Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Przeczytanie korespondencji męża bez jego wiedzy jest niewątpliwie złamaniem zasad dobrego wychowania… Ale jeśli tylko dzięki takiemu przypadkowemu zwycięstwu występnej ciekawości można uratować własną reputację, małżeństwo, a może nawet Polskę? Wówczas brzydki postępek znika w cieniu cichego heroizmu.Wydany w przededniu II wojny światowej Pamiętnik pani Hanki (1939) Tadeusza Dołęgi-Mostowicza wykorzystuje konwencję publikacji rzekomo cudzego tekstu z własnymi komentarzami. Powieść przynosi niepozbawiony humoru i wdzięku (oraz dystansu do samego siebie) wizerunek przedwojennej Warszawy i życia śmietanki towarzyskiej II RP. Czytelnik wkracza w ten świat, idąc śladem autorki pamiętnika, dwudziestoparoletniej, nieco trzpiotowatej żony polskiego dyplomaty, Hanki Renowickiej.Tajemnicza afera szpiegowska, komentowane w salonach i kawiarniach wzmianki o niepokojących posunięciach politycznych Niemiec oraz kilka rzeczywistych osób, pojawiających się „osobiście”, w domyśle lub choćby z nazwiska – to wszystko stanowi o kolorycie epoki. Ale najcenniejsza może jest warstwa obyczajowa. Dowiedzieć się można na przykład, jaką ulgą dla dziewczyny z tzw. dobrego domu jest… wyjść z niego wreszcie. Wyznania pani Hanki pokazują też, że nawet jeśli dama spotyka się niekiedy z innymi mężczyznami bez wiedzy męża, może to robić wyłącznie dla jego dobra. I myśleć o tym inaczej to zwykłe prostactwo.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 1 из 99Tadeusz Dołęga-Mostowicz Pamiętnik pani Hanki
Oddając go w ręce czytelnika pragnę zaznaczyć, że najwyższą zaletą pamiętnika jest zdumiewająca jego szczerość, szczerość, której nie zdołali osiągnąć nawet tak wielcy pamiętnikarze jak – toute proportion gardée1 – Jan Jakub Rousseau2. Pani Renowicka wprawdzie nie występuje tu pod prawdziwym nazwiskiem, użyty jednak pseudonim nie zdoła ukryć jej osoby przed domyślnością ludzką. Osoba jej jest zbyt dobrze znana w niektórych sferach i przez nie niewątpliwie zostanie rozpoznana, wziąwszy pod uwagę choćby to, że wypadki i ludzie, o których chodzi, dla nikogo nie są tajemnicami.
Spełniwszy w tych kilku zdaniach obowiązek prezentacji, oddaję głos p. Renowickiej.
Mój pamiętnik
Mój Boże! Któraż z nas kobiet nie jest najgłębiej przekonana, że jej osobiste przeżycia, jej myśli i uczucia są czymś tak oryginalnym i fascynującym, że zasługują na druk. Szczęściem jest móc podzielić się z wszystkimi ludźmi na świecie swoimi tajemnicami, poruszyć ich serca, czuć wokół siebie ciepłą reakcję tych tysięcy dusz podobnie odczuwających jak ja. Do tego dodać trzeba świadomość, że zwierzenia takie mogą być pożyteczne dla wielu, wielu kobiet, które mogą się znaleźć w zbliżonych sytuacjach i, poznawszy już moje doświadczenie, mądrzej i lepiej potrafią z nich wyjść.
To wszystko, co chcę opisać, zaczęło się w pierwszych dniach stycznia. Zaraz po Nowym Roku. Jak dziś pamiętam, był to —
Wtorek
Od rana dręczyły mnie złe przeczucia. Wspomniałam nawet o tym Tuli, gdyśmy się o dwunastej spotkały w „Simie”. Nie zwróciłam nawet na to uwagi, że miała fatalnie dobraną woalkę do kapelusza. Jacek nie odesłał mi samochodu i wszystkie sprawunki musiałam załatwiać taksówką. Gdy wróciłam do domu, było już oczywiście po czwartej. Nie miałam wątpliwości, że Jacek zjadł obiad beze mnie, i po to właśnie weszłam do jego gabinetu, by mu z tego powodu zrobić lekką wymówkę. W ostatnich czasach, mówiąc ściśle od Bożego Narodzenia, stał się mniej uważny i mniej delikatny niż dawniej. Zdaje się, że trapiły go jakieś zmartwienia.
Jacka w gabinecie nie było. Jego bonżurka3 leżała nietknięta na brzegu tapczanu. Nie był na obiedzie, nie wrócił jeszcze z konferencji. Właśnie konstatowałam to w myśli, gdy mój wzrok zatrzymał się na biurku. Leżała tam nietknięta popołudniowa korespondencja. Machinalnie wzięłam ją do ręki.
Proszę mi wierzyć, że nigdy nie otwieram listów męża, od czasu, gdy mi się rozdarła koperta, i to w tak fatalny sposób, że Jacek to zauważył. Nie powiedział wówczas ani słowa, lecz wstyd mi było bardzo. Mógł mnie przecież posądzić, że go śledzę, że go podejrzewam o zdradę i że w ogóle zdolna jestem do brzydkich postępków.
Tym jednak razem postanowiłam złamać swoje zasady. Błogosławię tę decyzję, gdyż postąpiłam słusznie.
Był to list w długiej, eleganckiej kopercie, zaadresowany dużym, eleganckim pismem. Nosił stempel warszawski. Gdyby nawet koperta nie pachniała dobrymi perfumami, od razu poznałabym, że jest to list kobiecy.
Nigdy nie byłam zazdrosna i brzydzę się tym uczuciem. Rozsądek jednak nakazywał mi poznać niebezpieczeństwo, które mi grozi, a o którym ostrzegła mnie moja niezawodna intuicja. Zachowując wszystkie ostrożności odkleiłam kopertę. List był krótki. Brzmiał, jak następuje:
Przeczytałam uważnie Twoje argumenty. Może i przekonałyby mnie, gdyby nie wchodziły tu w grę uczucia. Przecież dlatego tu przyjechałam, dlatego szukałam Cię, że Cię zapomnieć nie mogę.
Ja również nie chcę skandalu. Nie zależy mi na tym, by zobaczyć Cię za kratkami więziennymi. Ale nie mam też ani zamiaru, ani najmniejszej ochoty wyrzekać się męża.
Być może, nie postąpiłam wówczas ładnie, opuszczając Cię bez pożegnania, ale tak, jak Ci pisałam w pierwszym liście, skłoniły mnie do tego okoliczności niezwykłej wagi. Wprawdzie używam teraz swego panieńskiego nazwiska, nie zmienia to jednak faktu, że jestem Twoją żoną i że, mówiąc po prostu, popełniłeś bigamię, żeniąc się z Twoją obecną towarzyszką. To są zbyt poważne kwestie, byśmy je mieli roztrząsać listownie. Toteż proszę Cię, byś mnie odwiedził w hotelu. Będę na Ciebie czekała między godziną 11 a 12 jutro rano.
Zawsze, a przynajmniej znowu
Przeczytałam ten list niezliczoną ilość razy. Czyż trzeba dodawać, że byłam wstrząśnięta, że byłam nieprzytomna, że byłam zdruzgotana! W trzy lata po ślubie dowiedzieć się, że się zostało haniebnie oszukaną, że mój mąż nie jest moim mężem, a ja nie jestem jego żoną, że człowiek, z którym mieszkałam pod jednym dachem, lada chwila może znaleźć się w więzieniu, że tylko od kaprysu jakiejś wstrętnej baby zależeć może mój dom, moja opinia, moja pozycja towarzyska! … To przecie straszne!
Sporo minęło czasu, zanim oprzytomniałam o tyle, że zdołałam zebrać dość uwagi, by starannie zakleić list. Sama nie wiedziałam, co począć. W pierwszej chwili chciałam jechać szukać Jacka i zażądać od niego tłumaczeń, potem przyszło mi do głowy, by natychmiast spakować swoje rzeczy i przenieść się do rodziców, zostawiając resztę na głowie ojca, wreszcie zatelefonowałam do mamy, na szczęście jednak ugryzłam się w język i nie powiedziałam jej ani słowa o moim tragicznym odkryciu.
Ach, jakże samotnie czułam się na świecie! Nie miałam nikogo, dosłownie nikogo, przed kim mogłabym wypłakać się teraz, do kogo mogłabym się zwrócić o radę. Żadna z moich przyjaciółek nie potrafiłaby utrzymać języka za zębami i nazajutrz cała Warszawa trzęsłaby się od plotek. Pozostawał Toto.
Oczywiście mogłabym mu zaufać pod każdym względem. Jest najprawdziwszym dżentelmenem. Ale cóż on mi tu pomóc może? I tyle razy mówił mi, że nie powinniśmy się wzajemnie obarczać naszymi troskami. Zapewne, jest to trochę egoistyczne z jego strony, ale zupełnie słuszne. Nie, nie wspomnę mu ani słowem. Zresztą spaliłabym się ze wstydu. Z moich dawnych dobrych przyjaciół, którzy mogliby mi poradzić, też nikogo nie było w Warszawie. Maryś Walentynowicz malował i polował gdzieś w Kanadzie, Jerzy Zalewski nudził się w Genewie, d'Aumerville miał właśnie urlop, a Dołęga-Mostowicz siedział na wsi.
Cieszę się, że pani Renowicka zalicza mnie do swych dawnych przyjaciół. Dla uniknięcia jednak wszelkich nieporozumień i sugestii, które mogłyby się nasunąć Czytelnikowi, zaznaczam, że przyjaźń nasza, aczkolwiek istotnie dawna, gdyż datująca się od czasu, gdy p. Hanka zaledwie ukończyła gimnazjum, miała zawsze podkład niejako braterski. W styczniu 1938 roku istotnie bawiłem na wsi i o nieszczęściu, które spadło na dom państwa Renowickich, dowiedziałem się znacznie później. (Przypisek T. D. M.)
Oczywiście nie poszłam na fajf4 do Dubieńskich, chociaż przysłali mi nową suknię, w której mi wyjątkowo do twarzy. Trzeba ją będzie tylko skrócić. Niewiele. O jakieś pół palca. Mój Boże! Byłaby to pierwsza w Warszawie suknia paryska w tym karnawale. W piątek na pewno już panie z ambasady francuskiej pokażą się w nowych modelach. Od pewnego czasu prześladuje mnie pech.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/32gYSiEj","pageTitle":"Pamiętnik pani Hanki (Тадеуш Доленга-Мостович) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Pamiętnik pani Hanki». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Pamiętnik pani Hanki». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Тадеуш Доленга-Мостович","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/32gYSiEj#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Pamiętnik pani Hanki","item":"https://bookra.app/books/32gYSiEj"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/32gYSiEj","url":"https://bookra.app/books/32gYSiEj","name":"«Pamiętnik pani Hanki». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Pamiętnik pani Hanki». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/32gYSiEj#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/32gYSiEj#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ba426c4-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/32gYSiEj#work","name":"Pamiętnik pani Hanki","url":"https://bookra.app/books/32gYSiEj","description":"Przeczytanie korespondencji męża bez jego wiedzy jest niewątpliwie złamaniem zasad dobrego wychowania… Ale jeśli tylko dzięki takiemu przypadkowemu zwycięstwu występnej ciekawości można uratować własną reputację, małżeństwo, a może nawet Polskę? Wówczas brzydki postępek znika w cieniu cichego heroizmu.Wydany w przededniu II wojny światowej Pamiętnik pani Hanki (1939) Tadeusza Dołęgi-Mostowicza wykorzystuje konwencję publikacji rzekomo cudzego tekstu z własnymi komentarzami. Powieść przynosi niepozbawiony humoru i wdzięku (oraz dystansu do samego siebie) wizerunek przedwojennej Warszawy i życia śmietanki towarzyskiej II RP. Czytelnik wkracza w ten świat, idąc śladem autorki pamiętnika, dwudziestoparoletniej, nieco trzpiotowatej żony polskiego dyplomaty, Hanki Renowickiej.Tajemnicza afera szpiegowska, komentowane w salonach i kawiarniach wzmianki o niepokojących posunięciach politycznych Niemiec oraz kilka rzeczywistych osób, pojawiających się „osobiście”, w domyśle lub choćby z nazwiska – to wszystko stanowi o kolorycie epoki. Ale najcenniejsza może jest warstwa obyczajowa. Dowiedzieć się można na przykład, jaką ulgą dla dziewczyny z tzw. dobrego domu jest… wyjść z niego wreszcie. Wyznania pani Hanki pokazują też, że nawet jeśli dama spotyka się niekiedy z innymi mężczyznami bez wiedzy męża, może to robić wyłącznie dla jego dobra. I myśleć o tym inaczej to zwykłe prostactwo.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ba426c4-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/tadeush-dolenga-mostovich/pamietnik-pani-hanki-55843114/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/c76e6b07-c7ee-102a-94d5-07de47c81719#person","name":"Тадеуш Доленга-Мостович","url":"https://bookra.app/author/c76e6b07-c7ee-102a-94d5-07de47c81719","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%94%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D0%BD%D0%B3%D0%B0-%D0%9C%D0%BE%D1%81%D1%82%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D1%87%2C_%D0%A2%D0%B0%D0%B4%D0%B5%D1%83%D1%88","https://www.wikidata.org/wiki/Q973270"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/32gYSiEj#edition","url":"https://bookra.app/books/32gYSiEj","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/tadeush-dolenga-mostovich/pamietnik-pani-hanki-55843114/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Pamiętnik pani Hanki»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/32gYSiEj","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762683,"shortId":"32gYSiEj","title":"Pamiętnik pani Hanki","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ba426c4-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Przeczytanie korespondencji męża bez jego wiedzy jest niewątpliwie złamaniem zasad dobrego wychowania… Ale jeśli tylko dzięki takiemu przypadkowemu zwycięstwu występnej ciekawości można uratować własną reputację, małżeństwo, a może nawet Polskę? Wówczas brzydki postępek znika w cieniu cichego heroizmu.Wydany w przededniu II wojny światowej Pamiętnik pani Hanki (1939) Tadeusza Dołęgi-Mostowicza wykorzystuje konwencję publikacji rzekomo cudzego tekstu z własnymi komentarzami. Powieść przynosi niepozbawiony humoru i wdzięku (oraz dystansu do samego siebie) wizerunek przedwojennej Warszawy i życia śmietanki towarzyskiej II RP. Czytelnik wkracza w ten świat, idąc śladem autorki pamiętnika, dwudziestoparoletniej, nieco trzpiotowatej żony polskiego dyplomaty, Hanki Renowickiej.Tajemnicza afera szpiegowska, komentowane w salonach i kawiarniach wzmianki o niepokojących posunięciach politycznych Niemiec oraz kilka rzeczywistych osób, pojawiających się „osobiście”, w domyśle lub choćby z nazwiska – to wszystko stanowi o kolorycie epoki. Ale najcenniejsza może jest warstwa obyczajowa. Dowiedzieć się można na przykład, jaką ulgą dla dziewczyny z tzw. dobrego domu jest… wyjść z niego wreszcie. Wyznania pani Hanki pokazują też, że nawet jeśli dama spotyka się niekiedy z innymi mężczyznami bez wiedzy męża, może to robić wyłącznie dla jego dobra. I myśleć o tym inaczej to zwykłe prostactwo.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Тадеуш Доленга-Мостович","authors":[{"id":"c76e6b07-c7ee-102a-94d5-07de47c81719","displayName":"Тадеуш Доленга-Мостович","protectedUrl":"/author/c76e6b07-c7ee-102a-94d5-07de47c81719","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%94%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D0%BD%D0%B3%D0%B0-%D0%9C%D0%BE%D1%81%D1%82%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D1%87%2C_%D0%A2%D0%B0%D0%B4%D0%B5%D1%83%D1%88","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q973270"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762683","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762683","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762683","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762683","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762683","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762683"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762683","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762683","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762683","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762683"},"guestReaderUrl":"/books/32gYSiEj#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/c76e6b07-c7ee-102a-94d5-07de47c81719","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":99,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/32gYSiEj?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 99","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Tadeusz Dołęga-Mostowicz Pamiętnik pani Hanki"},{"id":"content0:1","kind":"paragraph","text":"Oddając go w ręce czytelnika pragnę zaznaczyć, że najwyższą zaletą pamiętnika jest zdumiewająca jego szczerość, szczerość, której nie zdołali osiągnąć nawet tak wielcy pamiętnikarze jak – toute proportion gardée1 – Jan Jakub Rousseau2. Pani Renowicka wprawdzie nie występuje tu pod prawdziwym nazwiskiem, użyty jednak pseudonim nie zdoła ukryć jej osoby przed domyślnością ludzką. Osoba jej jest zbyt dobrze znana w niektórych sferach i przez nie niewątpliwie zostanie rozpoznana, wziąwszy pod uwagę choćby to, że wypadki i ludzie, o których chodzi, dla nikogo nie są tajemnicami."},{"id":"content0:2","kind":"paragraph","text":"Spełniwszy w tych kilku zdaniach obowiązek prezentacji, oddaję głos p. Renowickiej."},{"id":"content0:3","kind":"heading","text":"Mój pamiętnik"},{"id":"content0:4","kind":"paragraph","text":"Mój Boże! Któraż z nas kobiet nie jest najgłębiej przekonana, że jej osobiste przeżycia, jej myśli i uczucia są czymś tak oryginalnym i fascynującym, że zasługują na druk. Szczęściem jest móc podzielić się z wszystkimi ludźmi na świecie swoimi tajemnicami, poruszyć ich serca, czuć wokół siebie ciepłą reakcję tych tysięcy dusz podobnie odczuwających jak ja. Do tego dodać trzeba świadomość, że zwierzenia takie mogą być pożyteczne dla wielu, wielu kobiet, które mogą się znaleźć w zbliżonych sytuacjach i, poznawszy już moje doświadczenie, mądrzej i lepiej potrafią z nich wyjść."},{"id":"content0:5","kind":"paragraph","text":"To wszystko, co chcę opisać, zaczęło się w pierwszych dniach stycznia. Zaraz po Nowym Roku. Jak dziś pamiętam, był to —"},{"id":"content0:6","kind":"heading","text":"Wtorek"},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"Od rana dręczyły mnie złe przeczucia. Wspomniałam nawet o tym Tuli, gdyśmy się o dwunastej spotkały w „Simie”. Nie zwróciłam nawet na to uwagi, że miała fatalnie dobraną woalkę do kapelusza. Jacek nie odesłał mi samochodu i wszystkie sprawunki musiałam załatwiać taksówką. Gdy wróciłam do domu, było już oczywiście po czwartej. Nie miałam wątpliwości, że Jacek zjadł obiad beze mnie, i po to właśnie weszłam do jego gabinetu, by mu z tego powodu zrobić lekką wymówkę. W ostatnich czasach, mówiąc ściśle od Bożego Narodzenia, stał się mniej uważny i mniej delikatny niż dawniej. Zdaje się, że trapiły go jakieś zmartwienia."},{"id":"content0:8","kind":"paragraph","text":"Jacka w gabinecie nie było. Jego bonżurka3 leżała nietknięta na brzegu tapczanu. Nie był na obiedzie, nie wrócił jeszcze z konferencji. Właśnie konstatowałam to w myśli, gdy mój wzrok zatrzymał się na biurku. Leżała tam nietknięta popołudniowa korespondencja. Machinalnie wzięłam ją do ręki."},{"id":"content0:9","kind":"paragraph","text":"Proszę mi wierzyć, że nigdy nie otwieram listów męża, od czasu, gdy mi się rozdarła koperta, i to w tak fatalny sposób, że Jacek to zauważył. Nie powiedział wówczas ani słowa, lecz wstyd mi było bardzo. Mógł mnie przecież posądzić, że go śledzę, że go podejrzewam o zdradę i że w ogóle zdolna jestem do brzydkich postępków."},{"id":"content0:10","kind":"paragraph","text":"Tym jednak razem postanowiłam złamać swoje zasady. Błogosławię tę decyzję, gdyż postąpiłam słusznie."},{"id":"content0:11","kind":"paragraph","text":"Był to list w długiej, eleganckiej kopercie, zaadresowany dużym, eleganckim pismem. Nosił stempel warszawski. Gdyby nawet koperta nie pachniała dobrymi perfumami, od razu poznałabym, że jest to list kobiecy."},{"id":"content0:12","kind":"paragraph","text":"Nigdy nie byłam zazdrosna i brzydzę się tym uczuciem. Rozsądek jednak nakazywał mi poznać niebezpieczeństwo, które mi grozi, a o którym ostrzegła mnie moja niezawodna intuicja. Zachowując wszystkie ostrożności odkleiłam kopertę. List był krótki. Brzmiał, jak następuje:"},{"id":"content0:13","kind":"paragraph","text":"Mój Drogi!"},{"id":"content0:14","kind":"paragraph","text":"Przeczytałam uważnie Twoje argumenty. Może i przekonałyby mnie, gdyby nie wchodziły tu w grę uczucia. Przecież dlatego tu przyjechałam, dlatego szukałam Cię, że Cię zapomnieć nie mogę."},{"id":"content0:15","kind":"paragraph","text":"Ja również nie chcę skandalu. Nie zależy mi na tym, by zobaczyć Cię za kratkami więziennymi. Ale nie mam też ani zamiaru, ani najmniejszej ochoty wyrzekać się męża."},{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"Być może, nie postąpiłam wówczas ładnie, opuszczając Cię bez pożegnania, ale tak, jak Ci pisałam w pierwszym liście, skłoniły mnie do tego okoliczności niezwykłej wagi. Wprawdzie używam teraz swego panieńskiego nazwiska, nie zmienia to jednak faktu, że jestem Twoją żoną i że, mówiąc po prostu, popełniłeś bigamię, żeniąc się z Twoją obecną towarzyszką. To są zbyt poważne kwestie, byśmy je mieli roztrząsać listownie. Toteż proszę Cię, byś mnie odwiedził w hotelu. Będę na Ciebie czekała między godziną 11 a 12 jutro rano."},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"Zawsze, a przynajmniej znowu"},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"Twoja B."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"Przeczytałam ten list niezliczoną ilość razy. Czyż trzeba dodawać, że byłam wstrząśnięta, że byłam nieprzytomna, że byłam zdruzgotana! W trzy lata po ślubie dowiedzieć się, że się zostało haniebnie oszukaną, że mój mąż nie jest moim mężem, a ja nie jestem jego żoną, że człowiek, z którym mieszkałam pod jednym dachem, lada chwila może znaleźć się w więzieniu, że tylko od kaprysu jakiejś wstrętnej baby zależeć może mój dom, moja opinia, moja pozycja towarzyska! … To przecie straszne!"},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"Sporo minęło czasu, zanim oprzytomniałam o tyle, że zdołałam zebrać dość uwagi, by starannie zakleić list. Sama nie wiedziałam, co począć. W pierwszej chwili chciałam jechać szukać Jacka i zażądać od niego tłumaczeń, potem przyszło mi do głowy, by natychmiast spakować swoje rzeczy i przenieść się do rodziców, zostawiając resztę na głowie ojca, wreszcie zatelefonowałam do mamy, na szczęście jednak ugryzłam się w język i nie powiedziałam jej ani słowa o moim tragicznym odkryciu."},{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"Ach, jakże samotnie czułam się na świecie! Nie miałam nikogo, dosłownie nikogo, przed kim mogłabym wypłakać się teraz, do kogo mogłabym się zwrócić o radę. Żadna z moich przyjaciółek nie potrafiłaby utrzymać języka za zębami i nazajutrz cała Warszawa trzęsłaby się od plotek. Pozostawał Toto."},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"Oczywiście mogłabym mu zaufać pod każdym względem. Jest najprawdziwszym dżentelmenem. Ale cóż on mi tu pomóc może? I tyle razy mówił mi, że nie powinniśmy się wzajemnie obarczać naszymi troskami. Zapewne, jest to trochę egoistyczne z jego strony, ale zupełnie słuszne. Nie, nie wspomnę mu ani słowem. Zresztą spaliłabym się ze wstydu. Z moich dawnych dobrych przyjaciół, którzy mogliby mi poradzić, też nikogo nie było w Warszawie. Maryś Walentynowicz malował i polował gdzieś w Kanadzie, Jerzy Zalewski nudził się w Genewie, d'Aumerville miał właśnie urlop, a Dołęga-Mostowicz siedział na wsi."},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"Cieszę się, że pani Renowicka zalicza mnie do swych dawnych przyjaciół. Dla uniknięcia jednak wszelkich nieporozumień i sugestii, które mogłyby się nasunąć Czytelnikowi, zaznaczam, że przyjaźń nasza, aczkolwiek istotnie dawna, gdyż datująca się od czasu, gdy p. Hanka zaledwie ukończyła gimnazjum, miała zawsze podkład niejako braterski. W styczniu 1938 roku istotnie bawiłem na wsi i o nieszczęściu, które spadło na dom państwa Renowickich, dowiedziałem się znacznie później. (Przypisek T. D. M.)"},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"Oczywiście nie poszłam na fajf4 do Dubieńskich, chociaż przysłali mi nową suknię, w której mi wyjątkowo do twarzy. Trzeba ją będzie tylko skrócić. Niewiele. O jakieś pół palca. Mój Boże! Byłaby to pierwsza w Warszawie suknia paryska w tym karnawale. W piątek na pewno już panie z ambasady francuskiej pokażą się w nowych modelach. Od pewnego czasu prześladuje mnie pech."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Tadeusz Dołęga-Mostowicz Pamiętnik pani Hanki","page":1,"pageUrl":"/books/32gYSiEj#reader-content"},{"id":"content0:3:1","label":"Mój pamiętnik","page":1,"pageUrl":"/books/32gYSiEj#reader-content"},{"id":"content0:6:1","label":"Wtorek","page":1,"pageUrl":"/books/32gYSiEj#reader-content"},{"id":"content1:0:4","label":"Środa","page":4,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=4#reader-content"},{"id":"content2:0:6","label":"Czwartek","page":6,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=6#reader-content"},{"id":"content2:5:6","label":"Piątek","page":6,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=6#reader-content"},{"id":"content3:0:8","label":"Sobota","page":8,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=8#reader-content"},{"id":"content4:0:11","label":"Niedziela","page":11,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=11#reader-content"},{"id":"content5:0:16","label":"Wtorek","page":16,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=16#reader-content"},{"id":"content6:0:19","label":"Środa","page":19,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=19#reader-content"},{"id":"content6:15:20","label":"Czwartek","page":20,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=20#reader-content"},{"id":"content6:17:20","label":"Wtorek","page":20,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=20#reader-content"},{"id":"content7:0:23","label":"Środa","page":23,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=23#reader-content"},{"id":"content7:13:24","label":"Czwartek","page":24,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=24#reader-content"},{"id":"content8:0:25","label":"Czwartek","page":25,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=25#reader-content"},{"id":"content9:0:28","label":"Piątek","page":28,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=28#reader-content"},{"id":"content10:0:30","label":"Niedziela","page":30,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=30#reader-content"},{"id":"content11:0:32","label":"Wtorek","page":32,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=32#reader-content"},{"id":"content11:21:33","label":"Wtorek, wieczorem","page":33,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=33#reader-content"},{"id":"content12:0:35","label":"Środa","page":35,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=35#reader-content"},{"id":"content12:22:35","label":"Czwartek","page":35,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=35#reader-content"},{"id":"content12:26:36","label":"Piątek","page":36,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=36#reader-content"},{"id":"content13:0:38","label":"Sobota","page":38,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=38#reader-content"},{"id":"content14:0:40","label":"Niedziela","page":40,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=40#reader-content"},{"id":"content14:10:41","label":"Poniedziałek","page":41,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=41#reader-content"},{"id":"content14:21:41","label":"Wtorek","page":41,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=41#reader-content"},{"id":"content15:0:44","label":"Środa","page":44,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=44#reader-content"},{"id":"content15:15:45","label":"Czwartek","page":45,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=45#reader-content"},{"id":"content16:0:50","label":"Sobota","page":50,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=50#reader-content"},{"id":"content16:6:50","label":"Sobota, wieczór","page":50,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=50#reader-content"},{"id":"content17:0:53","label":"Poniedziałek","page":53,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=53#reader-content"},{"id":"content17:10:53","label":"Wtorek","page":53,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=53#reader-content"},{"id":"content17:16:54","label":"Środa","page":54,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=54#reader-content"},{"id":"content17:21:54","label":"Czwartek","page":54,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=54#reader-content"},{"id":"content18:0:55","label":"Sobota","page":55,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=55#reader-content"},{"id":"content19:0:58","label":"Poniedziałek","page":58,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=58#reader-content"},{"id":"content19:7:58","label":"Wtorek","page":58,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=58#reader-content"},{"id":"content19:28:59","label":"Środa","page":59,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=59#reader-content"},{"id":"content20:0:60","label":"Środa","page":60,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=60#reader-content"},{"id":"content21:0:63","label":"Czwartek","page":63,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=63#reader-content"},{"id":"content21:26:64","label":"Piątek","page":64,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=64#reader-content"},{"id":"content22:0:64","label":"Sobota","page":64,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=64#reader-content"},{"id":"content22:5:64","label":"Niedziela","page":64,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=64#reader-content"},{"id":"content22:27:65","label":"Poniedziałek","page":65,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=65#reader-content"},{"id":"content23:0:66","label":"Wtorek","page":66,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=66#reader-content"},{"id":"content24:0:68","label":"Środa","page":68,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=68#reader-content"},{"id":"content24:21:69","label":"Czwartek","page":69,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=69#reader-content"},{"id":"content24:25:69","label":"Piątek","page":69,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=69#reader-content"},{"id":"content24:28:69","label":"Niedziela","page":69,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=69#reader-content"},{"id":"content25:0:70","label":"Wtorek","page":70,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=70#reader-content"},{"id":"content26:0:72","label":"Piątek","page":72,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=72#reader-content"},{"id":"content27:0:75","label":"Sobota","page":75,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=75#reader-content"},{"id":"content27:2:75","label":"Niedziela","page":75,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=75#reader-content"},{"id":"content27:4:75","label":"Poniedziałek","page":75,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=75#reader-content"},{"id":"content28:0:77","label":"Poniedziałek, wieczorem","page":77,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=77#reader-content"},{"id":"content28:22:78","label":"Wtorek","page":78,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=78#reader-content"},{"id":"content29:0:83","label":"Czwartek, wieczorem","page":83,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=83#reader-content"},{"id":"content29:4:83","label":"Piątek","page":83,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=83#reader-content"},{"id":"content29:26:84","label":"Sobota","page":84,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=84#reader-content"},{"id":"content30:0:88","label":"Sobota, wieczorem","page":88,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=88#reader-content"},{"id":"content31:0:92","label":"Niedziela","page":92,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=92#reader-content"},{"id":"content31:35:93","label":"Piętek","page":93,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=93#reader-content"},{"id":"content31:40:94","label":"Epilog","page":94,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=94#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:94","label":"1","page":94,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=94#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:94","label":"2","page":94,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=94#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:94","label":"3","page":94,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=94#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:94","label":"4","page":94,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=94#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:94","label":"5","page":94,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=94#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:94","label":"6","page":94,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=94#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:94","label":"7","page":94,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=94#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:94","label":"8","page":94,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=94#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:94","label":"9","page":94,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=94#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:94","label":"10","page":94,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=94#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:94","label":"11","page":94,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=94#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:94","label":"12","page":94,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=94#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:94","label":"13","page":94,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=94#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:95","label":"14","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:95","label":"15","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:95","label":"16","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:95","label":"17","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:95","label":"18","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:95","label":"19","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:95","label":"20","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:95","label":"21","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:95","label":"22","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:95","label":"23","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:95","label":"24","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:95","label":"25","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:95","label":"26","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:95","label":"27","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:95","label":"28","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:95","label":"29","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:95","label":"30","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:95","label":"31","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:95","label":"32","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:95","label":"33","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:95","label":"34","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:95","label":"35","page":95,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=95#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:96","label":"36","page":96,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=96#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:96","label":"37","page":96,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=96#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:96","label":"38","page":96,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=96#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:96","label":"39","page":96,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=96#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:96","label":"40","page":96,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=96#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:96","label":"41","page":96,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=96#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:96","label":"42","page":96,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=96#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:96","label":"43","page":96,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=96#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:96","label":"44","page":96,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=96#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:96","label":"45","page":96,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=96#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:96","label":"46","page":96,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=96#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:96","label":"47","page":96,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=96#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:96","label":"48","page":96,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=96#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:96","label":"49","page":96,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=96#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:97","label":"50","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:97","label":"51","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:97","label":"52","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:97","label":"53","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:97","label":"54","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:97","label":"55","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:97","label":"56","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:97","label":"57","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:97","label":"58","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:97","label":"59","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:97","label":"60","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:97","label":"61","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:97","label":"62","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:97","label":"63","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:97","label":"64","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:97","label":"65","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:97","label":"66","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:97","label":"67","page":97,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=97#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:98","label":"68","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:98","label":"69","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:98","label":"70","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:98","label":"71","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:98","label":"72","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:98","label":"73","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:98","label":"74","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:98","label":"75","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:98","label":"76","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:98","label":"77","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:98","label":"78","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:98","label":"79","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:98","label":"80","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:98","label":"81","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:98","label":"82","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:98","label":"83","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:98","label":"84","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:98","label":"85","page":98,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=98#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:99","label":"86","page":99,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=99#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:99","label":"87","page":99,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=99#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:99","label":"88","page":99,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=99#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:99","label":"89","page":99,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=99#reader-content"},{"id":"contentnotes0:267:99","label":"90","page":99,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=99#reader-content"},{"id":"contentnotes0:270:99","label":"91","page":99,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=99#reader-content"},{"id":"contentnotes0:273:99","label":"92","page":99,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=99#reader-content"},{"id":"contentnotes0:276:99","label":"93","page":99,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=99#reader-content"},{"id":"contentnotes0:279:99","label":"94","page":99,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=99#reader-content"},{"id":"contentnotes0:282:99","label":"95","page":99,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=99#reader-content"},{"id":"contentnotes0:285:99","label":"96","page":99,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=99#reader-content"},{"id":"contentnotes0:288:99","label":"97","page":99,"pageUrl":"/books/32gYSiEj?page=99#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}