Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 8 из 11X
Zrazu się wahał i myśli przędziwa Żadnymi na jaw nie śmiał wydać słowy; Jakby się lękał, aby śmierć skwapliwa Nie rozwiązała w pół zaczętej mowy; I widać było, jak na jego czole Ze snu chmurami łamały się bole. Chwyta za sztylet złotem wybijany, A tak był drzący, że go ledwo dźwignął; I krwi gwałtownym rozigraniem chwiany, Nad bladym paziem dłoń wzniesioną trzyma. Palił się cały – potem cały stygnął, Żelazo z dźwiękiem padło na podłogę. „Paź błękitnymi ściga mię oczyma, On ma twarz Idy – zabić go nie mogę! Idź w świat – tam ludzie wszyscy ciebie godni, Obłudą w serca wkradaj się tajemnie; Ty się ode mnie nauczyłeś zbrodni, Na Boga, szczęścia nie ucz się ode mnie. Idź – weź te złoto… może nim zapłacisz Za snu godzinę – za czarę trucizny. Weź i tę czarę – wśród domowych zacisz Jeżeli kiedy dożyjesz siwizny, Niech do tej czary twoje dzieci własne Cypryjskich jagód nalewają wina; A może zaśniesz, jak ja teraz zasnę. Ja nie przeklinam, śmierć ciebie przeklina, Śmierć od trucizny – bezsławna – i marna, I nadto wczesna… Głębi mego łona Bóg tajemnicze dał zarodu ziarna, Dał samobójczą myśl, ta wykarmiona Rosła jak bujne głuszące rośliny, Stała się zmysłem duszy – rozkwitała. Czekałem tylko szczęśliwej godziny, A wtenczas dusza rozwiązana z ciała Mogłaby skończyć pasmo wyobrażeń Uczuciem dumy i śmiercią bez marzeń. Wtenczas koło mnie stałyby wokoło Z grobów wezwane dawnych druhów twarze. Z uśmiechem gorzkim odwróciłbym czoło, Niechby widzieli, że śmierć była w czarze! Bo oni niegdyś niedowiarstwa wzrokiem Śledzili we mnie męstwa – nie dostrzegli… I dziś – dziś jeszcze nie wszyscy odbiegli. Widzę ją – widzę – tam – z błękitnym okiem, O nie – to szatan ubiera w mgłę ciemną Takie obrazy. Wściekłość mnie porywa! To paź… to ona… martwa… jeśliś żywa? Ja konam! konam! – chodź ze mną! chodź ze mną!” Paź upadł we krwi. Lambro drzący, blady Zbył w nim sztyletu – szedł – i niezatarte Stopami krwawe powyciskał ślady, Pot miał na czole – usta w pół otwarte.
XI
Taką twarz noszą anieli przeklęci. Na czole myśli biegające tłumem, Nie powiązane czuciem i rozumem, Zlały się w ciemną niepewność pamięci. Niepomny zbrodni, którą był wykonał, Sennymi słowy trzykroć pazia woła; Paź jeszcze słyszał, podniósł nieco czoła, Westchnął głęboko – chciał mówić i skonał. Lambro spalony truciznami bladnie, Potem się drzący przyczołgał do stoła, Chwycił za czarę – w czarze znalazł na dnie Męty napoju – wypił je i ożył; I sen od powiek na chwilę oddalił, Śmierci przyśpieszył – lecz marzeń przysporzył, Jak lampa blaskiem ostatnim się palił.
XII
„Oto mój żywioł – ta ciemność ponura, Już do otchłani myśl moja należy. I nieskończoność jako ciemna chmura Świat opłynęła – myśl, gdy w nią pobieży, Wraca zbłąkana i znów się zamyka W sennych marzeniach – moja nie wróciła… Już nie mam myśli – odbiega mnie – znika. Raz nad świat wzbita, nie jest częścią świata. Zna nieskończoność, znała piekło – żyła. Niech jak zabójca pierworodny brata Leci, płomienną naznaczona blizną, W małej z początku żywiona iskierce, Kiedy w popioły obróciła serce, W proch się rozpadło dotknięte trucizną… ……………………………………………….. O jak tu ciężko… Po co pod sklepienia Zamknięto kwiaty? … Ta woń kwiatów nudzi! … Bo kwiaty nocą, jak dawne wspomnienia, Kiedy rozkwitną, zabijają ludzi. Rozbić te okna! – rozbić szklanne stropy! Czy mi się zdaje? Zali w tym wazonie Rosnące róże i helijotropy66 Podobne z siebie jak krew dają wonie? ……………………………………………….. Wiele, tłum wspomnień zostawiam po sobie, Sławę… i zbrodni przebieżone stopnie, I krew. – O sława! sława! to okropnie Stać jako posąg na ojczyzny grobie. ……………………………………………….. Wyście mnie wpletli w koło Iksyjona67, Wyście się po mnie wiele spodziewali; Lecz miałem skute cierpieniem ramiona, I wiecznie w tłumu zanurzony fali, Nie mogłem czoła wznieść nad tłum – cierpiałem. Precz, ludzie… dajcie spokojnie mi zasnąć! Ha! i ta lampa chce ze mną zagasnąć. Świeć, blada lampo, kiedy ja się mroczę, Świeć – i świeć jutro nad korsarza ciałem… Dotknąłem lampy i całe przezrocze Krwią poplamiłem. – Tu wrogi być muszą… Wpadli na pokład i krew się rozlała. Słyszę nad głową, jak się deski kruszą, Jak pierś okrętu rozbijają działa. Chodźcie tu wszyscy, choć mam twarz pobladłą, To nie od trwogi… Chodźcie wszyscy razem! Jeszcze nad głową powieję żelazem… O jak mi ciemno! … więc wszystko przepadło? Przekleństwo temu, co pomiędzy tłumem Jękiem rozpaczy przeraźliwie wrzasnął, Przekleństwo fali, co z piekielnym szumem Drze się, szczelinę rozwierając kruchą. I okręt z głębi łona westchnął głucho… W głąb idę…” – upadł na dywan i zasnął…
XIII
Lampa zagasła. A korsarz otruty Przed śmierci chwilą tonął w sen głęboki…68 A teraz… słychać tajemnicze kroki, Ktoś przez otwarte cicho drzwi kajuty Wchodzi ostrożnie w krainę męczarni… „Cicho?” – rzekł – „cóż to, oboje uspieni?” Więc nieco tajnej otworzył latarni Rzucając kołem kilka mdłych promieni: A gdy te biegły po ścianach komnaty, Gdy od zwierciadeł wróciły przezroczy, Widać przychodnia… Pazia nosił szaty, Do zabitego szat podobne krojem, I równie bliski postawą jak strojem; Ale miał czarne, jak noc czarne oczy, I mniej był młody i piękny na twarzy; Bo na niej uśmiech i bladość korsarzy, Jako na miękkim wosku odciśnięte, Świadczą, że bolem przed latami dojrzał, Że miał już serce na czucia zamknięte. Stał… słuchał chwilę… potem ku drzwiom spojrzał Chcąc niezgłębioną rzucić tajemnicę, I tak jak ludzie niepewnością chwiani, Znów się odwrócił, z potu otarł lice I wołał coraz głośniej: „Pani! pani! Już ranek świta… Pani! o na Boga! Uciekaj ze mną – korzystajmy z cieni… Bo teraz jeszcze mgłą pewniejsza droga, I on się zbudzi… korzystajmy z mroku… Choćbyś mi dała twoich sto pierścieni, Za sto pierścieni nie chcę czekać kary. Ja nie wytrzymam nawet Lambra wzroku, Bo on jak człowiek, co się mści bez miary. Pani! odpowiedz… chwil mamy niewiele… A korsarz… Cóż to? – Podłoga zroszona I krew… na martwym spotknąłem się ciele. Lampę odkryję… O Boże! to ona! Sztylet ma w piersiach… to ona… zabita”. Umilkł, tysiączne uczucie nim miota, Martwy z przestrachu – przerażeniem ożył. Spojrzał przez okno, krzyknął: „Świta! świta!” I z obłąkaniem chwycił za wór złota, Wybiegł i rygle za sobą założył.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/4ITR6Fty","pageTitle":"Lambro (Juliusz Słowacki) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Lambro». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Lambro». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Juliusz Słowacki","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/4ITR6Fty#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная поэзия","item":"https://bookra.app/genre/5213"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Lambro","item":"https://bookra.app/books/4ITR6Fty"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/4ITR6Fty","url":"https://bookra.app/books/4ITR6Fty","name":"«Lambro». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Lambro». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/4ITR6Fty#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/4ITR6Fty#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7a99f110-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4ITR6Fty#work","name":"Lambro","url":"https://bookra.app/books/4ITR6Fty","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7a99f110-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная поэзия","литература 18 века"],"keywords":"повести","sameAs":["https://litres.ru/book/juliusz-slowacki/lambro-23551242/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e#person","name":"Juliusz Słowacki","url":"https://bookra.app/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная поэзия"},{"@type":"Thing","name":"литература 18 века"},{"@type":"Thing","name":"повести"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4ITR6Fty#edition","url":"https://bookra.app/books/4ITR6Fty","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/juliusz-slowacki/lambro-23551242/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Lambro»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/4ITR6Fty","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":763520,"shortId":"4ITR6Fty","title":"Lambro","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/7a99f110-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Juliusz Słowacki","authors":[{"id":"b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e","displayName":"Juliusz Słowacki","protectedUrl":"/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5213,"title":"зарубежная поэзия","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5213"},{"id":5306,"title":"литература 18 века","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5306"}],"keywords":["повести"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763520","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763520","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_763520","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_763520","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_763520","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_763520"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_763520","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_763520","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_763520","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_763520"},"guestReaderUrl":"/books/4ITR6Fty?page=8#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/b7831c99-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":8,"totalPages":11,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=7#reader-content","nextPageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=9#reader-content","progressLabel":"Страница 8 из 11","sections":[{"id":"content5:0","kind":"heading","text":"X"},{"id":"content5:1","kind":"paragraph","text":"Zrazu się wahał i myśli przędziwa Żadnymi na jaw nie śmiał wydać słowy; Jakby się lękał, aby śmierć skwapliwa Nie rozwiązała w pół zaczętej mowy; I widać było, jak na jego czole Ze snu chmurami łamały się bole. Chwyta za sztylet złotem wybijany, A tak był drzący, że go ledwo dźwignął; I krwi gwałtownym rozigraniem chwiany, Nad bladym paziem dłoń wzniesioną trzyma. Palił się cały – potem cały stygnął, Żelazo z dźwiękiem padło na podłogę. „Paź błękitnymi ściga mię oczyma, On ma twarz Idy – zabić go nie mogę! Idź w świat – tam ludzie wszyscy ciebie godni, Obłudą w serca wkradaj się tajemnie; Ty się ode mnie nauczyłeś zbrodni, Na Boga, szczęścia nie ucz się ode mnie. Idź – weź te złoto… może nim zapłacisz Za snu godzinę – za czarę trucizny. Weź i tę czarę – wśród domowych zacisz Jeżeli kiedy dożyjesz siwizny, Niech do tej czary twoje dzieci własne Cypryjskich jagód nalewają wina; A może zaśniesz, jak ja teraz zasnę. Ja nie przeklinam, śmierć ciebie przeklina, Śmierć od trucizny – bezsławna – i marna, I nadto wczesna… Głębi mego łona Bóg tajemnicze dał zarodu ziarna, Dał samobójczą myśl, ta wykarmiona Rosła jak bujne głuszące rośliny, Stała się zmysłem duszy – rozkwitała. Czekałem tylko szczęśliwej godziny, A wtenczas dusza rozwiązana z ciała Mogłaby skończyć pasmo wyobrażeń Uczuciem dumy i śmiercią bez marzeń. Wtenczas koło mnie stałyby wokoło Z grobów wezwane dawnych druhów twarze. Z uśmiechem gorzkim odwróciłbym czoło, Niechby widzieli, że śmierć była w czarze! Bo oni niegdyś niedowiarstwa wzrokiem Śledzili we mnie męstwa – nie dostrzegli… I dziś – dziś jeszcze nie wszyscy odbiegli. Widzę ją – widzę – tam – z błękitnym okiem, O nie – to szatan ubiera w mgłę ciemną Takie obrazy. Wściekłość mnie porywa! To paź… to ona… martwa… jeśliś żywa? Ja konam! konam! – chodź ze mną! chodź ze mną!” Paź upadł we krwi. Lambro drzący, blady Zbył w nim sztyletu – szedł – i niezatarte Stopami krwawe powyciskał ślady, Pot miał na czole – usta w pół otwarte."},{"id":"content5:2","kind":"heading","text":"XI"},{"id":"content5:3","kind":"paragraph","text":"Taką twarz noszą anieli przeklęci. Na czole myśli biegające tłumem, Nie powiązane czuciem i rozumem, Zlały się w ciemną niepewność pamięci. Niepomny zbrodni, którą był wykonał, Sennymi słowy trzykroć pazia woła; Paź jeszcze słyszał, podniósł nieco czoła, Westchnął głęboko – chciał mówić i skonał. Lambro spalony truciznami bladnie, Potem się drzący przyczołgał do stoła, Chwycił za czarę – w czarze znalazł na dnie Męty napoju – wypił je i ożył; I sen od powiek na chwilę oddalił, Śmierci przyśpieszył – lecz marzeń przysporzył, Jak lampa blaskiem ostatnim się palił."},{"id":"content5:4","kind":"heading","text":"XII"},{"id":"content5:5","kind":"paragraph","text":"„Oto mój żywioł – ta ciemność ponura, Już do otchłani myśl moja należy. I nieskończoność jako ciemna chmura Świat opłynęła – myśl, gdy w nią pobieży, Wraca zbłąkana i znów się zamyka W sennych marzeniach – moja nie wróciła… Już nie mam myśli – odbiega mnie – znika. Raz nad świat wzbita, nie jest częścią świata. Zna nieskończoność, znała piekło – żyła. Niech jak zabójca pierworodny brata Leci, płomienną naznaczona blizną, W małej z początku żywiona iskierce, Kiedy w popioły obróciła serce, W proch się rozpadło dotknięte trucizną… ……………………………………………….. O jak tu ciężko… Po co pod sklepienia Zamknięto kwiaty? … Ta woń kwiatów nudzi! … Bo kwiaty nocą, jak dawne wspomnienia, Kiedy rozkwitną, zabijają ludzi. Rozbić te okna! – rozbić szklanne stropy! Czy mi się zdaje? Zali w tym wazonie Rosnące róże i helijotropy66 Podobne z siebie jak krew dają wonie? ……………………………………………….. Wiele, tłum wspomnień zostawiam po sobie, Sławę… i zbrodni przebieżone stopnie, I krew. – O sława! sława! to okropnie Stać jako posąg na ojczyzny grobie. ……………………………………………….. Wyście mnie wpletli w koło Iksyjona67, Wyście się po mnie wiele spodziewali; Lecz miałem skute cierpieniem ramiona, I wiecznie w tłumu zanurzony fali, Nie mogłem czoła wznieść nad tłum – cierpiałem. Precz, ludzie… dajcie spokojnie mi zasnąć! Ha! i ta lampa chce ze mną zagasnąć. Świeć, blada lampo, kiedy ja się mroczę, Świeć – i świeć jutro nad korsarza ciałem… Dotknąłem lampy i całe przezrocze Krwią poplamiłem. – Tu wrogi być muszą… Wpadli na pokład i krew się rozlała. Słyszę nad głową, jak się deski kruszą, Jak pierś okrętu rozbijają działa. Chodźcie tu wszyscy, choć mam twarz pobladłą, To nie od trwogi… Chodźcie wszyscy razem! Jeszcze nad głową powieję żelazem… O jak mi ciemno! … więc wszystko przepadło? Przekleństwo temu, co pomiędzy tłumem Jękiem rozpaczy przeraźliwie wrzasnął, Przekleństwo fali, co z piekielnym szumem Drze się, szczelinę rozwierając kruchą. I okręt z głębi łona westchnął głucho… W głąb idę…” – upadł na dywan i zasnął…"},{"id":"content5:6","kind":"heading","text":"XIII"},{"id":"content5:7","kind":"paragraph","text":"Lampa zagasła. A korsarz otruty Przed śmierci chwilą tonął w sen głęboki…68 A teraz… słychać tajemnicze kroki, Ktoś przez otwarte cicho drzwi kajuty Wchodzi ostrożnie w krainę męczarni… „Cicho?” – rzekł – „cóż to, oboje uspieni?” Więc nieco tajnej otworzył latarni Rzucając kołem kilka mdłych promieni: A gdy te biegły po ścianach komnaty, Gdy od zwierciadeł wróciły przezroczy, Widać przychodnia… Pazia nosił szaty, Do zabitego szat podobne krojem, I równie bliski postawą jak strojem; Ale miał czarne, jak noc czarne oczy, I mniej był młody i piękny na twarzy; Bo na niej uśmiech i bladość korsarzy, Jako na miękkim wosku odciśnięte, Świadczą, że bolem przed latami dojrzał, Że miał już serce na czucia zamknięte. Stał… słuchał chwilę… potem ku drzwiom spojrzał Chcąc niezgłębioną rzucić tajemnicę, I tak jak ludzie niepewnością chwiani, Znów się odwrócił, z potu otarł lice I wołał coraz głośniej: „Pani! pani! Już ranek świta… Pani! o na Boga! Uciekaj ze mną – korzystajmy z cieni… Bo teraz jeszcze mgłą pewniejsza droga, I on się zbudzi… korzystajmy z mroku… Choćbyś mi dała twoich sto pierścieni, Za sto pierścieni nie chcę czekać kary. Ja nie wytrzymam nawet Lambra wzroku, Bo on jak człowiek, co się mści bez miary. Pani! odpowiedz… chwil mamy niewiele… A korsarz… Cóż to? – Podłoga zroszona I krew… na martwym spotknąłem się ciele. Lampę odkryję… O Boże! to ona! Sztylet ma w piersiach… to ona… zabita”. Umilkł, tysiączne uczucie nim miota, Martwy z przestrachu – przerażeniem ożył. Spojrzał przez okno, krzyknął: „Świta! świta!” I z obłąkaniem chwycił za wór złota, Wybiegł i rygle za sobą założył."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Juliusz Słowacki Lambro","page":1,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty#reader-content"},{"id":"content0:2:1","label":"Pieśń pierwsza","page":1,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty#reader-content"},{"id":"content0:5:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty#reader-content"},{"id":"content0:7:1","label":"II","page":1,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty#reader-content"},{"id":"content0:9:1","label":"III","page":1,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty#reader-content"},{"id":"content0:11:1","label":"Powieść Greka","page":1,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty#reader-content"},{"id":"content0:12:1","label":"IV","page":1,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty#reader-content"},{"id":"content0:14:2","label":"V","page":2,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=2#reader-content"},{"id":"content0:16:2","label":"VI","page":2,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=2#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"VII","page":2,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=2#reader-content"},{"id":"content1:2:2","label":"VIII","page":2,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=2#reader-content"},{"id":"content1:4:3","label":"IX","page":3,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:3","label":"X","page":3,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=3#reader-content"},{"id":"content2:2:3","label":"XI","page":3,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=3#reader-content"},{"id":"content2:4:4","label":"XII","page":4,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=4#reader-content"},{"id":"content2:6:4","label":"XIII","page":4,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=4#reader-content"},{"id":"content2:8:4","label":"XIV","page":4,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=4#reader-content"},{"id":"content2:10:4","label":"XV","page":4,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=4#reader-content"},{"id":"content2:12:4","label":"XVI","page":4,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=4#reader-content"},{"id":"content2:14:5","label":"XVII","page":5,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:5","label":"Pieśń druga","page":5,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=5#reader-content"},{"id":"content3:1:5","label":"I","page":5,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=5#reader-content"},{"id":"content3:3:5","label":"II","page":5,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=5#reader-content"},{"id":"content3:5:5","label":"III","page":5,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=5#reader-content"},{"id":"content3:7:6","label":"IV","page":6,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=6#reader-content"},{"id":"content3:9:6","label":"V","page":6,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=6#reader-content"},{"id":"content3:11:6","label":"VI","page":6,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=6#reader-content"},{"id":"content3:13:6","label":"VII","page":6,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=6#reader-content"},{"id":"content4:0:7","label":"VIII","page":7,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=7#reader-content"},{"id":"content4:2:7","label":"IX","page":7,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=7#reader-content"},{"id":"content4:4:7","label":"Hymn anioła","page":7,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=7#reader-content"},{"id":"content5:0:8","label":"X","page":8,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=8#reader-content"},{"id":"content5:2:8","label":"XI","page":8,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=8#reader-content"},{"id":"content5:4:8","label":"XII","page":8,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=8#reader-content"},{"id":"content5:6:8","label":"XIII","page":8,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=8#reader-content"},{"id":"content5:8:9","label":"XIV","page":9,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=9#reader-content"},{"id":"content5:10:9","label":"XV","page":9,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=9#reader-content"},{"id":"content6:0:9","label":"XVI","page":9,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=9#reader-content"},{"id":"content6:2:9","label":"XVII","page":9,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=9#reader-content"},{"id":"content6:4:10","label":"XVIII","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"content6:6:10","label":"XIX","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:10","label":"1","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:10","label":"2","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:10","label":"3","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:10","label":"4","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:10","label":"5","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:10","label":"6","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:10","label":"7","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:10","label":"8","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:10","label":"9","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:10","label":"10","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:10","label":"11","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:10","label":"12","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:10","label":"13","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:10","label":"14","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:10","label":"15","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:10","label":"16","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:10","label":"17","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:10","label":"18","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:10","label":"19","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:10","label":"20","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:10","label":"21","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:10","label":"22","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:10","label":"23","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:10","label":"24","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:10","label":"25","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:10","label":"26","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:10","label":"27","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:10","label":"28","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:10","label":"29","page":10,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:11","label":"30","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:11","label":"31","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:11","label":"32","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:11","label":"33","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:11","label":"34","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:11","label":"35","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:11","label":"36","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:11","label":"37","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:11","label":"38","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:11","label":"39","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:11","label":"40","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:11","label":"41","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:11","label":"42","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:11","label":"43","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:11","label":"44","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:11","label":"45","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:11","label":"46","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:11","label":"47","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:11","label":"48","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:11","label":"49","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:11","label":"50","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:11","label":"51","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:11","label":"52","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:11","label":"53","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:11","label":"54","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:11","label":"55","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:11","label":"56","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:11","label":"57","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:11","label":"58","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:11","label":"59","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:11","label":"60","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:11","label":"61","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:11","label":"62","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:11","label":"63","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:11","label":"64","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:11","label":"65","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:11","label":"66","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:11","label":"67","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:11","label":"68","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:11","label":"69","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:11","label":"70","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:11","label":"71","page":11,"pageUrl":"/books/4ITR6Fty?page=11#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":186839,"shortId":"2L7oiunF","title":"Орлеанская девственница","authorLine":"Николай Степанович Гумилев, Франсуа-Мари Аруэ Вольтер","primaryAuthorId":"cdac7627-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/87fe62c6-f757-4589-b9e5-123ad8e46a7c/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2L7oiunF"},{"idCatalog":762188,"shortId":"3Hhycl1e","title":"Веселые нищие","authorLine":"Роберт Бернс, Петр Исаевич Вейнберг","primaryAuthorId":"a28881b3-e0b4-59ba-a5d1-0f617b52e60c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/4384b48d-0de2-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3Hhycl1e"},{"idCatalog":763955,"shortId":"2O7dumuj","title":"Трагедия в Бристоле","authorLine":"Виктор Петрович Буренин, Томас Чаттертон","primaryAuthorId":"3bc02472-1572-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/950022bd-5ed4-11e7-9bfb-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2O7dumuj"},{"idCatalog":792478,"shortId":"4SVrWzi0","title":"Песнь бедняка","authorLine":"Василий Степанович Курочкин, Роберт Бернс","primaryAuthorId":"d9c8f335-9d6e-11e5-9f4b-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/ddb87341-0d7e-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SVrWzi0"},{"idCatalog":791094,"shortId":"1kQZrVeS","title":"Прежде всего","authorLine":"Всеволод Дмитриевич Костомаров, Роберт Бернс","primaryAuthorId":"f87dbdea-0e5f-11e6-9c02-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/b0b550c5-0f5e-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1kQZrVeS"},{"idCatalog":788385,"shortId":"0WIQyMrD","title":"Иван Ерофеич Хлебное-зернышко","authorLine":"Роберт Бернс, Осип Иванович Сенковский","primaryAuthorId":"a28881b3-e0b4-59ba-a5d1-0f617b52e60c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5f23017e-0dbb-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0WIQyMrD"},{"idCatalog":786502,"shortId":"1VhIdF3I","title":"Филипп","authorLine":"Николай Степанович Курочкин, Витторио Альфьери","primaryAuthorId":"1fb78afb-3890-11e1-aac2-5924aae99221","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/2746096f-3890-11e1-aac2-5924aae99221/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1VhIdF3I"},{"idCatalog":790194,"shortId":"0U31xVIu","title":"Из кантаты «Веселые нищие»","authorLine":"Константин Дмитриевич Бальмонт, Роберт Бернс","primaryAuthorId":"b18393aa-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/96b6edbf-0f5f-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0U31xVIu"},{"idCatalog":791204,"shortId":"1Wtqx1m6","title":"К маргаритке, которую сам Поэт в 1786 году срезал плугом","authorLine":"Роберт Бернс","primaryAuthorId":"a28881b3-e0b4-59ba-a5d1-0f617b52e60c","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/b489cfc1-0d76-11e6-b64d-0cc47a5453d6/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1Wtqx1m6"},{"idCatalog":763136,"shortId":"1eAIFjkc","title":"Maria. Poème d\u0026apos;Ukraine","authorLine":"Malczewski Antoni","primaryAuthorId":"27d70aa9-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/667493ba-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1eAIFjkc"},{"idCatalog":764915,"shortId":"3qzgAO3d","title":"Ajudah","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/c0b8cc47-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/3qzgAO3d"},{"idCatalog":764925,"shortId":"00JITKM7","title":"Bakczysaraj w nocy","authorLine":"Адам Мицкевич","primaryAuthorId":"40efdf27-15a3-11e0-8c7e-ec5afce481d9","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/c0d72035-1085-11e7-9b47-0cc47a5203ba/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/00JITKM7"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":40,"totalPages":4,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}