Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 42– Hrabinaby się obroniła sama, szepnąwszy słowo królewiczowi – mówił daléj Brühl – ja jéj nie potrzebuję w pomoc przychodzić; daleko gorzéj jest, że drwi z nas wszystkich, nie wyjmując nikogo.
– Jakto? i ze mnie? – spytał Sułkowski.
– Zdaje mi się, że i tobym mu dowiódł.
– O! toby było nadto śmiało! – rzekł Sułkowski sucho.
– Wierzcie lub nie, powiem otwarcie: ja go mam za twórcę medalu… – zawołał Brühl i rękę położył na piersiach.
Rzuciwszy to słowo parę razy, przeszedł się po salonie.
– To prosty domysł, mój Brühl, to prosty domysł.
– A może i coś więcéj, niż domysł – począł minister – wiem już na pewno, że trzy, czy cztery medale rozdał.
– Dworskim osobom. Zkądże ich ma tyle, i co za osobliwsza ochota do rozpowszechniania rzeczy, którą ja wykupuję i niszczę?
– Hennicke da wam spis osób.
– To już wcale co innego – przerwał Sułkowski – to fakt, i chociaż ja go sobie tłumaczę więcéj jego niechęcią dla was, niż dla mnie, zawsze i mnie to dotyka.
– Tak jest – potwierdził Brühl. Powiem wam szczerze, kazałem w jego mieszkaniu potajemną zrobić rewizyą. Jeśli się tam znajdzie zapas medalów, mam go za ich autora i proszę was, aby mu to bezkarnie nie uszło.
Wam – dodał, rozgorączkowując się niby Brühl – obojętną to być może rzeczą, ale dla maleńkiego jak ja człowieczka…
Sułkowski się zmarszczył.
– Watzdorfa nigdybym nie sądził zdolnym do takiéj nikczemności.
– Przekonacie się – kończył minister. Jeśli dowody będę miał w ręku, w takim razie nie chcę nic u królewicza wyjednywać bez was, nic sam przez się czynić, o nic bez waszéj wiedzy prosić; ale z góry was błagam: tego płazem nie puścimy. Na Koenigstein…
– Szkodaby mi go było – rzekł – lecz jeśli się okaże jawnie winnym…
– Ja królewicza o to prosić i mówić mu o tém nie będę – powtarzam – was proszę, wy czyńcie: jam wasz sługa i pomocnik, ja sam przez się niczém nie jestem i być nie chcę, tylko pomocą Sułkowskiego, jego podręcznym…
Skłonił się, Sułkowski wziął go za rękę i rzekł z dumą sobie właściwą:
– Przyjaciela chcę miéć w was, tylko przyjaciela, mój Brühl, a z méj strony służyć wam będę po przyjacielsku. Wy mi jesteście potrzebni, ja wam się téż przydam.
Ścisnęli się serdecznie; Brühl z wielkiego wzruszenia, które było znakomicie odegrane, pocałował go w ramię.
– Słuchajże Brühl, jak przyjaciel ci to mówię: wiele osób wié, że Watzdorf się kochał w Frani; jeśli go dlatego chcesz oddalić, nie na mnie, ale na was krzyczéć będą.
Brühl odskoczył aż z podziwu udanego.
– Ale mój hrabio – krzyknął uderzając się w piersi – ja nie jestem nic a nic, a nic zazdrosny, alem o honor pana, o wasz i o mój, troskliwy…
Dziś – dodał – zaczepiają nas i otarli się o tron, jutro ośmieleni na sam tron się rzucą i na najdroższego nam pana. Trzeba swawoli zapobiedz, bo nic świętego nie będzie.
– Masz słuszność – zimno odparł Sułkowski – ale winy trzeba dowieść.
– Oczywiście – dorzucił Brühl, chwytając za kapelusz, i począł się żegnać.
– Ale spotkamy się przecie…
– Tak, na strzelaniu – rzekł Brühl – królewicz potrzebuje rozrywki. Bądź co bądź, należy mu ich dostarczyć… namiętnie strzelać lubi. Przecież to tak niewinna zabawa…
Brühl pośpiesznie zabierał się do wyjścia, jakoż nadchodziła godzina, w któréj dwór miał się udać do bażantarni, gdzie tarcze przygotowano. Nie chciano urządzać tego rodzaju zabawy w zamku, aby zachować jeszcze resztkę pozorów żałoby.
W bażantarni, lasku poblizkim Drezna, w którym już stało kilka domków i pałacyk za Augusta II zbudowany, dwór się bardzo często zabawiał. Przepyszne aleje z lip, ogromne buki i dęby, całe posągów szeregi, stawek wykopany świeżo, czyniły to miejsce jedném z najwdzięczniejszych w okolicach Drezna. Niespełna pół godziny drogi dzieliło je od stolicy. Ogród dziki w pośrodku, w którym i amfiteatr był urządzony, opasywał zewsząd gęsty las odwieczny. Wśród niego gdzieniegdzie stojące posągi i ogromne wazy marmurowe wytwornie rzeźbione, cudnie wyglądały na ciemnéj drzew zieleni. Woń świeżo rozwitych drzew, cisza dokoła, klomby kwiatów, łąki szmaragdowe ubierały to zacisze.
W amfiteatrze urządzono do strzelania tarcze. O. Guarini nie kontentując się tém, co tam przygotują łowczy i myśliwski dwór króla, znając charakter Fryderyka, chciał mu tu uczynić niespodziankę i od rana się nad nią krzątał. Trzymano ją w jak najgłębszéj tajemnicy. Nieopodal od amfiteatru z tarcic wystawiono szałas, przy którym stała straż, nie dopuszczająca doń nikogo; zawierał w sobie tę tajemnicę Ojca Guariniego. Trzy razy tego dnia z rozmaitemi pudłami przyjeżdżał jezuita i za każdym razem on, i kilku pomocników siedzieli tam dosyć długo. Twarz Ojca nabrała po południu, gdy raz ostatni tu przybył, wyrazu zadowolenia i źle tłumionéj uciechy. Próżno okrywał się powagą swojego stanu, oczy mu się śmiały mimowoli. Znać już wszystko gotowém być musiało, bo Pater założywszy ręce w tył, przechadzał się spokojnie, po wiodącéj do amfiteatru uliczce, gdy na placyku około pałacu turkot się dał słyszéć. Ekwipaże dworskie jeden za drugim, poprzedzane lauframi, z hajdukami i lokajami na stopniach z boku i z tyłu, konni kawalerowie, kobiety strojne, wszystko to jedno za drugiém przybywać zaczęło. Królewicz wiódł pod rękę żonę, która go zwłaszcza przy zabawach i gdziekolwiek kobiéty znajdować się miały, nigdy nie odstępowała. Kolowrathowa z córką, frejliny, szambelanowie, pazie, dwór cisnął się za królewiczem na wyznaczone sobie miejsca. Sułkowski i Brühl w wykwintnych myśliwskich strojach, szli tuż przy Fryderyku.
Zawczasu przygotowano sztućce, paziowie, myśliwcy do nabijania i podawania ich stali w amfiteatrze. Właśnie gdy Fryderyk zajmował z widoczną niecierpliwością miejsce swe i strzelanie już się miało rozpocząć, na zielonych wschodkach wiodących z bocznéj uliczki do amfiteatru, ukazał się O. Guarini po cywilnemu (bo często bardzo chodził w tym stroju) z laską w ręku.
Udawał niezmierne zdziwienie na widok dworu i zbliżył się pokornie do królewicza, choć wesoły żarcik zdawał się ulatywać na jego ustach.
– A! Najjaśniejszy Panie – zawołał – co ja widzę, strzelanie do tarczy: co za wyśmienita zabawa.
– Hm? prawda? – śmiejąc się rzekł Fryderyk – ale wy strzelacie do dusz tylko…
– Zawsze jednak do celu, i to dosyć nieszczęśliwie… rzadko trafiam – westchnął jezuita. – Postarzałem. Tu zaś świetne pewnie będą wyścigi… ale gdzież nagrody?
– Jakie nagrody? – spytał zdziwiony nieco królewicz.
– Niech mi Najjaśniejszy Pan daruje – odparł Guarini – po ludzku rzeczy biorąc, tym co najtrafniéj strzelać będą, należy coś w nagrodę i na pamiątkę.
– O tém nie pomyślałem – zawołał królewicz, obracając się wkoło i szukając kogoś oczyma.
– Jeżeli mi wolno będzie – przerwał kłaniając się Guarini – to ja zaofiaruję nagród pięć. Wiele nie mogę, ubogi jestem, ale na uciechę mojego najdroższego pana, składam mój maluczki dar u stóp jego.
Królewiczowi oczy się rozśmiały.
– A! to moja tajemnica! – zawołał Padre – tego wydać nie mogę przed czasem.
– Nagrody moje tam się mieszczą. Pięć najlepszych strzałów je otrzyma.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/42Yu78aR","pageTitle":"Brühl, tom drugi (Józef Ignacy Kraszewski) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Brühl, tom drugi». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Brühl, tom drugi». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Józef Ignacy Kraszewski","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/42Yu78aR#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Brühl, tom drugi","item":"https://bookra.app/books/42Yu78aR"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/42Yu78aR","url":"https://bookra.app/books/42Yu78aR","name":"«Brühl, tom drugi». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Brühl, tom drugi». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/42Yu78aR#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/42Yu78aR#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5b4e69fd-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/42Yu78aR#work","name":"Brühl, tom drugi","url":"https://bookra.app/books/42Yu78aR","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5b4e69fd-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/kraszewski-jozef-ignacy/bruhl-tom-drugi-55843022/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/175c0062-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Józef Ignacy Kraszewski","url":"https://bookra.app/author/175c0062-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/42Yu78aR#edition","url":"https://bookra.app/books/42Yu78aR","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/kraszewski-jozef-ignacy/bruhl-tom-drugi-55843022/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Brühl, tom drugi»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/42Yu78aR","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762653,"shortId":"42Yu78aR","title":"Brühl, tom drugi","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5b4e69fd-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Józef Ignacy Kraszewski","authors":[{"id":"175c0062-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Józef Ignacy Kraszewski","protectedUrl":"/author/175c0062-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762653","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762653","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762653","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762653","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762653","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762653"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762653","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762653","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762653","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762653"},"guestReaderUrl":"/books/42Yu78aR?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/175c0062-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":42,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/42Yu78aR#reader-content","nextPageUrl":"/books/42Yu78aR?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 42","sections":[{"id":"content0:40","kind":"paragraph","text":"– Hrabinaby się obroniła sama, szepnąwszy słowo królewiczowi – mówił daléj Brühl – ja jéj nie potrzebuję w pomoc przychodzić; daleko gorzéj jest, że drwi z nas wszystkich, nie wyjmując nikogo."},{"id":"content0:41","kind":"paragraph","text":"– Jakto? i ze mnie? – spytał Sułkowski."},{"id":"content0:42","kind":"paragraph","text":"– Zdaje mi się, że i tobym mu dowiódł."},{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"– O! toby było nadto śmiało! – rzekł Sułkowski sucho."},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"– Wierzcie lub nie, powiem otwarcie: ja go mam za twórcę medalu… – zawołał Brühl i rękę położył na piersiach."},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"Rzuciwszy to słowo parę razy, przeszedł się po salonie."},{"id":"content0:46","kind":"paragraph","text":"– To prosty domysł, mój Brühl, to prosty domysł."},{"id":"content0:47","kind":"paragraph","text":"– A może i coś więcéj, niż domysł – począł minister – wiem już na pewno, że trzy, czy cztery medale rozdał."},{"id":"content0:48","kind":"paragraph","text":"– Komu?"},{"id":"content0:49","kind":"paragraph","text":"– Dworskim osobom. Zkądże ich ma tyle, i co za osobliwsza ochota do rozpowszechniania rzeczy, którą ja wykupuję i niszczę?"},{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"– Lecz czyż pewno?"},{"id":"content0:51","kind":"paragraph","text":"– Hennicke da wam spis osób."},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"– To już wcale co innego – przerwał Sułkowski – to fakt, i chociaż ja go sobie tłumaczę więcéj jego niechęcią dla was, niż dla mnie, zawsze i mnie to dotyka."},{"id":"content0:53","kind":"paragraph","text":"– Tak jest – potwierdził Brühl. Powiem wam szczerze, kazałem w jego mieszkaniu potajemną zrobić rewizyą. Jeśli się tam znajdzie zapas medalów, mam go za ich autora i proszę was, aby mu to bezkarnie nie uszło."},{"id":"content0:54","kind":"paragraph","text":"Wam – dodał, rozgorączkowując się niby Brühl – obojętną to być może rzeczą, ale dla maleńkiego jak ja człowieczka…"},{"id":"content0:55","kind":"paragraph","text":"Sułkowski się zmarszczył."},{"id":"content0:56","kind":"paragraph","text":"– Watzdorfa nigdybym nie sądził zdolnym do takiéj nikczemności."},{"id":"content0:57","kind":"paragraph","text":"– Przekonacie się – kończył minister. Jeśli dowody będę miał w ręku, w takim razie nie chcę nic u królewicza wyjednywać bez was, nic sam przez się czynić, o nic bez waszéj wiedzy prosić; ale z góry was błagam: tego płazem nie puścimy. Na Koenigstein…"},{"id":"content0:58","kind":"paragraph","text":"Zamyślił się Sułkowski."},{"id":"content0:59","kind":"paragraph","text":"– Szkodaby mi go było – rzekł – lecz jeśli się okaże jawnie winnym…"},{"id":"content0:60","kind":"paragraph","text":"– Ja królewicza o to prosić i mówić mu o tém nie będę – powtarzam – was proszę, wy czyńcie: jam wasz sługa i pomocnik, ja sam przez się niczém nie jestem i być nie chcę, tylko pomocą Sułkowskiego, jego podręcznym…"},{"id":"content0:61","kind":"paragraph","text":"Skłonił się, Sułkowski wziął go za rękę i rzekł z dumą sobie właściwą:"},{"id":"content0:62","kind":"paragraph","text":"– Przyjaciela chcę miéć w was, tylko przyjaciela, mój Brühl, a z méj strony służyć wam będę po przyjacielsku. Wy mi jesteście potrzebni, ja wam się téż przydam."},{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"Ścisnęli się serdecznie; Brühl z wielkiego wzruszenia, które było znakomicie odegrane, pocałował go w ramię."},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"– Słuchajże Brühl, jak przyjaciel ci to mówię: wiele osób wié, że Watzdorf się kochał w Frani; jeśli go dlatego chcesz oddalić, nie na mnie, ale na was krzyczéć będą."},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"Brühl odskoczył aż z podziwu udanego."},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"– Ale mój hrabio – krzyknął uderzając się w piersi – ja nie jestem nic a nic, a nic zazdrosny, alem o honor pana, o wasz i o mój, troskliwy…"},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"Dziś – dodał – zaczepiają nas i otarli się o tron, jutro ośmieleni na sam tron się rzucą i na najdroższego nam pana. Trzeba swawoli zapobiedz, bo nic świętego nie będzie."},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"– Masz słuszność – zimno odparł Sułkowski – ale winy trzeba dowieść."},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"– Oczywiście – dorzucił Brühl, chwytając za kapelusz, i począł się żegnać."},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"– Ale spotkamy się przecie…"},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"– Tak, na strzelaniu – rzekł Brühl – królewicz potrzebuje rozrywki. Bądź co bądź, należy mu ich dostarczyć… namiętnie strzelać lubi. Przecież to tak niewinna zabawa…"},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"Brühl pośpiesznie zabierał się do wyjścia, jakoż nadchodziła godzina, w któréj dwór miał się udać do bażantarni, gdzie tarcze przygotowano. Nie chciano urządzać tego rodzaju zabawy w zamku, aby zachować jeszcze resztkę pozorów żałoby."},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"W bażantarni, lasku poblizkim Drezna, w którym już stało kilka domków i pałacyk za Augusta II zbudowany, dwór się bardzo często zabawiał. Przepyszne aleje z lip, ogromne buki i dęby, całe posągów szeregi, stawek wykopany świeżo, czyniły to miejsce jedném z najwdzięczniejszych w okolicach Drezna. Niespełna pół godziny drogi dzieliło je od stolicy. Ogród dziki w pośrodku, w którym i amfiteatr był urządzony, opasywał zewsząd gęsty las odwieczny. Wśród niego gdzieniegdzie stojące posągi i ogromne wazy marmurowe wytwornie rzeźbione, cudnie wyglądały na ciemnéj drzew zieleni. Woń świeżo rozwitych drzew, cisza dokoła, klomby kwiatów, łąki szmaragdowe ubierały to zacisze."},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"W amfiteatrze urządzono do strzelania tarcze. O. Guarini nie kontentując się tém, co tam przygotują łowczy i myśliwski dwór króla, znając charakter Fryderyka, chciał mu tu uczynić niespodziankę i od rana się nad nią krzątał. Trzymano ją w jak najgłębszéj tajemnicy. Nieopodal od amfiteatru z tarcic wystawiono szałas, przy którym stała straż, nie dopuszczająca doń nikogo; zawierał w sobie tę tajemnicę Ojca Guariniego. Trzy razy tego dnia z rozmaitemi pudłami przyjeżdżał jezuita i za każdym razem on, i kilku pomocników siedzieli tam dosyć długo. Twarz Ojca nabrała po południu, gdy raz ostatni tu przybył, wyrazu zadowolenia i źle tłumionéj uciechy. Próżno okrywał się powagą swojego stanu, oczy mu się śmiały mimowoli. Znać już wszystko gotowém być musiało, bo Pater założywszy ręce w tył, przechadzał się spokojnie, po wiodącéj do amfiteatru uliczce, gdy na placyku około pałacu turkot się dał słyszéć. Ekwipaże dworskie jeden za drugim, poprzedzane lauframi, z hajdukami i lokajami na stopniach z boku i z tyłu, konni kawalerowie, kobiety strojne, wszystko to jedno za drugiém przybywać zaczęło. Królewicz wiódł pod rękę żonę, która go zwłaszcza przy zabawach i gdziekolwiek kobiéty znajdować się miały, nigdy nie odstępowała. Kolowrathowa z córką, frejliny, szambelanowie, pazie, dwór cisnął się za królewiczem na wyznaczone sobie miejsca. Sułkowski i Brühl w wykwintnych myśliwskich strojach, szli tuż przy Fryderyku."},{"id":"content0:75","kind":"paragraph","text":"Zawczasu przygotowano sztućce, paziowie, myśliwcy do nabijania i podawania ich stali w amfiteatrze. Właśnie gdy Fryderyk zajmował z widoczną niecierpliwością miejsce swe i strzelanie już się miało rozpocząć, na zielonych wschodkach wiodących z bocznéj uliczki do amfiteatru, ukazał się O. Guarini po cywilnemu (bo często bardzo chodził w tym stroju) z laską w ręku."},{"id":"content0:76","kind":"paragraph","text":"Udawał niezmierne zdziwienie na widok dworu i zbliżył się pokornie do królewicza, choć wesoły żarcik zdawał się ulatywać na jego ustach."},{"id":"content0:77","kind":"paragraph","text":"– A! Najjaśniejszy Panie – zawołał – co ja widzę, strzelanie do tarczy: co za wyśmienita zabawa."},{"id":"content0:78","kind":"paragraph","text":"– Hm? prawda? – śmiejąc się rzekł Fryderyk – ale wy strzelacie do dusz tylko…"},{"id":"content0:79","kind":"paragraph","text":"– Zawsze jednak do celu, i to dosyć nieszczęśliwie… rzadko trafiam – westchnął jezuita. – Postarzałem. Tu zaś świetne pewnie będą wyścigi… ale gdzież nagrody?"},{"id":"content0:80","kind":"paragraph","text":"– Jakie nagrody? – spytał zdziwiony nieco królewicz."},{"id":"content0:81","kind":"paragraph","text":"– Niech mi Najjaśniejszy Pan daruje – odparł Guarini – po ludzku rzeczy biorąc, tym co najtrafniéj strzelać będą, należy coś w nagrodę i na pamiątkę."},{"id":"content0:82","kind":"paragraph","text":"– O tém nie pomyślałem – zawołał królewicz, obracając się wkoło i szukając kogoś oczyma."},{"id":"content0:83","kind":"paragraph","text":"– Jeżeli mi wolno będzie – przerwał kłaniając się Guarini – to ja zaofiaruję nagród pięć. Wiele nie mogę, ubogi jestem, ale na uciechę mojego najdroższego pana, składam mój maluczki dar u stóp jego."},{"id":"content0:84","kind":"paragraph","text":"Królewiczowi oczy się rozśmiały."},{"id":"content0:85","kind":"paragraph","text":"– No co? co? – zapytał."},{"id":"content0:86","kind":"paragraph","text":"– A! to moja tajemnica! – zawołał Padre – tego wydać nie mogę przed czasem."},{"id":"content0:87","kind":"paragraph","text":"Wskazał ręką na budkę."},{"id":"content0:88","kind":"paragraph","text":"– Nagrody moje tam się mieszczą. Pięć najlepszych strzałów je otrzyma."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Józef Ignacy Kraszewski Brühl, tom drugi","page":1,"pageUrl":"/books/42Yu78aR#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Tom II","page":1,"pageUrl":"/books/42Yu78aR#reader-content"},{"id":"content0:2:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/42Yu78aR#reader-content"},{"id":"content1:0:5","label":"II","page":5,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=5#reader-content"},{"id":"content2:0:9","label":"III","page":9,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=9#reader-content"},{"id":"content3:0:11","label":"IV","page":11,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=11#reader-content"},{"id":"content4:0:14","label":"V","page":14,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=14#reader-content"},{"id":"content5:0:17","label":"VI","page":17,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=17#reader-content"},{"id":"content6:0:21","label":"VII","page":21,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=21#reader-content"},{"id":"content7:0:24","label":"VIII","page":24,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=24#reader-content"},{"id":"content8:0:30","label":"IX","page":30,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=30#reader-content"},{"id":"content9:0:33","label":"X","page":33,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=33#reader-content"},{"id":"content10:0:35","label":"XI","page":35,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=35#reader-content"},{"id":"content11:0:39","label":"XII","page":39,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:42","label":"1","page":42,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:42","label":"2","page":42,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:42","label":"3","page":42,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:42","label":"4","page":42,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:42","label":"5","page":42,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:42","label":"6","page":42,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:42","label":"7","page":42,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:42","label":"8","page":42,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:42","label":"9","page":42,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:42","label":"10","page":42,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:42","label":"11","page":42,"pageUrl":"/books/42Yu78aR?page=42#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}