Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 3 из 54Drogą pomiędzy gajem olchowym a warzywnymi ogrodami szybko jechała i już ku otwartej bramie dziedzińca zawracała zgrabna, błyszcząca od szkieł i posrebrzeń, czterema pięknymi końmi ciągnięta kareta. Konie były w angielskich szorach32, na koźle siedział brodaty stangret i młody lokaj w zielonej, pozłacanymi taśmami szamerowanej33 kurcie. Poznała karetę i konie Różyca. Kupcy na widok przybywającego grzecznie oświadczyli, że do odjazdu gościa na zakończenie interesu czekać będą. Ale Kirłowa nie słyszała tego, co mówili. Zmieszała się tak, że przywiędłe policzki i drobnymi zmarszczkami porysowane czoło okrył aż po brzegi jasnych włosów świeży jak u młodej dziewczyny rumieniec. Wielki Boże! Trzy hładyszki z mlekiem zsiadłym na ławce ganku, w sieni niecki z mokrą bielizną i zapach mydlin, a ona sama w starym tołubku i białej muślinowej34 chustce na szyi! Do sieni wpadła i z energicznymi gestami przywoływała dziewkę kuchenną, półgłosem rozkazując jej wnieść do izby czeladnej niecki z bielizną. Dziewka bosa, w grubej koszuli i krótkiej spódnicy, z czerwonymi, po łokcie obnażonymi i twarogiem poplamionymi rękami, wypadła z kuchni, porwała niecki i biegła z nimi przez sień właśnie w chwili, kiedy Różyc wysiadłszy z karetki w progu domu stanął. Za nim, na ganku, widać było zieloną, złotym galonem oszytą czapkę i trochę hardą, a trochę drwiącą twarz młodego lokaja. Dziewczyna z nieckami jak wryta stanęła, szeroko oczy i usta otwierając, i żadne mrugania ani gesty gospodyni domu zruszyć jej z miejsca nie mogły. Ale Różyc zdawał się wcale nie spostrzegać kłopotu, którego był przyczyną, i twarzą ku wieszadłom zwrócony, bardzo powoli, z pomocą lokaja paltot35 zdejmował. Potem zwrócił się ku gospodyni, która milcząc ze zmieszania rękę mu na powitanie podawała. Zrazu mniemać by można, że z niejaką przykrością przyjdzie temu wykwintnemu panu ścisnąć tę opaloną, widoczne ślady bliskich stosunków z kuchnią i praczkarnią noszącą rękę kobiecą. Przed chwilą właśnie od dotykania worów z wełną przylgnęło do niej trochę białawego pyłu, a przy zakręcaniu wielkiego klucza w zamku spichrza gwóźdź jakiś ją zadrasnął i pozostawił długą, czerwoną kresę. Jednak Różyc, nisko pochylony, złożył na tej ręce pocałunek nie ceremonialny, ale długi i przyjacielski. Bardzo ładne i jeszcze różowe usta Kirłowej zarysowały pośród zwiędłej twarzy uśmiech serdeczny. Otworzyła drzwi bawialnego pokoju.
– Proszę wejść, kuzynku, bardzo proszę; tak cieszę się, że cię widzę… tak dawno u nas nie byłeś!
Widać było, że cieszyła się istotnie, ale zaledwie przestąpiła próg pokoju, rumieniec znowu zalał jej twarz i czoło. Na kanapce przed rozłożoną książką siedział nadąsany, jak piwonia czerwony Boleś z nogą do nogi kanapy przywiązaną. Ten okropny chłopiec wyskakując przez okno rozlał atrament i w kilku miejscach poplamił nim pomalowaną na czerwono podłogę; w dodatku tuż przy jej tołubku znalazła się znowu Bronia, ta czarna, rozczochrana Bronia ze swymi utrapionymi tasiemkami od trzewików, które ciągnęły się po ziemi. Mniejsza już o te tasiemki, ale chłopca odwiązać trzeba, choćby dlatego, że siedzi na jedynym miejscu, na którym z gościem swym zasiąść ona może!
Pobiegła ku kanapie, przysiadła na ziemi i drżącymi trochę rękami rozwiązywała sznurek, który sama z przebiegłością więziennego dozorcy w mnóstwo węzłów była splątała. Różyc i tego jej kłopotu zdawał się wcale nie spostrzegać. Nachylił się do Broni pytając, czy zdrowa i dlaczego sobie czarnych oczu lepiej nie umyła, a potem nawet wziął dziecko na ręce i w oba miodem usmarowane policzki je ucałowawszy, z wolna znowu na ziemi postawił. Podniesienie tego małego ciężaru sprawiło mu znać zmęczenie, bo ręką powiódł po drgającym czole i głęboko odetchnął. Binokle36 opadły mu na piersi. Uśmiechał się do dziecka, ale wyraz oczu jego był smutny. Na koniec, uwolniony z więzów chłopiec, czerwony i zawstydzony, w kształcie ukłonu szasnął przed gościem nogami, z pokoju wypadł i drzwi za sobą ze stukiem zatrzasnął. Różyc trzymając ciemną rączkę dziewczynki zwrócił się do Kirłowej:
– Ta faworytka37 moja wyrośnie na niepospolicie piękną kobietę; zobaczysz to, kuzynko. Już ja się na tym znam!
– Zawsze jesteś łaskaw dla małego rozczochrańca tego, kuzynie – ze swym ponętnym uśmiechem odpowiedziała Kirłowa, ale oczy jej miały ciągle wyraz roztargniony i postawa była wahająca się i zmieszana.W małej bawialni swej spostrzegła nieporządki, które ją zawstydzały. Kwieciste perkalowe pokrycie skromnych sprzętów swawolni38 jej synowie poplamili piaskiem i atramentem, pył okrywał stojącą pomiędzy oknami mahoniową39 komodę, i była to już wina Rózi, do której codziennie sprzątanie mieszkania należało. Z pośpiechem zamykała drzwi, przez które widać było sypialny pokój z dwoma usłanymi łóżkami i toaletą mahoniową, wielkim lustrem i rzeźbami przyozdobioną. Łóżka były czyste i nawet ozdobnie usłane, a staroświecka wyprawna jej toaleta stanowiła sprzęt dość osobliwy i kosztowny. Ale Kirłowa pamiętała dobrze o tym, że sypialnia, nawet najozdobniejsza, nie powinna ukazywać się oczom gości. Cóż, kiedy w tym domku były po stronie mieszkalnej tylko cztery pokoje: bawialny, sypialny, dziecinny i mała jadalnia, w której teraz sypiali chłopcy i kilka kur siedziało na jajach. Nie sposób było w takiej ciasnocie zachować wszystkie przepisy przyzwoitego urządzenia domu. Właśnie w chwili kiedy drzwiami otwierającymi się z jednej tylko strony widok sypialnego pokoju przed gościem zasłaniała, Różyc prawie pieszczotliwym ruchem rękę jej zdjął ze starej, żelaznej klamki i zatrzymując ją w swych chudych, ale jak atłas białych i gładkich rękach, z uśmiechem zaczął:
– Widzę, kuzynko, że przyjazdem swoim sprawiam ci zawsze kłopot, i to mnie martwi… Będę w tym wypadku, o! tylko w tym wypadku, lepszy od ciebie, bo zupełnie otwarty, i poproszę, abyś mnie szczerzej uważała za krewnego swego, przed którym nie czuje się potrzeby ani ukrywać czegokolwiek, ani czegokolwiek się wstydzić… Dobrze, kuzyneczko? Proszę powiedzieć, że tak nadal będzie. Dobrze? …
Rękę jej ciągle w dłoniach swych trzymając mówił to z tak serdecznym połączeniem żartu i czułości, że Kirłowa, uradowana i ujęta, znowu po brzegi włosów zarumieniona, ręce jego mocno ściskała.
– Dziękuję ci, Teosiu – zaczęła – bardzo dobry jesteś… ale ja, widzisz, mam dawne przyzwyczajenia moje, których nigdy pozbyć się nie mogę…
– Niechże ci więc te przyzwyczajenia brużdżą w stosunkach z innymi, ale nie ze mną – żywiej niż zwykle zawołał Różyc. – Zresztą – dodał – powinnaś wiedzieć, że tyle już widziałem i zaznałem wszelkiego rodzaju zbytków, że mnie największe bogactwa zadziwić nie mogą. Gdybyś była taka, jakimi zwykle bywają kobiety bogate, mniej bym się czuł do ciebie pociągniętym…
Zupełnie już ośmielona, z figlarnym błyskiem oczu, który zdradzał, że kiedyś, w pierwszej może młodości, zalotność zupełnie obca jej nie była, zauważyła:
– Lubisz rozmaitość, kuzynku, i temu to widać względy twe zawdzięczam!
Siadając obok niej na kanapie, z uśmiechem odpowiedział:
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/1xtX5FDA","pageTitle":"Nad Niemnem, tom drugi (Eliza Orzeszkowa) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Nad Niemnem, tom drugi». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Nad Niemnem, tom drugi». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Eliza Orzeszkowa","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/1xtX5FDA#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Nad Niemnem, tom drugi","item":"https://bookra.app/books/1xtX5FDA"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/1xtX5FDA","url":"https://bookra.app/books/1xtX5FDA","name":"«Nad Niemnem, tom drugi». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Nad Niemnem, tom drugi». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/1xtX5FDA#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/1xtX5FDA#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5f98b75c-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1xtX5FDA#work","name":"Nad Niemnem, tom drugi","url":"https://bookra.app/books/1xtX5FDA","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5f98b75c-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/orzeszkowa-eliza/nad-niemnem-tom-drugi-55844102/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1d1dfa27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Eliza Orzeszkowa","url":"https://bookra.app/author/1d1dfa27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1xtX5FDA#edition","url":"https://bookra.app/books/1xtX5FDA","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/orzeszkowa-eliza/nad-niemnem-tom-drugi-55844102/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Nad Niemnem, tom drugi»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/1xtX5FDA","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762982,"shortId":"1xtX5FDA","title":"Nad Niemnem, tom drugi","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5f98b75c-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Eliza Orzeszkowa","authors":[{"id":"1d1dfa27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Eliza Orzeszkowa","protectedUrl":"/author/1d1dfa27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762982","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762982","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762982","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762982","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762982","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762982"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762982","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762982","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762982","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762982"},"guestReaderUrl":"/books/1xtX5FDA?page=3#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1d1dfa27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":3,"totalPages":54,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=2#reader-content","nextPageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=4#reader-content","progressLabel":"Страница 3 из 54","sections":[{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"– A toż co?"},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"Drogą pomiędzy gajem olchowym a warzywnymi ogrodami szybko jechała i już ku otwartej bramie dziedzińca zawracała zgrabna, błyszcząca od szkieł i posrebrzeń, czterema pięknymi końmi ciągnięta kareta. Konie były w angielskich szorach32, na koźle siedział brodaty stangret i młody lokaj w zielonej, pozłacanymi taśmami szamerowanej33 kurcie. Poznała karetę i konie Różyca. Kupcy na widok przybywającego grzecznie oświadczyli, że do odjazdu gościa na zakończenie interesu czekać będą. Ale Kirłowa nie słyszała tego, co mówili. Zmieszała się tak, że przywiędłe policzki i drobnymi zmarszczkami porysowane czoło okrył aż po brzegi jasnych włosów świeży jak u młodej dziewczyny rumieniec. Wielki Boże! Trzy hładyszki z mlekiem zsiadłym na ławce ganku, w sieni niecki z mokrą bielizną i zapach mydlin, a ona sama w starym tołubku i białej muślinowej34 chustce na szyi! Do sieni wpadła i z energicznymi gestami przywoływała dziewkę kuchenną, półgłosem rozkazując jej wnieść do izby czeladnej niecki z bielizną. Dziewka bosa, w grubej koszuli i krótkiej spódnicy, z czerwonymi, po łokcie obnażonymi i twarogiem poplamionymi rękami, wypadła z kuchni, porwała niecki i biegła z nimi przez sień właśnie w chwili, kiedy Różyc wysiadłszy z karetki w progu domu stanął. Za nim, na ganku, widać było zieloną, złotym galonem oszytą czapkę i trochę hardą, a trochę drwiącą twarz młodego lokaja. Dziewczyna z nieckami jak wryta stanęła, szeroko oczy i usta otwierając, i żadne mrugania ani gesty gospodyni domu zruszyć jej z miejsca nie mogły. Ale Różyc zdawał się wcale nie spostrzegać kłopotu, którego był przyczyną, i twarzą ku wieszadłom zwrócony, bardzo powoli, z pomocą lokaja paltot35 zdejmował. Potem zwrócił się ku gospodyni, która milcząc ze zmieszania rękę mu na powitanie podawała. Zrazu mniemać by można, że z niejaką przykrością przyjdzie temu wykwintnemu panu ścisnąć tę opaloną, widoczne ślady bliskich stosunków z kuchnią i praczkarnią noszącą rękę kobiecą. Przed chwilą właśnie od dotykania worów z wełną przylgnęło do niej trochę białawego pyłu, a przy zakręcaniu wielkiego klucza w zamku spichrza gwóźdź jakiś ją zadrasnął i pozostawił długą, czerwoną kresę. Jednak Różyc, nisko pochylony, złożył na tej ręce pocałunek nie ceremonialny, ale długi i przyjacielski. Bardzo ładne i jeszcze różowe usta Kirłowej zarysowały pośród zwiędłej twarzy uśmiech serdeczny. Otworzyła drzwi bawialnego pokoju."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"– Proszę wejść, kuzynku, bardzo proszę; tak cieszę się, że cię widzę… tak dawno u nas nie byłeś!"},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"Widać było, że cieszyła się istotnie, ale zaledwie przestąpiła próg pokoju, rumieniec znowu zalał jej twarz i czoło. Na kanapce przed rozłożoną książką siedział nadąsany, jak piwonia czerwony Boleś z nogą do nogi kanapy przywiązaną. Ten okropny chłopiec wyskakując przez okno rozlał atrament i w kilku miejscach poplamił nim pomalowaną na czerwono podłogę; w dodatku tuż przy jej tołubku znalazła się znowu Bronia, ta czarna, rozczochrana Bronia ze swymi utrapionymi tasiemkami od trzewików, które ciągnęły się po ziemi. Mniejsza już o te tasiemki, ale chłopca odwiązać trzeba, choćby dlatego, że siedzi na jedynym miejscu, na którym z gościem swym zasiąść ona może!"},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"Pobiegła ku kanapie, przysiadła na ziemi i drżącymi trochę rękami rozwiązywała sznurek, który sama z przebiegłością więziennego dozorcy w mnóstwo węzłów była splątała. Różyc i tego jej kłopotu zdawał się wcale nie spostrzegać. Nachylił się do Broni pytając, czy zdrowa i dlaczego sobie czarnych oczu lepiej nie umyła, a potem nawet wziął dziecko na ręce i w oba miodem usmarowane policzki je ucałowawszy, z wolna znowu na ziemi postawił. Podniesienie tego małego ciężaru sprawiło mu znać zmęczenie, bo ręką powiódł po drgającym czole i głęboko odetchnął. Binokle36 opadły mu na piersi. Uśmiechał się do dziecka, ale wyraz oczu jego był smutny. Na koniec, uwolniony z więzów chłopiec, czerwony i zawstydzony, w kształcie ukłonu szasnął przed gościem nogami, z pokoju wypadł i drzwi za sobą ze stukiem zatrzasnął. Różyc trzymając ciemną rączkę dziewczynki zwrócił się do Kirłowej:"},{"id":"content0:28","kind":"paragraph","text":"– Ta faworytka37 moja wyrośnie na niepospolicie piękną kobietę; zobaczysz to, kuzynko. Już ja się na tym znam!"},{"id":"content0:29","kind":"paragraph","text":"– Zawsze jesteś łaskaw dla małego rozczochrańca tego, kuzynie – ze swym ponętnym uśmiechem odpowiedziała Kirłowa, ale oczy jej miały ciągle wyraz roztargniony i postawa była wahająca się i zmieszana.W małej bawialni swej spostrzegła nieporządki, które ją zawstydzały. Kwieciste perkalowe pokrycie skromnych sprzętów swawolni38 jej synowie poplamili piaskiem i atramentem, pył okrywał stojącą pomiędzy oknami mahoniową39 komodę, i była to już wina Rózi, do której codziennie sprzątanie mieszkania należało. Z pośpiechem zamykała drzwi, przez które widać było sypialny pokój z dwoma usłanymi łóżkami i toaletą mahoniową, wielkim lustrem i rzeźbami przyozdobioną. Łóżka były czyste i nawet ozdobnie usłane, a staroświecka wyprawna jej toaleta stanowiła sprzęt dość osobliwy i kosztowny. Ale Kirłowa pamiętała dobrze o tym, że sypialnia, nawet najozdobniejsza, nie powinna ukazywać się oczom gości. Cóż, kiedy w tym domku były po stronie mieszkalnej tylko cztery pokoje: bawialny, sypialny, dziecinny i mała jadalnia, w której teraz sypiali chłopcy i kilka kur siedziało na jajach. Nie sposób było w takiej ciasnocie zachować wszystkie przepisy przyzwoitego urządzenia domu. Właśnie w chwili kiedy drzwiami otwierającymi się z jednej tylko strony widok sypialnego pokoju przed gościem zasłaniała, Różyc prawie pieszczotliwym ruchem rękę jej zdjął ze starej, żelaznej klamki i zatrzymując ją w swych chudych, ale jak atłas białych i gładkich rękach, z uśmiechem zaczął:"},{"id":"content0:30","kind":"paragraph","text":"– Widzę, kuzynko, że przyjazdem swoim sprawiam ci zawsze kłopot, i to mnie martwi… Będę w tym wypadku, o! tylko w tym wypadku, lepszy od ciebie, bo zupełnie otwarty, i poproszę, abyś mnie szczerzej uważała za krewnego swego, przed którym nie czuje się potrzeby ani ukrywać czegokolwiek, ani czegokolwiek się wstydzić… Dobrze, kuzyneczko? Proszę powiedzieć, że tak nadal będzie. Dobrze? …"},{"id":"content0:31","kind":"paragraph","text":"Rękę jej ciągle w dłoniach swych trzymając mówił to z tak serdecznym połączeniem żartu i czułości, że Kirłowa, uradowana i ujęta, znowu po brzegi włosów zarumieniona, ręce jego mocno ściskała."},{"id":"content0:32","kind":"paragraph","text":"– Dziękuję ci, Teosiu – zaczęła – bardzo dobry jesteś… ale ja, widzisz, mam dawne przyzwyczajenia moje, których nigdy pozbyć się nie mogę…"},{"id":"content0:33","kind":"paragraph","text":"– Niechże ci więc te przyzwyczajenia brużdżą w stosunkach z innymi, ale nie ze mną – żywiej niż zwykle zawołał Różyc. – Zresztą – dodał – powinnaś wiedzieć, że tyle już widziałem i zaznałem wszelkiego rodzaju zbytków, że mnie największe bogactwa zadziwić nie mogą. Gdybyś była taka, jakimi zwykle bywają kobiety bogate, mniej bym się czuł do ciebie pociągniętym…"},{"id":"content0:34","kind":"paragraph","text":"Zupełnie już ośmielona, z figlarnym błyskiem oczu, który zdradzał, że kiedyś, w pierwszej może młodości, zalotność zupełnie obca jej nie była, zauważyła:"},{"id":"content0:35","kind":"paragraph","text":"– Lubisz rozmaitość, kuzynku, i temu to widać względy twe zawdzięczam!"},{"id":"content0:36","kind":"paragraph","text":"Siadając obok niej na kanapie, z uśmiechem odpowiedział:"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem, tom drugi","page":1,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Tom II","page":1,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA#reader-content"},{"id":"content0:2:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA#reader-content"},{"id":"content1:0:9","label":"II","page":9,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=9#reader-content"},{"id":"content2:0:20","label":"III","page":20,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=20#reader-content"},{"id":"content3:0:30","label":"IV","page":30,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=30#reader-content"},{"id":"content4:0:39","label":"V","page":39,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:50","label":"1","page":50,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=50#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:51","label":"2","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:51","label":"3","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:51","label":"4","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:51","label":"5","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:51","label":"6","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:51","label":"7","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:51","label":"8","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:51","label":"9","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:51","label":"10","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:51","label":"11","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:51","label":"12","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:51","label":"13","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:51","label":"14","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:51","label":"15","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:51","label":"16","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:51","label":"17","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:51","label":"18","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:51","label":"19","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:51","label":"20","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:51","label":"21","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:51","label":"22","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:51","label":"23","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:51","label":"24","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:51","label":"25","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:51","label":"26","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:51","label":"27","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:51","label":"28","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:51","label":"29","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:51","label":"30","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:51","label":"31","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:51","label":"32","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:51","label":"33","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:51","label":"34","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:51","label":"35","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:51","label":"36","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:51","label":"37","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:51","label":"38","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:51","label":"39","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:51","label":"40","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:51","label":"41","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:51","label":"42","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:51","label":"43","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:51","label":"44","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:51","label":"45","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:51","label":"46","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:51","label":"47","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:51","label":"48","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:51","label":"49","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:51","label":"50","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:51","label":"51","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:51","label":"52","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:51","label":"53","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:51","label":"54","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:51","label":"55","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:51","label":"56","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:51","label":"57","page":51,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=51#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:52","label":"58","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:52","label":"59","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:52","label":"60","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:52","label":"61","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:52","label":"62","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:52","label":"63","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:52","label":"64","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:52","label":"65","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:52","label":"66","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:52","label":"67","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:52","label":"68","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:52","label":"69","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:52","label":"70","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:52","label":"71","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:52","label":"72","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:52","label":"73","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:52","label":"74","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:52","label":"75","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:52","label":"76","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:52","label":"77","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:52","label":"78","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:52","label":"79","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:52","label":"80","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:52","label":"81","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:52","label":"82","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:52","label":"83","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:52","label":"84","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:52","label":"85","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:52","label":"86","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:52","label":"87","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:52","label":"88","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:52","label":"89","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:267:52","label":"90","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:270:52","label":"91","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:273:52","label":"92","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:276:52","label":"93","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:279:52","label":"94","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:282:52","label":"95","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:285:52","label":"96","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:288:52","label":"97","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:291:52","label":"98","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:294:52","label":"99","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:297:52","label":"100","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:300:52","label":"101","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:303:52","label":"102","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:306:52","label":"103","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:309:52","label":"104","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:312:52","label":"105","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:315:52","label":"106","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:318:52","label":"107","page":52,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=52#reader-content"},{"id":"contentnotes0:321:53","label":"108","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:324:53","label":"109","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:327:53","label":"110","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:330:53","label":"111","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:333:53","label":"112","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:336:53","label":"113","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:339:53","label":"114","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:342:53","label":"115","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:345:53","label":"116","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:348:53","label":"117","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:351:53","label":"118","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:354:53","label":"119","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:357:53","label":"120","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:360:53","label":"121","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:363:53","label":"122","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:366:53","label":"123","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:369:53","label":"124","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:372:53","label":"125","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:375:53","label":"126","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:378:53","label":"127","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:381:53","label":"128","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:384:53","label":"129","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:387:53","label":"130","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:390:53","label":"131","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:393:53","label":"132","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:396:53","label":"133","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:399:53","label":"134","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:402:53","label":"135","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:405:53","label":"136","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:408:53","label":"137","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:411:53","label":"138","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:414:53","label":"139","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:417:53","label":"140","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:420:53","label":"141","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:423:53","label":"142","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:426:53","label":"143","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:429:53","label":"144","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:432:53","label":"145","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:435:53","label":"146","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:438:53","label":"147","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:441:53","label":"148","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:444:53","label":"149","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:447:53","label":"150","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:450:53","label":"151","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:453:53","label":"152","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:456:53","label":"153","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:459:53","label":"154","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:462:53","label":"155","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:465:53","label":"156","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:468:53","label":"157","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:471:53","label":"158","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:474:53","label":"159","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:477:53","label":"160","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:480:53","label":"161","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:483:53","label":"162","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:486:53","label":"163","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:489:53","label":"164","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:492:53","label":"165","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:495:53","label":"166","page":53,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=53#reader-content"},{"id":"contentnotes0:498:54","label":"167","page":54,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:501:54","label":"168","page":54,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:504:54","label":"169","page":54,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:507:54","label":"170","page":54,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:510:54","label":"171","page":54,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:513:54","label":"172","page":54,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=54#reader-content"},{"id":"contentnotes0:516:54","label":"173","page":54,"pageUrl":"/books/1xtX5FDA?page=54#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}