Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Jak przekonać ojca-autokratę, żeby zaakceptował małżeństwo zawarte z wielkiej miłości zrodzonej akurat pod jego nieobecność?W tej trudnej sprawie, jak w wielu podobnie karkołomnych projektach, pomóc może tylko nieustraszony w swym hultajstwie Skapen – prawdziwy wybawiciel dorosłych dzieci, które nie umieją dać sobie rady z własnymi rodzicami.Nawet farsowa, najlżejsza z komedii Molière'a wprowadziła do literatury niezapomnianą postać, godną, by stanąć dumnie obok Skąpca, Świętoszka i wielu innych.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 14SCENA DRUGA
OKTAW, SYLWESTER, SKAPEN.
Cóż to, panie Oktawie? Co panu? Co się stało? Co za nieszczęście? Widzę pana w takim pomieszaniu…
Och, poczciwy Skapenie, jestem zgubiony, zrozpaczony, jestem najnieszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem.
Nic nie słyszałeś, co na mnie spadło?
Ojciec wraca z Gerontem i chcą mnie ożenić.
No i cóż za nieszczęście?
Niestety! nie znasz przyczyn mej udręki!
Nie; ale od pana zależy, bym ją poznał niebawem; jestem człowiek chętny w niesieniu pociechy, zdolny wejść w położenie młodego panicza.
Ach, Skapenie, gdybyś mógł wpaść na jaki pomysł, ukuć sztuczkę, aby mnie wydobyć z nieszczęścia, winien bym ci był więcej niż życie.
Po prawdzie, niewiele jest dla mnie rzeczy niemożliwych, skoro się szczerze zabiorę do dzieła. Niebo obdarzyło mnie dość ładnym talencikiem do owych zmyślnych konceptów, owych finezji dowcipu, którym ciemne pospólstwo daje miano szelmostwa; mogę powiedzieć, bez próżnej chwalby, że nie widziano na świecie człowieka, który by był zręczniejszym majstrem owych sprężynek i kruczków, i więcej nabył chwały w tej szlachetnej profesji. Ale, na honor, prawdziwa zasługa spotyka się dziś ze smutną nagrodą; toteż zawiesiłem na kołku rzemiosło od czasu kłopotów, w jakie niedawno popadłem.
Cóż to było? Co takiego, Skapenie?
Pewna przygoda, która mnie poróżniła trochę z prześwietnym sądem.
Tak; małe nieporozumienie.
Tak. Bardzo się brzydko obszedł ze mną; ta niewdzięczność społeczeństwa rozżaliła mnie do tego stopnia, że postanowiłem już palcem nie ruszyć. Basta! Bądź co bądź, niech mi pan opowie swoje utrapienia.
Wszak wiesz, Skapenie, że przed dwoma miesiącami stary Geront wraz z moim ojcem wybrali się w podróż w sprawach handlowych.
I że, zostawiając tu w domu mnie i Leandra, mnie powierzyli opiece Sylwestra, a Leandra twojej.
Tak. Wywiązałem się bez zarzutu.
Wkrótce potem Leander poznał się z młodą Cyganką, w której się zadurzył.
Ponieważ jestem jego najlepszym przyjacielem, zwierzył mi się i zaznajomił ze swą ukochaną; istotnie piękną, lecz nie tak znowu jak on mniema. Od tego czasu prawił codziennie o niej, wynosił pod niebiosy jej wdzięk i urodę, sławił dowcip, powtarzając najdrobniejsze słowa i siląc się je przedstawić jako istny cud świata. Nieraz wymawiał mi, że nie dość, jego zdaniem, przejmuję się tym, co mi opowiada i bez ustanku czynił mi wyrzuty za moją obojętność na sprawy miłości.
Jeszcze nie widzę, dokąd to wszystko zmierza.
Pewnego dnia wyprawiliśmy się razem w miejsce, gdzie znajduje się jego bogdanka; przechodząc koło domku na ustronnej ulicy, usłyszeliśmy głośne szlochania i jęki. Zapytujemy o przyczynę; jakaś kobieta odpowiada z westchnieniem, że możemy być świadkami bardzo żałosnego zdarzenia i że jeśli nie jesteśmy zupełnie wyzuci z litości, nie zdołamy się oprzeć wzruszeniu.
Gdzież to wszystko prowadzi?
Z prostej ciekawości namówiłem Leandra, aby zajrzeć. Wchodzimy do izby: widzimy na łóżku konającą staruszkę; koło niej klęczy służąca, odmawiając modlitwy, i młoda dziewczyna cała we łzach; najpiękniejsza i najbardziej chwytająca za serce istota, jaką sobie można wyobrazić.
Każda inna wydałaby się wstrętną w tej postaci: miała na sobie jedynie lichą spódniczynę i nocny kaftanik z prostego barchanu; włosy, wymykające się spod żółtego czepeczka, spadały w nieładzie na ramiona; a jednak mimo to twarzyczka jej jaśniała tysiącem powabów; jakiś dziwny urok był w całej osobie.
Czuję już, na co się zanosi.
Gdybyś ją widział, Skapenie, w owej chwili, osłupiałbyś z zachwytu.
Och, ani wątpię; nawet nie widząc, widzę, że była czarująca.
Łzy nie szpeciły bynajmniej jej twarzy; przeciwnie, płacz jej miał coś dziwnie wzruszającego, a boleść była najpowabniejsza w świecie.
Każdy musiał się rozpłakać, widząc, jak czule obejmuje ciało umierającej, którą mieniła swą ukochaną matką; niepodobna było nie rozczulić się, patrząc na te skarby wrodzonej dobroci.
W istocie, to rozczulające; ani wątpię, że ta jej wrodzona dobroć kazała się panu w niej zakochać.
Ach, Skapenie, barbarzyńca by ją pokochał.
Rozumie się. Jakżeby inaczej?
Po kilku słowach, którymi starałem się ukoić rozpacz ślicznego biedactwa, opuściliśmy domek. Spytałem Leandra, co sądzi o młodej istocie; odpowiedział, że jest niebrzydka. Chłód tego określenia zmroził mnie; wolałem ukryć przed nim wrażenie, jakie czary jej wywarły na mym sercu.
Jeśli pan nie skróci, to gotowe potrwać do jutra. Niech mi pan pozwoli dokończyć w dwóch słowach.
Od tej chwili serce mego pana rozpaliło się straszliwym ogniem: nie widzi w życiu innego celu, jak tylko pocieszać piękną żałobnicę. Próbuje ją odwiedzać: spotyka się z oporem służącej, która po śmierci matki stała się jedyną opiekunką sieroty. Nasz młodzian w rozpaczy: nalega, błaga, zaklina; na nic. Oświadcza mu, że dziewczę, choć ubogie i opuszczone, pochodzi z dobrej rodziny i że, kto nie ma zamiaru jej zaślubić, niech sobie co rychlej wybije zaloty z głowy. Przeszkody te potęgują oczywiście miłość mego pana: zaczyna robić głową, zastanawia się, waha, rozważa, godzi się wreszcie: i oto od trzech dni młoda para jest po ślubie.
A teraz dorzuć tyle: ojciec, oczekiwany dopiero za dwa miesiące, wraca niespodzianie; wuj odkrył tajemnicę małżeństwa mego pana; zarazem zaś starzy planują związki z córką imć Geronta, którą poczciwina miał z drugiej żony, zaślubionej podobno w Tarencie.
Na domiar wszystkiego dodaj jeszcze nędzę, w jakiej znajduje się moja ukochana, i mą zupełną bezsilność przyjścia jej w czymkolwiek z pomocą.
Już wszystko? Otoście mi obaj w straszliwym kłopocie dla takiej bagatelki! Jest o co doprawdy głowę tracić! I ty się nie wstydzisz, ty? Nie umieć sobie dać rady z takim głupstwem? Cóż u diabła! Wyrosłeś wielki i gruby jak ojciec i matka razem i nie potrafisz znaleźć w swej mózgownicy, wysmażyć w kuchni swego dowcipu jakiejś przemyślnej sztuczki, jakiegoś tęgiego hultajstwa, aby wybrnąć z kłopotu! Pfuj! To trzeba być doprawdy skończonym wałkoniem! Chciałbym bardzo mieć zawsze tylko z naszymi starymi do czynienia; zagrałbym na nich jak na kręconej fujarze; jeszczem od ziemi nie odrósł, a już sławny byłem z tego, że nie było rzeczy ni człowieka, z którymi bym sobie nie umiał dać rady.
Wyznaję, iż niebo nie dało mi twoich talentów; brak mi konceptu po temu, aby rozgrywać partyjkę z panami sędziami.
Oto i moja słodka Hiacynta.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/1yvdAZZO","pageTitle":"Szelmostwa Skapena (Мольер (Жан-Батист Поклен)) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Szelmostwa Skapena». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Szelmostwa Skapena». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Мольер (Жан-Батист Поклен)","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/1yvdAZZO#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная драматургия","item":"https://bookra.app/genre/5212"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Szelmostwa Skapena","item":"https://bookra.app/books/1yvdAZZO"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/1yvdAZZO","url":"https://bookra.app/books/1yvdAZZO","name":"«Szelmostwa Skapena». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Szelmostwa Skapena». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/1yvdAZZO#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/1yvdAZZO#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6b5f52b9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1yvdAZZO#work","name":"Szelmostwa Skapena","url":"https://bookra.app/books/1yvdAZZO","description":"Jak przekonać ojca-autokratę, żeby zaakceptował małżeństwo zawarte z wielkiej miłości zrodzonej akurat pod jego nieobecność?W tej trudnej sprawie, jak w wielu podobnie karkołomnych projektach, pomóc może tylko nieustraszony w swym hultajstwie Skapen – prawdziwy wybawiciel dorosłych dzieci, które nie umieją dać sobie rady z własnymi rodzicami.Nawet farsowa, najlżejsza z komedii Molière'a wprowadziła do literatury niezapomnianą postać, godną, by stanąć dumnie obok Skąpca, Świętoszka i wielu innych.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6b5f52b9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная драматургия","зарубежная старинная литература","зарубежный юмор"],"sameAs":["https://litres.ru/book/zhan-batist-moler/szelmostwa-skapena-23545234/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/ae2dbffd-2a93-102a-9ac3-800cba805322#person","name":"Мольер (Жан-Батист Поклен)","url":"https://bookra.app/author/ae2dbffd-2a93-102a-9ac3-800cba805322","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%BE%D0%BB%D1%8C%D0%B5%D1%80","https://www.wikidata.org/wiki/Q687"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная драматургия"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"зарубежный юмор"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1yvdAZZO#edition","url":"https://bookra.app/books/1yvdAZZO","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/zhan-batist-moler/szelmostwa-skapena-23545234/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Szelmostwa Skapena»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/1yvdAZZO","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763236,"shortId":"1yvdAZZO","title":"Szelmostwa Skapena","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6b5f52b9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Jak przekonać ojca-autokratę, żeby zaakceptował małżeństwo zawarte z wielkiej miłości zrodzonej akurat pod jego nieobecność?W tej trudnej sprawie, jak w wielu podobnie karkołomnych projektach, pomóc może tylko nieustraszony w swym hultajstwie Skapen – prawdziwy wybawiciel dorosłych dzieci, które nie umieją dać sobie rady z własnymi rodzicami.Nawet farsowa, najlżejsza z komedii Molière'a wprowadziła do literatury niezapomnianą postać, godną, by stanąć dumnie obok Skąpca, Świętoszka i wielu innych.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Мольер (Жан-Батист Поклен)","authors":[{"id":"ae2dbffd-2a93-102a-9ac3-800cba805322","displayName":"Мольер (Жан-Батист Поклен)","protectedUrl":"/author/ae2dbffd-2a93-102a-9ac3-800cba805322","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%BE%D0%BB%D1%8C%D0%B5%D1%80","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q687"}],"genres":[{"id":5212,"title":"зарубежная драматургия","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5212"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"},{"id":5202,"title":"зарубежный юмор","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5202"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763236","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763236","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763236","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763236","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763236","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763236"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763236","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763236","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763236","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763236"},"guestReaderUrl":"/books/1yvdAZZO?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/ae2dbffd-2a93-102a-9ac3-800cba805322","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":14,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/1yvdAZZO#reader-content","nextPageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 14","sections":[{"id":"content0:78","kind":"heading","text":"SCENA DRUGA"},{"id":"content0:79","kind":"paragraph","text":"OKTAW, SYLWESTER, SKAPEN."},{"id":"content0:80","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:81","kind":"paragraph","text":"Cóż to, panie Oktawie? Co panu? Co się stało? Co za nieszczęście? Widzę pana w takim pomieszaniu…"},{"id":"content0:82","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:83","kind":"paragraph","text":"Och, poczciwy Skapenie, jestem zgubiony, zrozpaczony, jestem najnieszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem."},{"id":"content0:84","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:85","kind":"paragraph","text":"Jak to?"},{"id":"content0:86","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:87","kind":"paragraph","text":"Nic nie słyszałeś, co na mnie spadło?"},{"id":"content0:88","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:89","kind":"paragraph","text":"Nie."},{"id":"content0:90","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:91","kind":"paragraph","text":"Ojciec wraca z Gerontem i chcą mnie ożenić."},{"id":"content0:92","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:93","kind":"paragraph","text":"No i cóż za nieszczęście?"},{"id":"content0:94","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:95","kind":"paragraph","text":"Niestety! nie znasz przyczyn mej udręki!"},{"id":"content0:96","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:97","kind":"paragraph","text":"Nie; ale od pana zależy, bym ją poznał niebawem; jestem człowiek chętny w niesieniu pociechy, zdolny wejść w położenie młodego panicza."},{"id":"content0:98","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:99","kind":"paragraph","text":"Ach, Skapenie, gdybyś mógł wpaść na jaki pomysł, ukuć sztuczkę, aby mnie wydobyć z nieszczęścia, winien bym ci był więcej niż życie."},{"id":"content0:100","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:101","kind":"paragraph","text":"Po prawdzie, niewiele jest dla mnie rzeczy niemożliwych, skoro się szczerze zabiorę do dzieła. Niebo obdarzyło mnie dość ładnym talencikiem do owych zmyślnych konceptów, owych finezji dowcipu, którym ciemne pospólstwo daje miano szelmostwa; mogę powiedzieć, bez próżnej chwalby, że nie widziano na świecie człowieka, który by był zręczniejszym majstrem owych sprężynek i kruczków, i więcej nabył chwały w tej szlachetnej profesji. Ale, na honor, prawdziwa zasługa spotyka się dziś ze smutną nagrodą; toteż zawiesiłem na kołku rzemiosło od czasu kłopotów, w jakie niedawno popadłem."},{"id":"content0:102","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:103","kind":"paragraph","text":"Cóż to było? Co takiego, Skapenie?"},{"id":"content0:104","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:105","kind":"paragraph","text":"Pewna przygoda, która mnie poróżniła trochę z prześwietnym sądem."},{"id":"content0:106","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:107","kind":"paragraph","text":"Z sądem?"},{"id":"content0:108","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:109","kind":"paragraph","text":"Tak; małe nieporozumienie."},{"id":"content0:110","kind":"paragraph","text":"SYLWESTER"},{"id":"content0:111","kind":"paragraph","text":"Ty z sądem?"},{"id":"content0:112","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:113","kind":"paragraph","text":"Tak. Bardzo się brzydko obszedł ze mną; ta niewdzięczność społeczeństwa rozżaliła mnie do tego stopnia, że postanowiłem już palcem nie ruszyć. Basta! Bądź co bądź, niech mi pan opowie swoje utrapienia."},{"id":"content0:114","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:115","kind":"paragraph","text":"Wszak wiesz, Skapenie, że przed dwoma miesiącami stary Geront wraz z moim ojcem wybrali się w podróż w sprawach handlowych."},{"id":"content0:116","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:117","kind":"paragraph","text":"Tak, słyszałem."},{"id":"content0:118","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:119","kind":"paragraph","text":"I że, zostawiając tu w domu mnie i Leandra, mnie powierzyli opiece Sylwestra, a Leandra twojej."},{"id":"content0:120","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:121","kind":"paragraph","text":"Tak. Wywiązałem się bez zarzutu."},{"id":"content0:122","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:123","kind":"paragraph","text":"Wkrótce potem Leander poznał się z młodą Cyganką, w której się zadurzył."},{"id":"content0:124","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:125","kind":"paragraph","text":"I o tym wiem także."},{"id":"content0:126","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:127","kind":"paragraph","text":"Ponieważ jestem jego najlepszym przyjacielem, zwierzył mi się i zaznajomił ze swą ukochaną; istotnie piękną, lecz nie tak znowu jak on mniema. Od tego czasu prawił codziennie o niej, wynosił pod niebiosy jej wdzięk i urodę, sławił dowcip, powtarzając najdrobniejsze słowa i siląc się je przedstawić jako istny cud świata. Nieraz wymawiał mi, że nie dość, jego zdaniem, przejmuję się tym, co mi opowiada i bez ustanku czynił mi wyrzuty za moją obojętność na sprawy miłości."},{"id":"content0:128","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:129","kind":"paragraph","text":"Jeszcze nie widzę, dokąd to wszystko zmierza."},{"id":"content0:130","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:131","kind":"paragraph","text":"Pewnego dnia wyprawiliśmy się razem w miejsce, gdzie znajduje się jego bogdanka; przechodząc koło domku na ustronnej ulicy, usłyszeliśmy głośne szlochania i jęki. Zapytujemy o przyczynę; jakaś kobieta odpowiada z westchnieniem, że możemy być świadkami bardzo żałosnego zdarzenia i że jeśli nie jesteśmy zupełnie wyzuci z litości, nie zdołamy się oprzeć wzruszeniu."},{"id":"content0:132","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:133","kind":"paragraph","text":"Gdzież to wszystko prowadzi?"},{"id":"content0:134","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:135","kind":"paragraph","text":"Z prostej ciekawości namówiłem Leandra, aby zajrzeć. Wchodzimy do izby: widzimy na łóżku konającą staruszkę; koło niej klęczy służąca, odmawiając modlitwy, i młoda dziewczyna cała we łzach; najpiękniejsza i najbardziej chwytająca za serce istota, jaką sobie można wyobrazić."},{"id":"content0:136","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:137","kind":"paragraph","text":"Aha!"},{"id":"content0:138","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:139","kind":"paragraph","text":"Każda inna wydałaby się wstrętną w tej postaci: miała na sobie jedynie lichą spódniczynę i nocny kaftanik z prostego barchanu; włosy, wymykające się spod żółtego czepeczka, spadały w nieładzie na ramiona; a jednak mimo to twarzyczka jej jaśniała tysiącem powabów; jakiś dziwny urok był w całej osobie."},{"id":"content0:140","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:141","kind":"paragraph","text":"Czuję już, na co się zanosi."},{"id":"content0:142","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:143","kind":"paragraph","text":"Gdybyś ją widział, Skapenie, w owej chwili, osłupiałbyś z zachwytu."},{"id":"content0:144","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:145","kind":"paragraph","text":"Och, ani wątpię; nawet nie widząc, widzę, że była czarująca."},{"id":"content0:146","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:147","kind":"paragraph","text":"Łzy nie szpeciły bynajmniej jej twarzy; przeciwnie, płacz jej miał coś dziwnie wzruszającego, a boleść była najpowabniejsza w świecie."},{"id":"content0:148","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:149","kind":"paragraph","text":"Jakbym był przy tym!"},{"id":"content0:150","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:151","kind":"paragraph","text":"Każdy musiał się rozpłakać, widząc, jak czule obejmuje ciało umierającej, którą mieniła swą ukochaną matką; niepodobna było nie rozczulić się, patrząc na te skarby wrodzonej dobroci."},{"id":"content0:152","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:153","kind":"paragraph","text":"W istocie, to rozczulające; ani wątpię, że ta jej wrodzona dobroć kazała się panu w niej zakochać."},{"id":"content0:154","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:155","kind":"paragraph","text":"Ach, Skapenie, barbarzyńca by ją pokochał."},{"id":"content0:156","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:157","kind":"paragraph","text":"Rozumie się. Jakżeby inaczej?"},{"id":"content0:158","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:159","kind":"paragraph","text":"Po kilku słowach, którymi starałem się ukoić rozpacz ślicznego biedactwa, opuściliśmy domek. Spytałem Leandra, co sądzi o młodej istocie; odpowiedział, że jest niebrzydka. Chłód tego określenia zmroził mnie; wolałem ukryć przed nim wrażenie, jakie czary jej wywarły na mym sercu."},{"id":"content0:160","kind":"paragraph","text":"SYLWESTER"},{"id":"content0:161","kind":"paragraph","text":"do Oktawa"},{"id":"content0:162","kind":"paragraph","text":"Jeśli pan nie skróci, to gotowe potrwać do jutra. Niech mi pan pozwoli dokończyć w dwóch słowach."},{"id":"content0:163","kind":"paragraph","text":"do Skapena"},{"id":"content0:164","kind":"paragraph","text":"Od tej chwili serce mego pana rozpaliło się straszliwym ogniem: nie widzi w życiu innego celu, jak tylko pocieszać piękną żałobnicę. Próbuje ją odwiedzać: spotyka się z oporem służącej, która po śmierci matki stała się jedyną opiekunką sieroty. Nasz młodzian w rozpaczy: nalega, błaga, zaklina; na nic. Oświadcza mu, że dziewczę, choć ubogie i opuszczone, pochodzi z dobrej rodziny i że, kto nie ma zamiaru jej zaślubić, niech sobie co rychlej wybije zaloty z głowy. Przeszkody te potęgują oczywiście miłość mego pana: zaczyna robić głową, zastanawia się, waha, rozważa, godzi się wreszcie: i oto od trzech dni młoda para jest po ślubie."},{"id":"content0:165","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:166","kind":"paragraph","text":"Rozumiem."},{"id":"content0:167","kind":"paragraph","text":"SYLWESTER"},{"id":"content0:168","kind":"paragraph","text":"A teraz dorzuć tyle: ojciec, oczekiwany dopiero za dwa miesiące, wraca niespodzianie; wuj odkrył tajemnicę małżeństwa mego pana; zarazem zaś starzy planują związki z córką imć Geronta, którą poczciwina miał z drugiej żony, zaślubionej podobno w Tarencie."},{"id":"content0:169","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:170","kind":"paragraph","text":"Na domiar wszystkiego dodaj jeszcze nędzę, w jakiej znajduje się moja ukochana, i mą zupełną bezsilność przyjścia jej w czymkolwiek z pomocą."},{"id":"content0:171","kind":"paragraph","text":"SKAPEN"},{"id":"content0:172","kind":"paragraph","text":"Już wszystko? Otoście mi obaj w straszliwym kłopocie dla takiej bagatelki! Jest o co doprawdy głowę tracić! I ty się nie wstydzisz, ty? Nie umieć sobie dać rady z takim głupstwem? Cóż u diabła! Wyrosłeś wielki i gruby jak ojciec i matka razem i nie potrafisz znaleźć w swej mózgownicy, wysmażyć w kuchni swego dowcipu jakiejś przemyślnej sztuczki, jakiegoś tęgiego hultajstwa, aby wybrnąć z kłopotu! Pfuj! To trzeba być doprawdy skończonym wałkoniem! Chciałbym bardzo mieć zawsze tylko z naszymi starymi do czynienia; zagrałbym na nich jak na kręconej fujarze; jeszczem od ziemi nie odrósł, a już sławny byłem z tego, że nie było rzeczy ni człowieka, z którymi bym sobie nie umiał dać rady."},{"id":"content0:173","kind":"paragraph","text":"SYLWESTER"},{"id":"content0:174","kind":"paragraph","text":"Wyznaję, iż niebo nie dało mi twoich talentów; brak mi konceptu po temu, aby rozgrywać partyjkę z panami sędziami."},{"id":"content0:175","kind":"paragraph","text":"OKTAW"},{"id":"content0:176","kind":"paragraph","text":"Oto i moja słodka Hiacynta."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Molière Szelmostwa Skapena","page":1,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Wstęp","page":1,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO#reader-content"},{"id":"content0:21:1","label":"AKT PIERWSZY","page":1,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO#reader-content"},{"id":"content0:22:1","label":"SCENA PIERWSZA","page":1,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO#reader-content"},{"id":"content0:78:2","label":"SCENA DRUGA","page":2,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=2#reader-content"},{"id":"content1:0:3","label":"SCENA TRZECIA","page":3,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=3#reader-content"},{"id":"content1:52:3","label":"SCENA CZWARTA","page":3,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=3#reader-content"},{"id":"content1:87:3","label":"SCENA PIĄTA","page":3,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=3#reader-content"},{"id":"content1:95:4","label":"SCENA SZÓSTA","page":4,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=4#reader-content"},{"id":"content2:0:5","label":"SCENA SIÓDMA","page":5,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=5#reader-content"},{"id":"content2:10:5","label":"AKT DRUGI","page":5,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=5#reader-content"},{"id":"content2:11:5","label":"SCENA PIERWSZA","page":5,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=5#reader-content"},{"id":"content2:57:5","label":"SCENA DRUGA","page":5,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=5#reader-content"},{"id":"content2:61:5","label":"SCENA TRZECIA","page":5,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=5#reader-content"},{"id":"content2:120:5","label":"SCENA CZWARTA","page":5,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=5#reader-content"},{"id":"content2:124:6","label":"SCENA PIĄTA","page":6,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=6#reader-content"},{"id":"content3:0:6","label":"SCENA SZÓSTA","page":6,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=6#reader-content"},{"id":"content3:12:6","label":"SCENA SIÓDMA","page":6,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=6#reader-content"},{"id":"content3:89:7","label":"SCENA ÓSMA","page":7,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=7#reader-content"},{"id":"content4:0:8","label":"SCENA DZIEWIĄTA","page":8,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=8#reader-content"},{"id":"content4:52:8","label":"SCENA DZIESIĄTA","page":8,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=8#reader-content"},{"id":"content4:95:9","label":"SCENA JEDENASTA","page":9,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=9#reader-content"},{"id":"content5:0:10","label":"SCENA DWUNASTA","page":10,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=10#reader-content"},{"id":"content5:38:10","label":"AKT TRZECI","page":10,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=10#reader-content"},{"id":"content5:39:10","label":"SCENA PIERWSZA","page":10,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=10#reader-content"},{"id":"content5:104:11","label":"SCENA DRUGA","page":11,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=11#reader-content"},{"id":"content6:0:12","label":"SCENA TRZECIA","page":12,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=12#reader-content"},{"id":"content6:46:13","label":"SCENA CZWARTA","page":13,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=13#reader-content"},{"id":"content6:60:13","label":"SCENA PIĄTA","page":13,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=13#reader-content"},{"id":"content6:67:13","label":"SCENA SZÓSTA","page":13,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=13#reader-content"},{"id":"content6:75:13","label":"SCENA SIÓDMA","page":13,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=13#reader-content"},{"id":"content7:0:13","label":"SCENA ÓSMA","page":13,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=13#reader-content"},{"id":"content7:36:13","label":"SCENA DZIEWIĄTA","page":13,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=13#reader-content"},{"id":"content7:50:13","label":"SCENA DZIESIĄTA","page":13,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=13#reader-content"},{"id":"content7:56:13","label":"SCENA JEDENASTA","page":13,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=13#reader-content"},{"id":"content7:106:14","label":"SCENA DWUNASTA","page":14,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=14#reader-content"},{"id":"content7:118:14","label":"SCENA TRZYNASTA","page":14,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=14#reader-content"},{"id":"content7:134:14","label":"SCENA CZTERNASTA","page":14,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:14","label":"1","page":14,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:14","label":"2","page":14,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:14","label":"3","page":14,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:14","label":"4","page":14,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:14","label":"5","page":14,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:14","label":"6","page":14,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:14","label":"7","page":14,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:14","label":"8","page":14,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:14","label":"9","page":14,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:14","label":"10","page":14,"pageUrl":"/books/1yvdAZZO?page=14#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":763237,"shortId":"3YOUte3D","title":"Szkoła żon","authorLine":"Мольер (Жан-Батист Поклен)","primaryAuthorId":"ae2dbffd-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6b663e38-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3YOUte3D"},{"idCatalog":763262,"shortId":"2JnewbWO","title":"Powrót posła","authorLine":"Niemcewicz Ursyn Julian","primaryAuthorId":"25846bb5-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6c9340e9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2JnewbWO"},{"idCatalog":763233,"shortId":"1N9DSoxz","title":"Mieszczanin szlachcicem","authorLine":"Мольер (Жан-Батист Поклен)","primaryAuthorId":"ae2dbffd-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6b48a2bb-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1N9DSoxz"},{"idCatalog":763234,"shortId":"0kEPP3V6","title":"Mizantrop","authorLine":"Мольер (Жан-Батист Поклен)","primaryAuthorId":"ae2dbffd-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6b4dadd2-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0kEPP3V6"},{"idCatalog":763138,"shortId":"2sraPlEO","title":"Zebranie amorów","authorLine":"Marivaux Pierre","primaryAuthorId":"1daa82fb-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/66942a33-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2sraPlEO"},{"idCatalog":761356,"shortId":"1JSUyx2g","title":"Don Juan","authorLine":"Мольер (Жан-Батист Поклен)","primaryAuthorId":"ae2dbffd-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2b24dda0-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1JSUyx2g"},{"idCatalog":763235,"shortId":"2brboyJh","title":"Skąpiec","authorLine":"Мольер (Жан-Батист Поклен)","primaryAuthorId":"ae2dbffd-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6b5b4a6f-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2brboyJh"},{"idCatalog":763238,"shortId":"301FBZFY","title":"Uczone białogłowy","authorLine":"Мольер (Жан-Батист Поклен)","primaryAuthorId":"ae2dbffd-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6b70b98b-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/301FBZFY"},{"idCatalog":763232,"shortId":"4ULaX11W","title":"Lekarz mimo woli","authorLine":"Мольер (Жан-Батист Поклен)","primaryAuthorId":"ae2dbffd-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/6b415395-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ULaX11W"},{"idCatalog":762106,"shortId":"3kvq616u","title":"Wesele Figara","authorLine":"Пьер Огюстен Карон де Бомарше","primaryAuthorId":"63a6a565-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/3eebcff6-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3kvq616u"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":10,"totalPages":1,"hasPrev":false,"hasNext":false}},"notFound":false}