Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 3 из 6VII
«Ot zawiośniało, pocieplało w lesie, Woda z pagórków sparła się43 w dolinie; Szumno i huczno lód i śniegi niesie, Po mokrych mszarach jakby morze płynie. — Nie lepsze życie miałem i na wiosnę, Rozpacz rozrywa, głód człowieka suszy, Lecz czasem myśli nadpłyną radosne Rzewniéj na sercu i nadziejniéj w duszy. — Czasem się ocknę przy jakiéj zatoce, Gdzie woda huczy i ptastwo strzekoce; A tam straciwszy i zmysły, i wiedzę, W głuchych dumaniach całe dni przesiedzę; Czasem w bagnistej oczeretniéj44 trawie, Wierzbowy więcierz45 na ryby postawię, I słucham świętą upojony ciszą, Pluskanie rybek albo fali dźwięki, Lub nie zważając, że ludzie posłyszą, Tnę bezprzytomny rodzinne piosenki. Dotąd bywało, gdy wieczór się zbliża Nie mogłem biédny odważyć się dosyć, Zmówić paciérza lub położyć krzyża, Albo spojrzenia do niebios podnosić. — A wiosną, panie, samemu i w lesie, Ot, nie wytrzymasz bez modlitwy bożéj! Tak ci zapłakać i pomodlić chce się, Że krzyż na piersiach nie chcąc się położy. O! wam nie pojąć: jak się zbrodniarz modli Kiedy mu w sercu odeźwie46 się skrucha! Choć szatan szepce: że się człek upodli, Wzywając Ojca i Syna, i Ducha, Że trzeba hardo postawić się Bogu, Gdy już nadziei w miłosierdziu nié ma, — Poczniesz modlitwę – jak gdyby z nałogu, A skończysz płaczem, aż serce się wzdyma. Tak było ze mną — Tymczasem od słonka Wiosenne listki puściły na drzewie, Począłem słyszeć śpiéwanie skowronka, Już po zaroślach tokują cietrzewie: – Zaśpiéwał słowik – już częściéj się spotka Borowy kwiatek lub grzyb i jagódka; Lecz zły to pokarm, choć zebrać tak blisko, Człek jako źwierzę pragnie krwi i mięsa, Nieraz bywało, jak głodne wilczysko Człek się za mięsną zdobyczą wałęsa… Lecz trudno zdobyć! – nie służą dla człeka Ni orle skrzydła, ani rysie szpony; Nieraz zwietrzywszy źwierzynę z daleka Trzeba fortelić47 jak kot zaczajony. Czasem się ptaszki usidlą jak więźnie48, Czasem mój topor w łeb wilczy zagrzęźnie, — O! wtenczas uczta! przy takiéj biesiadzie, Ze stosu łomów49 ogień się nakładzie — A tam śpiéwając i ćwiertując50 zwierzę, Nabiéram myśli weselsze i żwawsze; Lecz rzadkie, rzadkie zbytkowne wieczerze, Głód co najczęściéj, a złe myśli – zawsze».
VIII
«Przyszło lato – spalone od słońca powietrze, Ledwie daje odetchnąć osłabionéj sile; Był to pewnie sianokos, czas po świętym Pietrze51, Bo leśny bąk i owad dokuczał nie tyle52. Błąkałem się w gęstwinach – snadź53 blisko, gdzie błoto, Bo obecność szatana czuła się jak plaga; Złe myśli tak mi czoło, tak mi serce gniotą — Chciałem je spędzić krzyżem, i krzyż nie pomaga. Nuda, głód, czarna rozpacz i zwątpienie ducha, Nawet topor wypadał z osłabionej ręki – »A widzisz – szeptał szatan – jak źle, kto nie słucha! Już dzisiaj stary głupcze nie znosiłbyś męki! Wszak tobie trzeba wisieć, bo któż tego nie wié? Zbrodnia się prędzéj, późniéj, wyjawi przed rzeszą, Lepiéj na szubienicy wisieć jak na drzewie? Kiedy lepiéj – to czekaj, aż ciebie powieszą!« – »Nie – rzekłem – czekać nie chcę, bo życie tak dręczy! Ot, poszukam gałęzi, co się nie obłamie«. Podniosłem w górę oczy – cóś huczy, – cóś brzęczy, Aż tu pszczółka lecąca ukłuła mię w ramię — Patrzę, a tu na drzewo rój spuścił się pszczelny, Piękny rój… krew poleska wzięła swoją władzę… Czekajcie… nim pomyślę o drodze śmiertelnéj, Piérwéj rój ten obiorę i w ulu osadzę; Bo wy państwo nie znacie poleskiego rodu: U nas pszczoła to rozkosz, to bogactwo człeka, I mój dziad, i mój ojciec, i ja sam za młodu Znałem się na pszczelnictwie – Ot będzie pasieka! Skoczyłem do roboty żwawo i radośnie, Zebrałem rój do czapki – jak powiedzieć słowo, I wydrążywszy kłodę w niedalékiej sośnie, Wpuściłem moje pszczółki na sadzibę54 nową. To mi zabrało czasu cały dzień wesoły, Wieczorem już do śmierci ochota nie bierze, — Chce się jutro obaczyć, czy przyjmą się pszczoły, — Więc przeżegnałem pszczoły, zmówiłem pacierze. I począłem rozmyślać: kiedy Bóg pozwoli, Może się więcéj rojów nadybać gdzie zdarzy, Zaprowadzę55 pasiekę i w mójéj niedoli Będę leśny gospodarz, cudo gospodarzy! Nie dla siebie – bo gdzież mi? nie przedawać w mieście Miodu z mojéj pasieki; to ciekawość wzbudzi, — Lecz dla pracy, pożytku… ot tak sobie wreszcie… Praca dla Pana Boga, pożytek dla ludzi. Teraz człowiek bez pracy wałęsać się musi, I karmić brzydkie myśli, ażby serce zgniło… Nad błotem krzyż postawię, to czart nie spokusi, A pod krzyżem niekiedy pomodlić się miło, A jak głód mię pokona albo zmrozi zima, Któś znajdzie moje kości i zapłacze może — Zapłacze, ani wątpić, bo w spadku otrzyma Całą pszelną pasiekę – dopomagaj Boże!»
IX
«A nasze lasy to jak koniec świata, Ciemna, wysoka i rozległa puszcza, Tam nie objechać przez całe trzy lata, A tam zabłądzić, niech Bóg nie dopuszcza! Nie zhukasz ludzi, nie trafisz do domu, Echo zamiera, choć puka i stuka, Tam całe życie przesiedzisz kryjomu, A nikt i z psiarnią ciebie nie odszuka, Szérokie mszary i mokre bagniska, Jak okiem rzucić ścielą się z daleka, Gęstą olszyną ocieniona rzeka, Pomiędzy karczów jak loch się przeciska… Nikt cię nie znajdzie, chyba czasem w lecie Syknie gadzina w mokrym oczerecie, Chyba przy zdroju, u mokrych wybrzeży Niedźwiedź zamruczy albo lis przebieży, A zresztą cicho – sam jeno56 bór stary Szumi odwiecznie i chwieje konary. O! w takich borach urodzaj bogaty Na wonne zioła i miodowe kwiaty! W spróchniałych drzewach, bez ludzkiéj opieki, Pszczół co niemiara lęgnie się i roi; Więc by je zebrać do przyszłéj pasieki, Chodzę uważnie od chwoi do chwoi — I tuż przy piérwszym dalsze ule żłobię, I tam osadzam me jeńce skrzydlate, I sam jak pszczoła na zimę już sobie, W ogromnym dębie wydrążyłem chatę. Przy niéj zrąbawszy jodłowe polana, Krzyż postawiłem – tarczę od szatana. Ej, wierzcie pany! gdzie modły i praca, Ze złemi myślmi szatan nie powraca, Ot, nic, bywało, nie przyjdzie do głowy Kiedy pracuję cały dzionek boży, Tępą siekierą rąbię pień sosnowy Lub się wieczorne ognisko nałoży, I tam się modlę, – żal mi tylko szczérze, Że mało modłów umiałem z pamięci, Jeden Ojczenasz, ot, całe pacierze, Ten wciąż powtarzam, a tu łza się kręci, Serce klekoce i w rozlicznych głosach, Szepce »Ojcze nasz, któryś jest w niebiosach!« Nadeszła zima, mój leśny zakątek W pośrodku mszarów zakwitnął jak wianek — Zliczyłem ule, było ich dziesiątek, Tu nowa praca: jak przyjdzie poranek, Tam się oczyszcza, ówdzie brzęku bada, Czy silne pszczółki? czy karmu nie mało? Czy się gdzie żołna lub szczur nie zakrada? Czy się utulić od zimna udało? Czasem zapłaczę – widząc, jak przy matce Tulą się pszczółki w wesołéj gromadce — Bo moja chata w pamięci mi stoi, Mój ojciec, żona, sąsiedzi wioskowi, Jakbym ich witał: »o serdeczni moi! Jak się miewacie? czy żywi? czy zdrowi?!« — O! z jakiém szczęściem, o, z jaką pociechą Gwarzyłbym, gwarzył, gdzie ludzi gromada! A tutaj gwarzysz, to zamruczy echo, Hukniesz, odhuknie – samo nie zagada. — Czy jęczysz we łzach, czy pracujesz w pocie, Mógłbyś tu przebyć od wieku do wieku, Echo nie przyjdzie osłodzić w robocie, Nie powie tobie: »Pomagaj Bóg człeku!« … Lecz po co żądać, co stać się nie może, Płakałem długo, w końcu… mniejsza o to, Człek się odziczył57 borową głuchotą, Jakby się w wilczéj wyhodował norze».
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/0eeS2KkP","pageTitle":"Chodyka (Władysław Syrokomla) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Chodyka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Chodyka». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Władysław Syrokomla","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/0eeS2KkP#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"литература 18 века","item":"https://bookra.app/genre/5306"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Chodyka","item":"https://bookra.app/books/0eeS2KkP"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/0eeS2KkP","url":"https://bookra.app/books/0eeS2KkP","name":"«Chodyka». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Chodyka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/0eeS2KkP#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/0eeS2KkP#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7bd1ade9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0eeS2KkP#work","name":"Chodyka","url":"https://bookra.app/books/0eeS2KkP","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7bd1ade9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["литература 18 века","литература 19 века","мифы / легенды / эпос"],"sameAs":["https://litres.ru/book/wladyslaw-syrokomla/chodyka-23551786/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Władysław Syrokomla","url":"https://bookra.app/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"литература 19 века"},{"@type":"Thing","name":"мифы / легенды / эпос"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0eeS2KkP#edition","url":"https://bookra.app/books/0eeS2KkP","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/wladyslaw-syrokomla/chodyka-23551786/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Chodyka»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/0eeS2KkP","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763543,"shortId":"0eeS2KkP","title":"Chodyka","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7bd1ade9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Władysław Syrokomla","authors":[{"id":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Władysław Syrokomla","protectedUrl":"/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"},{"id":5305,"title":"литература 19 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5305"},{"id":5299,"title":"мифы / легенды / эпос","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5299"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763543","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763543","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763543","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763543","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763543","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763543"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763543","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763543","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763543","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763543"},"guestReaderUrl":"/books/0eeS2KkP?page=3#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":3,"totalPages":6,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=2#reader-content","nextPageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=4#reader-content","progressLabel":"Страница 3 из 6","sections":[{"id":"content1:2","kind":"heading","text":"VII"},{"id":"content1:3","kind":"paragraph","text":"«Ot zawiośniało, pocieplało w lesie, Woda z pagórków sparła się43 w dolinie; Szumno i huczno lód i śniegi niesie, Po mokrych mszarach jakby morze płynie. — Nie lepsze życie miałem i na wiosnę, Rozpacz rozrywa, głód człowieka suszy, Lecz czasem myśli nadpłyną radosne Rzewniéj na sercu i nadziejniéj w duszy. — Czasem się ocknę przy jakiéj zatoce, Gdzie woda huczy i ptastwo strzekoce; A tam straciwszy i zmysły, i wiedzę, W głuchych dumaniach całe dni przesiedzę; Czasem w bagnistej oczeretniéj44 trawie, Wierzbowy więcierz45 na ryby postawię, I słucham świętą upojony ciszą, Pluskanie rybek albo fali dźwięki, Lub nie zważając, że ludzie posłyszą, Tnę bezprzytomny rodzinne piosenki. Dotąd bywało, gdy wieczór się zbliża Nie mogłem biédny odważyć się dosyć, Zmówić paciérza lub położyć krzyża, Albo spojrzenia do niebios podnosić. — A wiosną, panie, samemu i w lesie, Ot, nie wytrzymasz bez modlitwy bożéj! Tak ci zapłakać i pomodlić chce się, Że krzyż na piersiach nie chcąc się położy. O! wam nie pojąć: jak się zbrodniarz modli Kiedy mu w sercu odeźwie46 się skrucha! Choć szatan szepce: że się człek upodli, Wzywając Ojca i Syna, i Ducha, Że trzeba hardo postawić się Bogu, Gdy już nadziei w miłosierdziu nié ma, — Poczniesz modlitwę – jak gdyby z nałogu, A skończysz płaczem, aż serce się wzdyma. Tak było ze mną — Tymczasem od słonka Wiosenne listki puściły na drzewie, Począłem słyszeć śpiéwanie skowronka, Już po zaroślach tokują cietrzewie: – Zaśpiéwał słowik – już częściéj się spotka Borowy kwiatek lub grzyb i jagódka; Lecz zły to pokarm, choć zebrać tak blisko, Człek jako źwierzę pragnie krwi i mięsa, Nieraz bywało, jak głodne wilczysko Człek się za mięsną zdobyczą wałęsa… Lecz trudno zdobyć! – nie służą dla człeka Ni orle skrzydła, ani rysie szpony; Nieraz zwietrzywszy źwierzynę z daleka Trzeba fortelić47 jak kot zaczajony. Czasem się ptaszki usidlą jak więźnie48, Czasem mój topor w łeb wilczy zagrzęźnie, — O! wtenczas uczta! przy takiéj biesiadzie, Ze stosu łomów49 ogień się nakładzie — A tam śpiéwając i ćwiertując50 zwierzę, Nabiéram myśli weselsze i żwawsze; Lecz rzadkie, rzadkie zbytkowne wieczerze, Głód co najczęściéj, a złe myśli – zawsze»."},{"id":"content1:4","kind":"heading","text":"VIII"},{"id":"content1:5","kind":"paragraph","text":"«Przyszło lato – spalone od słońca powietrze, Ledwie daje odetchnąć osłabionéj sile; Był to pewnie sianokos, czas po świętym Pietrze51, Bo leśny bąk i owad dokuczał nie tyle52. Błąkałem się w gęstwinach – snadź53 blisko, gdzie błoto, Bo obecność szatana czuła się jak plaga; Złe myśli tak mi czoło, tak mi serce gniotą — Chciałem je spędzić krzyżem, i krzyż nie pomaga. Nuda, głód, czarna rozpacz i zwątpienie ducha, Nawet topor wypadał z osłabionej ręki – »A widzisz – szeptał szatan – jak źle, kto nie słucha! Już dzisiaj stary głupcze nie znosiłbyś męki! Wszak tobie trzeba wisieć, bo któż tego nie wié? Zbrodnia się prędzéj, późniéj, wyjawi przed rzeszą, Lepiéj na szubienicy wisieć jak na drzewie? Kiedy lepiéj – to czekaj, aż ciebie powieszą!« – »Nie – rzekłem – czekać nie chcę, bo życie tak dręczy! Ot, poszukam gałęzi, co się nie obłamie«. Podniosłem w górę oczy – cóś huczy, – cóś brzęczy, Aż tu pszczółka lecąca ukłuła mię w ramię — Patrzę, a tu na drzewo rój spuścił się pszczelny, Piękny rój… krew poleska wzięła swoją władzę… Czekajcie… nim pomyślę o drodze śmiertelnéj, Piérwéj rój ten obiorę i w ulu osadzę; Bo wy państwo nie znacie poleskiego rodu: U nas pszczoła to rozkosz, to bogactwo człeka, I mój dziad, i mój ojciec, i ja sam za młodu Znałem się na pszczelnictwie – Ot będzie pasieka! Skoczyłem do roboty żwawo i radośnie, Zebrałem rój do czapki – jak powiedzieć słowo, I wydrążywszy kłodę w niedalékiej sośnie, Wpuściłem moje pszczółki na sadzibę54 nową. To mi zabrało czasu cały dzień wesoły, Wieczorem już do śmierci ochota nie bierze, — Chce się jutro obaczyć, czy przyjmą się pszczoły, — Więc przeżegnałem pszczoły, zmówiłem pacierze. I począłem rozmyślać: kiedy Bóg pozwoli, Może się więcéj rojów nadybać gdzie zdarzy, Zaprowadzę55 pasiekę i w mójéj niedoli Będę leśny gospodarz, cudo gospodarzy! Nie dla siebie – bo gdzież mi? nie przedawać w mieście Miodu z mojéj pasieki; to ciekawość wzbudzi, — Lecz dla pracy, pożytku… ot tak sobie wreszcie… Praca dla Pana Boga, pożytek dla ludzi. Teraz człowiek bez pracy wałęsać się musi, I karmić brzydkie myśli, ażby serce zgniło… Nad błotem krzyż postawię, to czart nie spokusi, A pod krzyżem niekiedy pomodlić się miło, A jak głód mię pokona albo zmrozi zima, Któś znajdzie moje kości i zapłacze może — Zapłacze, ani wątpić, bo w spadku otrzyma Całą pszelną pasiekę – dopomagaj Boże!»"},{"id":"content2:0","kind":"heading","text":"IX"},{"id":"content2:1","kind":"paragraph","text":"«A nasze lasy to jak koniec świata, Ciemna, wysoka i rozległa puszcza, Tam nie objechać przez całe trzy lata, A tam zabłądzić, niech Bóg nie dopuszcza! Nie zhukasz ludzi, nie trafisz do domu, Echo zamiera, choć puka i stuka, Tam całe życie przesiedzisz kryjomu, A nikt i z psiarnią ciebie nie odszuka, Szérokie mszary i mokre bagniska, Jak okiem rzucić ścielą się z daleka, Gęstą olszyną ocieniona rzeka, Pomiędzy karczów jak loch się przeciska… Nikt cię nie znajdzie, chyba czasem w lecie Syknie gadzina w mokrym oczerecie, Chyba przy zdroju, u mokrych wybrzeży Niedźwiedź zamruczy albo lis przebieży, A zresztą cicho – sam jeno56 bór stary Szumi odwiecznie i chwieje konary. O! w takich borach urodzaj bogaty Na wonne zioła i miodowe kwiaty! W spróchniałych drzewach, bez ludzkiéj opieki, Pszczół co niemiara lęgnie się i roi; Więc by je zebrać do przyszłéj pasieki, Chodzę uważnie od chwoi do chwoi — I tuż przy piérwszym dalsze ule żłobię, I tam osadzam me jeńce skrzydlate, I sam jak pszczoła na zimę już sobie, W ogromnym dębie wydrążyłem chatę. Przy niéj zrąbawszy jodłowe polana, Krzyż postawiłem – tarczę od szatana. Ej, wierzcie pany! gdzie modły i praca, Ze złemi myślmi szatan nie powraca, Ot, nic, bywało, nie przyjdzie do głowy Kiedy pracuję cały dzionek boży, Tępą siekierą rąbię pień sosnowy Lub się wieczorne ognisko nałoży, I tam się modlę, – żal mi tylko szczérze, Że mało modłów umiałem z pamięci, Jeden Ojczenasz, ot, całe pacierze, Ten wciąż powtarzam, a tu łza się kręci, Serce klekoce i w rozlicznych głosach, Szepce »Ojcze nasz, któryś jest w niebiosach!« Nadeszła zima, mój leśny zakątek W pośrodku mszarów zakwitnął jak wianek — Zliczyłem ule, było ich dziesiątek, Tu nowa praca: jak przyjdzie poranek, Tam się oczyszcza, ówdzie brzęku bada, Czy silne pszczółki? czy karmu nie mało? Czy się gdzie żołna lub szczur nie zakrada? Czy się utulić od zimna udało? Czasem zapłaczę – widząc, jak przy matce Tulą się pszczółki w wesołéj gromadce — Bo moja chata w pamięci mi stoi, Mój ojciec, żona, sąsiedzi wioskowi, Jakbym ich witał: »o serdeczni moi! Jak się miewacie? czy żywi? czy zdrowi?!« — O! z jakiém szczęściem, o, z jaką pociechą Gwarzyłbym, gwarzył, gdzie ludzi gromada! A tutaj gwarzysz, to zamruczy echo, Hukniesz, odhuknie – samo nie zagada. — Czy jęczysz we łzach, czy pracujesz w pocie, Mógłbyś tu przebyć od wieku do wieku, Echo nie przyjdzie osłodzić w robocie, Nie powie tobie: »Pomagaj Bóg człeku!« … Lecz po co żądać, co stać się nie może, Płakałem długo, w końcu… mniejsza o to, Człek się odziczył57 borową głuchotą, Jakby się w wilczéj wyhodował norze»."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Władysław Syrokomla Chodyka","page":1,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP#reader-content"},{"id":"content0:3:1","label":"II","page":1,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP#reader-content"},{"id":"content0:5:1","label":"III","page":1,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP#reader-content"},{"id":"content0:7:1","label":"IV","page":1,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP#reader-content"},{"id":"content0:9:2","label":"V","page":2,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=2#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"VI","page":2,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=2#reader-content"},{"id":"content1:2:3","label":"VII","page":3,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=3#reader-content"},{"id":"content1:4:3","label":"VIII","page":3,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:3","label":"IX","page":3,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=3#reader-content"},{"id":"content2:2:4","label":"X","page":4,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=4#reader-content"},{"id":"content2:4:4","label":"XI","page":4,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=4#reader-content"},{"id":"content2:6:4","label":"XII","page":4,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=4#reader-content"},{"id":"content3:0:5","label":"XIII","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"content3:2:5","label":"XIV","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:5","label":"1","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:5","label":"2","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:5","label":"3","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:5","label":"4","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:5","label":"5","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:5","label":"6","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:5","label":"7","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:5","label":"8","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:5","label":"9","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:5","label":"10","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:5","label":"11","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:5","label":"12","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:5","label":"13","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:5","label":"14","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:5","label":"15","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:5","label":"16","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:5","label":"17","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:5","label":"18","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:5","label":"19","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:5","label":"20","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:5","label":"21","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:5","label":"22","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:5","label":"23","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:5","label":"24","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:5","label":"25","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:5","label":"26","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:5","label":"27","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:5","label":"28","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:5","label":"29","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:5","label":"30","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:5","label":"31","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:5","label":"32","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:5","label":"33","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:5","label":"34","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:5","label":"35","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:5","label":"36","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:5","label":"37","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:5","label":"38","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:5","label":"39","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:5","label":"40","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:5","label":"41","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:5","label":"42","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:5","label":"43","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:5","label":"44","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:5","label":"45","page":5,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=5#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:6","label":"46","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:6","label":"47","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:6","label":"48","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:6","label":"49","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:6","label":"50","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:6","label":"51","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:6","label":"52","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:6","label":"53","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:6","label":"54","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:6","label":"55","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:6","label":"56","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:6","label":"57","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:6","label":"58","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:6","label":"59","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:6","label":"60","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:6","label":"61","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:6","label":"62","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:6","label":"63","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:6","label":"64","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:6","label":"65","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:6","label":"66","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:6","label":"67","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:6","label":"68","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:6","label":"69","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:6","label":"70","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:6","label":"71","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:6","label":"72","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:6","label":"73","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:6","label":"74","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:6","label":"75","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:6","label":"76","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:6","label":"77","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:6","label":"78","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:6","label":"79","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:6","label":"80","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:6","label":"81","page":6,"pageUrl":"/books/0eeS2KkP?page=6#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":763431,"shortId":"4FRQv2Xl","title":"Do czytelników i do autora kilka słów wydawcy","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77bee5ec-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4FRQv2Xl"},{"idCatalog":763432,"shortId":"1LsMBDL8","title":"Kazanie konfederackie","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77c56368-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1LsMBDL8"},{"idCatalog":763435,"shortId":"1oZA2GR7","title":"Pan Bielecki","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77e4f34a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1oZA2GR7"},{"idCatalog":763438,"shortId":"059msDVo","title":"Pan Dzierżanowski","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77ee4a76-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/059msDVo"},{"idCatalog":761954,"shortId":"3qXUEnC8","title":"Sawa","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/355eb3cc-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3qXUEnC8"},{"idCatalog":763437,"shortId":"33HYIEWl","title":"Pan Czapski","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77eb6590-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/33HYIEWl"},{"idCatalog":763439,"shortId":"2p98ZMWX","title":"Pan Ogiński","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/77f83939-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2p98ZMWX"},{"idCatalog":763539,"shortId":"35WpJkrt","title":"Błogosławiony Sadoch","authorLine":"Władysław Syrokomla","primaryAuthorId":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7bc7f58a-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/35WpJkrt"},{"idCatalog":763555,"shortId":"1YgMMuXR","title":"Pocztylion","authorLine":"Władysław Syrokomla","primaryAuthorId":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c3f4e3d-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1YgMMuXR"},{"idCatalog":763562,"shortId":"48EDevQm","title":"Zalotnicy","authorLine":"Władysław Syrokomla","primaryAuthorId":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c83855b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/48EDevQm"},{"idCatalog":761953,"shortId":"2HDQ5mhL","title":"Pawlik","authorLine":"Rzewuski Henryk","primaryAuthorId":"1c8459df-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3558e552-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2HDQ5mhL"},{"idCatalog":763557,"shortId":"2VDOMsx9","title":"Trzy gwiazdki","authorLine":"Władysław Syrokomla","primaryAuthorId":"260e6f92-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7c58a3e8-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2VDOMsx9"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":22,"totalPages":2,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}