Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 3 из 5IV. Zemsta
Zgiełkiem i wrzaskiem zabrzmiały komnaty, Głośna to radość, lecz radość nieszczera; Śmiech słychać! … śmiech to wymuszony świata Na bladych licach nigdy nie umiera. Śmiech ten jaśnieje jako kwiaty z płótna, Którymi błyszczy biesiadnika głowa; Ich postać wiecznie, wiecznie jednakowa, Wiecznie bez czucia, choć piękna, lecz smutna, Nigdy nie żyły i w nieba błękicie Nie odetchnęły – i nigdy nie zwiędną. Lecz któż by przeniósł takich kwiatów życie Nad jedną chwilę rozkoszy – choć błędną? Pan Brzezan smutny, milczący, ponury, Porzucił tłumu różnobarwne fale; Szedł do komnaty, gdzie ciemne marmury I wodotryski wychładzały salę. Okna posępne gotyckiej struktury, Przez okna księżyc pełnym blaskiem pada, Cisną się krzewy kwitnące jaśminu. Wokoło stoły z marmuru, bursztynu; A z ram złoconych niejedna twarz blada, Której wiekami ściemniały kolory, Twarz przodków patrzy smutna, nieruchoma. Chodził starosta, krok niepewny, skory26, Za nim się cienie kładły od księżyca; A gdy na niebo podniósł blade lica, Na twarzy była zgryzota widoma. W tłumie biesiadnym nowe słychać wrzaski; I zbiegł starosta do sali biesiady, Zawołał pazia, pomieszany, blady. – „Paziu mój! Paziu! Co znaczą te maski? Prawie półowę zajęli komnaty, Czoła zakryte i tatarskie szaty…” – „O panie! Twojej bojaźni nie dzielę, To jakaś szlachta zjechała kulikiem”. – „Nie są to, paziu, nie są przyjaciele! Szlachta by zaraz wpadła z hukiem, krzykiem, Zaraz by pełne obległa szklannice27, A oni milczą, kryją tajemnicę… Paziu, wybiegnij przez drzwi boczne sali, Niechaj odźwierny… Lecz cóż to? O Boże! Zwodowa wieża i zamek się pali! O zdrada! Bracia, kto mi dopomoże? Miecz mój i zbroja! Prędzej, paziu młody!” Już nie czas… Zewsząd tłumne pogan wrogi Biegną przez wielkie marmurowe wschody; Trupami sali zawalili progi, Ognie pożaru zażegli na gody. Lecz któż na czele roznieca pożogi? Któż tłumy pogan prowadzi do boju? Jestże ich wodzem? Baszą? Atamanem? Jakiś młodzieniec w muzułmańskim stroju, Czoło złocistym przysłonił turbanem I wiarę złotym księżycem naznaczył. Leci na czele i służbę pomija, Nikogo dotąd uderzyć nie raczył, Miecz jego w pochwach; on wzrokiem zabija. Już wpadł do sali, zaraz za nim w ślady Straszny wiatr zawył na ściany zamkowe, Światła zadrżały, zgasły, tylko blady Świecił się promień lamp, w alabastrowe Ukrytych głazy… Wpadł jak śmierci mara I wejście mnogą wartą zabezpiecza… Pan Brzezan z mieczem stał wobec Tatara… Lecz patrzcie! Patrzcie! Tatar dobył miecza; Patrzcie! O zgroza! To miecz dobrze znany! Nad emaliji28 zaćmionym lazurem Obraz Najświętszej Panny malowany I obraz krzyża – pod krzyżem, na dole, Herb, jakby srebrne księżyca półkole I gwiazda, nad nią hełm ze strusim piórem. Błysnęły szabli obrazy święcone I padł starosta na twarde granity, Zaśmiał się Tatar, śmiechem obudzone Zabrzmiało echo… Był to jęk kobiety29. Była to maska nieznana nikomu, Którą brylantów moc wielka pokrywa. Śmiech usłyszała i jakby od gromu Zadrzała, padła na głaz jak nieżywa; A Tatar przybiegł i padł na kolana. Cuci ją, węzły ścieśnione rozrywa; Twarz jego była straszna, obłąkana, Chwycił ją w dłonie, unosił przez ganki, Ona jak martwa była w jego dłoni; Z głowy różane pospadały wianki I włos się rozwiał pełny słodkiej woni, Rozwiany spływał aż do stóp Tatara. A strasznie bladą była twarz dziewicy. Budzi się – gdzież jest? – W zamkowej kaplicy, A przed nią postać jak przeszłości mara. Dokoła było i straszno, i ciemno, A księżyc mury oświecał kościoła. – „Tyż to mój luby? Tyż to jesteś ze mną? Zaklinam ciebie, zdejm zawoje z głowy! Niech cię obaczę – rysy twego czoła…” I zdjął Bielecki turban muślinowy, Anna spojrzała i padła omdlona. Znów po niej życia rozlały się ślady I znów po chwili ciężko przebudzona Rzekła: „O luby! Tak straszny! Tak blady! …” – „Ha! blady? – przerwał rycerz z dzikim śmiechem — Wszak zdradzam! …” – zamilkł – lecz ostatnie słowo, Trzykrotnie głośnym powtórzone echem, Przerwało ciszę kościoła grobową. A rycerz mówił: „Tak! Twarz moja blada! Z innąm cię twarzą w czas szczęśliwy witał, Ja zdradzam! Będęż jak róża rozkwitał? Na moim czole napisano – zdrada. Kraj cały we krwi… Wznieś na księżyc oczy, Patrz na te okna, na szkle malowidła. Gdy błyśnie słońce, ów anioł roztoczy Różane lica a srebrzyste skrzydła; Lecz szklisty obraz przejęty księżycem, Teraz do lekkiej widm podobny larwy30, Ciemniejszym patrzy i niepewnym licem, Smutną ma postać, obumarłe barwy: Inny jest człowiek, gdy o szczęściu marzy, Lecz gdy te same wzniosłe, piękne rysy Oświeci nieszczęść lampa, od tej twarzy Weselsze będą grobowe cyprysy. O luba moja! Po co te rozmowy? Luba! Chodź za mną wieść życie tułaczy! Chodź za wygnańcem potępionej głowy! Na twoim łonie dożyję siwizny, Siwizny nieszczęść, zdrady i rozpaczy”. — – „Mój ojciec!” – „Ojciec? … Ojciec przeklnie ciebie! I ty się lękasz? … Przeklnie! I cóż znaczy Przekleństwo ojca, braci lub ojczyzny? … Chodź w kraj daleki, tam będziesz jak w niebie, Znajdziesz tam łąki, gmachy, wonne gaje; Są ludzie – wszyscy przyjaciółmi memi31, Jest wszystko! Luba, czegoż tam nie staje? Luba! Jest wszystko! Wszystko! Prócz tej ziemi”.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/3pmBWESl","pageTitle":"Jan Bielecki (Juliusz Słowacki) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Jan Bielecki». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Jan Bielecki». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Juliusz Słowacki","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/3pmBWESl#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная поэзия","item":"https://bookra.app/genre/5213"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Jan Bielecki","item":"https://bookra.app/books/3pmBWESl"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/3pmBWESl","url":"https://bookra.app/books/3pmBWESl","name":"«Jan Bielecki». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Jan Bielecki». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/3pmBWESl#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/3pmBWESl#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7a76d0a9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3pmBWESl#work","name":"Jan Bielecki","url":"https://bookra.app/books/3pmBWESl","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7a76d0a9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная поэзия","литература 18 века"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/juliusz-slowacki/jan-bielecki-23551186/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e#person","name":"Juliusz Słowacki","url":"https://bookra.app/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная поэзия"},{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3pmBWESl#edition","url":"https://bookra.app/books/3pmBWESl","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/juliusz-slowacki/jan-bielecki-23551186/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Jan Bielecki»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/3pmBWESl","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763517,"shortId":"3pmBWESl","title":"Jan Bielecki","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7a76d0a9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Juliusz Słowacki","authors":[{"id":"b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e","displayName":"Juliusz Słowacki","protectedUrl":"/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5213,"title":"зарубежная поэзия","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5213"},{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763517","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763517","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763517","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763517","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763517","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763517"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763517","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763517","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763517","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763517"},"guestReaderUrl":"/books/3pmBWESl?page=3#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":3,"totalPages":5,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/3pmBWESl?page=2#reader-content","nextPageUrl":"/books/3pmBWESl?page=4#reader-content","progressLabel":"Страница 3 из 5","sections":[{"id":"content1:2","kind":"heading","text":"IV. Zemsta"},{"id":"content1:3","kind":"paragraph","text":"Zgiełkiem i wrzaskiem zabrzmiały komnaty, Głośna to radość, lecz radość nieszczera; Śmiech słychać! … śmiech to wymuszony świata Na bladych licach nigdy nie umiera. Śmiech ten jaśnieje jako kwiaty z płótna, Którymi błyszczy biesiadnika głowa; Ich postać wiecznie, wiecznie jednakowa, Wiecznie bez czucia, choć piękna, lecz smutna, Nigdy nie żyły i w nieba błękicie Nie odetchnęły – i nigdy nie zwiędną. Lecz któż by przeniósł takich kwiatów życie Nad jedną chwilę rozkoszy – choć błędną? Pan Brzezan smutny, milczący, ponury, Porzucił tłumu różnobarwne fale; Szedł do komnaty, gdzie ciemne marmury I wodotryski wychładzały salę. Okna posępne gotyckiej struktury, Przez okna księżyc pełnym blaskiem pada, Cisną się krzewy kwitnące jaśminu. Wokoło stoły z marmuru, bursztynu; A z ram złoconych niejedna twarz blada, Której wiekami ściemniały kolory, Twarz przodków patrzy smutna, nieruchoma. Chodził starosta, krok niepewny, skory26, Za nim się cienie kładły od księżyca; A gdy na niebo podniósł blade lica, Na twarzy była zgryzota widoma. W tłumie biesiadnym nowe słychać wrzaski; I zbiegł starosta do sali biesiady, Zawołał pazia, pomieszany, blady. – „Paziu mój! Paziu! Co znaczą te maski? Prawie półowę zajęli komnaty, Czoła zakryte i tatarskie szaty…” – „O panie! Twojej bojaźni nie dzielę, To jakaś szlachta zjechała kulikiem”. – „Nie są to, paziu, nie są przyjaciele! Szlachta by zaraz wpadła z hukiem, krzykiem, Zaraz by pełne obległa szklannice27, A oni milczą, kryją tajemnicę… Paziu, wybiegnij przez drzwi boczne sali, Niechaj odźwierny… Lecz cóż to? O Boże! Zwodowa wieża i zamek się pali! O zdrada! Bracia, kto mi dopomoże? Miecz mój i zbroja! Prędzej, paziu młody!” Już nie czas… Zewsząd tłumne pogan wrogi Biegną przez wielkie marmurowe wschody; Trupami sali zawalili progi, Ognie pożaru zażegli na gody. Lecz któż na czele roznieca pożogi? Któż tłumy pogan prowadzi do boju? Jestże ich wodzem? Baszą? Atamanem? Jakiś młodzieniec w muzułmańskim stroju, Czoło złocistym przysłonił turbanem I wiarę złotym księżycem naznaczył. Leci na czele i służbę pomija, Nikogo dotąd uderzyć nie raczył, Miecz jego w pochwach; on wzrokiem zabija. Już wpadł do sali, zaraz za nim w ślady Straszny wiatr zawył na ściany zamkowe, Światła zadrżały, zgasły, tylko blady Świecił się promień lamp, w alabastrowe Ukrytych głazy… Wpadł jak śmierci mara I wejście mnogą wartą zabezpiecza… Pan Brzezan z mieczem stał wobec Tatara… Lecz patrzcie! Patrzcie! Tatar dobył miecza; Patrzcie! O zgroza! To miecz dobrze znany! Nad emaliji28 zaćmionym lazurem Obraz Najświętszej Panny malowany I obraz krzyża – pod krzyżem, na dole, Herb, jakby srebrne księżyca półkole I gwiazda, nad nią hełm ze strusim piórem. Błysnęły szabli obrazy święcone I padł starosta na twarde granity, Zaśmiał się Tatar, śmiechem obudzone Zabrzmiało echo… Był to jęk kobiety29. Była to maska nieznana nikomu, Którą brylantów moc wielka pokrywa. Śmiech usłyszała i jakby od gromu Zadrzała, padła na głaz jak nieżywa; A Tatar przybiegł i padł na kolana. Cuci ją, węzły ścieśnione rozrywa; Twarz jego była straszna, obłąkana, Chwycił ją w dłonie, unosił przez ganki, Ona jak martwa była w jego dłoni; Z głowy różane pospadały wianki I włos się rozwiał pełny słodkiej woni, Rozwiany spływał aż do stóp Tatara. A strasznie bladą była twarz dziewicy. Budzi się – gdzież jest? – W zamkowej kaplicy, A przed nią postać jak przeszłości mara. Dokoła było i straszno, i ciemno, A księżyc mury oświecał kościoła. – „Tyż to mój luby? Tyż to jesteś ze mną? Zaklinam ciebie, zdejm zawoje z głowy! Niech cię obaczę – rysy twego czoła…” I zdjął Bielecki turban muślinowy, Anna spojrzała i padła omdlona. Znów po niej życia rozlały się ślady I znów po chwili ciężko przebudzona Rzekła: „O luby! Tak straszny! Tak blady! …” – „Ha! blady? – przerwał rycerz z dzikim śmiechem — Wszak zdradzam! …” – zamilkł – lecz ostatnie słowo, Trzykrotnie głośnym powtórzone echem, Przerwało ciszę kościoła grobową. A rycerz mówił: „Tak! Twarz moja blada! Z innąm cię twarzą w czas szczęśliwy witał, Ja zdradzam! Będęż jak róża rozkwitał? Na moim czole napisano – zdrada. Kraj cały we krwi… Wznieś na księżyc oczy, Patrz na te okna, na szkle malowidła. Gdy błyśnie słońce, ów anioł roztoczy Różane lica a srebrzyste skrzydła; Lecz szklisty obraz przejęty księżycem, Teraz do lekkiej widm podobny larwy30, Ciemniejszym patrzy i niepewnym licem, Smutną ma postać, obumarłe barwy: Inny jest człowiek, gdy o szczęściu marzy, Lecz gdy te same wzniosłe, piękne rysy Oświeci nieszczęść lampa, od tej twarzy Weselsze będą grobowe cyprysy. O luba moja! Po co te rozmowy? Luba! Chodź za mną wieść życie tułaczy! Chodź za wygnańcem potępionej głowy! Na twoim łonie dożyję siwizny, Siwizny nieszczęść, zdrady i rozpaczy”. — – „Mój ojciec!” – „Ojciec? … Ojciec przeklnie ciebie! I ty się lękasz? … Przeklnie! I cóż znaczy Przekleństwo ojca, braci lub ojczyzny? … Chodź w kraj daleki, tam będziesz jak w niebie, Znajdziesz tam łąki, gmachy, wonne gaje; Są ludzie – wszyscy przyjaciółmi memi31, Jest wszystko! Luba, czegoż tam nie staje? Luba! Jest wszystko! Wszystko! Prócz tej ziemi”."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Juliusz Słowacki Jan Bielecki","page":1,"pageUrl":"/books/3pmBWESl#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"I. Wyprawa nocna","page":1,"pageUrl":"/books/3pmBWESl#reader-content"},{"id":"content0:3:2","label":"II. Wesele","page":2,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=2#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"III. Bal maskowy","page":2,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=2#reader-content"},{"id":"content1:2:3","label":"IV. Zemsta","page":3,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:4","label":"V. Kościół wiejski","page":4,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:5","label":"1","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:5","label":"2","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:5","label":"3","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:5","label":"4","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:5","label":"5","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:5","label":"6","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:5","label":"7","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:5","label":"8","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:5","label":"9","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:5","label":"10","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:5","label":"11","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:5","label":"12","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:5","label":"13","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:5","label":"14","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:5","label":"15","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:5","label":"16","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:5","label":"17","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:5","label":"18","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:5","label":"19","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:5","label":"20","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:5","label":"21","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:5","label":"22","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:5","label":"23","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:5","label":"24","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:5","label":"25","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:5","label":"26","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:5","label":"27","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:5","label":"28","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:5","label":"29","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:5","label":"30","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:5","label":"31","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:5","label":"32","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:5","label":"33","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:5","label":"34","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:5","label":"35","page":5,"pageUrl":"/books/3pmBWESl?page=5#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":186839,"shortId":"2L7oiunF","title":"Орлеанская девственница","authorLine":"Николай Степанович Гумилев, Франсуа-Мари Аруэ Вольтер","primaryAuthorId":"cdac7627-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/87fe62c6-f757-4589-b9e5-123ad8e46a7c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2L7oiunF"},{"idCatalog":762188,"shortId":"3Hhycl1e","title":"Веселые нищие","authorLine":"Роберт Бернс, Петр Исаевич Вейнберг","primaryAuthorId":"a28881b3-e0b4-59ba-a5d1-0f617b52e60c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/4384b48d-0de2-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3Hhycl1e"},{"idCatalog":763955,"shortId":"2O7dumuj","title":"Трагедия в Бристоле","authorLine":"Виктор Петрович Буренин, Томас Чаттертон","primaryAuthorId":"3bc02472-1572-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/950022bd-5ed4-11e7-9bfb-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2O7dumuj"},{"idCatalog":792478,"shortId":"4SVrWzi0","title":"Песнь бедняка","authorLine":"Василий Степанович Курочкин, Роберт Бернс","primaryAuthorId":"d9c8f335-9d6e-11e5-9f4b-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/ddb87341-0d7e-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SVrWzi0"},{"idCatalog":791094,"shortId":"1kQZrVeS","title":"Прежде всего","authorLine":"Всеволод Дмитриевич Костомаров, Роберт Бернс","primaryAuthorId":"f87dbdea-0e5f-11e6-9c02-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/b0b550c5-0f5e-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1kQZrVeS"},{"idCatalog":788385,"shortId":"0WIQyMrD","title":"Иван Ерофеич Хлебное-зернышко","authorLine":"Роберт Бернс, Осип Иванович Сенковский","primaryAuthorId":"a28881b3-e0b4-59ba-a5d1-0f617b52e60c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5f23017e-0dbb-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0WIQyMrD"},{"idCatalog":786502,"shortId":"1VhIdF3I","title":"Филипп","authorLine":"Николай Степанович Курочкин, Витторио Альфьери","primaryAuthorId":"1fb78afb-3890-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2746096f-3890-11e1-aac2-5924aae99221/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1VhIdF3I"},{"idCatalog":790194,"shortId":"0U31xVIu","title":"Из кантаты «Веселые нищие»","authorLine":"Константин Дмитриевич Бальмонт, Роберт Бернс","primaryAuthorId":"b18393aa-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/96b6edbf-0f5f-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0U31xVIu"},{"idCatalog":791204,"shortId":"1Wtqx1m6","title":"К маргаритке, которую сам Поэт в 1786 году срезал плугом","authorLine":"Роберт Бернс","primaryAuthorId":"a28881b3-e0b4-59ba-a5d1-0f617b52e60c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/b489cfc1-0d76-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1Wtqx1m6"},{"idCatalog":763136,"shortId":"1eAIFjkc","title":"Maria. Poème d\u0026apos;Ukraine","authorLine":"Malczewski Antoni","primaryAuthorId":"27d70aa9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/667493ba-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1eAIFjkc"},{"idCatalog":764915,"shortId":"3qzgAO3d","title":"Ajudah","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/c0b8cc47-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3qzgAO3d"},{"idCatalog":764925,"shortId":"00JITKM7","title":"Bakczysaraj w nocy","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/c0d72035-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/00JITKM7"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":40,"totalPages":4,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}