Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Powieść dla dzieci autorstwa Janusza Korczaka, wydana po raz pierwszy w roku 1934, za pieniądze autora. Opowiada historię kilkuletniego chłopca, który zdołał wyćwiczyć w sobie umiejętność czarowania.Poza tym pozostaje jednak zwykłym dzieckiem, a swoje zdolności wykorzystuje głównie do psocenia i siania zamętu najpierw w szkole, a potem w całej Warszawie. Wkrótce musi stawić czoła konsekwencjom swoich działań: gdy dla odmiany postanowił zrobić coś pożytecznego i stworzył pałac na wiślanej wyspie, został zaatakowany przez wojsko jako osoba niebezpieczna dla porządku w kraju. W ten sposób zaczął się dla Kajtusia okres podróży zagranicznych, stanowiących zarazem jego drogę do dojrzałości. Kim nasz bohater zostanie u jej końca?
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 3 из 48Rozdział drugi
Skargi na Kajtusia – Blizny – Antoś czy Kajtuś? – Papierosy pali – Mysz koło pieca
Skargi i skargi na Kajtusia.
– Utrapienie z chłopakiem – wzdycha mama.
– Nie biłem, ale jak stracę cierpliwość – grozi ojciec.
– Dobrze mu z oczu patrzy – uśmiecha się babcia.
– Głowę ma dobrą – mówi ojciec.
– Do wszystkiego ciekawy – dodaje mama.
– W dziadka się wrodził – uśmiecha się babcia.
Mówi stróż, że z okna rzucił śledzia na głowę gospodarza domu.
Po pierwsze: wcale nie śledź, a tylko ogon śledzia.
Po drugie: nie na głowę, a na kapelusz.
Po trzecie: nie z okna, a przez poręcz schodów.
Po czwarte: nie Kajtuś, a inny chłopak.
W dodatku nie trafił – niezdara.
Powiada stróż, że pogasił światła na wszystkich schodach.
– Nieprawda. Wcale nie na wszystkich, a tylko w jednej sieni. Skąd stróż wie, że akurat ja? Może kto inny? Może kto jeszcze? Może dziewczynka zgasiła, a nie chłopiec? Może strażak zgasił? Są przecież w Warszawie strażacy.
Mówi stróż, że Kajtuś dzwoni i ucieka.
– Dzwonię, tak, ale w innych bramach. Nie w naszej. Raz dzwoniłem, dawno.
Bo chce wiedzieć, czy dzwonek nie zepsuty. Czasem z nudów. Czasem ze złości, że idzie do szkoły, a głupi dzwonek wisi sobie jak hrabia i nic nie robi.
– Wyrwał kamień, powyginał rynnę.
To już zupełnie kłamstwo.
Wie nawet, kto to zrobił.
– Ja sanki zbijałem, ale młotkiem, wcale nie kamieniem. A deskę oparłem o schowek, a nie o rynnę.
Ma świadka. Może przyprowadzić chłopca, który mu młotek pożyczył i deskę trzymał.
Znów przychodzą na skargę.
– Szybę stłukł. Kamień rzucił.
– Widziałem, jak uciekał. W psa rzucił.
– Nie w psa, a w kota. Nie kamień, a kawałek cegły. Zupełnie inny chłopak wybił szybę kamieniem. – Tylko uciekli razem.
– Dlaczego ta pani dobrze nie widzi?
A jeszcze przychodzi na skargę i każe płacić za szybę?
Bo wygląda tak, że już nikt nic złego, tylko wszystko Kajtuś.
Są przecież gorsi od niego.
„Jeżeli sam nie zrobił, to jeden z jego koleżków”.
Więc co? Za wszystkich ma odpowiadać czy tylko za siebie?
Do szkoły jeszcze nie chodził.
Poszedł kąpać się w rzece.
Ubranie zostawił na piasku.
Ano, pływa – potem wychodzi z wody. I widzi z daleka, jak uciekają łobuzy.
Wszystko zabrali: spodnie, buty, czapkę, nawet koszulę.
Pan się zlitował, owinął w swoją marynarkę i zaniósł Kajtusia do domu.
Złodzieje też są między chłopakami.
A Kajtuś nie ruszy cudzego. Brzydzi się złodzieja.
Miał tylko różne przygody.
Kiedy żyła Helenka, skakali ze schodów; z jednego, z dwóch, z trzech, z czterech i z pięciu.
Chciał pokazać, że skoczy bez trzymania za poręcz.
I pokazał: skoczył z pięciu schodków. Byłoby się udało, ale miał nowe buty… śliskie podeszwy…
Potem długo leżał w łóżku.
Teraz na głowie włosy mu w tym miejscu nie rosną.
Drugą bliznę ma Kajtuś na nodze, bo go pies rzeźnika pokąsał.
Bo mówili chłopcy, że pies się nie da pogłaskać.
– Spróbuję ostrożnie. Może się uda.
Spróbował ostrożnie. I nie udało się.
Założył się, że przeleci przed tramwajem.
– Możesz się przewrócić. Daj lepiej spokój.
– Czego się mam przewrócić?
Ale zakład nie został rozegrany. Motorniczy w porę zatrzymał, zahamował tramwaj; ale policjant przyprowadził Kajtusia do domu.
Zabronili mu cały tydzień na podwórko wychodzić.
Raz sam został w mieszkaniu.
Chciał zrobić niespodziankę: że porąbie drzewo siekierą.
To już trzecia blizna Kajtusia, na palcu lewej ręki.
A mogło być jeszcze gorzej. Bo znów w domu został. I chciał lampkę zapalić przed obrazem.
Zapaliła się firanka. Ale akurat babcia weszła i ogień zgasiła.
Już taką ma Kajtuś naturę, że musi widzieć, wiedzieć, a potem sam spróbować.
Opowiedziała mu mama bajkę o Ali Babie.
Ali Baba był to wódz rozbójników.
Arabski zbójca. Czterdziestu ich było. Ali Baba dowódca – herszt.
Mieli zbójcy w lesie piwnicę. Nazywała się ta piwnica – Sezam. Tam chowali skarby zrabowane. Tam worki z dukatami13 i złoto, i drogie kamienie, i brylanty.
Do piwnicy prowadzą tajemnicze drzwi.
Jeżeli powiedzieć: „Sezamie, otwórz się!”, drzwi same się otwierają.
Leży Kajtuś w łóżku i myśli o skarbach ukrytych.
– Czy są skarby prawdziwe?
Bo gdy mu mama i babcia dobrze nie wytłumaczą, chce sprawdzić u ojca.
– Są skarby – mówi ojciec. – Były wojny na ziemiach naszych. Nieprzyjaciel palił i rabował, a ludzie zakopywali, co cenne. Nawet niedawno pisali w gazetach, że w polu znaleźli garnek z monetami.
Mówi ojciec, że minister drukuje papierowe pieniądze, bo złoto za ciężkie do noszenia: więc sztaby złota leżą schowane w piwnicach.
Tego Kajtuś nie zrozumiał dobrze, bo było za trudne. A może był wtedy śpiący.
Dobrze. Idzie z babcią do piwnicy po węgiel.
Schodzi się pod ziemię. A tam drzwi i długi korytarz. A tam różne małe drzwi, do każdej piwnicy osobno.
Babcia zapaliła świecę. Idą. A w kącie korytarza stoi beczka.
Schował się Kajtuś za beczkę.
Babcia wzięła węgiel do kubełka i wychodzi. A Kajtusia nie ma.
Gdzie się chłopak podział?
A on przykucnął za beczką i czeka cicho.
Myśli babcia: „Pewnie już na podwórku”. I zamknęła piwnicę na kłódkę.
Został Kajtuś w ciemnym korytarzu. Ale się nie boi. Myśli, czy aby uradzi14 ciężką sztabę złota.
Namacał pierwsze drzwi i mówi:
Nic. Namacał drugie drzwi:
Kręci się, szuka. Już nawet nie wie, gdzie jest. Sam jeden tak błądzi. Ciemno, cicho.
Ale zaczął płakać. Przestraszył się dopiero.
Bo może duchy albo szczury?
Mały był. Do szkoły jeszcze nie chodził.
Krzyczy, wali ręką w ścianę.
Myśli, że już się nie wydostanie.
I naprawdę mógł długo siedzieć, bo babcia go nie szukała. Bo czy to pierwszy raz Kajtuś na ulicę albo gdzie do sąsiadów?
A na schodach ludzie nie słyszą, bo stukają butami. I Kajtuś stoi nie przy drzwiach, a na końcu, gdzieś koło beczki.
Ale listonosz przyszedł i w torbie listy układa. Stoi w sieni. Usłyszał. Słucha. Co to? Ktoś tam w piwnicy zamknięty.
– Dlaczego nie odezwałeś się, kiedy cię babcia wołała? Dlaczego za beczkę wlazłeś?
Nacierpiał się. A jeszcze go wyśmieją.
Oj, Antoś, Antoś. Zawsze jakieś figle.
Prawdziwe imię Kajtusia jest Antoś. Tak nazywają go w domu.
Kajtusiem został na podwórku między chłopakami.
Bo stoi raz przed bramą i pali papierosa.
Pociągnie i dmucha, pociągnie i dmucha.
A stara się, żeby dużo dymu było. Bo zapłacił pięć groszy, więc chce, żeby było ładnie.
Mógł kupić czekoladkę, ale papieros ciekawszy.
A ulicą przechodzi żołnierz.
Zatrzymał się, patrzy, śmieje się.
– No! Mały taki Kajtuś, a kurzy jak stary.
Zawstydził się Antoś i obraził.
Źli byli, że nie dał pociągnąć. Sami bali się palić, ale zazdrościli.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/0bgoxfuc","pageTitle":"Kajtuś Czarodziej (Януш Корчак) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Kajtuś Czarodziej». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Kajtuś Czarodziej». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Януш Корчак","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/0bgoxfuc#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 20 века","item":"https://bookra.app/genre/5304"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Kajtuś Czarodziej","item":"https://bookra.app/books/0bgoxfuc"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/0bgoxfuc","url":"https://bookra.app/books/0bgoxfuc","name":"«Kajtuś Czarodziej». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Kajtuś Czarodziej». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/0bgoxfuc#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/0bgoxfuc#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd8318d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0bgoxfuc#work","name":"Kajtuś Czarodziej","url":"https://bookra.app/books/0bgoxfuc","description":"Powieść dla dzieci autorstwa Janusza Korczaka, wydana po raz pierwszy w roku 1934, za pieniądze autora. Opowiada historię kilkuletniego chłopca, który zdołał wyćwiczyć w sobie umiejętność czarowania.Poza tym pozostaje jednak zwykłym dzieckiem, a swoje zdolności wykorzystuje głównie do psocenia i siania zamętu najpierw w szkole, a potem w całej Warszawie. Wkrótce musi stawić czoła konsekwencjom swoich działań: gdy dla odmiany postanowił zrobić coś pożytecznego i stworzył pałac na wiślanej wyspie, został zaatakowany przez wojsko jako osoba niebezpieczna dla porządku w kraju. W ten sposób zaczął się dla Kajtusia okres podróży zagranicznych, stanowiących zarazem jego drogę do dojrzałości. Kim nasz bohater zostanie u jej końca?","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd8318d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 20 века","мифы / легенды / эпос"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/yanush-korchak/kajtus-czarodziej-23539930/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322#person","name":"Януш Корчак","url":"https://bookra.app/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D1%80%D1%87%D0%B0%D0%BA%2C_%D0%AF%D0%BD%D1%83%D1%88","https://www.wikidata.org/wiki/Q152441"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 20 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0bgoxfuc#edition","url":"https://bookra.app/books/0bgoxfuc","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/yanush-korchak/kajtus-czarodziej-23539930/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Kajtuś Czarodziej»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/0bgoxfuc","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762844,"shortId":"0bgoxfuc","title":"Kajtuś Czarodziej","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd8318d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Powieść dla dzieci autorstwa Janusza Korczaka, wydana po raz pierwszy w roku 1934, za pieniądze autora. Opowiada historię kilkuletniego chłopca, który zdołał wyćwiczyć w sobie umiejętność czarowania.Poza tym pozostaje jednak zwykłym dzieckiem, a swoje zdolności wykorzystuje głównie do psocenia i siania zamętu najpierw w szkole, a potem w całej Warszawie. Wkrótce musi stawić czoła konsekwencjom swoich działań: gdy dla odmiany postanowił zrobić coś pożytecznego i stworzył pałac na wiślanej wyspie, został zaatakowany przez wojsko jako osoba niebezpieczna dla porządku w kraju. W ten sposób zaczął się dla Kajtusia okres podróży zagranicznych, stanowiących zarazem jego drogę do dojrzałości. Kim nasz bohater zostanie u jej końca?","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Януш Корчак","authors":[{"id":"c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","displayName":"Януш Корчак","protectedUrl":"/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D1%80%D1%87%D0%B0%D0%BA%2C_%D0%AF%D0%BD%D1%83%D1%88","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q152441"}],"genres":[{"id":5304,"title":"литература 20 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5304"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762844","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762844","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762844","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762844","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762844","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762844"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762844","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762844","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762844","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762844"},"guestReaderUrl":"/books/0bgoxfuc?page=3#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":3,"totalPages":48,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=2#reader-content","nextPageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=4#reader-content","progressLabel":"Страница 3 из 48","sections":[{"id":"content1:0","kind":"heading","text":"Rozdział drugi"},{"id":"content1:1","kind":"paragraph","text":"Skargi na Kajtusia – Blizny – Antoś czy Kajtuś? – Papierosy pali – Mysz koło pieca"},{"id":"content1:2","kind":"paragraph","text":"Skargi i skargi na Kajtusia."},{"id":"content1:3","kind":"paragraph","text":"– Utrapienie z chłopakiem – wzdycha mama."},{"id":"content1:4","kind":"paragraph","text":"– Nie biłem, ale jak stracę cierpliwość – grozi ojciec."},{"id":"content1:5","kind":"paragraph","text":"– Dobrze mu z oczu patrzy – uśmiecha się babcia."},{"id":"content1:6","kind":"paragraph","text":"– Głowę ma dobrą – mówi ojciec."},{"id":"content1:7","kind":"paragraph","text":"– Do wszystkiego ciekawy – dodaje mama."},{"id":"content1:8","kind":"paragraph","text":"– W dziadka się wrodził – uśmiecha się babcia."},{"id":"content1:9","kind":"paragraph","text":"Skargi i skargi."},{"id":"content1:10","kind":"paragraph","text":"Mówi stróż, że z okna rzucił śledzia na głowę gospodarza domu."},{"id":"content1:11","kind":"paragraph","text":"– Rzuciłeś?"},{"id":"content1:12","kind":"paragraph","text":"– Nieprawda."},{"id":"content1:13","kind":"paragraph","text":"Po pierwsze: wcale nie śledź, a tylko ogon śledzia."},{"id":"content1:14","kind":"paragraph","text":"Po drugie: nie na głowę, a na kapelusz."},{"id":"content1:15","kind":"paragraph","text":"Po trzecie: nie z okna, a przez poręcz schodów."},{"id":"content1:16","kind":"paragraph","text":"Po czwarte: nie Kajtuś, a inny chłopak."},{"id":"content1:17","kind":"paragraph","text":"W dodatku nie trafił – niezdara."},{"id":"content1:18","kind":"paragraph","text":"Powiada stróż, że pogasił światła na wszystkich schodach."},{"id":"content1:19","kind":"paragraph","text":"– Nieprawda. Wcale nie na wszystkich, a tylko w jednej sieni. Skąd stróż wie, że akurat ja? Może kto inny? Może kto jeszcze? Może dziewczynka zgasiła, a nie chłopiec? Może strażak zgasił? Są przecież w Warszawie strażacy."},{"id":"content1:20","kind":"paragraph","text":"Mówi stróż, że Kajtuś dzwoni i ucieka."},{"id":"content1:21","kind":"paragraph","text":"– Dzwonię, tak, ale w innych bramach. Nie w naszej. Raz dzwoniłem, dawno."},{"id":"content1:22","kind":"paragraph","text":"– Dlaczego dzwonisz?"},{"id":"content1:23","kind":"paragraph","text":"– Tak jakoś."},{"id":"content1:24","kind":"paragraph","text":"Bo chce wiedzieć, czy dzwonek nie zepsuty. Czasem z nudów. Czasem ze złości, że idzie do szkoły, a głupi dzwonek wisi sobie jak hrabia i nic nie robi."},{"id":"content1:25","kind":"paragraph","text":"Mówi stróż:"},{"id":"content1:26","kind":"paragraph","text":"– Wyrwał kamień, powyginał rynnę."},{"id":"content1:27","kind":"paragraph","text":"To już zupełnie kłamstwo."},{"id":"content1:28","kind":"paragraph","text":"Wie nawet, kto to zrobił."},{"id":"content1:29","kind":"paragraph","text":"– Ja sanki zbijałem, ale młotkiem, wcale nie kamieniem. A deskę oparłem o schowek, a nie o rynnę."},{"id":"content1:30","kind":"paragraph","text":"Ma świadka. Może przyprowadzić chłopca, który mu młotek pożyczył i deskę trzymał."},{"id":"content1:31","kind":"paragraph","text":"Znów przychodzą na skargę."},{"id":"content1:32","kind":"paragraph","text":"– Szybę stłukł. Kamień rzucił."},{"id":"content1:33","kind":"paragraph","text":"– Widziałem, jak uciekał. W psa rzucił."},{"id":"content1:34","kind":"paragraph","text":"– Nie w psa, a w kota. Nie kamień, a kawałek cegły. Zupełnie inny chłopak wybił szybę kamieniem. – Tylko uciekli razem."},{"id":"content1:35","kind":"paragraph","text":"Wie kto, ale nie powie."},{"id":"content1:36","kind":"paragraph","text":"– Dlaczego ta pani dobrze nie widzi?"},{"id":"content1:37","kind":"paragraph","text":"A jeszcze przychodzi na skargę i każe płacić za szybę?"},{"id":"content1:38","kind":"paragraph","text":"Bo wygląda tak, że już nikt nic złego, tylko wszystko Kajtuś."},{"id":"content1:39","kind":"paragraph","text":"Są przecież gorsi od niego."},{"id":"content1:40","kind":"paragraph","text":"Mówią:"},{"id":"content1:41","kind":"paragraph","text":"„Jeżeli sam nie zrobił, to jeden z jego koleżków”."},{"id":"content1:42","kind":"paragraph","text":"Więc co? Za wszystkich ma odpowiadać czy tylko za siebie?"},{"id":"content1:43","kind":"paragraph","text":"Był mały."},{"id":"content1:44","kind":"paragraph","text":"Do szkoły jeszcze nie chodził."},{"id":"content1:45","kind":"paragraph","text":"Poszedł kąpać się w rzece."},{"id":"content1:46","kind":"paragraph","text":"Ubranie zostawił na piasku."},{"id":"content1:47","kind":"paragraph","text":"Ano, pływa – potem wychodzi z wody. I widzi z daleka, jak uciekają łobuzy."},{"id":"content1:48","kind":"paragraph","text":"Wszystko zabrali: spodnie, buty, czapkę, nawet koszulę."},{"id":"content1:49","kind":"paragraph","text":"Pan się zlitował, owinął w swoją marynarkę i zaniósł Kajtusia do domu."},{"id":"content1:50","kind":"paragraph","text":"I była awantura, że no."},{"id":"content1:51","kind":"paragraph","text":"Złodzieje też są między chłopakami."},{"id":"content1:52","kind":"paragraph","text":"A Kajtuś nie ruszy cudzego. Brzydzi się złodzieja."},{"id":"content1:53","kind":"paragraph","text":"Miał tylko różne przygody."},{"id":"content1:54","kind":"paragraph","text":"Kiedy żyła Helenka, skakali ze schodów; z jednego, z dwóch, z trzech, z czterech i z pięciu."},{"id":"content1:55","kind":"paragraph","text":"Chciał pokazać, że skoczy bez trzymania za poręcz."},{"id":"content1:56","kind":"paragraph","text":"I pokazał: skoczył z pięciu schodków. Byłoby się udało, ale miał nowe buty… śliskie podeszwy…"},{"id":"content1:57","kind":"paragraph","text":"Potem długo leżał w łóżku."},{"id":"content1:58","kind":"paragraph","text":"Teraz na głowie włosy mu w tym miejscu nie rosną."},{"id":"content1:59","kind":"paragraph","text":"To się nazywa blizna."},{"id":"content1:60","kind":"paragraph","text":"Drugą bliznę ma Kajtuś na nodze, bo go pies rzeźnika pokąsał."},{"id":"content1:61","kind":"paragraph","text":"Bo mówili chłopcy, że pies się nie da pogłaskać."},{"id":"content1:62","kind":"paragraph","text":"– Zły pies."},{"id":"content1:63","kind":"paragraph","text":"– Spróbuję ostrożnie. Może się uda."},{"id":"content1:64","kind":"paragraph","text":"Spróbował ostrożnie. I nie udało się."},{"id":"content1:65","kind":"paragraph","text":"Założył się, że przeleci przed tramwajem."},{"id":"content1:66","kind":"paragraph","text":"– Możesz się przewrócić. Daj lepiej spokój."},{"id":"content1:67","kind":"paragraph","text":"– Czego się mam przewrócić?"},{"id":"content1:68","kind":"paragraph","text":"– Nie zdążysz."},{"id":"content1:69","kind":"paragraph","text":"– To się załóż."},{"id":"content1:70","kind":"paragraph","text":"Ale zakład nie został rozegrany. Motorniczy w porę zatrzymał, zahamował tramwaj; ale policjant przyprowadził Kajtusia do domu."},{"id":"content1:71","kind":"paragraph","text":"Zabronili mu cały tydzień na podwórko wychodzić."},{"id":"content1:72","kind":"paragraph","text":"Raz sam został w mieszkaniu."},{"id":"content1:73","kind":"paragraph","text":"Chciał zrobić niespodziankę: że porąbie drzewo siekierą."},{"id":"content1:74","kind":"paragraph","text":"I też się nie udało."},{"id":"content1:75","kind":"paragraph","text":"To już trzecia blizna Kajtusia, na palcu lewej ręki."},{"id":"content1:76","kind":"paragraph","text":"A mogło być jeszcze gorzej. Bo znów w domu został. I chciał lampkę zapalić przed obrazem."},{"id":"content1:77","kind":"paragraph","text":"Zapaliła się firanka. Ale akurat babcia weszła i ogień zgasiła."},{"id":"content1:78","kind":"paragraph","text":"Już taką ma Kajtuś naturę, że musi widzieć, wiedzieć, a potem sam spróbować."},{"id":"content1:79","kind":"paragraph","text":"Opowiedziała mu mama bajkę o Ali Babie."},{"id":"content1:80","kind":"paragraph","text":"Ali Baba był to wódz rozbójników."},{"id":"content1:81","kind":"paragraph","text":"Arabski zbójca. Czterdziestu ich było. Ali Baba dowódca – herszt."},{"id":"content1:82","kind":"paragraph","text":"Mieli zbójcy w lesie piwnicę. Nazywała się ta piwnica – Sezam. Tam chowali skarby zrabowane. Tam worki z dukatami13 i złoto, i drogie kamienie, i brylanty."},{"id":"content1:83","kind":"paragraph","text":"Do piwnicy prowadzą tajemnicze drzwi."},{"id":"content1:84","kind":"paragraph","text":"Jeżeli powiedzieć: „Sezamie, otwórz się!”, drzwi same się otwierają."},{"id":"content1:85","kind":"paragraph","text":"Bajka bardzo ciekawa."},{"id":"content1:86","kind":"paragraph","text":"Ano."},{"id":"content1:87","kind":"paragraph","text":"Leży Kajtuś w łóżku i myśli o skarbach ukrytych."},{"id":"content1:88","kind":"paragraph","text":"Aż potem pyta się ojca:"},{"id":"content1:89","kind":"paragraph","text":"– Czy są skarby prawdziwe?"},{"id":"content1:90","kind":"paragraph","text":"Nie w bajce, a naprawdę."},{"id":"content1:91","kind":"paragraph","text":"Bo gdy mu mama i babcia dobrze nie wytłumaczą, chce sprawdzić u ojca."},{"id":"content1:92","kind":"paragraph","text":"– Są skarby – mówi ojciec. – Były wojny na ziemiach naszych. Nieprzyjaciel palił i rabował, a ludzie zakopywali, co cenne. Nawet niedawno pisali w gazetach, że w polu znaleźli garnek z monetami."},{"id":"content1:93","kind":"paragraph","text":"Mówi ojciec, że minister drukuje papierowe pieniądze, bo złoto za ciężkie do noszenia: więc sztaby złota leżą schowane w piwnicach."},{"id":"content1:94","kind":"paragraph","text":"Tego Kajtuś nie zrozumiał dobrze, bo było za trudne. A może był wtedy śpiący."},{"id":"content1:95","kind":"paragraph","text":"– No, trzeba spróbować."},{"id":"content1:96","kind":"paragraph","text":"Dobrze. Idzie z babcią do piwnicy po węgiel."},{"id":"content1:97","kind":"paragraph","text":"Schodzi się pod ziemię. A tam drzwi i długi korytarz. A tam różne małe drzwi, do każdej piwnicy osobno."},{"id":"content1:98","kind":"paragraph","text":"Babcia zapaliła świecę. Idą. A w kącie korytarza stoi beczka."},{"id":"content1:99","kind":"paragraph","text":"Schował się Kajtuś za beczkę."},{"id":"content1:100","kind":"paragraph","text":"Babcia wzięła węgiel do kubełka i wychodzi. A Kajtusia nie ma."},{"id":"content1:101","kind":"paragraph","text":"Woła babcia:"},{"id":"content1:102","kind":"paragraph","text":"– Antoś, Antoś!"},{"id":"content1:103","kind":"paragraph","text":"Gdzie się chłopak podział?"},{"id":"content1:104","kind":"paragraph","text":"A on przykucnął za beczką i czeka cicho."},{"id":"content1:105","kind":"paragraph","text":"Myśli babcia: „Pewnie już na podwórku”. I zamknęła piwnicę na kłódkę."},{"id":"content1:106","kind":"paragraph","text":"Został Kajtuś w ciemnym korytarzu. Ale się nie boi. Myśli, czy aby uradzi14 ciężką sztabę złota."},{"id":"content1:107","kind":"paragraph","text":"Szuka w beczce: pusta."},{"id":"content1:108","kind":"paragraph","text":"Namacał pierwsze drzwi i mówi:"},{"id":"content1:109","kind":"paragraph","text":"– Otwórz się, Sezamie."},{"id":"content1:110","kind":"paragraph","text":"Nic. Namacał drugie drzwi:"},{"id":"content1:111","kind":"paragraph","text":"– Otwórz się, Sezamie."},{"id":"content1:112","kind":"paragraph","text":"Znów nic."},{"id":"content1:113","kind":"paragraph","text":"Idzie, wraca. Ciemno."},{"id":"content1:114","kind":"paragraph","text":"Kręci się, szuka. Już nawet nie wie, gdzie jest. Sam jeden tak błądzi. Ciemno, cicho."},{"id":"content1:115","kind":"paragraph","text":"– Sezamie, otwórz się."},{"id":"content1:116","kind":"paragraph","text":"Ale zaczął płakać. Przestraszył się dopiero."},{"id":"content1:117","kind":"paragraph","text":"Bo może duchy albo szczury?"},{"id":"content1:118","kind":"paragraph","text":"Mały był. Do szkoły jeszcze nie chodził."},{"id":"content1:119","kind":"paragraph","text":"Krzyczy, wali ręką w ścianę."},{"id":"content1:120","kind":"paragraph","text":"Myśli, że już się nie wydostanie."},{"id":"content1:121","kind":"paragraph","text":"– Mamo, babciu! …"},{"id":"content1:122","kind":"paragraph","text":"I naprawdę mógł długo siedzieć, bo babcia go nie szukała. Bo czy to pierwszy raz Kajtuś na ulicę albo gdzie do sąsiadów?"},{"id":"content1:123","kind":"paragraph","text":"Już mu głosu zabrakło."},{"id":"content1:124","kind":"paragraph","text":"– Babciu, tatku, mamo!"},{"id":"content1:125","kind":"paragraph","text":"A na schodach ludzie nie słyszą, bo stukają butami. I Kajtuś stoi nie przy drzwiach, a na końcu, gdzieś koło beczki."},{"id":"content1:126","kind":"paragraph","text":"Ale listonosz przyszedł i w torbie listy układa. Stoi w sieni. Usłyszał. Słucha. Co to? Ktoś tam w piwnicy zamknięty."},{"id":"content1:127","kind":"paragraph","text":"Dzieciak chyba."},{"id":"content1:128","kind":"paragraph","text":"Zawołał."},{"id":"content1:129","kind":"paragraph","text":"Pytają się:"},{"id":"content1:130","kind":"paragraph","text":"– Dlaczego nie odezwałeś się, kiedy cię babcia wołała? Dlaczego za beczkę wlazłeś?"},{"id":"content1:131","kind":"paragraph","text":"Nie odpowiada."},{"id":"content1:132","kind":"paragraph","text":"Nie, żeby się kary bał."},{"id":"content1:133","kind":"paragraph","text":"Nie chce."},{"id":"content1:134","kind":"paragraph","text":"Nacierpiał się. A jeszcze go wyśmieją."},{"id":"content1:135","kind":"paragraph","text":"Oj, Antoś, Antoś. Zawsze jakieś figle."},{"id":"content1:136","kind":"paragraph","text":"Prawdziwe imię Kajtusia jest Antoś. Tak nazywają go w domu."},{"id":"content1:137","kind":"paragraph","text":"Kajtusiem został na podwórku między chłopakami."},{"id":"content1:138","kind":"paragraph","text":"Bo stoi raz przed bramą i pali papierosa."},{"id":"content1:139","kind":"paragraph","text":"Pociągnie i dmucha, pociągnie i dmucha."},{"id":"content1:140","kind":"paragraph","text":"A stara się, żeby dużo dymu było. Bo zapłacił pięć groszy, więc chce, żeby było ładnie."},{"id":"content1:141","kind":"paragraph","text":"Mógł kupić czekoladkę, ale papieros ciekawszy."},{"id":"content1:142","kind":"paragraph","text":"A ulicą przechodzi żołnierz."},{"id":"content1:143","kind":"paragraph","text":"Zatrzymał się, patrzy, śmieje się."},{"id":"content1:144","kind":"paragraph","text":"Mówi:"},{"id":"content1:145","kind":"paragraph","text":"– No! Mały taki Kajtuś, a kurzy jak stary."},{"id":"content1:146","kind":"paragraph","text":"– Więc co?"},{"id":"content1:147","kind":"paragraph","text":"Zawstydził się Antoś i obraził."},{"id":"content1:148","kind":"paragraph","text":"A chłopcy zaraz:"},{"id":"content1:149","kind":"paragraph","text":"– Kajtuś, mały Kajtuś!"},{"id":"content1:150","kind":"paragraph","text":"Źli byli, że nie dał pociągnąć. Sami bali się palić, ale zazdrościli."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Janusz Korczak Kajtuś Czarodziej","page":1,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Rozdział pierwszy","page":1,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc#reader-content"},{"id":"content1:0:3","label":"Rozdział drugi","page":3,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:4","label":"Rozdział trzeci","page":4,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=4#reader-content"},{"id":"content3:0:6","label":"Rozdział czwarty","page":6,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=6#reader-content"},{"id":"content4:0:9","label":"Rozdział piąty","page":9,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=9#reader-content"},{"id":"content5:0:11","label":"Rozdział szósty","page":11,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=11#reader-content"},{"id":"content6:0:13","label":"Rozdział siódmy","page":13,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=13#reader-content"},{"id":"content7:0:15","label":"Rozdział ósmy","page":15,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=15#reader-content"},{"id":"content8:0:17","label":"Rozdział dziewiąty","page":17,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=17#reader-content"},{"id":"content8:123:18","label":"„CZY RZĄD USPOKOI SZALEŃCA?”","page":18,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=18#reader-content"},{"id":"content8:124:18","label":"„ARESZTOWANIE SZAJKI SZPIEGOWSKIEJ”","page":18,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=18#reader-content"},{"id":"content8:125:18","label":"„OMAL NIE KATASTROFA KOLEJOWA Z POWODU PRZESUNIĘCIA ZEGARÓW”","page":18,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=18#reader-content"},{"id":"content8:126:18","label":"„DZIELNY DRÓŻNIK KOLEJOWY I ODWAŻNY MASZYNISTA POCIĄGU ZAPOBIEGLI KATASTROFIE”","page":18,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=18#reader-content"},{"id":"content8:128:18","label":"„LISTA OFIAR PODCZAS PRÓBY WYSADZENIA MOSTU W POWIETRZE”","page":18,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=18#reader-content"},{"id":"content8:130:18","label":"„TAJEMNICZY PACJENT SZPITALA DLA DZIECI”","page":18,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=18#reader-content"},{"id":"content9:0:19","label":"Rozdział dziesiąty","page":19,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=19#reader-content"},{"id":"content10:0:21","label":"Rozdział jedenasty","page":21,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=21#reader-content"},{"id":"content11:0:24","label":"Rozdział dwunasty","page":24,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=24#reader-content"},{"id":"content12:0:26","label":"Rozdział trzynasty","page":26,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=26#reader-content"},{"id":"content13:0:28","label":"Rozdział czternasty","page":28,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=28#reader-content"},{"id":"content14:0:31","label":"Rozdział piętnasty","page":31,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=31#reader-content"},{"id":"content15:0:33","label":"Rozdział szesnasty","page":33,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=33#reader-content"},{"id":"content16:0:36","label":"Rozdział siedemnasty","page":36,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=36#reader-content"},{"id":"content17:0:38","label":"Rozdział osiemnasty","page":38,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=38#reader-content"},{"id":"content17:30:39","label":". . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .","page":39,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=39#reader-content"},{"id":"content17:157:40","label":". . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .","page":40,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=40#reader-content"},{"id":"content18:0:40","label":"Rozdział dziewiętnasty","page":40,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=40#reader-content"},{"id":"content19:0:43","label":"Rozdział dwudziesty","page":43,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=43#reader-content"},{"id":"content20:0:45","label":"Dedykacja","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:45","label":"1","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:45","label":"2","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:45","label":"3","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:45","label":"4","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:45","label":"5","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:45","label":"6","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:45","label":"7","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:45","label":"8","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:45","label":"9","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:45","label":"10","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:45","label":"11","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:45","label":"12","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:45","label":"13","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:45","label":"14","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:45","label":"15","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:45","label":"16","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:45","label":"17","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:45","label":"18","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:45","label":"19","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:45","label":"20","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:45","label":"21","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:45","label":"22","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:45","label":"23","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:45","label":"24","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:45","label":"25","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:45","label":"26","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:45","label":"27","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:45","label":"28","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:45","label":"29","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:45","label":"30","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:45","label":"31","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:45","label":"32","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:45","label":"33","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:45","label":"34","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:45","label":"35","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:45","label":"36","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:45","label":"37","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:45","label":"38","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:45","label":"39","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:45","label":"40","page":45,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:46","label":"41","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:46","label":"42","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:46","label":"43","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:46","label":"44","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:46","label":"45","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:46","label":"46","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:46","label":"47","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:46","label":"48","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:46","label":"49","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:46","label":"50","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:46","label":"51","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:46","label":"52","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:46","label":"53","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:46","label":"54","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:46","label":"55","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:46","label":"56","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:46","label":"57","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:46","label":"58","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:46","label":"59","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:46","label":"60","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:46","label":"61","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:46","label":"62","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:46","label":"63","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:46","label":"64","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:46","label":"65","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:46","label":"66","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:46","label":"67","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:46","label":"68","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:46","label":"69","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:46","label":"70","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:46","label":"71","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:46","label":"72","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:46","label":"73","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:46","label":"74","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:46","label":"75","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:46","label":"76","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:46","label":"77","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:46","label":"78","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:46","label":"79","page":46,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:47","label":"80","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:47","label":"81","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:47","label":"82","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:47","label":"83","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:47","label":"84","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:47","label":"85","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:47","label":"86","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:47","label":"87","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:47","label":"88","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:47","label":"89","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:267:47","label":"90","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:270:47","label":"91","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:273:47","label":"92","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:276:47","label":"93","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:279:47","label":"94","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:282:47","label":"95","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:285:47","label":"96","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:288:47","label":"97","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:291:47","label":"98","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:294:47","label":"99","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:297:47","label":"100","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:300:47","label":"101","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:303:47","label":"102","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:306:47","label":"103","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:309:47","label":"104","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:312:47","label":"105","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:315:47","label":"106","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:318:47","label":"107","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:321:47","label":"108","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:324:47","label":"109","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:327:47","label":"110","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:330:47","label":"111","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:333:47","label":"112","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:336:47","label":"113","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:339:47","label":"114","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:342:47","label":"115","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:345:47","label":"116","page":47,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:348:48","label":"117","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:351:48","label":"118","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:354:48","label":"119","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:357:48","label":"120","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:360:48","label":"121","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:363:48","label":"122","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:366:48","label":"123","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:369:48","label":"124","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:372:48","label":"125","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:375:48","label":"126","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:378:48","label":"127","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:381:48","label":"128","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:384:48","label":"129","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:387:48","label":"130","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:390:48","label":"131","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:393:48","label":"132","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:396:48","label":"133","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:399:48","label":"134","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:402:48","label":"135","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:405:48","label":"136","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:408:48","label":"137","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:411:48","label":"138","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:414:48","label":"139","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:417:48","label":"140","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:420:48","label":"141","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:423:48","label":"142","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:426:48","label":"143","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:429:48","label":"144","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:432:48","label":"145","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:435:48","label":"146","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:438:48","label":"147","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"},{"id":"contentnotes0:441:48","label":"148","page":48,"pageUrl":"/books/0bgoxfuc?page=48#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":9484,"shortId":"3iCzIRNm","title":"Книга вымышленных существ","authorLine":"Хорхе Луис Борхес, Маргарита Герреро, Евгения Михайловна Лысенко","primaryAuthorId":"34b0a9d2-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/4a1c490e-4a51-11e5-87ef-0025905a06ea/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3iCzIRNm"},{"idCatalog":762141,"shortId":"3DOSbK2h","title":"Jak skończyć z piekłem kobiet?","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/405b818d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3DOSbK2h"},{"idCatalog":762161,"shortId":"3ZcXAsY7","title":"Słowa cienkie i grube","authorLine":"Tadeusz Boy-Żeleński","primaryAuthorId":"215e1a10-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/417e7708-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3ZcXAsY7"},{"idCatalog":762217,"shortId":"33hvxONz","title":"Historia żółtej ciżemki","authorLine":"Domańska Antonina","primaryAuthorId":"1c3eec6d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/45d0ec7d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/33hvxONz"},{"idCatalog":762840,"shortId":"3BeMwBfG","title":"Bankructwo małego Dżeka","authorLine":"Януш Корчак","primaryAuthorId":"c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd0b96a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3BeMwBfG"},{"idCatalog":763465,"shortId":"4TldnCvX","title":"Ojczyzna","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/78fbe93d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TldnCvX"},{"idCatalog":763466,"shortId":"1MZoGzQ0","title":"Ostatnia ucieczka ojca","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7901cb08-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1MZoGzQ0"},{"idCatalog":763475,"shortId":"401OxYvx","title":"Traktat o Manekinach albo wtóra księga rodzaju","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/791cb823-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/401OxYvx"},{"idCatalog":763477,"shortId":"0YCFWc5j","title":"Traktat o Manekinach. Dokończenie","authorLine":"Bruno Schulz","primaryAuthorId":"288d7791-1fce-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/79282988-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0YCFWc5j"},{"idCatalog":763613,"shortId":"1zI670O7","title":"Nienasycenie. Część druga, Obłęd","authorLine":"Stanisław Ignacy Witkiewicz","primaryAuthorId":"214ece4d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7e24d88b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1zI670O7"},{"idCatalog":764854,"shortId":"1mrzNpgm","title":"Podlasiak","authorLine":"Bolesław Leśmian","primaryAuthorId":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf1e3bc1-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1mrzNpgm"},{"idCatalog":761277,"shortId":"37s5XOLH","title":"Demon ruchu","authorLine":"Stefan Grabinski","primaryAuthorId":"8f26fb84-668b-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2a0556b0-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/37s5XOLH"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":81,"totalPages":7,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}