Загрузка...

AI-разбор доступен после входа

Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.

auto_awesomeПолучить AI-разбор

О книге

Historia o małym chłopcu, który po śmierci matki został sierotą i wyruszył do innego miasteczka w poszukiwaniu pożywienia i pracy. Podczas swojej wędrówki spotykał różne zwierzęta. Spotkał wróbla, jastrzębia, dudka, wiewiórkę i wiele innych stworzeń, od których różne nauki wyciągnął.

Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+

Читать онлайн

Страница 5 из 5

Spojrzała jaskółka, zatrzepotała skrzydłami i krzyknęła. Zobaczyła w tej chwili łajdaka wróbla, który korzystając z jej nieobecności, wpadł do jeszcze niedokończonego gniazdka i w niem się uposażył gwałtem.

– O ja nieszczęśliwa! – zawołała – siostry i bracia, ratujcie!

Ledwo to rzekła, zebrała się ćma jaskółek i wszystkie niosąc potrosze błota, w mgnieniu oka zamurowały w gnieździe złodzieja, który próżno się szamocząc, zadusił się w niem i zdechł.

Chłopak zaczął dumać… Co tu w tem wszystkiem było nauki dla niego… Jaskółka go naprowadziła na tę drogę, że trzeba było uczyć się od ludzi jakiego rzemiosła, potem los wróbla mu powiedział, że złym się nigdy nie powodzi.

– Bardzo to są rozumne stworzenia! – mówił sobie w duszy chłopak – a przecież słyszałem nieraz, że przezywano człowieka: »to zwierzę, to bydlę«, ale widać, że się im nikt zblizka nie przypatrzył. Tak małe to a takie mądre…

Pies, jakby go odgadł, choć tylko patrzał mu w oczy.

– Spojrzyjże no jeszcze za płot – rzekł – a tam coś także ciekawego zobaczysz.

Za płotem stały ule, około nich, strach… co się pszczół uwijało i kręciło. Jedne nosiły miód, drugie wosk, te wlatywały, te wylatywały; czynność była niezmierna: ruch, gwar, jak zwyczajnie w ulu. Ponieważ ule były szklane, chłopak mógł się dobrze przypatrzyć robocie jeszcze misterniejszej, niż gniazdko jaskółki, komórkom woskowym, jedna w drugą poustawianym, jakby od cyrkla, i złotemu miodowi, który się w nich świecił.

– Jeszcze im człowiek dużo z tego dla siebie odbierze – rzekł pies – a na zimę będzie dosyć; takie to skrzętne stworzenie.

– Cóż to dopiero, gdyby człowiek ze swoim rozumem chciał tak pracować jak one! – rzekł sobie chłopiec.

Wstał i otucha wielka przejęła mu serce.

– Chodźmy, Burku! damy sobie rady.

I poszli…

1866.

Страница 5 из 5

Назад145Далее

Вам также может понравиться

Страница 1 из 195

Назад12195Далее