Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Klechdy polskie to zbiór utworów Bolesława Leśmiana, które po raz pierwszy zostały wydane w 1956 roku, prawie 20 lat po śmierci pisarza.W zbiorze znajdują się baśnie Czarny kozioł, Jan Tajemnik, Majka, Podlasiak i Wiedźma. Leśmian odwołuje się w nich do podań wiejskich, ludowych, pogańskich. Ich bohaterowie, ludzie pochodzący ze wsi, mierzą się z różnymi upiorami, tajemnicami, a niekiedy wcieleniami diabła. Baśnie Leśmiana w intrygujący sposób oddają rzeczywistość dawnych polskich wierzeń i przesądów.Bolesław Leśmian to jeden z najsłynniejszych pisarzy i poetów polskich pierwszej połowy XX wieku, uznany za najoryginalniejszego twórcę tych czasów. To twórca nowego typu ballady, zasłynął także charakterystycznym językiem – jego utwory pełne są neologizmów, zwanych leśmianizmami. W swoich dziełach odwoływał się często do wątków fantastycznych, do wierzeń ludowych, czerpał z tradycji baroku, romantyzmu i Młodej Polski, inspirował się Bergsonem i Nietzschem.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 1 из 47Bolesław Leśmian Klechdy polskie
Czarny kozioł
Na przednocku Walery Kiepas ujął ze czcią darowany mu przez córkę sędziego niedogodnie cienki ołówek i na kawałku szarego, spod zjedzonej przed chwilą kiełbasy, papieru nakreślił przy pijanym blasku powiewającego płomieniem łuczywa imię własne i nazwisko: Walery Kiepas.
Całość kreślił powoli i mozolnie, a każdą z osobna literę z nieobliczalną i niepochwytną dla siebie samego szybkością, jakby się bał, że mu się wymknie spod ołówka, zanim ją do papieru stępionym nieco ostrzem raz na zawsze przygwoździć zdąży.
Czuł bowiem, że o ile całość nagromadza się stopniowo i mitrężnie, o tyle litery poszczególne, gmatwając się skocznie i w oczach, i w pamięci, albo przychodzą od razu, albo nigdy.
Musiał ich tedy i dopilnować, i odpowiednio zaczaić się na nie, i wreszcie w chwili stosownej przyłapać.
Córka sędziego, szkoły w mieście świeżo ukończywszy, wróciła na stały pobyt do ojcowskiego domu i pewnego razu, podczas przechadzki zoczywszy1 z dala nie znanego jej jeszcze Kiepasa, oceniła go na oko jako pole szerokie dla swobodnego rozwoju jej zamiarów społecznych.
– Niech się zabierze do roboty! – rzekła dość surowo, ze szlachetnym oburzeniem w głosie i w ruchu zniecierpliwionych widokiem nieuka ramion. – Nic mu to nie zaszkodzi.
I rzeczywiście – nic to Kiepasowi nie zaszkodziło. Sam nie wiedząc, jak i kiedy, posiadł mimo woli sztukę pisania i czytania i w nagrodę za pilność oraz pojętność otrzymał od córki sędziego długi i bardzo cienki ołówek, który w duszy kilkakroć do byliny2 w polu przyrównywał, a który co dzień na samym dnie jedynego kufra ukrywał, tak że co dzień dla wydobycia ołówka cały kufer musiał starannie przetrzebić3.
Nakreśliwszy swe imię i nazwisko, odczytał głośno: Walery Kiepas, zdziwił się, jak to on sam na tym papierze wygląda, i wyszedł z chałupy.
Chciał pogodę na jutro w niebiosach wyczytać.
Niebiosy pogodne były tak, że gwiazdy wyosobniały się w nich i każda z kolei po swojemu śpieszyła się oczom ukazać.
Kiepas spode łba spojrzał na chałupę sąsiednią, w której mieszkał Tomasz Gryz, człek uparty i nieużyty.
Z chałupy Gryza przeniósł wzrok na jedyną we wsi latarnię, która naprzeciw jego własnej chaty sterczała i sztucznym światłem zmierzchłe liście brzozy pobliskiej odbarwiała na zielono, złoty im odcień i blaszany pozór nadając. Widno było w przejrzystym wnętrzu tej brzozy, niby w ołtarzu bocznym, gdy pierwsze świece skróconym płomykiem jarzyć się poczynają.
Córka sędziego, zamiarami społecznymi niestrudzenie powodowana, zmusiła ojca do ufundowania i zatkwienia owej latarni w tym właśnie, bezludnym nieco miejscu, w pobliżu chaty Kiepasa, może pragnąc bezwiednie uczcić w ten sposób pamięć pierwszego swego zwycięstwa społecznego nad ciemną duszą chłopa.
Kiepas nieraz chełpliwie doskwierał Gryzowi tą właśnie latarnią, jak gdyby jego wyłącznym stała się nabytkiem, a i Gryz, choć niechętnie, uważał ją, zda się, za nieodrodną własność Kiepasa.
Zresztą i chłopi we wsi nazywali ją zazwyczaj latarnią Kiepasową i chcąc określić miejsce, mówili: „Wedle latarni Kiepasowej” – albo: „Na prawo od latarni Kiepasowej”.
Nie mając innego, taki z niej dla siebie zrobili użytek.
Kiepas nie bez przyczyny ową latarnią oczy Gryzowi kłuł, chciał bowiem przed miesiącem jeszcze jedynaczkę Gryza poślubić, ale ten ostatni odmówił stanowczo i wyprawił córkę do miasta na wyrobek.
– Czemuś mi córkę sprzed nosa, jak te śmiecie zbyteczne, uprzątnął? – pytał Kiepas i nos pocierał.
– Bo chciałem – odpowiadał uparcie Gryz.
– A czemuś mi jej nie oddał, zamiast do miasta, jak owcę głupią na kołowaciznę, gnać? – mówił Kiepas z wyrzutem w głosie i krzywiąc gębę, przedrzeźniał w ten sposób nie samego Gryza, jeno duszę jego, która w oczach Kiepasa tak mniej więcej w tej chwili wyglądała.
– Bo nie chciałem – odpowiadał Gryz krótko i beznadziejnie.
Wczoraj właśnie Kiepas Gryza na jarmarku spotkał. Gryz głaskał po grzbiecie kupionego przed chwilą kozła. Gryz był zadumany, a kozioł czarny.
– Kozła kupiłeś? – spytał Kiepas, uśmiechając się pogardliwie, bo ilekroć Gryza zaoczył, tylekroć już zawczasu pogardliwym się stawał.
– Kupiłem – odmruknął Gryz.
– Ileś dał? – zagabnął go ciekawie Kiepas.
Gryz powiedział, ile dał.
Kiepas, zawczasu śmiech nagromadzając, wybuchnął nagle tak, aby Gryz zgodnie z rachubą śmiechu głupcem się poczuł.
Nie zawiodła go ta rachuba.
Gryz śmiechu posłuchał uważnie i głupcem się poczuł.
– Kupiłem – powtórzył – ale chętnie bym odsprzedał, bo mi już niepotrzebny.
– Mnie odprzedaj! – zawołał Kiepas i okiem mrugnął.
Gryz spojrzał w to oko i na wszelki wypadek odpowiedź, milcząc, odroczył.
– Pożałowałeś mi córki, więc kozła przynajmniej nie poskąp! – napraszał się Kiepas i kozła nogą w brzuch łagodnie uderzył.
Kozioł ożywił się i spojrzał w przeciwną stronę.
– Nie odprzedam! – postanowił nagle Gryz.
– Czemu? – spytał Kiepas, żal udając.
– Bo nie chcę – odparł Gryz.
– A przecież sam przed chwilą chciałeś – przypomniał mu Kiepas i kozła palcem, niby świadka, wytknął.
– Przed chwilą chciałem, a teraz nie chcę! – odpowiedział Gryz.
– Już mi się zdawało, że do domu z kozłem wrócę – rzekł Kiepas. – A teraz sam nie wiem, jak to będzie. No więc jakże? Wrócę do domu z kozłem czy nie wrócę?
Gryz zamiast odpowiedzieć, z kozłem w milczeniu do domu ruszył.
Wszystko to Kiepas pogardliwie sobie przypomniał, na chałupę Gryza spode łba poglądając.
Chałupa we mroku białymi ścianami majaczyła ruchliwie, jakby płócienne były i fałdowały się nieznacznie. A czasem znikała z oczu doszczętnie, aby znów się w całości odbudować i wynurzyć z głębiny sadu, który w pobok niej gęstym zadrzewieniem na tle nieba ciemniał gałęziście – i już to niebu, już to chałupie bliższy się na przemian wydawał.
Od sadu i od chałupy cisza wiała swoista, płotem chruścianym od reszty milczenia nocnego wygrodzona, tak że ją z dala mogłeś wyróżnić i wysłuchać z osobna.
W chwili właśnie, gdy Kiepas najzłośliwszym źdźbłem zmrużonej źrenicy chałupę badał, drzwi jej rozwarły się nagle, wyskrzypując ciepło mrocznego wnętrza na świat, po nocy chłodniejący.
Sam Gryz wyszedł z chałupy i przystanął tuż, w pobliżu.
Dziwnie on jakoś przystanął! – pomyślał baczny Kiepas. – Nie po swojemu i nie po zwyczajnemu, jakby udawał tylko, że przystanął, aby oczy ludzkie otumanić…
Gryz tymczasem ruszył z miejsca i skierował się ku latarni.
Latarnia rzucała na ziemię okręg złotawy i targała nim nieustannie na strony, jakby go z kurzu chciała otrząsnąć.
Murawa w tym okręgu zieleniała po dziennemu, a jedyny i samotny rumianek zdawał się olbrzymieć niepomiernie dzięki wybujałemu cieniowi, który odeń po murawie dłużył się bez końca, jakby to czynił z myślą o innej, nie znanej nikomu, a zgoła niebotycznej roślinie.
Gryz szedł ku latarni krokiem powolnym i na pozór niedbałym.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/4T2b8yHl","pageTitle":"Klechdy polskie (Bolesław Leśmian) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Klechdy polskie». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Klechdy polskie». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Bolesław Leśmian","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/4T2b8yHl#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Klechdy polskie","item":"https://bookra.app/books/4T2b8yHl"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/4T2b8yHl","url":"https://bookra.app/books/4T2b8yHl","name":"«Klechdy polskie». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Klechdy polskie». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/4T2b8yHl#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/4T2b8yHl#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5c108671-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4T2b8yHl#work","name":"Klechdy polskie","url":"https://bookra.app/books/4T2b8yHl","description":"Klechdy polskie to zbiór utworów Bolesława Leśmiana, które po raz pierwszy zostały wydane w 1956 roku, prawie 20 lat po śmierci pisarza.W zbiorze znajdują się baśnie Czarny kozioł, Jan Tajemnik, Majka, Podlasiak i Wiedźma. Leśmian odwołuje się w nich do podań wiejskich, ludowych, pogańskich. Ich bohaterowie, ludzie pochodzący ze wsi, mierzą się z różnymi upiorami, tajemnicami, a niekiedy wcieleniami diabła. Baśnie Leśmiana w intrygujący sposób oddają rzeczywistość dawnych polskich wierzeń i przesądów.Bolesław Leśmian to jeden z najsłynniejszych pisarzy i poetów polskich pierwszej połowy XX wieku, uznany za najoryginalniejszego twórcę tych czasów. To twórca nowego typu ballady, zasłynął także charakterystycznym językiem – jego utwory pełne są neologizmów, zwanych leśmianizmami. W swoich dziełach odwoływał się często do wątków fantastycznych, do wierzeń ludowych, czerpał z tradycji baroku, romantyzmu i Młodej Polski, inspirował się Bergsonem i Nietzschem.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5c108671-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/boleslaw-lesmian/klechdy-polskie-55843210/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Bolesław Leśmian","url":"https://bookra.app/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4T2b8yHl#edition","url":"https://bookra.app/books/4T2b8yHl","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslaw-lesmian/klechdy-polskie-55843210/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Klechdy polskie»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/4T2b8yHl","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762711,"shortId":"4T2b8yHl","title":"Klechdy polskie","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5c108671-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Klechdy polskie to zbiór utworów Bolesława Leśmiana, które po raz pierwszy zostały wydane w 1956 roku, prawie 20 lat po śmierci pisarza.W zbiorze znajdują się baśnie Czarny kozioł, Jan Tajemnik, Majka, Podlasiak i Wiedźma. Leśmian odwołuje się w nich do podań wiejskich, ludowych, pogańskich. Ich bohaterowie, ludzie pochodzący ze wsi, mierzą się z różnymi upiorami, tajemnicami, a niekiedy wcieleniami diabła. Baśnie Leśmiana w intrygujący sposób oddają rzeczywistość dawnych polskich wierzeń i przesądów.Bolesław Leśmian to jeden z najsłynniejszych pisarzy i poetów polskich pierwszej połowy XX wieku, uznany za najoryginalniejszego twórcę tych czasów. To twórca nowego typu ballady, zasłynął także charakterystycznym językiem – jego utwory pełne są neologizmów, zwanych leśmianizmami. W swoich dziełach odwoływał się często do wątków fantastycznych, do wierzeń ludowych, czerpał z tradycji baroku, romantyzmu i Młodej Polski, inspirował się Bergsonem i Nietzschem.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Bolesław Leśmian","authors":[{"id":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Bolesław Leśmian","protectedUrl":"/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762711","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762711","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762711","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762711","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762711","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762711"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762711","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762711","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762711","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762711"},"guestReaderUrl":"/books/4T2b8yHl#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":47,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 47","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Bolesław Leśmian Klechdy polskie"},{"id":"content0:1","kind":"heading","text":"Czarny kozioł"},{"id":"content0:2","kind":"paragraph","text":"Na przednocku Walery Kiepas ujął ze czcią darowany mu przez córkę sędziego niedogodnie cienki ołówek i na kawałku szarego, spod zjedzonej przed chwilą kiełbasy, papieru nakreślił przy pijanym blasku powiewającego płomieniem łuczywa imię własne i nazwisko: Walery Kiepas."},{"id":"content0:3","kind":"paragraph","text":"Całość kreślił powoli i mozolnie, a każdą z osobna literę z nieobliczalną i niepochwytną dla siebie samego szybkością, jakby się bał, że mu się wymknie spod ołówka, zanim ją do papieru stępionym nieco ostrzem raz na zawsze przygwoździć zdąży."},{"id":"content0:4","kind":"paragraph","text":"Czuł bowiem, że o ile całość nagromadza się stopniowo i mitrężnie, o tyle litery poszczególne, gmatwając się skocznie i w oczach, i w pamięci, albo przychodzą od razu, albo nigdy."},{"id":"content0:5","kind":"paragraph","text":"Musiał ich tedy i dopilnować, i odpowiednio zaczaić się na nie, i wreszcie w chwili stosownej przyłapać."},{"id":"content0:6","kind":"paragraph","text":"Córka sędziego, szkoły w mieście świeżo ukończywszy, wróciła na stały pobyt do ojcowskiego domu i pewnego razu, podczas przechadzki zoczywszy1 z dala nie znanego jej jeszcze Kiepasa, oceniła go na oko jako pole szerokie dla swobodnego rozwoju jej zamiarów społecznych."},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"– Niech się zabierze do roboty! – rzekła dość surowo, ze szlachetnym oburzeniem w głosie i w ruchu zniecierpliwionych widokiem nieuka ramion. – Nic mu to nie zaszkodzi."},{"id":"content0:8","kind":"paragraph","text":"I rzeczywiście – nic to Kiepasowi nie zaszkodziło. Sam nie wiedząc, jak i kiedy, posiadł mimo woli sztukę pisania i czytania i w nagrodę za pilność oraz pojętność otrzymał od córki sędziego długi i bardzo cienki ołówek, który w duszy kilkakroć do byliny2 w polu przyrównywał, a który co dzień na samym dnie jedynego kufra ukrywał, tak że co dzień dla wydobycia ołówka cały kufer musiał starannie przetrzebić3."},{"id":"content0:9","kind":"paragraph","text":"Nakreśliwszy swe imię i nazwisko, odczytał głośno: Walery Kiepas, zdziwił się, jak to on sam na tym papierze wygląda, i wyszedł z chałupy."},{"id":"content0:10","kind":"paragraph","text":"Chciał pogodę na jutro w niebiosach wyczytać."},{"id":"content0:11","kind":"paragraph","text":"Niebiosy pogodne były tak, że gwiazdy wyosobniały się w nich i każda z kolei po swojemu śpieszyła się oczom ukazać."},{"id":"content0:12","kind":"paragraph","text":"Kiepas spode łba spojrzał na chałupę sąsiednią, w której mieszkał Tomasz Gryz, człek uparty i nieużyty."},{"id":"content0:13","kind":"paragraph","text":"Z chałupy Gryza przeniósł wzrok na jedyną we wsi latarnię, która naprzeciw jego własnej chaty sterczała i sztucznym światłem zmierzchłe liście brzozy pobliskiej odbarwiała na zielono, złoty im odcień i blaszany pozór nadając. Widno było w przejrzystym wnętrzu tej brzozy, niby w ołtarzu bocznym, gdy pierwsze świece skróconym płomykiem jarzyć się poczynają."},{"id":"content0:14","kind":"paragraph","text":"Córka sędziego, zamiarami społecznymi niestrudzenie powodowana, zmusiła ojca do ufundowania i zatkwienia owej latarni w tym właśnie, bezludnym nieco miejscu, w pobliżu chaty Kiepasa, może pragnąc bezwiednie uczcić w ten sposób pamięć pierwszego swego zwycięstwa społecznego nad ciemną duszą chłopa."},{"id":"content0:15","kind":"paragraph","text":"Kiepas nieraz chełpliwie doskwierał Gryzowi tą właśnie latarnią, jak gdyby jego wyłącznym stała się nabytkiem, a i Gryz, choć niechętnie, uważał ją, zda się, za nieodrodną własność Kiepasa."},{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"Zresztą i chłopi we wsi nazywali ją zazwyczaj latarnią Kiepasową i chcąc określić miejsce, mówili: „Wedle latarni Kiepasowej” – albo: „Na prawo od latarni Kiepasowej”."},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"Nie mając innego, taki z niej dla siebie zrobili użytek."},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"Kiepas nie bez przyczyny ową latarnią oczy Gryzowi kłuł, chciał bowiem przed miesiącem jeszcze jedynaczkę Gryza poślubić, ale ten ostatni odmówił stanowczo i wyprawił córkę do miasta na wyrobek."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"– Czemuś mi córkę sprzed nosa, jak te śmiecie zbyteczne, uprzątnął? – pytał Kiepas i nos pocierał."},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"– Bo chciałem – odpowiadał uparcie Gryz."},{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"– A czemuś mi jej nie oddał, zamiast do miasta, jak owcę głupią na kołowaciznę, gnać? – mówił Kiepas z wyrzutem w głosie i krzywiąc gębę, przedrzeźniał w ten sposób nie samego Gryza, jeno duszę jego, która w oczach Kiepasa tak mniej więcej w tej chwili wyglądała."},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"– Bo nie chciałem – odpowiadał Gryz krótko i beznadziejnie."},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"Wczoraj właśnie Kiepas Gryza na jarmarku spotkał. Gryz głaskał po grzbiecie kupionego przed chwilą kozła. Gryz był zadumany, a kozioł czarny."},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"– Kozła kupiłeś? – spytał Kiepas, uśmiechając się pogardliwie, bo ilekroć Gryza zaoczył, tylekroć już zawczasu pogardliwym się stawał."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"– Kupiłem – odmruknął Gryz."},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"– Ileś dał? – zagabnął go ciekawie Kiepas."},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"Gryz powiedział, ile dał."},{"id":"content0:28","kind":"paragraph","text":"Kiepas, zawczasu śmiech nagromadzając, wybuchnął nagle tak, aby Gryz zgodnie z rachubą śmiechu głupcem się poczuł."},{"id":"content0:29","kind":"paragraph","text":"Nie zawiodła go ta rachuba."},{"id":"content0:30","kind":"paragraph","text":"Gryz śmiechu posłuchał uważnie i głupcem się poczuł."},{"id":"content0:31","kind":"paragraph","text":"– Kupiłem – powtórzył – ale chętnie bym odsprzedał, bo mi już niepotrzebny."},{"id":"content0:32","kind":"paragraph","text":"– Mnie odprzedaj! – zawołał Kiepas i okiem mrugnął."},{"id":"content0:33","kind":"paragraph","text":"Gryz spojrzał w to oko i na wszelki wypadek odpowiedź, milcząc, odroczył."},{"id":"content0:34","kind":"paragraph","text":"– Pożałowałeś mi córki, więc kozła przynajmniej nie poskąp! – napraszał się Kiepas i kozła nogą w brzuch łagodnie uderzył."},{"id":"content0:35","kind":"paragraph","text":"Kozioł ożywił się i spojrzał w przeciwną stronę."},{"id":"content0:36","kind":"paragraph","text":"– Nie odprzedam! – postanowił nagle Gryz."},{"id":"content0:37","kind":"paragraph","text":"– Czemu? – spytał Kiepas, żal udając."},{"id":"content0:38","kind":"paragraph","text":"– Bo nie chcę – odparł Gryz."},{"id":"content0:39","kind":"paragraph","text":"– A przecież sam przed chwilą chciałeś – przypomniał mu Kiepas i kozła palcem, niby świadka, wytknął."},{"id":"content0:40","kind":"paragraph","text":"– Przed chwilą chciałem, a teraz nie chcę! – odpowiedział Gryz."},{"id":"content0:41","kind":"paragraph","text":"– Już mi się zdawało, że do domu z kozłem wrócę – rzekł Kiepas. – A teraz sam nie wiem, jak to będzie. No więc jakże? Wrócę do domu z kozłem czy nie wrócę?"},{"id":"content0:42","kind":"paragraph","text":"Gryz zamiast odpowiedzieć, z kozłem w milczeniu do domu ruszył."},{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"Wszystko to Kiepas pogardliwie sobie przypomniał, na chałupę Gryza spode łba poglądając."},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"Chałupa we mroku białymi ścianami majaczyła ruchliwie, jakby płócienne były i fałdowały się nieznacznie. A czasem znikała z oczu doszczętnie, aby znów się w całości odbudować i wynurzyć z głębiny sadu, który w pobok niej gęstym zadrzewieniem na tle nieba ciemniał gałęziście – i już to niebu, już to chałupie bliższy się na przemian wydawał."},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"Od sadu i od chałupy cisza wiała swoista, płotem chruścianym od reszty milczenia nocnego wygrodzona, tak że ją z dala mogłeś wyróżnić i wysłuchać z osobna."},{"id":"content0:46","kind":"paragraph","text":"W chwili właśnie, gdy Kiepas najzłośliwszym źdźbłem zmrużonej źrenicy chałupę badał, drzwi jej rozwarły się nagle, wyskrzypując ciepło mrocznego wnętrza na świat, po nocy chłodniejący."},{"id":"content0:47","kind":"paragraph","text":"Sam Gryz wyszedł z chałupy i przystanął tuż, w pobliżu."},{"id":"content0:48","kind":"paragraph","text":"Dziwnie on jakoś przystanął! – pomyślał baczny Kiepas. – Nie po swojemu i nie po zwyczajnemu, jakby udawał tylko, że przystanął, aby oczy ludzkie otumanić…"},{"id":"content0:49","kind":"paragraph","text":"Gryz tymczasem ruszył z miejsca i skierował się ku latarni."},{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"Latarnia rzucała na ziemię okręg złotawy i targała nim nieustannie na strony, jakby go z kurzu chciała otrząsnąć."},{"id":"content0:51","kind":"paragraph","text":"Murawa w tym okręgu zieleniała po dziennemu, a jedyny i samotny rumianek zdawał się olbrzymieć niepomiernie dzięki wybujałemu cieniowi, który odeń po murawie dłużył się bez końca, jakby to czynił z myślą o innej, nie znanej nikomu, a zgoła niebotycznej roślinie."},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"Gryz szedł ku latarni krokiem powolnym i na pozór niedbałym."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Bolesław Leśmian Klechdy polskie","page":1,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Czarny kozioł","page":1,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl#reader-content"},{"id":"content1:0:4","label":"Jan Tajemnik","page":4,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=4#reader-content"},{"id":"content2:0:11","label":"Majka","page":11,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=11#reader-content"},{"id":"content3:0:22","label":"Podlasiak","page":22,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=22#reader-content"},{"id":"content4:0:32","label":"Wiedźma","page":32,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=32#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:44","label":"1","page":44,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:44","label":"2","page":44,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:44","label":"3","page":44,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:44","label":"4","page":44,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:44","label":"5","page":44,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:44","label":"6","page":44,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=44#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:45","label":"7","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:45","label":"8","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:45","label":"9","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:45","label":"10","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:45","label":"11","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:45","label":"12","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:45","label":"13","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:45","label":"14","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:45","label":"15","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:45","label":"16","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:45","label":"17","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:45","label":"18","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:45","label":"19","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:45","label":"20","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:45","label":"21","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:45","label":"22","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:45","label":"23","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:45","label":"24","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:45","label":"25","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:45","label":"26","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:45","label":"27","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:45","label":"28","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:45","label":"29","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:45","label":"30","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:45","label":"31","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:45","label":"32","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:45","label":"33","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:45","label":"34","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:45","label":"35","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:45","label":"36","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:45","label":"37","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:45","label":"38","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:45","label":"39","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:45","label":"40","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:45","label":"41","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:45","label":"42","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:45","label":"43","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:45","label":"44","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:45","label":"45","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:45","label":"46","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:45","label":"47","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:45","label":"48","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:45","label":"49","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:45","label":"50","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:45","label":"51","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:45","label":"52","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:45","label":"53","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:45","label":"54","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:45","label":"55","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:45","label":"56","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:45","label":"57","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:45","label":"58","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:45","label":"59","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:45","label":"60","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:45","label":"61","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:45","label":"62","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:45","label":"63","page":45,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=45#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:46","label":"64","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:46","label":"65","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:46","label":"66","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:46","label":"67","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:46","label":"68","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:46","label":"69","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:46","label":"70","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:46","label":"71","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:46","label":"72","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:46","label":"73","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:46","label":"74","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:46","label":"75","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:46","label":"76","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:46","label":"77","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:46","label":"78","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:46","label":"79","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:46","label":"80","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:46","label":"81","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:46","label":"82","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:46","label":"83","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:46","label":"84","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:46","label":"85","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:46","label":"86","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:46","label":"87","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:46","label":"88","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:46","label":"89","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:267:46","label":"90","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:270:46","label":"91","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:273:46","label":"92","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:276:46","label":"93","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:279:46","label":"94","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:282:46","label":"95","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:285:46","label":"96","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:288:46","label":"97","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:291:46","label":"98","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:294:46","label":"99","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:297:46","label":"100","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:300:46","label":"101","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:303:46","label":"102","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:306:46","label":"103","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:309:46","label":"104","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:312:46","label":"105","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:315:46","label":"106","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:318:46","label":"107","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:321:46","label":"108","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:324:46","label":"109","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:327:46","label":"110","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:330:46","label":"111","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:333:46","label":"112","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:336:46","label":"113","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:339:46","label":"114","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:342:46","label":"115","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:345:46","label":"116","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:348:46","label":"117","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:351:46","label":"118","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:354:46","label":"119","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:357:46","label":"120","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:360:46","label":"121","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:363:46","label":"122","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:366:46","label":"123","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:369:46","label":"124","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:372:46","label":"125","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:375:46","label":"126","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:378:46","label":"127","page":46,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=46#reader-content"},{"id":"contentnotes0:381:47","label":"128","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:384:47","label":"129","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:387:47","label":"130","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:390:47","label":"131","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:393:47","label":"132","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:396:47","label":"133","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:399:47","label":"134","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:402:47","label":"135","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:405:47","label":"136","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:408:47","label":"137","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:411:47","label":"138","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:414:47","label":"139","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:417:47","label":"140","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:420:47","label":"141","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:423:47","label":"142","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:426:47","label":"143","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"},{"id":"contentnotes0:429:47","label":"144","page":47,"pageUrl":"/books/4T2b8yHl?page=47#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}