Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 1 из 47Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem, tom pierwszy
Tom I
I
Dzień był letni i świąteczny. Wszystko na świecie jaśniało, kwitło, pachniało, śpiewało. Ciepło i radość lały się z błękitnego nieba i złotego słońca; radość i upojenie tryskały znad pól porosłych zielonym zbożem; radość i złota swoboda śpiewały chórem ptaków i owadów nad równiną w gorącym powietrzu, nad niewielkimi wzgórzami, w okrywających je bukietach iglastych i liściastych drzew.
Z jednej strony widnokręgu wznosiły się niewielkie wzgórza z ciemniejącymi na nich borkami1 i gajami; z drugiej wysoki brzeg Niemna piaszczystą ścianą wyrastający z zieloności ziemi, a koroną ciemnego boru oderżnięty od błękitnego nieba ogromnym półkolem obejmował równinę rozległą i gładką, z której gdzieniegdzie tylko wyrastały dzikie, pękate grusze, stare, krzywe wierzby i samotne, słupiaste topole. Dnia tego w słońcu ta piaszczysta ściana miała pozór półobręczy złotej, przepasanej jak purpurową wstęgą tkwiącą w niej warstwą czerwonego marglu2. Na świetnym tym tle w zmieszanych z dala zarysach rozpoznać można było dwór obszerny i w niewielkiej od niego odległości na jednej z nim linii rozciągnięty szereg kilkudziesięciu dworków małych. Był to wraz z brzegiem rzeki zginający się nieco w półkole sznur siedlisk ludzkich, większych i mniejszych, wychylających ciemne swe profile z większych i mniejszych ogrodów. Nad niektórymi dachami, w powietrzu czystym i spokojnym wzbijały się proste i trochę tylko skłębione nici dymów; niektóre okna świeciły od słońca jak wielkie iskry; kilka strzech nowych mieszało złocistość słomy z błękitem nieba i zielonością drzew.
Równinę przerzynały drogi białe i trochę zieleniejące od z rzadka porastającej je trawy; ku nim, niby strumienie ku rzekom, przybiegały z pól miedze, całe błękitne od bławatków, żółte od kamioły, różowe od dzięcieliny3 i smółek4. Z obu stron każdej drogi szerokim pasem bielały bujne rumianki i wyższe od nich kwiaty marchewnika, słały się w trawach fioletowe rohule5, żółtymi gwiazdkami świeciły brodawniki6 i kurze ślepoty, liliowe skabiozy polne wylewały ze swych stulistnych koron miodowe wonie, chwiały się całe lasy słabej i delikatnej mietlicy7, kosmate kwiaty babki stały na swych wysokich łodygach, rumianością i zawadiacką postawą stwierdzając nadaną im nazwę kozaków. Za tymi pasami roślinności dzikiej cicho w cichej pogodzie stało morze roślin uprawnych. Żyto i pszenica miały kłosy jeszcze zielone, lecz już osypane drżącymi rożkami, których obfitość wróżyła urodzaj; niższe znacznie od nich, rumianym kwiatem gęsto usiane słały się na szerokich przestrzeniach liściaste puchy koniczyny; puchem też, zda się, ale drobniejszym, delikatniejszym, z zielonością tak łagodną, że oko pieściła, młody len pokrywał gdzieniegdzie kilka zagonów, a żółta jaskrawość kwitnącego rzepaku wesołymi rzekami przepływała po łanach niskich jeszcze owsów i jęczmion.
Wśród tej wesołej przyrody ludzie dziś także byli weseli; mnóstwo ich ciągnęło po drogach i miedzach. Gromadami na drogach, a sznurami na miedzach szły wiejskie kobiety, których głowy ubrane w czerwone i żółte chusty tworzyły nad zbożami korowody żywych piwonii i słoneczników. Od tych gromad lały się i płynęły po łanach strumienie różnych głosów. Były to czasem rozmowy gwarne i krzykliwe, czasem śmiechy basowe lub srebrzyste, czasem płacze niemowląt u piersi w chustach niesionych, czasem też pieśni przeciągłe, głośne, których nutę porywały i przedłużały echa ze stron obu: w borkach i gajach rosnących na wzgórzach i w wielkim borze, który ciemnym pasem odcinał pozłoconą, przetkaną szkarłatem ścianę nadniemeńską od wysadzanych srebrnymi obłokami błękitów nieba. W tym ruchu ludzkim odbywającym się na urodzajnej równinie czuć było najpiękniejszy dla wiejskiej ludności moment święta: wesoły i wolny w słoneczny i wolny dzień boży powrót z kościoła.
W porze, kiedy ten ruch znacznie już stawał się mniejszy, na równinie, z dala od tu i ówdzie jeszcze ciągnących gromad, ukazały się dwie kobiety. Szły one z tej samej strony, z której wracali inni, ale zboczyły znać z prostej drogi i chwilę jakąś przebyły w jednym z rosnących na wzgórzach borków. Było to przyczyną ich spóźnienia się, tym więcej, że jedna z nich niosła ogromną więź leśnych roślin, które tylko co i dość długo zapewne zrywała. Druga kobieta zamiast kwiatów trzymała w ręku niepospolitej wielkości chustkę, która za każdym jej szerokim i zamaszystym krokiem kołysząc się wraz z długim ramieniem powiewała jak sporej wielkości chorągiew. Z dala to tylko widać było, że jedna z tych kobiet miała w ręku pęk roślin, a druga szmatę białego płótna; z bliska uderzały one niezupełnie zwykłą powierzchownością.
Kobieta z chustką była niezwykle wysoka, a wysokość tę zwiększała jeszcze chudość jej ciała, które przecież posiadało szkielet tak rozrosły i silny, że pomimo chudości ramiona jej były szerokie i wydawałyby się bardzo silne, gdyby nie małe przygarbienie pleców i karku objawiające trochę znużenia i starości, gdyby także nie ostre kości łopatek podnoszące w dwu miejscach staroświecką mantylę8 z długimi, co chwilę powiewającymi końcami. Oprócz tej mantyli zaopatrzonej w płócienny kołnierz miała ona na sobie czarną spódnicę, tak krótką, że spod niej aż prawie do kostek widać było dwie duże i płaskie stopy ubrane w grube pończochy i wielkie, kwieciste pantofle. Ubiór ten uzupełniony był przez stary kapelusz słomiany, którego szerokie brzegi ocieniały twarz, na pierwszy rzut oka starą, brzydką i przykrą, ale po bliższym przyjrzeniu się uwagę i ciekawość budzić mogącą. Była to mała, chuda, okrągła twarz ze skórą tak ciemną, że prawie brązową, z czołem sfałdowanym w kilka grubych zmarszczek, z wpadłymi i kościstymi policzkami, z wyrazem goryczy i złośliwości nadawanym jej przez ostrość nosa i zaciśnięcie warg, a wzmaganym przez szczególną ognistość i przenikliwość oczu. Te oczy zdawały się być jedynym bogactwem tej biednej, zestarzałej, złośliwej twarzy. Może kiedyś były one jedyną jej pięknością, a teraz, wielkie i czarne, spod czarnych, szerokich brwi oświecały ją jeszcze przejmującym blaskiem; miały one spojrzenie przenikliwe, ostre, urągliwe i płomienność nieustanną, jakby wciąż z wnętrza podsycaną, a dziwną przy tej sczerniałej, w dłoni czasu czy losu zgniecionej twarzy. Szła szerokim, zamaszystym, do pośpiechu znać przyzwyczajonym krokiem, a długie jej ramiona, u których wisiały ciemne, kościste ręce, kołysały się u jej boków w tył i naprzód, białą, rozwiniętą chustką jak chorągwią powiewając.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/4SwszmM7","pageTitle":"Nad Niemnem, tom pierwszy (Eliza Orzeszkowa) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Nad Niemnem, tom pierwszy». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Nad Niemnem, tom pierwszy». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Eliza Orzeszkowa","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/4SwszmM7#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Nad Niemnem, tom pierwszy","item":"https://bookra.app/books/4SwszmM7"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/4SwszmM7","url":"https://bookra.app/books/4SwszmM7","name":"«Nad Niemnem, tom pierwszy». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Nad Niemnem, tom pierwszy». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/4SwszmM7#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/4SwszmM7#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a6f7a39-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4SwszmM7#work","name":"Nad Niemnem, tom pierwszy","url":"https://bookra.app/books/4SwszmM7","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a6f7a39-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/orzeszkowa-eliza/nad-niemnem-tom-pierwszy-55842858/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1d1dfa27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Eliza Orzeszkowa","url":"https://bookra.app/author/1d1dfa27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4SwszmM7#edition","url":"https://bookra.app/books/4SwszmM7","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/orzeszkowa-eliza/nad-niemnem-tom-pierwszy-55842858/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Nad Niemnem, tom pierwszy»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/4SwszmM7","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762601,"shortId":"4SwszmM7","title":"Nad Niemnem, tom pierwszy","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a6f7a39-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Eliza Orzeszkowa","authors":[{"id":"1d1dfa27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Eliza Orzeszkowa","protectedUrl":"/author/1d1dfa27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762601","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762601","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762601","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762601","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762601","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762601"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762601","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762601","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762601","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762601"},"guestReaderUrl":"/books/4SwszmM7#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1d1dfa27-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":47,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/4SwszmM7?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 47","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem, tom pierwszy"},{"id":"content0:1","kind":"heading","text":"Tom I"},{"id":"content0:2","kind":"heading","text":"I"},{"id":"content0:3","kind":"paragraph","text":"Dzień był letni i świąteczny. Wszystko na świecie jaśniało, kwitło, pachniało, śpiewało. Ciepło i radość lały się z błękitnego nieba i złotego słońca; radość i upojenie tryskały znad pól porosłych zielonym zbożem; radość i złota swoboda śpiewały chórem ptaków i owadów nad równiną w gorącym powietrzu, nad niewielkimi wzgórzami, w okrywających je bukietach iglastych i liściastych drzew."},{"id":"content0:4","kind":"paragraph","text":"Z jednej strony widnokręgu wznosiły się niewielkie wzgórza z ciemniejącymi na nich borkami1 i gajami; z drugiej wysoki brzeg Niemna piaszczystą ścianą wyrastający z zieloności ziemi, a koroną ciemnego boru oderżnięty od błękitnego nieba ogromnym półkolem obejmował równinę rozległą i gładką, z której gdzieniegdzie tylko wyrastały dzikie, pękate grusze, stare, krzywe wierzby i samotne, słupiaste topole. Dnia tego w słońcu ta piaszczysta ściana miała pozór półobręczy złotej, przepasanej jak purpurową wstęgą tkwiącą w niej warstwą czerwonego marglu2. Na świetnym tym tle w zmieszanych z dala zarysach rozpoznać można było dwór obszerny i w niewielkiej od niego odległości na jednej z nim linii rozciągnięty szereg kilkudziesięciu dworków małych. Był to wraz z brzegiem rzeki zginający się nieco w półkole sznur siedlisk ludzkich, większych i mniejszych, wychylających ciemne swe profile z większych i mniejszych ogrodów. Nad niektórymi dachami, w powietrzu czystym i spokojnym wzbijały się proste i trochę tylko skłębione nici dymów; niektóre okna świeciły od słońca jak wielkie iskry; kilka strzech nowych mieszało złocistość słomy z błękitem nieba i zielonością drzew."},{"id":"content0:5","kind":"paragraph","text":"Równinę przerzynały drogi białe i trochę zieleniejące od z rzadka porastającej je trawy; ku nim, niby strumienie ku rzekom, przybiegały z pól miedze, całe błękitne od bławatków, żółte od kamioły, różowe od dzięcieliny3 i smółek4. Z obu stron każdej drogi szerokim pasem bielały bujne rumianki i wyższe od nich kwiaty marchewnika, słały się w trawach fioletowe rohule5, żółtymi gwiazdkami świeciły brodawniki6 i kurze ślepoty, liliowe skabiozy polne wylewały ze swych stulistnych koron miodowe wonie, chwiały się całe lasy słabej i delikatnej mietlicy7, kosmate kwiaty babki stały na swych wysokich łodygach, rumianością i zawadiacką postawą stwierdzając nadaną im nazwę kozaków. Za tymi pasami roślinności dzikiej cicho w cichej pogodzie stało morze roślin uprawnych. Żyto i pszenica miały kłosy jeszcze zielone, lecz już osypane drżącymi rożkami, których obfitość wróżyła urodzaj; niższe znacznie od nich, rumianym kwiatem gęsto usiane słały się na szerokich przestrzeniach liściaste puchy koniczyny; puchem też, zda się, ale drobniejszym, delikatniejszym, z zielonością tak łagodną, że oko pieściła, młody len pokrywał gdzieniegdzie kilka zagonów, a żółta jaskrawość kwitnącego rzepaku wesołymi rzekami przepływała po łanach niskich jeszcze owsów i jęczmion."},{"id":"content0:6","kind":"paragraph","text":"Wśród tej wesołej przyrody ludzie dziś także byli weseli; mnóstwo ich ciągnęło po drogach i miedzach. Gromadami na drogach, a sznurami na miedzach szły wiejskie kobiety, których głowy ubrane w czerwone i żółte chusty tworzyły nad zbożami korowody żywych piwonii i słoneczników. Od tych gromad lały się i płynęły po łanach strumienie różnych głosów. Były to czasem rozmowy gwarne i krzykliwe, czasem śmiechy basowe lub srebrzyste, czasem płacze niemowląt u piersi w chustach niesionych, czasem też pieśni przeciągłe, głośne, których nutę porywały i przedłużały echa ze stron obu: w borkach i gajach rosnących na wzgórzach i w wielkim borze, który ciemnym pasem odcinał pozłoconą, przetkaną szkarłatem ścianę nadniemeńską od wysadzanych srebrnymi obłokami błękitów nieba. W tym ruchu ludzkim odbywającym się na urodzajnej równinie czuć było najpiękniejszy dla wiejskiej ludności moment święta: wesoły i wolny w słoneczny i wolny dzień boży powrót z kościoła."},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"W porze, kiedy ten ruch znacznie już stawał się mniejszy, na równinie, z dala od tu i ówdzie jeszcze ciągnących gromad, ukazały się dwie kobiety. Szły one z tej samej strony, z której wracali inni, ale zboczyły znać z prostej drogi i chwilę jakąś przebyły w jednym z rosnących na wzgórzach borków. Było to przyczyną ich spóźnienia się, tym więcej, że jedna z nich niosła ogromną więź leśnych roślin, które tylko co i dość długo zapewne zrywała. Druga kobieta zamiast kwiatów trzymała w ręku niepospolitej wielkości chustkę, która za każdym jej szerokim i zamaszystym krokiem kołysząc się wraz z długim ramieniem powiewała jak sporej wielkości chorągiew. Z dala to tylko widać było, że jedna z tych kobiet miała w ręku pęk roślin, a druga szmatę białego płótna; z bliska uderzały one niezupełnie zwykłą powierzchownością."},{"id":"content0:8","kind":"paragraph","text":"Kobieta z chustką była niezwykle wysoka, a wysokość tę zwiększała jeszcze chudość jej ciała, które przecież posiadało szkielet tak rozrosły i silny, że pomimo chudości ramiona jej były szerokie i wydawałyby się bardzo silne, gdyby nie małe przygarbienie pleców i karku objawiające trochę znużenia i starości, gdyby także nie ostre kości łopatek podnoszące w dwu miejscach staroświecką mantylę8 z długimi, co chwilę powiewającymi końcami. Oprócz tej mantyli zaopatrzonej w płócienny kołnierz miała ona na sobie czarną spódnicę, tak krótką, że spod niej aż prawie do kostek widać było dwie duże i płaskie stopy ubrane w grube pończochy i wielkie, kwieciste pantofle. Ubiór ten uzupełniony był przez stary kapelusz słomiany, którego szerokie brzegi ocieniały twarz, na pierwszy rzut oka starą, brzydką i przykrą, ale po bliższym przyjrzeniu się uwagę i ciekawość budzić mogącą. Była to mała, chuda, okrągła twarz ze skórą tak ciemną, że prawie brązową, z czołem sfałdowanym w kilka grubych zmarszczek, z wpadłymi i kościstymi policzkami, z wyrazem goryczy i złośliwości nadawanym jej przez ostrość nosa i zaciśnięcie warg, a wzmaganym przez szczególną ognistość i przenikliwość oczu. Te oczy zdawały się być jedynym bogactwem tej biednej, zestarzałej, złośliwej twarzy. Może kiedyś były one jedyną jej pięknością, a teraz, wielkie i czarne, spod czarnych, szerokich brwi oświecały ją jeszcze przejmującym blaskiem; miały one spojrzenie przenikliwe, ostre, urągliwe i płomienność nieustanną, jakby wciąż z wnętrza podsycaną, a dziwną przy tej sczerniałej, w dłoni czasu czy losu zgniecionej twarzy. Szła szerokim, zamaszystym, do pośpiechu znać przyzwyczajonym krokiem, a długie jej ramiona, u których wisiały ciemne, kościste ręce, kołysały się u jej boków w tył i naprzód, białą, rozwiniętą chustką jak chorągwią powiewając."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Eliza Orzeszkowa Nad Niemnem, tom pierwszy","page":1,"pageUrl":"/books/4SwszmM7#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Tom I","page":1,"pageUrl":"/books/4SwszmM7#reader-content"},{"id":"content0:2:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/4SwszmM7#reader-content"},{"id":"content1:0:5","label":"II","page":5,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=5#reader-content"},{"id":"content2:0:12","label":"III","page":12,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=12#reader-content"},{"id":"content3:0:19","label":"IV","page":19,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=19#reader-content"},{"id":"content4:0:28","label":"V","page":28,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=28#reader-content"},{"id":"content5:0:38","label":"VI","page":38,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:45","label":"1","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:45","label":"2","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:45","label":"3","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:45","label":"4","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:45","label":"5","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:45","label":"6","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:45","label":"7","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:45","label":"8","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:45","label":"9","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:45","label":"10","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:45","label":"11","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:45","label":"12","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:45","label":"13","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:45","label":"14","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:45","label":"15","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:45","label":"16","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:45","label":"17","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:45","label":"18","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:45","label":"19","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:45","label":"20","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:45","label":"21","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:45","label":"22","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:45","label":"23","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:45","label":"24","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:45","label":"25","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:45","label":"26","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:45","label":"27","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:45","label":"28","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:45","label":"29","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:45","label":"30","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:45","label":"31","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:45","label":"32","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:45","label":"33","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:45","label":"34","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:45","label":"35","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:45","label":"36","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:45","label":"37","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:45","label":"38","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:45","label":"39","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:45","label":"40","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:45","label":"41","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:45","label":"42","page":45,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:46","label":"43","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:46","label":"44","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:46","label":"45","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:46","label":"46","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:46","label":"47","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:46","label":"48","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:46","label":"49","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:46","label":"50","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:46","label":"51","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:46","label":"52","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:46","label":"53","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:46","label":"54","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:46","label":"55","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:46","label":"56","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:46","label":"57","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:46","label":"58","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:46","label":"59","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:46","label":"60","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:46","label":"61","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:46","label":"62","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:46","label":"63","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:46","label":"64","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:46","label":"65","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:46","label":"66","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:46","label":"67","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:46","label":"68","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:46","label":"69","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:46","label":"70","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:46","label":"71","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:46","label":"72","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:46","label":"73","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:46","label":"74","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:46","label":"75","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:46","label":"76","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:46","label":"77","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:46","label":"78","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:46","label":"79","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:46","label":"80","page":46,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:47","label":"81","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:47","label":"82","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:47","label":"83","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:47","label":"84","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:47","label":"85","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:47","label":"86","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:47","label":"87","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:47","label":"88","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:47","label":"89","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:267:47","label":"90","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:270:47","label":"91","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:273:47","label":"92","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:276:47","label":"93","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:279:47","label":"94","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:282:47","label":"95","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:285:47","label":"96","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:288:47","label":"97","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:291:47","label":"98","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:294:47","label":"99","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:297:47","label":"100","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:300:47","label":"101","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:303:47","label":"102","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:306:47","label":"103","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:309:47","label":"104","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:312:47","label":"105","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:315:47","label":"106","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:318:47","label":"107","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:321:47","label":"108","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:324:47","label":"109","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:327:47","label":"110","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:330:47","label":"111","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:333:47","label":"112","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:336:47","label":"113","page":47,"pageUrl":"/books/4SwszmM7?page=47#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}