Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Josef Conrad ukończył Zwycięstwo kilka miesięcy przed wybuchem I wojny światowej. We wstępie uznał za stosowne usprawiedliwiać ten tytuł, być może nazbyt patetyczny w odniesieniu do fabuły.Zwycięstwo jest bowiem bardzo kameralną opowieścią, w dużej części rozgrywającą się na wyspie, na której schronił się Heyst – dżentelmen, dziwak i pesymista – oraz uratowana przez niego dziewczyna. Spokój tego miejsca zakłóca wizyta trójki przestępców, przekonanych że Heyst jest w posiadaniu skarbu. Conrad nie spieszy się przy tym z rozstrzygnięciem konfliktu, powoli prezentując różnorakie reakcje bohaterów na zagrożenie. W napiętej atmosferze, w której każda z postaci ma własne, nieujawnione cele, dochodzi w końcu do tragedii.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 3 из 101Ponieważ ta przedmowa dotyczy przede wszystkim pochodzenia osób występujących w powieści i moich z nimi stosunków, muszę zająć się także Leną. Gdybym o niej zamilczał, wyglądałoby to na lekceważenie, a nic nie jest mi bardziej obcym niż lekceważący stosunek do Leny. Jeśli ze wszystkich osób zaplątanych w „tajemnicę Samburanu” przestawałem najdłużej z Heystem (lub tym, którego Heystem nazywam), to dziewczynie nazwanej Leną przypatrywałem się najdłużej, z najbardziej wytężoną uwagą. Ta uwaga wypływała z lenistwa, do którego mam talent wrodzony. Pewnego wieczoru zawędrowałem do kawiarni w mieście nie leżącym pod zwrotnikiem, lecz na południu Francji. W sali pełno było tytoniowego dymu, rozgwaru, klekotu domina i dźwięków piskliwej muzyki. Orkiestra była chyba mniejsza od tej, która się popisywała w hali Schomberga i wyglądała bardziej na zespół rodzinny niż na zebraną przygodnie kapelę; muszę wyznać, że wszystko razem robiło wrażenie znacznie przyzwoitsze od muzycznej antrepryzy5 Zangiacoma. Było w tym także mniej pretensjonalności, a nastrój panował bardziej domowy, że się tak wyrażę, i poufały, ponieważ w przerwach, gdy wszystkie muzykantki opuszczały estradę, jedna z nich chodziła wśród marmurowych stolików, zbierając sousy6 i franki w pogięte cynowe naczynie, przypominające kształtem sosjerkę. Ową muzykantką była młoda dziewczyna. Mam teraz wrażenie, że obojętność, z jaką wypełniła swój obowiązek, była równie wielką, a może jeszcze większą, niż wyniosłość Heysta w stosunku do wszelkich poniżeń, na które rozum ludzki jest narażony w drodze przez życie. Chodziła od stołu do stołu milcząc, z szeroko rozwartymi oczyma, jak lunatyczka, i potrząsała tylko z lekka pieniędzmi, aby zwrócić na siebie uwagę. Rozdział morski mojego życia dawno już się był wtedy skończył, ale trudno odrzucić zupełnie cechy charakteryzujące nas przez pół żywota, toteż wpuściłem do sosjerki pięciofrankową monetę, niby marynarz na urlopie. Lunatyczka odwróciła głowę, aby na mnie spojrzeć i rzekła: Merci, monsieur7 – tonem, w którym nie było wdzięczności, tylko zdziwienie. Musiałem mieć wówczas doprawdy wolną głowę, skoro to wystarczyło, bym zauważył, że głos dziewczyny jest czarujący. Gdy muzykantki wróciły na miejsca, przesunąłem trochę krzesło, aby brodaty mężczyzna, który dyrygował orkiestrą, nie zasłaniał mi tej dziewczyny. O ile mi się zdaje, mógł to być jej ojciec, ale prawdziwą jego misją w życiu było stać się prototypem Zangiacoma w Zwycięstwie. Zdobywszy dobry punkt obserwacyjny, podczas drugiej części programu patrzyłem naturalnie dalej (z lenistwa) na dziewczynę. Zarys jej ciemnej główki pochylonej nad skrzypcami przykuwał oczy, a gdy wypoczywała w przerwach niezmiernie długiego programu, wyglądała w swej białej sukni, z opalonymi rękami złożonymi na kolanach, jak żywy obraz marzycielskiej naiwności. Podstarzała złośnica przy pianinie mogła być jej matką, choć nie zauważyłem między nimi najlżejszego podobieństwa. Ze stosunku, jaki je łączył, rzecz stwierdziłem na pewno – owo okrutne uszczypnięcie w ramię. Jestem pewien, że to widziałem! Pomylić się nie mogłem. Zanadto byłem rozleniwiony, aby wymyślić ni stąd ni zowąd takie okrucieństwo. Może to był i żart, ale dziewczyna zerwała się jak oparzona. Może to był i żart. Lecz widziałem dobrze, jak „rozmarzona naiwność” rozcierała delikatnie bolące miejsce, idąc gęsiego za innymi muzykantkami środkowym przejściem wśród marmurowych stolików – w rozgwarze głosów, w klekocie domina, w niebieskiej atmosferze tytoniowego dymu. O ile mi się zdaje, ta orkiestra opuściła miasto nazajutrz.
A może tylko przeniosła się do wielkiej kawiarni po drugiej stronie Place de la Comédie. To bardzo możliwe. Nie przeszedłem jednak przez plac, aby się o tym przekonać. Moje rozleniwienie właśnie nadało szczególny urok dziewczynie i nie chciałem zniweczyć tego uroku przez jakiś niepotrzebny wysiłek. Nadczułość moja w owym rozleniwionym nastroju utrwaliła na tak długo to wrażenie, że gdy nadeszła chwila spotkania dziewczyny z Heystem, czułem iż Lena sprosta po bohatersku wszystkim wymaganiom ryzykownej. i niepewnej przyszłości. Tak byłem o tym przeświadczony, że pozwoliłem jej uciec z Heystem – nie bez wzruszenia, ale z pewnością bez złych przeczuć. I zaiste, wobec triumfalnego końca Leny, cóż więcej byłbym mógł zrobić dla jej rehabilitacji i dla jej szczęścia?
Część I
I
W naszym oświeconym stuleciu każdy uczeń wie o tym, że między węglem a diamentami zachodzi bardzo bliskie pokrewieństwo chemiczne. Przypuszczam, że właśnie dlatego niektórzy nazywają węgiel „czarnymi diamentami”. Oba te minerały stanowią bogactwo, ale węgiel daleko trudniej przewozić niż diamenty. Z tego punktu widzenia musimy stwierdzić w węglu bardzo przykry brak koncentracji. Gdyby tak dało się schować kopalnię węgla do kieszeni od kamizelki! Ale to niemożliwe. Poza tym dziwny jakiś urok ma dla nas węgiel – najcenniejszy z towarów naszego wieku – tego wieku, w którym obozujemy jak oszołomieni podróżni we wspaniałym, gwarnym hotelu. Otóż sądzę, że dwa powyższe względy, jeden praktyczny, a drugi raczej mistyczny, powstrzymały od wyjazdu Heysta – Aksela Heysta.
Podzwrotnikowa Spółka Węglowa została zlikwidowana. Świat finansów jest tajemniczą krainą, w której może się zdarzyć ten niewiarogodny fakt, że stan lotny poprzedza stan płynny. Najpierw ulatnia się kapitał, a potem następuje stan płynny – czyli likwidacja interesów. Są to zjawiska przeciwne zasadom fizyki – i one to właśnie spowodowały przewlekłą bezczynność Heysta, z powodu której braliśmy go często na języki, w dość zresztą przyjazny sposób. Bezwładna jednostka nie wyrządza nikomu nic złego, nie usposabia wrogo – zasługuje zaledwie na drwiny. Zdarza się niekiedy, że i ta bezwładność jest zawadą, ale o Akselu Heyście nie można było tego powiedzieć. Nie przeszkadzał nikomu – zupełnie jak gdyby tkwił na najwyższym szczycie Himalajów i nawet w pewnym znaczeniu był równie jak ten szczyt widoczny. W tej okolicy świata każdy o nim słyszał i wiedział, że mieszka na swojej wysepce. Wyspa jest jakby szczytem góry. Aksel Heyst tkwił na niej nieruchomo, a zamiast nieuchwytnej, przejrzystej i burzliwej toni powietrza, rozpływającej się w bezkresie, otaczało go ciepłe, płytkie morze, spokojna odnoga wielkich wód, które obejmują wszystek ląd naszego globu. Najczęstszymi gośćmi Heysta były cienie – cienie chmur, ożywiające ponurą monotonię bezdusznego podzwrotnikowego słońca. Najbliższym jego sąsiadem – mówię tu o rzeczach ujawniających jakieśkolwiek ożywienie – był leniwy wulkan, który dymił z lekka dzień cały tuż nad północnym horyzontem, a nocami rozniecał wśród jasnych gwiazd tępy, czerwony blask, co rozżarzał się i przygasał kurczowo jak koniec olbrzymiego cygara, którym raz po raz zaciąga się ktoś w ciemnościach. Aksel Heyst palił także, i gdy wychodził z cygarem na werandę przed pójściem na spoczynek, żarzył się przed nim w mroku krążek takiej samej wielkości jak ten drugi, oddalony o wiele, wiele mil.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/0GZBuHsm","pageTitle":"Zwycięstwo (Джозеф Конрад) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Zwycięstwo». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Zwycięstwo». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Джозеф Конрад","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/0GZBuHsm#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Zwycięstwo","item":"https://bookra.app/books/0GZBuHsm"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/0GZBuHsm","url":"https://bookra.app/books/0GZBuHsm","name":"«Zwycięstwo». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Zwycięstwo». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/0GZBuHsm#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/0GZBuHsm#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ed5ce02-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0GZBuHsm#work","name":"Zwycięstwo","url":"https://bookra.app/books/0GZBuHsm","description":"Josef Conrad ukończył Zwycięstwo kilka miesięcy przed wybuchem I wojny światowej. We wstępie uznał za stosowne usprawiedliwiać ten tytuł, być może nazbyt patetyczny w odniesieniu do fabuły.Zwycięstwo jest bowiem bardzo kameralną opowieścią, w dużej części rozgrywającą się na wyspie, na której schronił się Heyst – dżentelmen, dziwak i pesymista – oraz uratowana przez niego dziewczyna. Spokój tego miejsca zakłóca wizyta trójki przestępców, przekonanych że Heyst jest w posiadaniu skarbu. Conrad nie spieszy się przy tym z rozstrzygnięciem konfliktu, powoli prezentując różnorakie reakcje bohaterów na zagrożenie. W napiętej atmosferze, w której każda z postaci ma własne, nieujawnione cele, dochodzi w końcu do tragedii.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ed5ce02-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/dzhozef-konrad/zwyciestwo-55843918/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322#person","name":"Джозеф Конрад","url":"https://bookra.app/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D1%80%D0%B0%D0%B4%2C_%D0%94%D0%B6%D0%BE%D0%B7%D0%B5%D1%84","https://www.wikidata.org/wiki/Q82925"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0GZBuHsm#edition","url":"https://bookra.app/books/0GZBuHsm","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/dzhozef-konrad/zwyciestwo-55843918/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Zwycięstwo»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/0GZBuHsm","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762930,"shortId":"0GZBuHsm","title":"Zwycięstwo","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5ed5ce02-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Josef Conrad ukończył Zwycięstwo kilka miesięcy przed wybuchem I wojny światowej. We wstępie uznał za stosowne usprawiedliwiać ten tytuł, być może nazbyt patetyczny w odniesieniu do fabuły.Zwycięstwo jest bowiem bardzo kameralną opowieścią, w dużej części rozgrywającą się na wyspie, na której schronił się Heyst – dżentelmen, dziwak i pesymista – oraz uratowana przez niego dziewczyna. Spokój tego miejsca zakłóca wizyta trójki przestępców, przekonanych że Heyst jest w posiadaniu skarbu. Conrad nie spieszy się przy tym z rozstrzygnięciem konfliktu, powoli prezentując różnorakie reakcje bohaterów na zagrożenie. W napiętej atmosferze, w której każda z postaci ma własne, nieujawnione cele, dochodzi w końcu do tragedii.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Джозеф Конрад","authors":[{"id":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","displayName":"Джозеф Конрад","protectedUrl":"/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D1%80%D0%B0%D0%B4%2C_%D0%94%D0%B6%D0%BE%D0%B7%D0%B5%D1%84","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q82925"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762930","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762930","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762930","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762930","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762930","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762930"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762930","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762930","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762930","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762930"},"guestReaderUrl":"/books/0GZBuHsm?page=3#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":3,"totalPages":101,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=2#reader-content","nextPageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=4#reader-content","progressLabel":"Страница 3 из 101","sections":[{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"Ponieważ ta przedmowa dotyczy przede wszystkim pochodzenia osób występujących w powieści i moich z nimi stosunków, muszę zająć się także Leną. Gdybym o niej zamilczał, wyglądałoby to na lekceważenie, a nic nie jest mi bardziej obcym niż lekceważący stosunek do Leny. Jeśli ze wszystkich osób zaplątanych w „tajemnicę Samburanu” przestawałem najdłużej z Heystem (lub tym, którego Heystem nazywam), to dziewczynie nazwanej Leną przypatrywałem się najdłużej, z najbardziej wytężoną uwagą. Ta uwaga wypływała z lenistwa, do którego mam talent wrodzony. Pewnego wieczoru zawędrowałem do kawiarni w mieście nie leżącym pod zwrotnikiem, lecz na południu Francji. W sali pełno było tytoniowego dymu, rozgwaru, klekotu domina i dźwięków piskliwej muzyki. Orkiestra była chyba mniejsza od tej, która się popisywała w hali Schomberga i wyglądała bardziej na zespół rodzinny niż na zebraną przygodnie kapelę; muszę wyznać, że wszystko razem robiło wrażenie znacznie przyzwoitsze od muzycznej antrepryzy5 Zangiacoma. Było w tym także mniej pretensjonalności, a nastrój panował bardziej domowy, że się tak wyrażę, i poufały, ponieważ w przerwach, gdy wszystkie muzykantki opuszczały estradę, jedna z nich chodziła wśród marmurowych stolików, zbierając sousy6 i franki w pogięte cynowe naczynie, przypominające kształtem sosjerkę. Ową muzykantką była młoda dziewczyna. Mam teraz wrażenie, że obojętność, z jaką wypełniła swój obowiązek, była równie wielką, a może jeszcze większą, niż wyniosłość Heysta w stosunku do wszelkich poniżeń, na które rozum ludzki jest narażony w drodze przez życie. Chodziła od stołu do stołu milcząc, z szeroko rozwartymi oczyma, jak lunatyczka, i potrząsała tylko z lekka pieniędzmi, aby zwrócić na siebie uwagę. Rozdział morski mojego życia dawno już się był wtedy skończył, ale trudno odrzucić zupełnie cechy charakteryzujące nas przez pół żywota, toteż wpuściłem do sosjerki pięciofrankową monetę, niby marynarz na urlopie. Lunatyczka odwróciła głowę, aby na mnie spojrzeć i rzekła: Merci, monsieur7 – tonem, w którym nie było wdzięczności, tylko zdziwienie. Musiałem mieć wówczas doprawdy wolną głowę, skoro to wystarczyło, bym zauważył, że głos dziewczyny jest czarujący. Gdy muzykantki wróciły na miejsca, przesunąłem trochę krzesło, aby brodaty mężczyzna, który dyrygował orkiestrą, nie zasłaniał mi tej dziewczyny. O ile mi się zdaje, mógł to być jej ojciec, ale prawdziwą jego misją w życiu było stać się prototypem Zangiacoma w Zwycięstwie. Zdobywszy dobry punkt obserwacyjny, podczas drugiej części programu patrzyłem naturalnie dalej (z lenistwa) na dziewczynę. Zarys jej ciemnej główki pochylonej nad skrzypcami przykuwał oczy, a gdy wypoczywała w przerwach niezmiernie długiego programu, wyglądała w swej białej sukni, z opalonymi rękami złożonymi na kolanach, jak żywy obraz marzycielskiej naiwności. Podstarzała złośnica przy pianinie mogła być jej matką, choć nie zauważyłem między nimi najlżejszego podobieństwa. Ze stosunku, jaki je łączył, rzecz stwierdziłem na pewno – owo okrutne uszczypnięcie w ramię. Jestem pewien, że to widziałem! Pomylić się nie mogłem. Zanadto byłem rozleniwiony, aby wymyślić ni stąd ni zowąd takie okrucieństwo. Może to był i żart, ale dziewczyna zerwała się jak oparzona. Może to był i żart. Lecz widziałem dobrze, jak „rozmarzona naiwność” rozcierała delikatnie bolące miejsce, idąc gęsiego za innymi muzykantkami środkowym przejściem wśród marmurowych stolików – w rozgwarze głosów, w klekocie domina, w niebieskiej atmosferze tytoniowego dymu. O ile mi się zdaje, ta orkiestra opuściła miasto nazajutrz."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"A może tylko przeniosła się do wielkiej kawiarni po drugiej stronie Place de la Comédie. To bardzo możliwe. Nie przeszedłem jednak przez plac, aby się o tym przekonać. Moje rozleniwienie właśnie nadało szczególny urok dziewczynie i nie chciałem zniweczyć tego uroku przez jakiś niepotrzebny wysiłek. Nadczułość moja w owym rozleniwionym nastroju utrwaliła na tak długo to wrażenie, że gdy nadeszła chwila spotkania dziewczyny z Heystem, czułem iż Lena sprosta po bohatersku wszystkim wymaganiom ryzykownej. i niepewnej przyszłości. Tak byłem o tym przeświadczony, że pozwoliłem jej uciec z Heystem – nie bez wzruszenia, ale z pewnością bez złych przeczuć. I zaiste, wobec triumfalnego końca Leny, cóż więcej byłbym mógł zrobić dla jej rehabilitacji i dla jej szczęścia?"},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"1920."},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"J. C."},{"id":"content1:0","kind":"heading","text":"Część I"},{"id":"content1:1","kind":"heading","text":"I"},{"id":"content1:2","kind":"paragraph","text":"W naszym oświeconym stuleciu każdy uczeń wie o tym, że między węglem a diamentami zachodzi bardzo bliskie pokrewieństwo chemiczne. Przypuszczam, że właśnie dlatego niektórzy nazywają węgiel „czarnymi diamentami”. Oba te minerały stanowią bogactwo, ale węgiel daleko trudniej przewozić niż diamenty. Z tego punktu widzenia musimy stwierdzić w węglu bardzo przykry brak koncentracji. Gdyby tak dało się schować kopalnię węgla do kieszeni od kamizelki! Ale to niemożliwe. Poza tym dziwny jakiś urok ma dla nas węgiel – najcenniejszy z towarów naszego wieku – tego wieku, w którym obozujemy jak oszołomieni podróżni we wspaniałym, gwarnym hotelu. Otóż sądzę, że dwa powyższe względy, jeden praktyczny, a drugi raczej mistyczny, powstrzymały od wyjazdu Heysta – Aksela Heysta."},{"id":"content1:3","kind":"paragraph","text":"Podzwrotnikowa Spółka Węglowa została zlikwidowana. Świat finansów jest tajemniczą krainą, w której może się zdarzyć ten niewiarogodny fakt, że stan lotny poprzedza stan płynny. Najpierw ulatnia się kapitał, a potem następuje stan płynny – czyli likwidacja interesów. Są to zjawiska przeciwne zasadom fizyki – i one to właśnie spowodowały przewlekłą bezczynność Heysta, z powodu której braliśmy go często na języki, w dość zresztą przyjazny sposób. Bezwładna jednostka nie wyrządza nikomu nic złego, nie usposabia wrogo – zasługuje zaledwie na drwiny. Zdarza się niekiedy, że i ta bezwładność jest zawadą, ale o Akselu Heyście nie można było tego powiedzieć. Nie przeszkadzał nikomu – zupełnie jak gdyby tkwił na najwyższym szczycie Himalajów i nawet w pewnym znaczeniu był równie jak ten szczyt widoczny. W tej okolicy świata każdy o nim słyszał i wiedział, że mieszka na swojej wysepce. Wyspa jest jakby szczytem góry. Aksel Heyst tkwił na niej nieruchomo, a zamiast nieuchwytnej, przejrzystej i burzliwej toni powietrza, rozpływającej się w bezkresie, otaczało go ciepłe, płytkie morze, spokojna odnoga wielkich wód, które obejmują wszystek ląd naszego globu. Najczęstszymi gośćmi Heysta były cienie – cienie chmur, ożywiające ponurą monotonię bezdusznego podzwrotnikowego słońca. Najbliższym jego sąsiadem – mówię tu o rzeczach ujawniających jakieśkolwiek ożywienie – był leniwy wulkan, który dymił z lekka dzień cały tuż nad północnym horyzontem, a nocami rozniecał wśród jasnych gwiazd tępy, czerwony blask, co rozżarzał się i przygasał kurczowo jak koniec olbrzymiego cygara, którym raz po raz zaciąga się ktoś w ciemnościach. Aksel Heyst palił także, i gdy wychodził z cygarem na werandę przed pójściem na spoczynek, żarzył się przed nim w mroku krążek takiej samej wielkości jak ten drugi, oddalony o wiele, wiele mil."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Joseph Conrad Zwycięstwo","page":1,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Tom pierwszy","page":1,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm#reader-content"},{"id":"content0:5:1","label":"Przedmowa do pierwszego wydania","page":1,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm#reader-content"},{"id":"content0:13:1","label":"Przedmowa","page":1,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm#reader-content"},{"id":"content1:0:3","label":"Część I","page":3,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=3#reader-content"},{"id":"content1:1:3","label":"I","page":3,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:5","label":"II","page":5,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:8","label":"III","page":8,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=8#reader-content"},{"id":"content4:0:10","label":"IV","page":10,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=10#reader-content"},{"id":"content5:0:12","label":"V","page":12,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=12#reader-content"},{"id":"content6:0:16","label":"VI","page":16,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=16#reader-content"},{"id":"content7:0:17","label":"VII","page":17,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=17#reader-content"},{"id":"content7:19:18","label":"Część II","page":18,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=18#reader-content"},{"id":"content7:20:18","label":"I","page":18,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=18#reader-content"},{"id":"content8:0:21","label":"II","page":21,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=21#reader-content"},{"id":"content9:0:25","label":"III","page":25,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=25#reader-content"},{"id":"content10:0:27","label":"IV","page":27,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=27#reader-content"},{"id":"content11:0:28","label":"V","page":28,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=28#reader-content"},{"id":"content12:0:32","label":"VI","page":32,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=32#reader-content"},{"id":"content13:0:36","label":"VII","page":36,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=36#reader-content"},{"id":"content14:0:41","label":"VIII","page":41,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=41#reader-content"},{"id":"content15:0:45","label":"Tom drugi","page":45,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=45#reader-content"},{"id":"content15:1:45","label":"Część III","page":45,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=45#reader-content"},{"id":"content15:2:45","label":"I","page":45,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=45#reader-content"},{"id":"content16:0:47","label":"II","page":47,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=47#reader-content"},{"id":"content16:21:48","label":"III","page":48,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=48#reader-content"},{"id":"content17:0:52","label":"IV","page":52,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=52#reader-content"},{"id":"content18:0:55","label":"V","page":55,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=55#reader-content"},{"id":"content19:0:57","label":"VI","page":57,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=57#reader-content"},{"id":"content20:0:60","label":"VII","page":60,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=60#reader-content"},{"id":"content21:0:63","label":"VIII","page":63,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=63#reader-content"},{"id":"content21:28:64","label":"IX","page":64,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=64#reader-content"},{"id":"content22:0:66","label":"X","page":66,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=66#reader-content"},{"id":"content23:0:71","label":"Część IV","page":71,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=71#reader-content"},{"id":"content23:1:71","label":"I","page":71,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=71#reader-content"},{"id":"content24:0:73","label":"II","page":73,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=73#reader-content"},{"id":"content25:0:75","label":"III","page":75,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=75#reader-content"},{"id":"content26:0:76","label":"IV","page":76,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=76#reader-content"},{"id":"content27:0:78","label":"V","page":78,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=78#reader-content"},{"id":"content28:0:82","label":"VI","page":82,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=82#reader-content"},{"id":"content29:0:83","label":"VII","page":83,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=83#reader-content"},{"id":"content29:41:84","label":"VIII","page":84,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=84#reader-content"},{"id":"content30:0:87","label":"IX","page":87,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=87#reader-content"},{"id":"content31:0:90","label":"X","page":90,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=90#reader-content"},{"id":"content32:0:92","label":"XI","page":92,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=92#reader-content"},{"id":"content33:0:96","label":"XII","page":96,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=96#reader-content"},{"id":"content34:0:98","label":"XII","page":98,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=98#reader-content"},{"id":"content34:26:99","label":"XIV","page":99,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=99#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:100","label":"1","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:100","label":"2","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:100","label":"3","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:100","label":"4","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:100","label":"5","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:100","label":"6","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:100","label":"7","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:100","label":"8","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:100","label":"9","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:100","label":"10","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:100","label":"11","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:100","label":"12","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:100","label":"13","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:100","label":"14","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:100","label":"15","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:100","label":"16","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:100","label":"17","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:100","label":"18","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:100","label":"19","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:100","label":"20","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:100","label":"21","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:100","label":"22","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:100","label":"23","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:100","label":"24","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:100","label":"25","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:100","label":"26","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:100","label":"27","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:100","label":"28","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:100","label":"29","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:100","label":"30","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:100","label":"31","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:100","label":"32","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:100","label":"33","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:100","label":"34","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:100","label":"35","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:100","label":"36","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:100","label":"37","page":100,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=100#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:101","label":"38","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:101","label":"39","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:101","label":"40","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:101","label":"41","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:101","label":"42","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:101","label":"43","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:101","label":"44","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:101","label":"45","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:101","label":"46","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:101","label":"47","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:101","label":"48","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:101","label":"49","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:101","label":"50","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:101","label":"51","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:101","label":"52","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:101","label":"53","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:101","label":"54","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:101","label":"55","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:101","label":"56","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:101","label":"57","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:101","label":"58","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:101","label":"59","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:101","label":"60","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:101","label":"61","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:101","label":"62","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:101","label":"63","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:101","label":"64","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:101","label":"65","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:101","label":"66","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:101","label":"67","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:101","label":"68","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:101","label":"69","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:101","label":"70","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:101","label":"71","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:101","label":"72","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:101","label":"73","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:101","label":"74","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:101","label":"75","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:101","label":"76","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:101","label":"77","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:101","label":"78","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:101","label":"79","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:101","label":"80","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:101","label":"81","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:101","label":"82","page":101,"pageUrl":"/books/0GZBuHsm?page=101#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}