Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 12 из 14Wójt doznał takiego wrażenia, jakby mu kołtun wybujały z głowy spadł niespodzianie.
– Chwała Bogu! – szepnął. – Raźniej i swobodniej będzie człekowi na świecie bez tego brzemienia.
Wójtowa pierwsza wysunęła się z lepianki. Wójt za nią pośpieszył.
Na dworzu już będąc, usłyszeli śpiewną a szybką gawędę Jędrzejowej. Może modliła się głośno, a może sama ze sobą tak gawędziła, bo zawsze miała i sobie, i innym zbyt wiele do powiedzenia, i każdy, od niej odchodząc, czuł, że czegoś mu jeszcze domówić nie zdążyła.
Wójt gnał co sił. Wójtowa za nim noga w nogę, jak na mustrze, kroczyła.
Barwiste, a nieodczepione w oczach pozostałe wspomnienie pstrokatego wnętrza lepianki nikłym widmem dywanu przesłaniało im białość śniegu, który w księżycu, jak dzień pochmurny, majaczył.
Wójt najczęściej ten dywan właśnie widywał, a wójtowa – serwetę.
– Czujesz wiedzę? – spytał nagle wójt i na żonę się, idąc, obejrzał.
– Czuję – odparła wójtowa i przyśpieszyła kroku.
– Trawi cię czy jeno łechce? – spytał znowu wójt i też przyśpieszył kroku, przesadzając przy tym garb śniegowy, który na drodze mu się napuszył.
– Dotąd łechtała, a teraz to już i trawić po swojemu zaczyna – rzekła wójtowa i przystanęła.
– Stłum! – poradził mężnie wójt i też przystanął.
– Boję się tłumić, bo nie znam się na tym. Do jutra wolę zaczekać, aż Jędrzejowa przyjdzie – odpowiedziała wójtowa i w dalszą drogę ruszyła.
– Gdyby na mnie taka wiedza trafiła, razem ze śliną na ten śnieg bym ją wypluł albo razem z butami zzuł i precz na śmietnik wyrzucił! – zawołał wójt z mocą i też w dalszą drogę ruszył.
– Sam tego chciałeś – odezwała się spokojnie wójtowa.
– Sam? – obruszył się wójt i dał większy, niż zazwyczaj, krok naprzód.
– Sam – powtórzyła jeszcze spokojniej wójtowa.
– Nigdy ja sam niczego nie chcę, jeno zawsze z tobą na współkę. I tym razem współka była, więc się jej nie wyrzekaj – odparł wójt i splunął na stronę.
Wójtowa nic nie odpowiedziała.
– Bardzo cię wzięło? – spytał wójt po chwili milczenia.
– Jużci, że wzięło! – zagadnęła szybko wójtowa, jakby tego właśnie pytania wyczekując. – Niby nic, a jednak możność czarowania już w sobie od niechcenia noszę i jeno do Boga się modlę, aby ludzi niewinnych po drodze gdzie nie wypatrzeć. A najbardziej bym znajomych spotkać teraz nie chciała.
Wchodzili właśnie do chaty.
Wójt po izbie się rozejrzał, jakby po raz pierwszy w życiu samego siebie odwiedził.
Uśmiechnął się, stwierdziwszy, iż wszystko zastał w porządku należytym i na dawnym miejscu.
Na widok znajomego ładu sprzętów domowych dusza wójtowska rozpogodziła się i pogrążyła w tym ładzie, niby w kąpieli ciepłej a niezbędnej.
– Dobrze tu i spokojnie! – rzekł wójt z dumą gospodarza, który w każdym przedmiocie dojrzały owoc pracy własnej widzi.
Wójtowa zadumana siadła w milczeniu na zydlu, a wójt do okna się zbliżył i spojrzał w świat księżycem objęty.
I znowu uwagę jego zwróciło wzgórze nagromadzonego pod oknem śniegu ze śladem stopy ludzkiej na uboczu. Światło izdebne, jak dawniej, rozwidniało sztucznym poblaskiem tę samą połać śniegu, nadając jej alkierzową względem całości ustronność. W zagłębieniu od obcasa tkwił po dawnemu patyk, w dziurawą i niecałą czapkę zuchowato wystrojony.
Tego rodzaju patyki tak się czasem zżyć i zrosnąć z miejscem potrafią, że żadnemu przechodniowi myśl do głowy nie przyjdzie, aby je ze stanowiska zajętego wykoleić.
Zdarza się wprawdzie, że nieproszony łobuz-urwipołeć pociskiem kamienia czapkę z nich strąci, nie tyle nawet dla zabawy, ile po prostu dlatego, że ujrzawszy w śniegu kamień, który go korci, nie wie, do jakiego użytku mógłby ów kamień naprędce zastosować. Ale i to się rzadko zdarza, bo najczęściej taki urwipołeć patykowi owemu raczej niespodzianego łachmana ze swego przyodziewku jeszcze dorzuci, niżeli starego ujmie.
I bywa tak, że tego rodzaju patyki dopiero roztopy wiosenne pozbawiają i stroju, i stanowiska.
Wójt spojrzał na ten patyk i mimo woli doznał takiej radości, jakby ojca rodzonego po długiej rozłące do serca przycisnął.
Przeniósł wzrok z patyka na żonę, przeciągnął się rozłożyście i ziewnął od nadmiaru błogości.
– Żadna mię siła teraz już do tańca po polach śnieżnych nie zmusi! – rzekł z gruntownym poczuciem odzyskanej swobody i przypomniawszy sobie ów taniec, grzeszne oczy winowajcy na małżonkę w milczeniu wyraczył.
– Brzydka ona była – rzekła wójtowa, krzywiąc się i zydel z jednego miejsca na drugie opodal przesuwając.
– Nie żyje, więc już nawet i nie brzydka. Nie ma jej, ot co! – zawołał wójt tryumfująco i palec ku górze wzniesiony, niby skarb odzyskany, żonie pokazał.
Wójtowa przez chwilę na ów palec bezwiednie patrzyła.
– Jeszcze nam po niej wiedza przeklęta została – szepnęła wreszcie, uporczywie do oczu mężowskich zaglądając.
– Kpię sobie z wiedzy wszelakiej! – zawołał wójt i poweselał nagle. – Teraz ja – pan i wolno mi kpić i o drogę nikogo nie pytać! Co zechcę – to zrobię, a czego nie zrobię – tego i chcieć nie będę!
A zachciało się właśnie ni stąd, ni zowąd wójtowi sprawdzić naocznie, co za cudła17 nadprzyrodzone żona jego na śmiech odzyskanemu mężowi zmajdrować teraz potrafi.
Dopóty go ta zachcianka korciła, dopóki z izby nie wybiegł i z łopatą w ręku nie powrócił. Dwie miał łopaty – starą i nową. Nową wybrał, białą jeszcze i świeżym drzewem, niby bielizna wyprana, pachnącą.
Wójtowa na widok łopaty poruszyła się niespokojnie na zydlu i zarumieniła po uszy.
– Spróbuj! – zawołał wójt i łopatę podał pochyło, jak do jazdy.
– Czego mam spróbować? – spytała wójtowa, udając, że nie rozumie skierowanych ku niej zamiarów i, powstawszy z zydla, usunęła się od wręczanej natrętnie łopaty.
– Niby to nie wiesz, czego masz spróbować? – odrzekł wójt, zapalczywie mrużąc lewe oko. – Zawsze domyślna, a teraz o północy w owczą skórę chce się przede mną wystroić! Ot – przekonać się pragnę, czy nie zapowietrzysz na łopacie, czy nie zapowietrzysz?
Widać wójt dotąd jeszcze w duszy resztkę wygasłego szału dopiastowywał.
– A któż to widział, aby sama wójtowa, na łopacie zapowietrzona, jeździła? – żachnąła się boleśnie dotknięta małżonka, uczuwszy się nagle – samą wójtową.
– Nikt nie widział, jeno ja właśnie chcę widzieć! – nastawał wójt. – Spróbować nie zawadzi. Prócz mnie i ciebie, żadnej innej zwierzchności w izbie, chwała Bogu, nie ma. Poza izbę nie wyfruniesz. Sam ci tego zakazuję. Mało wiele pofiglujesz od niechcenia w izbie, pułapu jeno głową czy łopatą tykając, i zaprzestaniesz, a ja tymczasem popatrzę. Jakem wójt, chce mi się żonę własną choć raz na łopacie dla uciechy mojej mężowskiej zobaczyć!
– Nie będę wiedzy nabytej do łopaty bezrozumnej na śmiech ludziom stosowała – odparła wójtowa, wzruszając ramionami tak szybko i często, że aż mówić sobie samej co chwila przeszkadzała. – Znajdę lepsze dla niej zastosowanie.
– Nie znajdziesz! – zaprzeczył wójt, byle żonie zaprzeczyć.
– Znajdę! – zawołała wójtowa i nogą o ziemię tak mocno tupnęła, że bicze koralowe z szyi jej się zsunęły i musiała je dłonią, jak falę wezbraną z jękiem, podtrzymać.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH","pageTitle":"Wiedźma (Bolesław Leśmian) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Wiedźma». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Wiedźma». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Bolesław Leśmian","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Wiedźma","item":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH","url":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH","name":"«Wiedźma». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Wiedźma». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd78700-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH#work","name":"Wiedźma","url":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd78700-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/boleslaw-lesmian/wiedzma-55843642/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Bolesław Leśmian","url":"https://bookra.app/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH#edition","url":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslaw-lesmian/wiedzma-55843642/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Wiedźma»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762843,"shortId":"1EcDMqCH","title":"Wiedźma","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd78700-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Bolesław Leśmian","authors":[{"id":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Bolesław Leśmian","protectedUrl":"/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762843","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762843","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762843","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762843","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762843","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762843"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762843","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762843","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762843","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762843"},"guestReaderUrl":"/books/1EcDMqCH?page=12#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":12,"totalPages":14,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=11#reader-content","nextPageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=13#reader-content","progressLabel":"Страница 12 из 14","sections":[{"id":"content0:430","kind":"paragraph","text":"Wójt doznał takiego wrażenia, jakby mu kołtun wybujały z głowy spadł niespodzianie."},{"id":"content0:431","kind":"paragraph","text":"– Chwała Bogu! – szepnął. – Raźniej i swobodniej będzie człekowi na świecie bez tego brzemienia."},{"id":"content0:432","kind":"paragraph","text":"Wójtowa pierwsza wysunęła się z lepianki. Wójt za nią pośpieszył."},{"id":"content0:433","kind":"paragraph","text":"Na dworzu już będąc, usłyszeli śpiewną a szybką gawędę Jędrzejowej. Może modliła się głośno, a może sama ze sobą tak gawędziła, bo zawsze miała i sobie, i innym zbyt wiele do powiedzenia, i każdy, od niej odchodząc, czuł, że czegoś mu jeszcze domówić nie zdążyła."},{"id":"content0:434","kind":"paragraph","text":"Wójt gnał co sił. Wójtowa za nim noga w nogę, jak na mustrze, kroczyła."},{"id":"content0:435","kind":"paragraph","text":"Barwiste, a nieodczepione w oczach pozostałe wspomnienie pstrokatego wnętrza lepianki nikłym widmem dywanu przesłaniało im białość śniegu, który w księżycu, jak dzień pochmurny, majaczył."},{"id":"content0:436","kind":"paragraph","text":"Wójt najczęściej ten dywan właśnie widywał, a wójtowa – serwetę."},{"id":"content0:437","kind":"paragraph","text":"– Czujesz wiedzę? – spytał nagle wójt i na żonę się, idąc, obejrzał."},{"id":"content0:438","kind":"paragraph","text":"– Czuję – odparła wójtowa i przyśpieszyła kroku."},{"id":"content0:439","kind":"paragraph","text":"– Trawi cię czy jeno łechce? – spytał znowu wójt i też przyśpieszył kroku, przesadzając przy tym garb śniegowy, który na drodze mu się napuszył."},{"id":"content0:440","kind":"paragraph","text":"– Dotąd łechtała, a teraz to już i trawić po swojemu zaczyna – rzekła wójtowa i przystanęła."},{"id":"content0:441","kind":"paragraph","text":"– Stłum! – poradził mężnie wójt i też przystanął."},{"id":"content0:442","kind":"paragraph","text":"– Boję się tłumić, bo nie znam się na tym. Do jutra wolę zaczekać, aż Jędrzejowa przyjdzie – odpowiedziała wójtowa i w dalszą drogę ruszyła."},{"id":"content0:443","kind":"paragraph","text":"– Gdyby na mnie taka wiedza trafiła, razem ze śliną na ten śnieg bym ją wypluł albo razem z butami zzuł i precz na śmietnik wyrzucił! – zawołał wójt z mocą i też w dalszą drogę ruszył."},{"id":"content0:444","kind":"paragraph","text":"– Sam tego chciałeś – odezwała się spokojnie wójtowa."},{"id":"content0:445","kind":"paragraph","text":"– Sam? – obruszył się wójt i dał większy, niż zazwyczaj, krok naprzód."},{"id":"content0:446","kind":"paragraph","text":"– Sam – powtórzyła jeszcze spokojniej wójtowa."},{"id":"content0:447","kind":"paragraph","text":"– Nigdy ja sam niczego nie chcę, jeno zawsze z tobą na współkę. I tym razem współka była, więc się jej nie wyrzekaj – odparł wójt i splunął na stronę."},{"id":"content0:448","kind":"paragraph","text":"Wójtowa nic nie odpowiedziała."},{"id":"content0:449","kind":"paragraph","text":"– Bardzo cię wzięło? – spytał wójt po chwili milczenia."},{"id":"content0:450","kind":"paragraph","text":"– Jużci, że wzięło! – zagadnęła szybko wójtowa, jakby tego właśnie pytania wyczekując. – Niby nic, a jednak możność czarowania już w sobie od niechcenia noszę i jeno do Boga się modlę, aby ludzi niewinnych po drodze gdzie nie wypatrzeć. A najbardziej bym znajomych spotkać teraz nie chciała."},{"id":"content0:451","kind":"paragraph","text":"Wchodzili właśnie do chaty."},{"id":"content0:452","kind":"paragraph","text":"Wójt po izbie się rozejrzał, jakby po raz pierwszy w życiu samego siebie odwiedził."},{"id":"content0:453","kind":"paragraph","text":"Uśmiechnął się, stwierdziwszy, iż wszystko zastał w porządku należytym i na dawnym miejscu."},{"id":"content0:454","kind":"paragraph","text":"Na widok znajomego ładu sprzętów domowych dusza wójtowska rozpogodziła się i pogrążyła w tym ładzie, niby w kąpieli ciepłej a niezbędnej."},{"id":"content0:455","kind":"paragraph","text":"– Dobrze tu i spokojnie! – rzekł wójt z dumą gospodarza, który w każdym przedmiocie dojrzały owoc pracy własnej widzi."},{"id":"content0:456","kind":"paragraph","text":"Wójtowa zadumana siadła w milczeniu na zydlu, a wójt do okna się zbliżył i spojrzał w świat księżycem objęty."},{"id":"content0:457","kind":"paragraph","text":"I znowu uwagę jego zwróciło wzgórze nagromadzonego pod oknem śniegu ze śladem stopy ludzkiej na uboczu. Światło izdebne, jak dawniej, rozwidniało sztucznym poblaskiem tę samą połać śniegu, nadając jej alkierzową względem całości ustronność. W zagłębieniu od obcasa tkwił po dawnemu patyk, w dziurawą i niecałą czapkę zuchowato wystrojony."},{"id":"content0:458","kind":"paragraph","text":"Tego rodzaju patyki tak się czasem zżyć i zrosnąć z miejscem potrafią, że żadnemu przechodniowi myśl do głowy nie przyjdzie, aby je ze stanowiska zajętego wykoleić."},{"id":"content0:459","kind":"paragraph","text":"Zdarza się wprawdzie, że nieproszony łobuz-urwipołeć pociskiem kamienia czapkę z nich strąci, nie tyle nawet dla zabawy, ile po prostu dlatego, że ujrzawszy w śniegu kamień, który go korci, nie wie, do jakiego użytku mógłby ów kamień naprędce zastosować. Ale i to się rzadko zdarza, bo najczęściej taki urwipołeć patykowi owemu raczej niespodzianego łachmana ze swego przyodziewku jeszcze dorzuci, niżeli starego ujmie."},{"id":"content0:460","kind":"paragraph","text":"I bywa tak, że tego rodzaju patyki dopiero roztopy wiosenne pozbawiają i stroju, i stanowiska."},{"id":"content0:461","kind":"paragraph","text":"Wójt spojrzał na ten patyk i mimo woli doznał takiej radości, jakby ojca rodzonego po długiej rozłące do serca przycisnął."},{"id":"content0:462","kind":"paragraph","text":"Przeniósł wzrok z patyka na żonę, przeciągnął się rozłożyście i ziewnął od nadmiaru błogości."},{"id":"content0:463","kind":"paragraph","text":"– Żadna mię siła teraz już do tańca po polach śnieżnych nie zmusi! – rzekł z gruntownym poczuciem odzyskanej swobody i przypomniawszy sobie ów taniec, grzeszne oczy winowajcy na małżonkę w milczeniu wyraczył."},{"id":"content0:464","kind":"paragraph","text":"– Brzydka ona była – rzekła wójtowa, krzywiąc się i zydel z jednego miejsca na drugie opodal przesuwając."},{"id":"content0:465","kind":"paragraph","text":"– Nie żyje, więc już nawet i nie brzydka. Nie ma jej, ot co! – zawołał wójt tryumfująco i palec ku górze wzniesiony, niby skarb odzyskany, żonie pokazał."},{"id":"content0:466","kind":"paragraph","text":"Wójtowa przez chwilę na ów palec bezwiednie patrzyła."},{"id":"content0:467","kind":"paragraph","text":"– Jeszcze nam po niej wiedza przeklęta została – szepnęła wreszcie, uporczywie do oczu mężowskich zaglądając."},{"id":"content0:468","kind":"paragraph","text":"– Kpię sobie z wiedzy wszelakiej! – zawołał wójt i poweselał nagle. – Teraz ja – pan i wolno mi kpić i o drogę nikogo nie pytać! Co zechcę – to zrobię, a czego nie zrobię – tego i chcieć nie będę!"},{"id":"content0:469","kind":"paragraph","text":"A zachciało się właśnie ni stąd, ni zowąd wójtowi sprawdzić naocznie, co za cudła17 nadprzyrodzone żona jego na śmiech odzyskanemu mężowi zmajdrować teraz potrafi."},{"id":"content0:470","kind":"paragraph","text":"Dopóty go ta zachcianka korciła, dopóki z izby nie wybiegł i z łopatą w ręku nie powrócił. Dwie miał łopaty – starą i nową. Nową wybrał, białą jeszcze i świeżym drzewem, niby bielizna wyprana, pachnącą."},{"id":"content0:471","kind":"paragraph","text":"Wójtowa na widok łopaty poruszyła się niespokojnie na zydlu i zarumieniła po uszy."},{"id":"content0:472","kind":"paragraph","text":"– Spróbuj! – zawołał wójt i łopatę podał pochyło, jak do jazdy."},{"id":"content0:473","kind":"paragraph","text":"– Czego mam spróbować? – spytała wójtowa, udając, że nie rozumie skierowanych ku niej zamiarów i, powstawszy z zydla, usunęła się od wręczanej natrętnie łopaty."},{"id":"content0:474","kind":"paragraph","text":"– Niby to nie wiesz, czego masz spróbować? – odrzekł wójt, zapalczywie mrużąc lewe oko. – Zawsze domyślna, a teraz o północy w owczą skórę chce się przede mną wystroić! Ot – przekonać się pragnę, czy nie zapowietrzysz na łopacie, czy nie zapowietrzysz?"},{"id":"content0:475","kind":"paragraph","text":"Widać wójt dotąd jeszcze w duszy resztkę wygasłego szału dopiastowywał."},{"id":"content0:476","kind":"paragraph","text":"– A któż to widział, aby sama wójtowa, na łopacie zapowietrzona, jeździła? – żachnąła się boleśnie dotknięta małżonka, uczuwszy się nagle – samą wójtową."},{"id":"content0:477","kind":"paragraph","text":"– Nikt nie widział, jeno ja właśnie chcę widzieć! – nastawał wójt. – Spróbować nie zawadzi. Prócz mnie i ciebie, żadnej innej zwierzchności w izbie, chwała Bogu, nie ma. Poza izbę nie wyfruniesz. Sam ci tego zakazuję. Mało wiele pofiglujesz od niechcenia w izbie, pułapu jeno głową czy łopatą tykając, i zaprzestaniesz, a ja tymczasem popatrzę. Jakem wójt, chce mi się żonę własną choć raz na łopacie dla uciechy mojej mężowskiej zobaczyć!"},{"id":"content0:478","kind":"paragraph","text":"– Nie będę wiedzy nabytej do łopaty bezrozumnej na śmiech ludziom stosowała – odparła wójtowa, wzruszając ramionami tak szybko i często, że aż mówić sobie samej co chwila przeszkadzała. – Znajdę lepsze dla niej zastosowanie."},{"id":"content0:479","kind":"paragraph","text":"– Nie znajdziesz! – zaprzeczył wójt, byle żonie zaprzeczyć."},{"id":"content0:480","kind":"paragraph","text":"– Znajdę! – zawołała wójtowa i nogą o ziemię tak mocno tupnęła, że bicze koralowe z szyi jej się zsunęły i musiała je dłonią, jak falę wezbraną z jękiem, podtrzymać."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Bolesław Leśmian Wiedźma","page":1,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:13","label":"1","page":13,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:13","label":"2","page":13,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:13","label":"3","page":13,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:13","label":"4","page":13,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:13","label":"5","page":13,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:14","label":"6","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:14","label":"7","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:14","label":"8","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:14","label":"9","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:14","label":"10","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:14","label":"11","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:14","label":"12","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:14","label":"13","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:14","label":"14","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:14","label":"15","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:14","label":"16","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:14","label":"17","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:14","label":"18","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}