Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Kobieta bez skazy, w 1912 niewpuszczona na scenę we Lwowie, oprotestowana w Kielcach przez matki-Polki, krytykowana po premierze w warszawskim Teatrze Rozmaitości, została przez autorkę przerobiona na powieść. Rena Bohusz przeprowadza właśnie kościelne unieważnienie swojego małżeństwa, z rozbawieniem opisując proces w listach do przyjaciółki. Uważa się za osobę z zasadami i obnosi się z opinią kobiety „bez skazy”, niedostępnej poza małżeństwem. Równocześnie pod nieobecność męża doskonale się bawi, prowadzi dom otwarty, w którym znajomi zbierają się na flirty i romanse pozamałżeńskie. Zachęca swego młodego wielbiciela, Alego Kaswina, przyciąga go, po czym odsuwa u progu sypialni. Jednym z gości Reny jest profesor Halski, zdobywca kobiet, który coraz bardziej ją fascynuje. Ten wnikliwy obrazek mieszczańskiej hipokryzji jest punktem wyjścia do głębokich i śmiałych rozważań dotyczących sytuacji kobiety w ówczesnym opresyjnym społeczeństwie. Autorka z pasją i odwagą piętnuje „wiedźmę o długich rękach i wyschłej piersi, ochrzczoną mianem moralności”.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 4 из 73Ty wiesz, Helu, ty znasz mnie najlepiej, może nawet lepiej, niż ja sama, bo patrzysz na mnie z pewnej perspektywy, że stawałam przed ołtarzem nie jak małpeczki Gyp'a, albo Prevost'a, ani znów jak dziewczęta z pod wiejskich strzech z naszej literatury, przeznaczonej „dla wszystkich”, to jest dla rodzinnych stojów. Było we mnie wszystko w miarę, jak w dobrym puddingu angielskim. I rozrzewnienia, i wiary, i poezji, i ciekawości, i troszkę jakby namiętności. To ładnie owiane bielą welonów i zapachem kwiatów. Obecnie pozostaje mi coraz więcej i fatalniej gasnące wspomnienie, a z tych kwiatów, cudów, bieli i illuzji wewnętrznych nawet piękna mi nie raczą pozostawić. To wszystko przecież, co unieść mogłam, Helu! … I tego mi nie zostawią… i tego…
List szósty
Gromisz mnie za moje wczorajsze rozrzewnienie? Masz trochę racji. Mazgajstwo nie powinno wchodzić w nasz program życiowy. Skoro zaczynamy się rozrzewniać nad sobą samymi, zasługujemy jedynie na to, aby to rozrzewnienie doprowadzić do punktu jedynie logicznego. Zniszczyć to, co zasługuje na litość. Wszystko bowiem, co skomli, psuje harmonię triumfalnego hymnu życiowego. A człowiek tyle wart, o ile zajmuje w tym chórze mądre i wygodne miejsce. Więc masz rację, droga moja! Powinnam raczej cieszyć się odzyskaną swobodą, ile że będę obecnie miała prawo…
Zdaje mi się, że właśnie teraz będę musiała zmieniać nawet taktykę mego upajania się i wyrzec się wielu bardzo ładnych koncessyjek i ustępstw, które do tej chwili umilały mi jako tako życie. Piszesz mi, iż teraz mogę zrobić dobrą partję, jeśli umiejętnie wezmę się do dzieła. Zapewne, to nawet jest wskazane dla mnie ze względów finansowych, bo żyję ciągle z kapitału, którego resztkę wspaniałomyślnie wydzielił mi adwokat pana Bohusza. Myśląc o tem wszystkiem, trochę wzdycham, choć staram się o ile możności zawodzić triumfalnie na czele zadowolnionych chórów życiowych. Wczoraj jednak, wracając właśnie z dodatkowych zeznań, spotkałam Sitnickiego – wiesz, opowiadałam ci o nim. Jego zapędy w moją stronę miały nawet pewien wdzięk, bo od czasu do czasu nadawał im pozłotę jakiegoś idealnego rozmarzenia. Przez dwa wieczory czułam, iż byłam dla niego niebezpieczna, bo ową poezję brał na serjo i nawet ja musiałam, choć z żalem, zrezygnować z mego upojenia i (dobra duszka) powrócić nas oboje do równowagi. Uczyniłam to zapomocą wyprobowanego gestu. Zasłaniam oczy jedną ręką, drugą, trochę drżącą, daję jakieś nieokreślone znaki.
– Milcz pan! Nie wolno mi tego słuchać!
Zwykle odnosi to wręcz przeciwny skutek. Atak staje się silniejszy i bardziej wzmocniony. Wtedy ja z mej roli walczącej ofiary przechodzę w jawnie stojącą nad samą przepaścią. Zrywam się i wołam urywanym głosem:
Rzucam się ku drzwiom sypialni, za któremi niknąc, odwracam się (bardzo ładną linją) i posyłam ręką pocałunek.
– Jest to ostatni – idź! …
I ginę – zamykając drzwi demonstracyjnie na klucz…
Scena taka doskonale robi. Indjanin jest wzburzony i niewymownie rad ze siebie, czując się niebezpiecznym. Ja jestem seine et sauve i mam znów pretekst do dalszego ciągnięcia stosunku. Zwykle bowiem witam indjanina, „jak gdyby nic”… i rozmawiam z nim obojętnie, siląc się jakby na wytworną grzeczność. Tem derutuję go zupełnie i podniecam do ponownej sceny, która nadzwyczaj szybko ma miejsce…
Dopiero w tej chwili opamiętuję się, że odkrywam przed tobą moje tajemnice. Ale trudno. Listu nie będę niszczyć, a potem szło mi o to, aby przedstawić ci mój ubiegły stosunek do Sitnickiego w odpowiedniem świetle. – Niestety! Piszę „ubiegły”, bo właściwie będzie to już ubiegła, uciszona rzecz. Czuję to doskonale. To tylko sprawdza, jak bardzo przeczucia moje się sprawdzają. Spotykam tedy Sitnickiego. Bardzo się rozzłocił, widząc mnie z daleka. Szybko spojrzałam do szyby wystawowej, czy jestem en forme, i wyciągam rękę ruchem miłego kota.
Halski powiedziałby bezczelnie: „z randki”. Sitnicki jednak przysłania oczy siatką rzęs i milczy.
– Nie wiem. Z parku, z kościoła…
(Uważasz, nastrój delikatny).
– Myli się pan, ale w części. Powracam nie z kościoła, ale z kapituły.
– Tak. Wydano mi tam wyrok rozwodowy. (Kłamię, ale umyślnie. Chcę bić od razu w największy dzwon).
– Proszę pani – wszak rozwodów niema w naszym kościele.
– Ale są unieważnienia małżeństwa. – No, więc unieważniono moje małżeństwo.
– A z kimże? Więcej mężów nie miałam.
I dodaję z całą perfidją:
I patrzę mu prosto w oczy. Chcę na tej ładnej twarzy, która się tak umie mienić w chwili pożądania, zobaczyć jakąś radość, coś z mogącej się ziścić wreszcie nadziei.
Subtelnie rzeczy biorąc, jakby jakieś rozczarowanie przesuwa się pod skórą.
– A! … A! … Należy zatem powinszować pani!
Przyjmuję to powinszowanie.
I w jednej chwili czujemy oboje, że nie mamy sobie nic do powiedzenia. To powinszowanie zamknęło w sobie wszystko. Ekstazy i konieczne ich wyniki. Wszystko pryskało cichutko. Mimo to wymówiłam prawie machinalnie:
– Będę teraz na wydaniu! …
Śmiałam się trochę złośliwie. Postanowiłam rzucać to zdanie teraz w oczy każdemu z mych partnerów. Wbiłam swój wzrok w jego twarz. Uczułam, że przesunął się po jego ustach jakby wyraz niesmaku. Usiłował jednak stanąć na wysokości sytuacji…
– Będzie pani w trudnej sytuacji…
– Tak. Bo panna jest bardziej nieobliczalną, niż mężatka, a mniej znów od mężatki oblicza.
Czułam, że nie wie, jak wybrnąć z aforyzmu, który gdzieś wyłowił, a zastosował jedynie dlatego, aby ot coś powiedzieć.
Na szczęście nadjechał automobil, zatrąbił, zaryczał, otulił nas wonią pranych rękawiczek i zdawało się nam przez chwilę, że jesteśmy w Nicei. Pospiesznie zaczęliśmy się żegnać.
I już nas przed sobą nie było.
Tylko – wiesz – pocałował mnie w rękę. I to pocałował uczciwie, solidnie, jakby jakąś mamusię, albo coś w tym rodzaju. Z przyzwyczajenia odwróciłam dłoń, podsuwając ten płateczek ciała, który tak ładniutko pachnie przy zapięciu rękawiczki. Indjanin złożył pióra, strząsnął je zupełnie. Był dobrym znajomym, niczem więcej.
Nawet nie było i śladu choćby amitié amoureuse. Dziękuję! Jeśli tak dalej pójdzie! Wiem – dla pocieszenia powiesz mi, że mam w perspektywie owo zamążpójście z możliwą sytuacją moralną, materjalną et tout le tremblement.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/0sbE1icd","pageTitle":"Kobieta bez skazy (Gabriela Zapolska) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Kobieta bez skazy». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Kobieta bez skazy». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Gabriela Zapolska","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/0sbE1icd#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Kobieta bez skazy","item":"https://bookra.app/books/0sbE1icd"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/0sbE1icd","url":"https://bookra.app/books/0sbE1icd","name":"«Kobieta bez skazy». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Kobieta bez skazy». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/0sbE1icd#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/0sbE1icd#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5aec1176-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0sbE1icd#work","name":"Kobieta bez skazy","url":"https://bookra.app/books/0sbE1icd","description":"Kobieta bez skazy, w 1912 niewpuszczona na scenę we Lwowie, oprotestowana w Kielcach przez matki-Polki, krytykowana po premierze w warszawskim Teatrze Rozmaitości, została przez autorkę przerobiona na powieść. Rena Bohusz przeprowadza właśnie kościelne unieważnienie swojego małżeństwa, z rozbawieniem opisując proces w listach do przyjaciółki. Uważa się za osobę z zasadami i obnosi się z opinią kobiety „bez skazy”, niedostępnej poza małżeństwem. Równocześnie pod nieobecność męża doskonale się bawi, prowadzi dom otwarty, w którym znajomi zbierają się na flirty i romanse pozamałżeńskie. Zachęca swego młodego wielbiciela, Alego Kaswina, przyciąga go, po czym odsuwa u progu sypialni. Jednym z gości Reny jest profesor Halski, zdobywca kobiet, który coraz bardziej ją fascynuje. Ten wnikliwy obrazek mieszczańskiej hipokryzji jest punktem wyjścia do głębokich i śmiałych rozważań dotyczących sytuacji kobiety w ówczesnym opresyjnym społeczeństwie. Autorka z pasją i odwagą piętnuje „wiedźmę o długich rękach i wyschłej piersi, ochrzczoną mianem moralności”.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5aec1176-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/gabriela-zapolska/kobieta-bez-skazy-55842978/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Gabriela Zapolska","url":"https://bookra.app/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0sbE1icd#edition","url":"https://bookra.app/books/0sbE1icd","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/gabriela-zapolska/kobieta-bez-skazy-55842978/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Kobieta bez skazy»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/0sbE1icd","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762637,"shortId":"0sbE1icd","title":"Kobieta bez skazy","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5aec1176-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Kobieta bez skazy, w 1912 niewpuszczona na scenę we Lwowie, oprotestowana w Kielcach przez matki-Polki, krytykowana po premierze w warszawskim Teatrze Rozmaitości, została przez autorkę przerobiona na powieść. Rena Bohusz przeprowadza właśnie kościelne unieważnienie swojego małżeństwa, z rozbawieniem opisując proces w listach do przyjaciółki. Uważa się za osobę z zasadami i obnosi się z opinią kobiety „bez skazy”, niedostępnej poza małżeństwem. Równocześnie pod nieobecność męża doskonale się bawi, prowadzi dom otwarty, w którym znajomi zbierają się na flirty i romanse pozamałżeńskie. Zachęca swego młodego wielbiciela, Alego Kaswina, przyciąga go, po czym odsuwa u progu sypialni. Jednym z gości Reny jest profesor Halski, zdobywca kobiet, który coraz bardziej ją fascynuje. Ten wnikliwy obrazek mieszczańskiej hipokryzji jest punktem wyjścia do głębokich i śmiałych rozważań dotyczących sytuacji kobiety w ówczesnym opresyjnym społeczeństwie. Autorka z pasją i odwagą piętnuje „wiedźmę o długich rękach i wyschłej piersi, ochrzczoną mianem moralności”.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Gabriela Zapolska","authors":[{"id":"2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Gabriela Zapolska","protectedUrl":"/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762637","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762637","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762637","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762637","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762637","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762637"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762637","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762637","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762637","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762637"},"guestReaderUrl":"/books/0sbE1icd?page=4#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/2543db6e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":4,"totalPages":73,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/0sbE1icd?page=3#reader-content","nextPageUrl":"/books/0sbE1icd?page=5#reader-content","progressLabel":"Страница 4 из 73","sections":[{"id":"content1:34","kind":"paragraph","text":"Ty wiesz, Helu, ty znasz mnie najlepiej, może nawet lepiej, niż ja sama, bo patrzysz na mnie z pewnej perspektywy, że stawałam przed ołtarzem nie jak małpeczki Gyp'a, albo Prevost'a, ani znów jak dziewczęta z pod wiejskich strzech z naszej literatury, przeznaczonej „dla wszystkich”, to jest dla rodzinnych stojów. Było we mnie wszystko w miarę, jak w dobrym puddingu angielskim. I rozrzewnienia, i wiary, i poezji, i ciekawości, i troszkę jakby namiętności. To ładnie owiane bielą welonów i zapachem kwiatów. Obecnie pozostaje mi coraz więcej i fatalniej gasnące wspomnienie, a z tych kwiatów, cudów, bieli i illuzji wewnętrznych nawet piękna mi nie raczą pozostawić. To wszystko przecież, co unieść mogłam, Helu! … I tego mi nie zostawią… i tego…"},{"id":"content1:35","kind":"paragraph","text":"Twoja"},{"id":"content1:36","kind":"paragraph","text":"Rena."},{"id":"content2:0","kind":"heading","text":"List szósty"},{"id":"content2:1","kind":"paragraph","text":"Gromisz mnie za moje wczorajsze rozrzewnienie? Masz trochę racji. Mazgajstwo nie powinno wchodzić w nasz program życiowy. Skoro zaczynamy się rozrzewniać nad sobą samymi, zasługujemy jedynie na to, aby to rozrzewnienie doprowadzić do punktu jedynie logicznego. Zniszczyć to, co zasługuje na litość. Wszystko bowiem, co skomli, psuje harmonię triumfalnego hymnu życiowego. A człowiek tyle wart, o ile zajmuje w tym chórze mądre i wygodne miejsce. Więc masz rację, droga moja! Powinnam raczej cieszyć się odzyskaną swobodą, ile że będę obecnie miała prawo…"},{"id":"content2:2","kind":"paragraph","text":"Właściwie – do czego?"},{"id":"content2:3","kind":"paragraph","text":"Zdaje mi się, że właśnie teraz będę musiała zmieniać nawet taktykę mego upajania się i wyrzec się wielu bardzo ładnych koncessyjek i ustępstw, które do tej chwili umilały mi jako tako życie. Piszesz mi, iż teraz mogę zrobić dobrą partję, jeśli umiejętnie wezmę się do dzieła. Zapewne, to nawet jest wskazane dla mnie ze względów finansowych, bo żyję ciągle z kapitału, którego resztkę wspaniałomyślnie wydzielił mi adwokat pana Bohusza. Myśląc o tem wszystkiem, trochę wzdycham, choć staram się o ile możności zawodzić triumfalnie na czele zadowolnionych chórów życiowych. Wczoraj jednak, wracając właśnie z dodatkowych zeznań, spotkałam Sitnickiego – wiesz, opowiadałam ci o nim. Jego zapędy w moją stronę miały nawet pewien wdzięk, bo od czasu do czasu nadawał im pozłotę jakiegoś idealnego rozmarzenia. Przez dwa wieczory czułam, iż byłam dla niego niebezpieczna, bo ową poezję brał na serjo i nawet ja musiałam, choć z żalem, zrezygnować z mego upojenia i (dobra duszka) powrócić nas oboje do równowagi. Uczyniłam to zapomocą wyprobowanego gestu. Zasłaniam oczy jedną ręką, drugą, trochę drżącą, daję jakieś nieokreślone znaki."},{"id":"content2:4","kind":"paragraph","text":"I mówię szeptem:"},{"id":"content2:5","kind":"paragraph","text":"– Milcz pan! Nie wolno mi tego słuchać!"},{"id":"content2:6","kind":"paragraph","text":"Zwykle odnosi to wręcz przeciwny skutek. Atak staje się silniejszy i bardziej wzmocniony. Wtedy ja z mej roli walczącej ofiary przechodzę w jawnie stojącą nad samą przepaścią. Zrywam się i wołam urywanym głosem:"},{"id":"content2:7","kind":"paragraph","text":"– Idź! Idź! …"},{"id":"content2:8","kind":"paragraph","text":"Rzucam się ku drzwiom sypialni, za któremi niknąc, odwracam się (bardzo ładną linją) i posyłam ręką pocałunek."},{"id":"content2:9","kind":"paragraph","text":"– Jest to ostatni – idź! …"},{"id":"content2:10","kind":"paragraph","text":"I ginę – zamykając drzwi demonstracyjnie na klucz…"},{"id":"content2:11","kind":"paragraph","text":"Scena taka doskonale robi. Indjanin jest wzburzony i niewymownie rad ze siebie, czując się niebezpiecznym. Ja jestem seine et sauve i mam znów pretekst do dalszego ciągnięcia stosunku. Zwykle bowiem witam indjanina, „jak gdyby nic”… i rozmawiam z nim obojętnie, siląc się jakby na wytworną grzeczność. Tem derutuję go zupełnie i podniecam do ponownej sceny, która nadzwyczaj szybko ma miejsce…"},{"id":"content2:12","kind":"paragraph","text":"Dopiero w tej chwili opamiętuję się, że odkrywam przed tobą moje tajemnice. Ale trudno. Listu nie będę niszczyć, a potem szło mi o to, aby przedstawić ci mój ubiegły stosunek do Sitnickiego w odpowiedniem świetle. – Niestety! Piszę „ubiegły”, bo właściwie będzie to już ubiegła, uciszona rzecz. Czuję to doskonale. To tylko sprawdza, jak bardzo przeczucia moje się sprawdzają. Spotykam tedy Sitnickiego. Bardzo się rozzłocił, widząc mnie z daleka. Szybko spojrzałam do szyby wystawowej, czy jestem en forme, i wyciągam rękę ruchem miłego kota."},{"id":"content2:13","kind":"paragraph","text":"– Zgadnij pan, skąd idę?"},{"id":"content2:14","kind":"paragraph","text":"Halski powiedziałby bezczelnie: „z randki”. Sitnicki jednak przysłania oczy siatką rzęs i milczy."},{"id":"content2:15","kind":"paragraph","text":"– No… zgadnij pan!"},{"id":"content2:16","kind":"paragraph","text":"– Nie wiem. Z parku, z kościoła…"},{"id":"content2:17","kind":"paragraph","text":"(Uważasz, nastrój delikatny)."},{"id":"content2:18","kind":"paragraph","text":"– Myli się pan, ale w części. Powracam nie z kościoła, ale z kapituły."},{"id":"content2:19","kind":"paragraph","text":"– ? …"},{"id":"content2:20","kind":"paragraph","text":"– Tak. Wydano mi tam wyrok rozwodowy. (Kłamię, ale umyślnie. Chcę bić od razu w największy dzwon)."},{"id":"content2:21","kind":"paragraph","text":"– ? …"},{"id":"content2:22","kind":"paragraph","text":"– Nie wierzy pan?"},{"id":"content2:23","kind":"paragraph","text":"– Proszę pani – wszak rozwodów niema w naszym kościele."},{"id":"content2:24","kind":"paragraph","text":"– Ale są unieważnienia małżeństwa. – No, więc unieważniono moje małżeństwo."},{"id":"content2:25","kind":"paragraph","text":"– Z panem Bohuszem?"},{"id":"content2:26","kind":"paragraph","text":"– A z kimże? Więcej mężów nie miałam."},{"id":"content2:27","kind":"paragraph","text":"I dodaję z całą perfidją:"},{"id":"content2:28","kind":"paragraph","text":"– Dotychczas."},{"id":"content2:29","kind":"paragraph","text":"I patrzę mu prosto w oczy. Chcę na tej ładnej twarzy, która się tak umie mienić w chwili pożądania, zobaczyć jakąś radość, coś z mogącej się ziścić wreszcie nadziei."},{"id":"content2:30","kind":"paragraph","text":"Subtelnie rzeczy biorąc, jakby jakieś rozczarowanie przesuwa się pod skórą."},{"id":"content2:31","kind":"paragraph","text":"– A! … A! … Należy zatem powinszować pani!"},{"id":"content2:32","kind":"paragraph","text":"Przyjmuję to powinszowanie."},{"id":"content2:33","kind":"paragraph","text":"I w jednej chwili czujemy oboje, że nie mamy sobie nic do powiedzenia. To powinszowanie zamknęło w sobie wszystko. Ekstazy i konieczne ich wyniki. Wszystko pryskało cichutko. Mimo to wymówiłam prawie machinalnie:"},{"id":"content2:34","kind":"paragraph","text":"– Będę teraz na wydaniu! …"},{"id":"content2:35","kind":"paragraph","text":"Śmiałam się trochę złośliwie. Postanowiłam rzucać to zdanie teraz w oczy każdemu z mych partnerów. Wbiłam swój wzrok w jego twarz. Uczułam, że przesunął się po jego ustach jakby wyraz niesmaku. Usiłował jednak stanąć na wysokości sytuacji…"},{"id":"content2:36","kind":"paragraph","text":"– Będzie pani w trudnej sytuacji…"},{"id":"content2:37","kind":"paragraph","text":"– ? …"},{"id":"content2:38","kind":"paragraph","text":"– Tak. Bo panna jest bardziej nieobliczalną, niż mężatka, a mniej znów od mężatki oblicza."},{"id":"content2:39","kind":"paragraph","text":"– Czyli że…"},{"id":"content2:40","kind":"paragraph","text":"Czułam, że nie wie, jak wybrnąć z aforyzmu, który gdzieś wyłowił, a zastosował jedynie dlatego, aby ot coś powiedzieć."},{"id":"content2:41","kind":"paragraph","text":"Na szczęście nadjechał automobil, zatrąbił, zaryczał, otulił nas wonią pranych rękawiczek i zdawało się nam przez chwilę, że jesteśmy w Nicei. Pospiesznie zaczęliśmy się żegnać."},{"id":"content2:42","kind":"paragraph","text":"– Do widzenia!"},{"id":"content2:43","kind":"paragraph","text":"– Pani w którą stronę?"},{"id":"content2:44","kind":"paragraph","text":"– W przeciwną."},{"id":"content2:45","kind":"paragraph","text":"– Ja także!"},{"id":"content2:46","kind":"paragraph","text":"I już nas przed sobą nie było."},{"id":"content2:47","kind":"paragraph","text":"Tylko – wiesz – pocałował mnie w rękę. I to pocałował uczciwie, solidnie, jakby jakąś mamusię, albo coś w tym rodzaju. Z przyzwyczajenia odwróciłam dłoń, podsuwając ten płateczek ciała, który tak ładniutko pachnie przy zapięciu rękawiczki. Indjanin złożył pióra, strząsnął je zupełnie. Był dobrym znajomym, niczem więcej."},{"id":"content2:48","kind":"paragraph","text":"Nawet nie było i śladu choćby amitié amoureuse. Dziękuję! Jeśli tak dalej pójdzie! Wiem – dla pocieszenia powiesz mi, że mam w perspektywie owo zamążpójście z możliwą sytuacją moralną, materjalną et tout le tremblement."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Gabriela Zapolska Kobieta bez skazy","page":1,"pageUrl":"/books/0sbE1icd#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"List pierwszy","page":1,"pageUrl":"/books/0sbE1icd#reader-content"},{"id":"content0:11:1","label":"List drugi","page":1,"pageUrl":"/books/0sbE1icd#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"List trzeci","page":2,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=2#reader-content"},{"id":"content1:15:3","label":"List czwarty","page":3,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=3#reader-content"},{"id":"content1:27:3","label":"List piąty","page":3,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:4","label":"List szósty","page":4,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=4#reader-content"},{"id":"content2:52:5","label":"List siódmy","page":5,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:6","label":"List ósmy","page":6,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=6#reader-content"},{"id":"content3:11:6","label":"List dziewiąty","page":6,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=6#reader-content"},{"id":"content4:0:7","label":"List dziesiąty","page":7,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=7#reader-content"},{"id":"content4:25:8","label":"List jedynasty","page":8,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=8#reader-content"},{"id":"content5:0:9","label":"List dwunasty","page":9,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=9#reader-content"},{"id":"content5:102:11","label":"*","page":11,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=11#reader-content"},{"id":"content6:0:12","label":"List trzynasty","page":12,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=12#reader-content"},{"id":"content6:27:12","label":"List czternasty","page":12,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=12#reader-content"},{"id":"content7:0:15","label":"List piętnasty","page":15,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=15#reader-content"},{"id":"content7:35:16","label":"List szesnasty","page":16,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=16#reader-content"},{"id":"content8:0:17","label":"List osiemnasty","page":17,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=17#reader-content"},{"id":"content8:83:18","label":"List dziewiętnasty","page":18,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=18#reader-content"},{"id":"content8:92:18","label":"I","page":18,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=18#reader-content"},{"id":"content8:113:19","label":"*","page":19,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=19#reader-content"},{"id":"content9:0:19","label":"II","page":19,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=19#reader-content"},{"id":"content9:5:20","label":"*","page":20,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=20#reader-content"},{"id":"content10:0:24","label":"III","page":24,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=24#reader-content"},{"id":"content10:20:25","label":"*","page":25,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=25#reader-content"},{"id":"content10:27:25","label":"IV","page":25,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=25#reader-content"},{"id":"content10:82:26","label":"*","page":26,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=26#reader-content"},{"id":"content10:305:30","label":"*","page":30,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=30#reader-content"},{"id":"content11:0:31","label":"V","page":31,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=31#reader-content"},{"id":"content11:23:32","label":"*","page":32,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=32#reader-content"},{"id":"content11:44:33","label":"VI","page":33,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=33#reader-content"},{"id":"content11:163:35","label":"*","page":35,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=35#reader-content"},{"id":"content12:0:35","label":"VII","page":35,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=35#reader-content"},{"id":"content13:0:36","label":"VIII","page":36,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=36#reader-content"},{"id":"content14:0:40","label":"IX","page":40,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=40#reader-content"},{"id":"content14:125:41","label":"*","page":41,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=41#reader-content"},{"id":"content14:129:42","label":"*","page":42,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=42#reader-content"},{"id":"content15:0:43","label":"X","page":43,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=43#reader-content"},{"id":"content15:20:43","label":"*","page":43,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=43#reader-content"},{"id":"content15:40:44","label":"XI","page":44,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=44#reader-content"},{"id":"content16:0:46","label":"XII","page":46,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=46#reader-content"},{"id":"content16:61:48","label":"*","page":48,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=48#reader-content"},{"id":"content17:0:49","label":"XIII","page":49,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=49#reader-content"},{"id":"content17:23:50","label":"*","page":50,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=50#reader-content"},{"id":"content18:0:52","label":"XIV","page":52,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=52#reader-content"},{"id":"content18:26:53","label":"*","page":53,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=53#reader-content"},{"id":"content18:52:54","label":"*","page":54,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=54#reader-content"},{"id":"content19:0:54","label":"XV","page":54,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=54#reader-content"},{"id":"content20:0:56","label":"XVI","page":56,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=56#reader-content"},{"id":"content20:75:58","label":"*","page":58,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=58#reader-content"},{"id":"content21:0:59","label":"XVII","page":59,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=59#reader-content"},{"id":"content21:15:60","label":"*","page":60,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=60#reader-content"},{"id":"content21:32:61","label":"*","page":61,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=61#reader-content"},{"id":"content22:0:61","label":"XVIII","page":61,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=61#reader-content"},{"id":"content22:89:62","label":"XIX","page":62,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=62#reader-content"},{"id":"content22:104:63","label":"*","page":63,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=63#reader-content"},{"id":"content23:0:63","label":"XX","page":63,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=63#reader-content"},{"id":"content24:0:65","label":"XXI","page":65,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=65#reader-content"},{"id":"content24:7:65","label":"*","page":65,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=65#reader-content"},{"id":"content24:36:66","label":"*","page":66,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=66#reader-content"},{"id":"content25:0:68","label":"XXII","page":68,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=68#reader-content"},{"id":"content25:57:68","label":"XXIII","page":68,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=68#reader-content"},{"id":"content25:66:69","label":"*","page":69,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=69#reader-content"},{"id":"content26:0:70","label":"XXIV","page":70,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=70#reader-content"},{"id":"content26:29:70","label":"*","page":70,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=70#reader-content"},{"id":"content26:61:71","label":"*","page":71,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=71#reader-content"},{"id":"content27:0:72","label":"XXV","page":72,"pageUrl":"/books/0sbE1icd?page=72#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}