Загрузка...

AI-разбор доступен после входа

Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.

auto_awesomeПолучить AI-разбор

О книге

Profesor Milczek to krótka nowela wchodząca w skład tomiku o tym samym tytule. Jej bohaterem jest tytułowy profesor, który jest zafascynowany czasami Zygmunta Augusta.Śledzi kroniki, zagłębia się w listy i dzieła z tej epoki i opisuje to, co odkrył. Jego największym marzeniem jest napisanie dzieła historycznego, które będzie opisywało życie i panowanie króla Zygmunta Augusta.

Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+

Читать онлайн

Страница 3 из 3

– A! zlituj się! tego nie rób, człowiecze, zgubiłbyś mnie! Żadnych obietnic… Czekam tylko, żeby Tomicyany skończył wydawać Działyński, bo i stamtąd jeszcze jakieś mi spłynie światełko, potem siadam do redakcyi ostatecznej… a że mam wszystko w głowie gotowe, piorunem to pójdzie… Wiesz – dodał – te ostatnie chwile, ten zgon, ten ból serca ostatniego z Jagiellonów, schodzącego bezpotomnie i szukającego lekarstwa w sokołach… te Giżanki i różne niewieście profile, ta Anna siostra, starzejąca nad herbarzem i lekarstwy dla ubogich… ta tłuszcza chciwych dworzan dokoła, ten rabunek z pod trumny… co to za obrazy! … Daj to Macaulayowi, zobaczysz… co to z tem zrobi. Ale ja – dodał, zapalając się, stary – ja będę tym Macaulayem dla Augusta…

– Kochany profesorze, aż mi ślinka do ust napływa, na Boga, nie dajże nam na to czekać…

– Ale powiadam ci, już się biorę… niech tylko Tomicyany wyjdą, rzecz gotowa, nic nie braknie. Aneksa kazałem przepisywać, jest tego nie więcej, jak sześćset arkuszy, bo trzeba być dokładnym i czytelnikowi postawić przed oczy dokumenta, aby mógł z nich sobie wyrobić sąd własny. W ekonomice mej historyi – mówił dalej – zachodzą jeszcze małe trudności… Są wypadki, które, ażeby w całości przedstawić, muszę ująć w jeden rozdział, nie pilnując ściśle chronologii, to mnie martwi… czytelnik się będzie bałamucił. Do niektórych przedmiotów wracać muszę i będę one powtarzał… A tu! tu znowu forma! Bo przyznasz, że dzieło najznakomiciej opracowane, gdy formy nie ma, to stos kamieni tylko. Trzeba być artystą i architektem, bez tego nic! prawda? …

Milczałem, on ciągnął dalej:

– Zawczasu też należy przewidzieć, co powie nasza krytyka! Jeśli zbyt literacką szatą odzieję moją historyę, powiedzą, żem romans stworzył, choć słowa nie zmyślę, jeśli napiszę sucho, nikt nie przeczyta. Dla jednych to będzie za mądre, dla drugich za lekkie… koniec końców Bartoszewicz skonkluduje, że materyały nie są jeszcze dosyć przedwstępnie ociosane i że zawczas budować. Gdy pomyślę, kto trud lat trzydziestu sądzić będzie… w gazetach, w pismach, kto go oceni, kto go przeczyta z uwagą, ręce mi opadają. Oto student który niemieckiej akademii, odkrywszy datę jedną omyloną w druku, pozwie mnie o niedokładność… a felietonista z treści rozdziałów potępi plan i… jeśli pierwsza krytyka będzie choć głupia, a śmiała i ostra, dzieło przepadło; wrażenie jej zostanie. Przytem i imię nieznane, a tu powag tyle! …

Spuścił głowę.

– Ale pomimo to… kończyć trzeba.

Po tej rozmowie w rok, szedłem za trumną dawnego towarzysza na Powązki, myśląc sobie po drodze, co też z tą lat z górą trzydzieści pieszczoną historyą się stało.

Trzeba było dać czcigodnej wdowie ochłonąć z żalu. W kilka więc dopiero miesięcy zapukałem do drzwi jej nieśmiało.

Zajmowała to samo mieszkanie. Pokój Milczka był zamknięty, przyjęła mnie w małym bawialnym, zagraconym i biednym, krajano dla dzieci sukienki żałobne, zacząłem od ubolewania i kondolencyi.

– A! tak – odezwała się z płaczem – poczciwy mój Damian odpoczywa, dobry, zacny był człowiek. Ale, panie, jakże on nas zostawił! Dla tej swojej nieszczęsnej historyi poświęcił wszystko.

– Cóż się z nią stało?

– Książki Żydom sprzedałam – odezwała się profesorowa – bo to były rupiecie niewiele warte. Tylko tak obałamucony człowiek, jak ten biedny Damian, mógł do nich jakąś przywiązywać cenę.

– A rękopisma? – dodałem z przestrachem.

– W czasie pogrzebu jeszcze część się spaliła – obojętnie odpowiedziała profesorowa – a że mi to śmiecie zawalało dużo miejsca, więc i resztę rzuciłam do pieca, bom już i patrzeć nie mogła na te papierzyska, dla których my padliśmy ofiarą.

Taki był koniec pracy mojego profesora. Zmówcie zań wieczne odpoczywanie! W jednym z nim grobie i Zygmunt August spoczywa.

Drezno, 15 sierpnia 1872 r.

1

pan Joachim – t. j. Lelewela. [przypis autorski]

Do tyłu

2

Mon siège est fait (franc.) – Moje siedzenie jest ukończone (t. j. zdobyłem podstawę). [przypis autorski]

Do tyłu

3

ars longa, vita brevis (łac.) – Sztuka długa, życie krótkie. [przypis autorski]

Do tyłu

Страница 3 из 3

Назад123Далее

Вам также может понравиться

Страница 1 из 195

Назад12195Далее