Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Jedna z najlepszych powieści Conrada, zarazem jedyna rozgrywająca się nie na odległych i egzotycznych morzach, wyspach i lądach, lecz w samym sercu cywilizacji epoki pary i stali – w wiktoriańskim Londynie. Z powodu poruszanej tematyki w XXI wieku na nowo zyskała sobie żywe zainteresowanie.Za sprawą realizowanej przez anarchistów „propagandy czynem” pod koniec XIX stulecia Europa i Ameryka stały się widownią spektakularnych zamachów. W ciągu jednej dekady z rąk anarchistów zginął prezydent Francji, premier Hiszpanii, cesarzowa Austro-Węgier, król Włoch, prezydent Stanów Zjednoczonych. Lecz opinię publiczną bardziej szokowały terrorystyczne zamachy bombowe przeprowadzane w budynkach rządowych, w teatrach, kawiarniach, ułatwiane przez świeży wynalazek Nobla: dynamit. Rozmowa o zagadkowym zamachu imigranta-anarchisty, zamachu na symbol, zainspirowała Conrada do napisania dramatu psychologicznego, w którym sensacyjna, polityczno-kryminalna intryga staje się okazją do przenikliwej analizy pobudek i namiętności stojących za aktami przemocy.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 80Przypomniałem to wszystko memu znajomemu; milczał przez chwilę, a potem rzekł z właściwą sobie obojętnością człowieka, który wie wszystko: „Ależ ten człowiek był na wpół idiotą. Jego siostra odebrała sobie potem życie”. Były to jedyne słowa, jakie zamieniliśmy; oniemiałem na chwilę, zdumiony nieoczekiwaną wiadomością, a mój znajomy zaczął natychmiast mówić o czymś innym. Nie przyszło mi wcale do głowy zapytać później, skąd ma tę informację. Wiem, że wszystkie jego związki ze światem podziemnym polegały co najwyżej na tym, iż może raz w życiu widział z daleka jakiego anarchistę. Ale lubił rozmawiać z najróżniejszymi ludźmi i mógł dowiedzieć się owych rewelacyjnych szczegółów z drugich lub trzecich ust, od zamiatacza ulic, od dymisjonowanego urzędnika policji, od pierwszego lepszego członka klubu, może nawet od ministra spotkanego na publicznym lub prywatnym przyjęciu.
Że owe szczegóły były rewelacyjne, nie miałem co do tego wątpliwości. Czułem się jak człowiek, który wyszedł z lasu na równinę – niewiele tam było widać, ale światła miało się pod dostatkiem. Tak, niewiele było tam widać, i mówiąc szczerze, przez długi czas nie usiłowałem nawet nic dostrzec. Pozostało mi tylko wrażenie rozwiązanej zagadki, wrażenie miłe, lecz pozbawione twórczych podniet.
Jakoś w tydzień później natknąłem się na książkę, która, o ile wiem, nie zdobyła nigdy rozgłosu; były to dość powierzchowne wspomnienia nadinspektora policji, człowieka widać zdolnego, o nastawieniu wybitnie religijnym. Został urzędnikiem w czasie londyńskich zamachów dynamitowych na początku lat osiemdziesiątych. Książka była całkiem interesująca i oczywiście bardzo dyskretna; zapomniałem już teraz, co zawierała. Nie przynosiła żadnych rewelacji; autor prześlizgiwał się w miły sposób po powierzchni zdarzeń i to było wszystko. Nie będę nawet usiłował wyjaśnić, dlaczego mnie uderzył niewielki ustęp, około siedmiu wierszy, ustęp, w którym autor (nazywał się chyba Anderson4) przytaczał swoją krótką rozmowę w kuluarach Izby Gmin z ministrem spraw wewnętrznych, sir Williamem Harcourtem5, o ile pamiętam. Minister był bardzo zirytowany, a urzędnik tłumaczył się gęsto. Z trzech zdań, które wymienili, najbardziej mnie uderzyło gniewne powiedzenie sir Williama: „Wszystko to bardzo pięknie. Ale widać tam u was tajemnica służbowa polega na tym, żeby ministra o niczym nie zawiadamiać”. Słowa te były dość charakterystyczne dla usposobienia Sir Williama Harcourta, lecz same przez się nie miały szczególnej wagi. Jednak musiała być w tym dialogu pewnego rodzaju atmosfera, bo nagle uczułem jakąś podnietę. A potem nastąpiło we mnie coś, co student chemii najlepiej by zrozumiał, gdyby to określić przez analogię jako proces krystalizacji, wywołany przez dodanie drobnej kropli odpowiedniego płynu do probówki zawierającej jakiś bezbarwny roztwór.
Z początku odczułem jakby zmianę duchowego klimatu, zmianę, która zmąciła mą ukojoną wyobraźnię; zaczęły przede mną się zjawiać dziwne postacie o konturach zarysowanych wyraźnie, lecz trudno uchwytnych; przykuwały moją uwagę, jak kryształy, dziwacznością niespodziewanych kształtów. Zastanowił mnie ten objaw, którego już doznawałem w stosunku do Ameryki Południowej, kontynentu o surowym blasku słońca i brutalnych rewolucjach, a także i w stosunku do morza, rozległej przestrzeni słonych wód, zwierciadła uśmiechów i gniewu nieba, reflektora słonecznych blasków. Potem zjawiła się przede mną wizja olbrzymiego miasta, miasta-kolosa o ludności liczniejszej niż ludność niektórych kontynentów; miasta, co w swej potędze, stworzonej przez człowieka, nie dba o uśmiechy nieba lub jego gniew i jest okrutnym pożeraczem słonecznego blasku. W tym mieście dość jest miejsca dla każdej opowieści, dość głębi dla każdego uczucia, dość rozmaitości dla wyposażenia każdego tła, dość mroku dla wchłonięcia pięciu milionów ludzi.
Nieodpartą koleją rzeczy stało się owo miasto tłem dla następnego okresu mych dociekliwych rozmyślań. Nieskończone perspektywy odsłoniły się przede mną w różnych kierunkach. Upłyną lata, nim znajdę właściwą drogę! Zdawało mi się, że trzeba na to lat! … Zaczęło się we mnie rodzić przekonanie o namiętnej miłości matczynej pani Verloc i rozpaliło się z wolna płomieniem między mną a tłem miasta; zabarwiło je swym ukrytym żarem i nasiąkło w zamian mrocznym kolorytem Londynu. Wreszcie historia Winnie Verloc wystąpiła przede mną w całości, od dzieciństwa Winnie aż do końca; nie chwytałem jeszcze właściwych proporcji, wszystko było jakby na pierwszym planie, ale cały materiał miałem już w ręku. Trwało to około trzech dni.
Niniejsza książka jest właśnie ową historią sprowadzoną do właściwych rozmiarów, a punktem centralnym, dokoła którego oplata się cały wątek, jest okrutny absurd wybuchu w Greenwich Park. Miałem tu zadanie, nie powiem ciężkie, lecz trudne i pochłaniające. Ale doprowadzić je do końca musiałem. To była konieczność. Wynikiem tej właśnie konieczności są otaczające panią Verloc postacie, związane bezpośrednio lub też pośrednio z tragicznym jej przekonaniem, że „życie nie znosi, aby je zanadto zgłębiać”. Osobiście wcale o tym nie wątpiłem, iż historia pani Verloc jest prawdziwa, ale musiałem ją wydobyć na jaw z olbrzymiego miasta i uczynić prawdopodobną, przy czym mozoliłem się mniej nad wiarygodnością samej Winnie niż nad wiarygodnością jej otoczenia, mniej nad jej psychologią niż nad jej ludzką treścią. Materiału do odtworzenia tła miałem pod dostatkiem. Musiałem walczyć zawzięcie, aby utrzymać w przyzwoitej odległości wspomnienia swych dawnych samotnych przechadzek nocą po Londynie, bo inaczej byłyby się wdarły i przytłoczyły każdą stronę powieści, w miarę jak te strony wyłaniały się jedna za drugą wśród głębokiej powagi mych uczuć i myśli, gdyż nigdy nie byłem bardziej przejęty swoim tematem. W związku z tym pragnę zaznaczyć, że Tajny agent jest książką bardzo szczerą. Nawet cel czysto artystyczny – użycie ironii do tego rodzaju tematu – został powzięty z całą rozwagą, w głębokim przekonaniu, że tylko ironiczne podejście do rzeczy umożliwi mi wypowiedzenie wszystkiego, co wypowiedzieć pragnąłem ze wzgardą czy też ze współczuciem. Zaliczam to do przyjemności mego literackiego życia, że powziąwszy raz owo postanowienie, zdołałem, jak sądzę, przeprowadzić je aż do końca. Co się zaś tyczy osób, które bezwzględna konieczność sprawy – sprawy pani Verloc – wprowadza na tło Londynu, dały mi one również te drobne przyjemności, co naprawdę są tak wielką pomocą w walce z przygnębiającym zwątpieniem, które prześladuje uporczywie każdy twórczy wysiłek. Na przykład o samym panu Władimirze (nadawał się doskonale do karykatury) wysłuchałem z zadowoleniem opinii pewnego doświadczonego światowca, który, jak mi powtórzono, odezwał się w te słowa: „Conrad musiał być w kontakcie z tą sferą, a może ma tak niezawodną intuicję, bo pan Władimir jest nie tylko prawdopodobny w szczegółach, lecz zgodny z prawdą w rysach zasadniczych”. Poza tym pewien mój gość z Ameryki opowiadał, jakoby różnego rodzaju emigranci rewolucyjni w Nowym Jorku twierdzili, że Tajny agent jest napisany przez kogoś, kto dużo wie o nich. Uznałem to za bardzo wielki komplement, zważywszy, że Bogiem a prawdą miałem z nimi styczność jeszcze luźniejszą niż ów wszechwiedzący przyjaciel, który dał mi pierwszy pomysł do Tajnego agenta. Mimo to twierdzę, iż w czasie pisania tej powieści czułem się chwilami skrajnym rewolucjonistą, niekoniecznie bardziej zaciekłym od owych emigrantów z Nowego Jorku, lecz bez wątpienia dążącym do celu z zawziętością, na którą żaden z nich nigdy się nie zdobył. Nie są to z mej strony przechwałki. Po prostu spełniałem to, co do mnie należało. W stosunku do swych książek spełniałem zawsze to, co do mnie należało – z najgłębszym przejęciem. To oświadczenie również nie jest przechwałką. Nie mógłbym postępować inaczej. Udawanie zanadto by mnie nużyło.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV","pageTitle":"Tajny agent (Джозеф Конрад) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Tajny agent». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Tajny agent». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Джозеф Конрад","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Tajny agent","item":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV","url":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV","name":"«Tajny agent». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Tajny agent». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5d050582-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV#work","name":"Tajny agent","url":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV","description":"Jedna z najlepszych powieści Conrada, zarazem jedyna rozgrywająca się nie na odległych i egzotycznych morzach, wyspach i lądach, lecz w samym sercu cywilizacji epoki pary i stali – w wiktoriańskim Londynie. Z powodu poruszanej tematyki w XXI wieku na nowo zyskała sobie żywe zainteresowanie.Za sprawą realizowanej przez anarchistów „propagandy czynem” pod koniec XIX stulecia Europa i Ameryka stały się widownią spektakularnych zamachów. W ciągu jednej dekady z rąk anarchistów zginął prezydent Francji, premier Hiszpanii, cesarzowa Austro-Węgier, król Włoch, prezydent Stanów Zjednoczonych. Lecz opinię publiczną bardziej szokowały terrorystyczne zamachy bombowe przeprowadzane w budynkach rządowych, w teatrach, kawiarniach, ułatwiane przez świeży wynalazek Nobla: dynamit. Rozmowa o zagadkowym zamachu imigranta-anarchisty, zamachu na symbol, zainspirowała Conrada do napisania dramatu psychologicznego, w którym sensacyjna, polityczno-kryminalna intryga staje się okazją do przenikliwej analizy pobudek i namiętności stojących za aktami przemocy.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5d050582-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/dzhozef-konrad/tajny-agent-55843442/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322#person","name":"Джозеф Конрад","url":"https://bookra.app/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D1%80%D0%B0%D0%B4%2C_%D0%94%D0%B6%D0%BE%D0%B7%D0%B5%D1%84","https://www.wikidata.org/wiki/Q82925"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV#edition","url":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/dzhozef-konrad/tajny-agent-55843442/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Tajny agent»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762781,"shortId":"0tYA4gaV","title":"Tajny agent","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5d050582-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Jedna z najlepszych powieści Conrada, zarazem jedyna rozgrywająca się nie na odległych i egzotycznych morzach, wyspach i lądach, lecz w samym sercu cywilizacji epoki pary i stali – w wiktoriańskim Londynie. Z powodu poruszanej tematyki w XXI wieku na nowo zyskała sobie żywe zainteresowanie.Za sprawą realizowanej przez anarchistów „propagandy czynem” pod koniec XIX stulecia Europa i Ameryka stały się widownią spektakularnych zamachów. W ciągu jednej dekady z rąk anarchistów zginął prezydent Francji, premier Hiszpanii, cesarzowa Austro-Węgier, król Włoch, prezydent Stanów Zjednoczonych. Lecz opinię publiczną bardziej szokowały terrorystyczne zamachy bombowe przeprowadzane w budynkach rządowych, w teatrach, kawiarniach, ułatwiane przez świeży wynalazek Nobla: dynamit. Rozmowa o zagadkowym zamachu imigranta-anarchisty, zamachu na symbol, zainspirowała Conrada do napisania dramatu psychologicznego, w którym sensacyjna, polityczno-kryminalna intryga staje się okazją do przenikliwej analizy pobudek i namiętności stojących za aktami przemocy.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Джозеф Конрад","authors":[{"id":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","displayName":"Джозеф Конрад","protectedUrl":"/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D1%80%D0%B0%D0%B4%2C_%D0%94%D0%B6%D0%BE%D0%B7%D0%B5%D1%84","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q82925"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762781","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762781","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762781","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762781","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762781","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762781"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762781","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762781","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762781","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762781"},"guestReaderUrl":"/books/0tYA4gaV?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":80,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/0tYA4gaV#reader-content","nextPageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 80","sections":[{"id":"content0:15","kind":"paragraph","text":"Przypomniałem to wszystko memu znajomemu; milczał przez chwilę, a potem rzekł z właściwą sobie obojętnością człowieka, który wie wszystko: „Ależ ten człowiek był na wpół idiotą. Jego siostra odebrała sobie potem życie”. Były to jedyne słowa, jakie zamieniliśmy; oniemiałem na chwilę, zdumiony nieoczekiwaną wiadomością, a mój znajomy zaczął natychmiast mówić o czymś innym. Nie przyszło mi wcale do głowy zapytać później, skąd ma tę informację. Wiem, że wszystkie jego związki ze światem podziemnym polegały co najwyżej na tym, iż może raz w życiu widział z daleka jakiego anarchistę. Ale lubił rozmawiać z najróżniejszymi ludźmi i mógł dowiedzieć się owych rewelacyjnych szczegółów z drugich lub trzecich ust, od zamiatacza ulic, od dymisjonowanego urzędnika policji, od pierwszego lepszego członka klubu, może nawet od ministra spotkanego na publicznym lub prywatnym przyjęciu."},{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"Że owe szczegóły były rewelacyjne, nie miałem co do tego wątpliwości. Czułem się jak człowiek, który wyszedł z lasu na równinę – niewiele tam było widać, ale światła miało się pod dostatkiem. Tak, niewiele było tam widać, i mówiąc szczerze, przez długi czas nie usiłowałem nawet nic dostrzec. Pozostało mi tylko wrażenie rozwiązanej zagadki, wrażenie miłe, lecz pozbawione twórczych podniet."},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"Jakoś w tydzień później natknąłem się na książkę, która, o ile wiem, nie zdobyła nigdy rozgłosu; były to dość powierzchowne wspomnienia nadinspektora policji, człowieka widać zdolnego, o nastawieniu wybitnie religijnym. Został urzędnikiem w czasie londyńskich zamachów dynamitowych na początku lat osiemdziesiątych. Książka była całkiem interesująca i oczywiście bardzo dyskretna; zapomniałem już teraz, co zawierała. Nie przynosiła żadnych rewelacji; autor prześlizgiwał się w miły sposób po powierzchni zdarzeń i to było wszystko. Nie będę nawet usiłował wyjaśnić, dlaczego mnie uderzył niewielki ustęp, około siedmiu wierszy, ustęp, w którym autor (nazywał się chyba Anderson4) przytaczał swoją krótką rozmowę w kuluarach Izby Gmin z ministrem spraw wewnętrznych, sir Williamem Harcourtem5, o ile pamiętam. Minister był bardzo zirytowany, a urzędnik tłumaczył się gęsto. Z trzech zdań, które wymienili, najbardziej mnie uderzyło gniewne powiedzenie sir Williama: „Wszystko to bardzo pięknie. Ale widać tam u was tajemnica służbowa polega na tym, żeby ministra o niczym nie zawiadamiać”. Słowa te były dość charakterystyczne dla usposobienia Sir Williama Harcourta, lecz same przez się nie miały szczególnej wagi. Jednak musiała być w tym dialogu pewnego rodzaju atmosfera, bo nagle uczułem jakąś podnietę. A potem nastąpiło we mnie coś, co student chemii najlepiej by zrozumiał, gdyby to określić przez analogię jako proces krystalizacji, wywołany przez dodanie drobnej kropli odpowiedniego płynu do probówki zawierającej jakiś bezbarwny roztwór."},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"Z początku odczułem jakby zmianę duchowego klimatu, zmianę, która zmąciła mą ukojoną wyobraźnię; zaczęły przede mną się zjawiać dziwne postacie o konturach zarysowanych wyraźnie, lecz trudno uchwytnych; przykuwały moją uwagę, jak kryształy, dziwacznością niespodziewanych kształtów. Zastanowił mnie ten objaw, którego już doznawałem w stosunku do Ameryki Południowej, kontynentu o surowym blasku słońca i brutalnych rewolucjach, a także i w stosunku do morza, rozległej przestrzeni słonych wód, zwierciadła uśmiechów i gniewu nieba, reflektora słonecznych blasków. Potem zjawiła się przede mną wizja olbrzymiego miasta, miasta-kolosa o ludności liczniejszej niż ludność niektórych kontynentów; miasta, co w swej potędze, stworzonej przez człowieka, nie dba o uśmiechy nieba lub jego gniew i jest okrutnym pożeraczem słonecznego blasku. W tym mieście dość jest miejsca dla każdej opowieści, dość głębi dla każdego uczucia, dość rozmaitości dla wyposażenia każdego tła, dość mroku dla wchłonięcia pięciu milionów ludzi."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"Nieodpartą koleją rzeczy stało się owo miasto tłem dla następnego okresu mych dociekliwych rozmyślań. Nieskończone perspektywy odsłoniły się przede mną w różnych kierunkach. Upłyną lata, nim znajdę właściwą drogę! Zdawało mi się, że trzeba na to lat! … Zaczęło się we mnie rodzić przekonanie o namiętnej miłości matczynej pani Verloc i rozpaliło się z wolna płomieniem między mną a tłem miasta; zabarwiło je swym ukrytym żarem i nasiąkło w zamian mrocznym kolorytem Londynu. Wreszcie historia Winnie Verloc wystąpiła przede mną w całości, od dzieciństwa Winnie aż do końca; nie chwytałem jeszcze właściwych proporcji, wszystko było jakby na pierwszym planie, ale cały materiał miałem już w ręku. Trwało to około trzech dni."},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"Niniejsza książka jest właśnie ową historią sprowadzoną do właściwych rozmiarów, a punktem centralnym, dokoła którego oplata się cały wątek, jest okrutny absurd wybuchu w Greenwich Park. Miałem tu zadanie, nie powiem ciężkie, lecz trudne i pochłaniające. Ale doprowadzić je do końca musiałem. To była konieczność. Wynikiem tej właśnie konieczności są otaczające panią Verloc postacie, związane bezpośrednio lub też pośrednio z tragicznym jej przekonaniem, że „życie nie znosi, aby je zanadto zgłębiać”. Osobiście wcale o tym nie wątpiłem, iż historia pani Verloc jest prawdziwa, ale musiałem ją wydobyć na jaw z olbrzymiego miasta i uczynić prawdopodobną, przy czym mozoliłem się mniej nad wiarygodnością samej Winnie niż nad wiarygodnością jej otoczenia, mniej nad jej psychologią niż nad jej ludzką treścią. Materiału do odtworzenia tła miałem pod dostatkiem. Musiałem walczyć zawzięcie, aby utrzymać w przyzwoitej odległości wspomnienia swych dawnych samotnych przechadzek nocą po Londynie, bo inaczej byłyby się wdarły i przytłoczyły każdą stronę powieści, w miarę jak te strony wyłaniały się jedna za drugą wśród głębokiej powagi mych uczuć i myśli, gdyż nigdy nie byłem bardziej przejęty swoim tematem. W związku z tym pragnę zaznaczyć, że Tajny agent jest książką bardzo szczerą. Nawet cel czysto artystyczny – użycie ironii do tego rodzaju tematu – został powzięty z całą rozwagą, w głębokim przekonaniu, że tylko ironiczne podejście do rzeczy umożliwi mi wypowiedzenie wszystkiego, co wypowiedzieć pragnąłem ze wzgardą czy też ze współczuciem. Zaliczam to do przyjemności mego literackiego życia, że powziąwszy raz owo postanowienie, zdołałem, jak sądzę, przeprowadzić je aż do końca. Co się zaś tyczy osób, które bezwzględna konieczność sprawy – sprawy pani Verloc – wprowadza na tło Londynu, dały mi one również te drobne przyjemności, co naprawdę są tak wielką pomocą w walce z przygnębiającym zwątpieniem, które prześladuje uporczywie każdy twórczy wysiłek. Na przykład o samym panu Władimirze (nadawał się doskonale do karykatury) wysłuchałem z zadowoleniem opinii pewnego doświadczonego światowca, który, jak mi powtórzono, odezwał się w te słowa: „Conrad musiał być w kontakcie z tą sferą, a może ma tak niezawodną intuicję, bo pan Władimir jest nie tylko prawdopodobny w szczegółach, lecz zgodny z prawdą w rysach zasadniczych”. Poza tym pewien mój gość z Ameryki opowiadał, jakoby różnego rodzaju emigranci rewolucyjni w Nowym Jorku twierdzili, że Tajny agent jest napisany przez kogoś, kto dużo wie o nich. Uznałem to za bardzo wielki komplement, zważywszy, że Bogiem a prawdą miałem z nimi styczność jeszcze luźniejszą niż ów wszechwiedzący przyjaciel, który dał mi pierwszy pomysł do Tajnego agenta. Mimo to twierdzę, iż w czasie pisania tej powieści czułem się chwilami skrajnym rewolucjonistą, niekoniecznie bardziej zaciekłym od owych emigrantów z Nowego Jorku, lecz bez wątpienia dążącym do celu z zawziętością, na którą żaden z nich nigdy się nie zdobył. Nie są to z mej strony przechwałki. Po prostu spełniałem to, co do mnie należało. W stosunku do swych książek spełniałem zawsze to, co do mnie należało – z najgłębszym przejęciem. To oświadczenie również nie jest przechwałką. Nie mógłbym postępować inaczej. Udawanie zanadto by mnie nużyło."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Joseph Conrad Tajny agent","page":1,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV#reader-content"},{"id":"content0:7:1","label":"Przedmowa autora","page":1,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV#reader-content"},{"id":"content1:0:3","label":"I","page":3,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:5","label":"II","page":5,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:12","label":"III","page":12,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=12#reader-content"},{"id":"content4:0:17","label":"IV","page":17,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=17#reader-content"},{"id":"content5:0:22","label":"V","page":22,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=22#reader-content"},{"id":"content6:0:28","label":"VI","page":28,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=28#reader-content"},{"id":"content7:0:35","label":"VII","page":35,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=35#reader-content"},{"id":"content8:0:39","label":"VIII","page":39,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=39#reader-content"},{"id":"content9:0:47","label":"IX","page":47,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=47#reader-content"},{"id":"content10:0:54","label":"X","page":54,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=54#reader-content"},{"id":"content11:0:57","label":"XI","page":57,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=57#reader-content"},{"id":"content12:0:66","label":"XII","page":66,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=66#reader-content"},{"id":"content13:0:75","label":"XIII","page":75,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=75#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:77","label":"1","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:77","label":"2","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:77","label":"3","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:77","label":"4","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:77","label":"5","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:77","label":"6","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:77","label":"7","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:77","label":"8","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:77","label":"9","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:77","label":"10","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:77","label":"11","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:78","label":"12","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:78","label":"13","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:78","label":"14","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:78","label":"15","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:78","label":"16","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:78","label":"17","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:78","label":"18","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:78","label":"19","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:78","label":"20","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:78","label":"21","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:78","label":"22","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:78","label":"23","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:78","label":"24","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:78","label":"25","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:78","label":"26","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:78","label":"27","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:78","label":"28","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:78","label":"29","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:78","label":"30","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:78","label":"31","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:78","label":"32","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:78","label":"33","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:78","label":"34","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:78","label":"35","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:78","label":"36","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:78","label":"37","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:78","label":"38","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:78","label":"39","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:78","label":"40","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:78","label":"41","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:78","label":"42","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:79","label":"43","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:79","label":"44","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:79","label":"45","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:79","label":"46","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:79","label":"47","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:79","label":"48","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:79","label":"49","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:79","label":"50","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:79","label":"51","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:79","label":"52","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:79","label":"53","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:79","label":"54","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:79","label":"55","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:79","label":"56","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:79","label":"57","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:79","label":"58","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:79","label":"59","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:79","label":"60","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:79","label":"61","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:79","label":"62","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:79","label":"63","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:79","label":"64","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:79","label":"65","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:79","label":"66","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:79","label":"67","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:79","label":"68","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:79","label":"69","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:79","label":"70","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:79","label":"71","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:79","label":"72","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:80","label":"73","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:80","label":"74","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:80","label":"75","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:80","label":"76","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:80","label":"77","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:80","label":"78","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:80","label":"79","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:80","label":"80","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:80","label":"81","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:80","label":"82","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:80","label":"83","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:80","label":"84","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:80","label":"85","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:80","label":"86","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:80","label":"87","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:80","label":"88","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:80","label":"89","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:267:80","label":"90","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:270:80","label":"91","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:273:80","label":"92","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:276:80","label":"93","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:279:80","label":"94","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:282:80","label":"95","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:285:80","label":"96","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:288:80","label":"97","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:291:80","label":"98","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}