Загрузка...

AI-разбор доступен после входа

Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.

auto_awesomeПолучить AI-разбор

О книге

Podczas służbowej podróży skromny inspektor finansowy spotyka niewidzianego od dekady szkolnego kolegę. Słowo do słowa – okazuje się, że kolega pracuje w bardzo nietypowej branży…Prostytucja to biznes, i jak w każdym biznesie prawdziwe pieniądze zarabiają nie pracownicy, tylko właściciele. Krótkie opowiadanie, które w formułę „opowieści o dawno nie widzianym przyjacielu” wkłada obrazek z życia XIX-wiecznego sutenera. Guy de Maupassant uznawany jest za jednego z najwybitniejszych pisarzy naturalistycznych. Jego nowele cechuje oszczędność stylu, precyzyjne prowadzenie opowieści osadzonych w życiu zwykłych ludzi oraz głęboki fatalizm.

Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+

Читать онлайн

Страница 2 из 2

Ale to co przedewszystkiem mnie uderzało, to jakiś dziwny zapach. Zapach dławiący i przesycony różnemi perfumami, przypominający puder ryżowy i pleśń piwniczną. Zapach, niedający się określić w tej ciężkiej atmosferze, przygniatający jak para w łaźni, zmięszana z potem ciał ludzkich. Szedłem za służącą po marmurowych schodach, nakrytych dywanem w stylu wschodnim i wszedłem wreszcie do zbytkownie urządzonego salonu.

Pozostawiony sam sobie rozglądałem się wokoło.

Salon był bogato umeblowany, ale z pretensyą dorobkiewicza. Na ścianach wisiały grawury z ostatniego stulecia, zresztą dość ładne, przedstawiające kobiety o wysokiej pudrowanej fryzurze, w połowie nagie, napadane przez zalotników o interesujących pozach. Inna dama, w pozie leżącej na wielkim rozburzonem łóżku, igrała nogą z małym pieskiem zaplątanym w suknie; inna znowu nie opierała się z widocznem zadowoleniem, kochankowi, którego ręka ginęła pod spódniczkami. Jeden rysunek przedstawiał cztery stopy od dwóch postaci, w pewnej pozie, ukrytych za parawanem.

Obszerny pokój ten, obity miękkimi dywanami, przesycony był również tą denerwującą a ckliwą wonią, która mnie uderzyła na wstępie. Coś podejrzanego wychodziło z tych murów, materyj, z tego przesadzonego zbytku, ze wszystkiego.

Zbliżywszy się do okna, spojrzałem w ogród. Był on dosyć duży, zacieniony, także wspaniale utrzymany. Szeroka ścieżka otaczała gazon, z którego wystrzelała w górę fontanna, biegła potem popod gęste drzewa i znowu wiła się dalej. Wtem, w głębi, między dwoma kępami drzew zjawiły się trzy kobiety. Szły powoli, trzymając się za ręce, ubrane w długie białe peniuary, omglone koronkami. Dwie były blondynkami, a trzecia brunetką. Zadziwiony, zachwycony tem krótkiem a uroczem zjawiskiem, stałem w milczeniu. Zaledwie mi się zjawiły w tem świetle gęstego, przyciemnionego parku. Zdawało mi się na chwilę, że patrzę na piękne kobiety innego wieku, błądzące alejami grabowemi, na te piękne kobiety, których swawolne miłostki przedstawiały grawury na ścianach. Myślałem o tych szczęśliwych czasach, kwitnących, rozkosznych i czułych, w których obyczaje były tak słodkie, a usta tak swobodne…..

Tubalny głos zbudził mię z tej zadumy. Jaśniejący radością zbliżał się ku mnie z wyciągniętemi rękoma, mój przyjaciel Patience.

Spojrzał mi w głąb oczu podejrzliwie i szerokim, półkolistym giestem, gestem Napoleona, pokazał mi swój zbytkowny salon, swój park, w głębi którego zjawiły się znowu owe trzy kobiety i odezwał się do mnie głosem pełnym tryumfującej dumy i zadowolenia:

– Trzeba ci wiedzieć że od niczego zacząłem…. z moją żoną i siostrą mej żony…..

Страница 2 из 2

Назад12Далее

Вам также может понравиться

Страница 1 из 195

Назад12195Далее