Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Jedna z najlepszych powieści Conrada, zarazem jedyna rozgrywająca się nie na odległych i egzotycznych morzach, wyspach i lądach, lecz w samym sercu cywilizacji epoki pary i stali – w wiktoriańskim Londynie. Z powodu poruszanej tematyki w XXI wieku na nowo zyskała sobie żywe zainteresowanie.Za sprawą realizowanej przez anarchistów „propagandy czynem” pod koniec XIX stulecia Europa i Ameryka stały się widownią spektakularnych zamachów. W ciągu jednej dekady z rąk anarchistów zginął prezydent Francji, premier Hiszpanii, cesarzowa Austro-Węgier, król Włoch, prezydent Stanów Zjednoczonych. Lecz opinię publiczną bardziej szokowały terrorystyczne zamachy bombowe przeprowadzane w budynkach rządowych, w teatrach, kawiarniach, ułatwiane przez świeży wynalazek Nobla: dynamit. Rozmowa o zagadkowym zamachu imigranta-anarchisty, zamachu na symbol, zainspirowała Conrada do napisania dramatu psychologicznego, w którym sensacyjna, polityczno-kryminalna intryga staje się okazją do przenikliwej analizy pobudek i namiętności stojących za aktami przemocy.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 4 из 80Pan Verloc uległ widocznie tym ponętom. Nie był lokatorem stałym. Przyjeżdżał i wyjeżdżał bez żadnej wyraźnej przyczyny. Przybywał zwykle (jak influenca10) z kontynentu, z tą różnicą, że nie był zapowiadany przez prasę. Jego wizytom towarzyszył nastrój wielkiej powagi. Śniadanie jadał w łóżku, gdzie z miną spokojną i zadowoloną wylegiwał się do południa – czasem nawet i dłużej. Ale gdy już raz wyszedł na miasto, zdawało się, że ma wielkie trudności w odnalezieniu drogi powrotnej do swego chwilowego mieszkania przy Belgravian Square. Opuszczał je późno i wracał wcześnie – o jakiejś trzeciej albo czwartej nad ranem; budził się o dziesiątej, a gdy Winnie przynosiła mu śniadanie, odzywał się do niej z żartobliwą uprzejmością głosem ochrypłym i wyczerpanym, jak człowiek, który mówił z zapałem wiele godzin z rzędu. Przewracał tęsknie i zalotnie wypukłymi oczami o ciężkich powiekach, podciągając kołdrę aż pod brodę; ciemne, gładkie wąsy zakrywały jego grube wargi, skłonne do wypowiadania przymilnych żartów.
Matka Winnie była zdania, że pan Verloc jest człowiekiem bardzo przyzwoitym i sympatycznym. Z doświadczenia nabytego w różnych „interesach handlowych” poczciwa kobiecina stworzyła sobie pojęcie o ideale dżentelmena na wzór mężczyzn stołujących się w barach. Pan Verloc zbliżał się do tego ideału, a nawet go dosięgał.
– Twoje meble, mamo, zabierzemy naturalnie z sobą – oświadczyła Winnie.
Trzeba było skończyć z wynajmowaniem umeblowanych pokojów. Okazało się, że dalsze prowadzenie tego interesu byłoby nie na miejscu. Sprawiłoby panu Verlocowi zbyt wiele kłopotu. Przeszkadzałoby mu w jego drugim zajęciu. Pan Verloc nie wyjawił, na czym polegało to zajęcie, ale po zaręczynach z Winnie zdobywał się na wstawanie z łóżka przed południem i zszedłszy na dół po schodach, zabawiał rozmową matkę Winnie w pokoju śniadaniowym znajdującym się w suterenie, gdzie wiodła życie pozbawione ruchu. Głaskał kota, poprawiał ogień na kominku, wreszcie jadł drugie śniadanie. Opuszczał z widoczną niechęcią ten przytulny, nieco duszny pokój, ale mimo to wracał dopiero późną nocą. Nigdy nie zapraszał Winnie do teatru, co powinien był uczynić człowiek tak dobrze wychowany. Wieczory miał zawsze zajęte. Raz powiedział, że jego praca jest w pewien sposób związana z polityką. Uprzedził Winnie, iż będzie musiała zachowywać się bardzo uprzejmie względem jego politycznych kolegów. Spojrzała na niego uczciwie niezgłębionymi oczami i odrzekła, że to się samo przez się rozumie.
Co jej mówił ponadto o swym zajęciu, tego matka Winnie przeniknąć nie mogła. Małżonkowie zabrali ją na nowe mieszkanie razem z meblami. Nędzny wygląd sklepu ją zdumiał. Zamiana skweru Belgravii na wąską uliczkę w dzielnicy Soho11 wpłynęła źle na jej nogi. Spuchły do niemożliwych rozmiarów. Natomiast pozbyła się zupełnie trosk materialnych. Posępna dobroduszność zięcia natchnęła ją poczuciem zupełnego bezpieczeństwa. Przyszłość córki była oczywiście zapewniona, a nawet i o syna, Steviego, staruszka nie potrzebowała się już niepokoić. Musiała przyznać w duchu, że ten biedny Stevie był źródłem strasznych kłopotów. Lecz wziąwszy pod uwagę przywiązanie Winnie do jej słabowitego brata oraz dobrotliwe i hojne usposobienie pana Verloca, matka czuła teraz, że jej biedny chłopiec jest całkiem bezpieczny na tym burzliwym padole. W gruncie rzeczy może się i nie martwiła, iż Verlocowie nie mają dzieci. Zdawało się, że pan Verloc wcale się tym nie trapi, a ponieważ Winnie znalazła w swym bracie przedmiot prawie matczynego przywiązania, więc chyba wszystko to wyjdzie nieborakowi na dobre.
Trudno było wynaleźć chłopcu jakieś zajęcie. Wyglądał na delikatnego i był ładny mimo opuszczonej bezmyślnie dolnej wargi. Dzięki naszemu świetnemu systemowi przymusowego nauczania12 umiał czytać i pisać, w czym nieszczególny wygląd dolnej wargi mu nie przeszkodził. Lecz pracując jako goniec, nie osiągnął powodzenia. Zapominał, w jakim celu został wysłany, a z prostej drogi obowiązku sprowadzały go łacno przynęty w postaci zbłąkanych kotów i psów, za którymi snuł się po wąskich uliczkach prowadzących na cuchnące podwórza. Wpatrywał się z otwartymi ustami w sceny uliczne, narażając na szwank interesy swego chlebodawcy; pochłaniały go także dramaty przewróconych koni. Groza i gwałtowność tych scen wyrywały mu niekiedy przenikliwe krzyki, gdy stał wśród tłumu, a tłum nie lubi, aby odgłosy bólu przeszkadzały mu w spokojnym rozkoszowaniu się narodowym widowiskiem. Kiedy poważny, opiekuńczy policjant odprowadzał Steviego, okazywało się często, że nieborak zapomniał – przynajmniej na pewien czas – gdzie mieszka. Zapytany nagle, zaczynał się jąkać aż do utraty tchu. Kiedy go coś zaskoczyło i zakłopotało, zezował w okropny sposób, ale nie miewał żadnych ataków (co było pocieszające). W dzieciństwie mógł zawsze się schronić za krótką spódniczkę siostry Winnie, uciekając przed naturalnymi wybuchami niecierpliwości ze strony ojca.
Skądinąd można było Steviego podejrzewać, że tai w sobie całe mnóstwo bezczelnych psot. Gdy skończył lat czternaście, przyjaciel jego zmarłego ojca, agent zagranicznej firmy wyrabiającej skondensowane mleko, nastręczył chłopcu sposobność do rozpoczęcia kariery, dając mu w biurze miejsce gońca. Tymczasem w pewne mgliste popołudnie okazało się, że Stevie podczas nieobecności szefa zaczął puszczać fajerwerki na klatce schodowej. Wypuścił jedną po drugiej całą serię wściekłych rakiet, gniewnie wirujących słońc, głośno wybuchających szmermeli13 – i sprawa mogła wziąć obrót bardzo poważny. Okropny popłoch wybuchł w całym budynku. Krztuszący się urzędnicy o błędnych oczach pędzili korytarzami pełnymi dymu; po schodach toczyły się cylindry, osobno zaś toczyli się interesanci w podeszłym wieku.
Zdawało się, że postępek Steviego nie sprawił mu żadnej przyjemności. Trudno było zrozumieć, co go pobudziło do tego oryginalnego czynu. Dopiero w jakiś czas później Winnie wydobyła z niego mętne i bezładne wyznanie. Okazało się, że dwaj gońcy z tego samego domu, drażniąc chłopca opowiadaniem różnych historii o niesprawiedliwości i wyzysku, doprowadzili w końcu jego współczucie do stanu wrzenia. Oczywiście przyjaciel ojca z miejsca odprawił Steviego, bojąc się, aby tego rodzaju wybryki nie zrujnowały przedsiębiorstwa. Po tym altruistycznym czynie używano chłopca do zmywania naczyń w kuchni i do czyszczenia butów panom zajmującym umeblowane pokoje. Taka praca nie miała oczywiście przyszłości. Od czasu do czasu Stevie dostawał od lokatorów po szylingu. Pan Verloc okazał się najhojniejszy. Ale wszystko razem nie wynosiło wiele i nie otwierało pomyślnych perspektyw, więc też gdy Winnie oznajmiła, że pan Verloc jest z nią zaręczony, matka jej spojrzała z westchnieniem w stronę kuchni, zadając sobie pytanie, co teraz będzie z biednym Stephenem.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV","pageTitle":"Tajny agent (Джозеф Конрад) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Tajny agent». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Tajny agent». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Джозеф Конрад","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Tajny agent","item":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV","url":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV","name":"«Tajny agent». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Tajny agent». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5d050582-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV#work","name":"Tajny agent","url":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV","description":"Jedna z najlepszych powieści Conrada, zarazem jedyna rozgrywająca się nie na odległych i egzotycznych morzach, wyspach i lądach, lecz w samym sercu cywilizacji epoki pary i stali – w wiktoriańskim Londynie. Z powodu poruszanej tematyki w XXI wieku na nowo zyskała sobie żywe zainteresowanie.Za sprawą realizowanej przez anarchistów „propagandy czynem” pod koniec XIX stulecia Europa i Ameryka stały się widownią spektakularnych zamachów. W ciągu jednej dekady z rąk anarchistów zginął prezydent Francji, premier Hiszpanii, cesarzowa Austro-Węgier, król Włoch, prezydent Stanów Zjednoczonych. Lecz opinię publiczną bardziej szokowały terrorystyczne zamachy bombowe przeprowadzane w budynkach rządowych, w teatrach, kawiarniach, ułatwiane przez świeży wynalazek Nobla: dynamit. Rozmowa o zagadkowym zamachu imigranta-anarchisty, zamachu na symbol, zainspirowała Conrada do napisania dramatu psychologicznego, w którym sensacyjna, polityczno-kryminalna intryga staje się okazją do przenikliwej analizy pobudek i namiętności stojących za aktami przemocy.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5d050582-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/dzhozef-konrad/tajny-agent-55843442/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322#person","name":"Джозеф Конрад","url":"https://bookra.app/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D1%80%D0%B0%D0%B4%2C_%D0%94%D0%B6%D0%BE%D0%B7%D0%B5%D1%84","https://www.wikidata.org/wiki/Q82925"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV#edition","url":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/dzhozef-konrad/tajny-agent-55843442/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Tajny agent»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/0tYA4gaV","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762781,"shortId":"0tYA4gaV","title":"Tajny agent","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5d050582-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Jedna z najlepszych powieści Conrada, zarazem jedyna rozgrywająca się nie na odległych i egzotycznych morzach, wyspach i lądach, lecz w samym sercu cywilizacji epoki pary i stali – w wiktoriańskim Londynie. Z powodu poruszanej tematyki w XXI wieku na nowo zyskała sobie żywe zainteresowanie.Za sprawą realizowanej przez anarchistów „propagandy czynem” pod koniec XIX stulecia Europa i Ameryka stały się widownią spektakularnych zamachów. W ciągu jednej dekady z rąk anarchistów zginął prezydent Francji, premier Hiszpanii, cesarzowa Austro-Węgier, król Włoch, prezydent Stanów Zjednoczonych. Lecz opinię publiczną bardziej szokowały terrorystyczne zamachy bombowe przeprowadzane w budynkach rządowych, w teatrach, kawiarniach, ułatwiane przez świeży wynalazek Nobla: dynamit. Rozmowa o zagadkowym zamachu imigranta-anarchisty, zamachu na symbol, zainspirowała Conrada do napisania dramatu psychologicznego, w którym sensacyjna, polityczno-kryminalna intryga staje się okazją do przenikliwej analizy pobudek i namiętności stojących za aktami przemocy.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Джозеф Конрад","authors":[{"id":"459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","displayName":"Джозеф Конрад","protectedUrl":"/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BD%D1%80%D0%B0%D0%B4%2C_%D0%94%D0%B6%D0%BE%D0%B7%D0%B5%D1%84","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q82925"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762781","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762781","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762781","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762781","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762781","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762781"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762781","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762781","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762781","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762781"},"guestReaderUrl":"/books/0tYA4gaV?page=4#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/459c14b6-2a93-102a-9ac3-800cba805322","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":4,"totalPages":80,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=3#reader-content","nextPageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=5#reader-content","progressLabel":"Страница 4 из 80","sections":[{"id":"content1:10","kind":"paragraph","text":"Pan Verloc uległ widocznie tym ponętom. Nie był lokatorem stałym. Przyjeżdżał i wyjeżdżał bez żadnej wyraźnej przyczyny. Przybywał zwykle (jak influenca10) z kontynentu, z tą różnicą, że nie był zapowiadany przez prasę. Jego wizytom towarzyszył nastrój wielkiej powagi. Śniadanie jadał w łóżku, gdzie z miną spokojną i zadowoloną wylegiwał się do południa – czasem nawet i dłużej. Ale gdy już raz wyszedł na miasto, zdawało się, że ma wielkie trudności w odnalezieniu drogi powrotnej do swego chwilowego mieszkania przy Belgravian Square. Opuszczał je późno i wracał wcześnie – o jakiejś trzeciej albo czwartej nad ranem; budził się o dziesiątej, a gdy Winnie przynosiła mu śniadanie, odzywał się do niej z żartobliwą uprzejmością głosem ochrypłym i wyczerpanym, jak człowiek, który mówił z zapałem wiele godzin z rzędu. Przewracał tęsknie i zalotnie wypukłymi oczami o ciężkich powiekach, podciągając kołdrę aż pod brodę; ciemne, gładkie wąsy zakrywały jego grube wargi, skłonne do wypowiadania przymilnych żartów."},{"id":"content1:11","kind":"paragraph","text":"Matka Winnie była zdania, że pan Verloc jest człowiekiem bardzo przyzwoitym i sympatycznym. Z doświadczenia nabytego w różnych „interesach handlowych” poczciwa kobiecina stworzyła sobie pojęcie o ideale dżentelmena na wzór mężczyzn stołujących się w barach. Pan Verloc zbliżał się do tego ideału, a nawet go dosięgał."},{"id":"content1:12","kind":"paragraph","text":"– Twoje meble, mamo, zabierzemy naturalnie z sobą – oświadczyła Winnie."},{"id":"content1:13","kind":"paragraph","text":"Trzeba było skończyć z wynajmowaniem umeblowanych pokojów. Okazało się, że dalsze prowadzenie tego interesu byłoby nie na miejscu. Sprawiłoby panu Verlocowi zbyt wiele kłopotu. Przeszkadzałoby mu w jego drugim zajęciu. Pan Verloc nie wyjawił, na czym polegało to zajęcie, ale po zaręczynach z Winnie zdobywał się na wstawanie z łóżka przed południem i zszedłszy na dół po schodach, zabawiał rozmową matkę Winnie w pokoju śniadaniowym znajdującym się w suterenie, gdzie wiodła życie pozbawione ruchu. Głaskał kota, poprawiał ogień na kominku, wreszcie jadł drugie śniadanie. Opuszczał z widoczną niechęcią ten przytulny, nieco duszny pokój, ale mimo to wracał dopiero późną nocą. Nigdy nie zapraszał Winnie do teatru, co powinien był uczynić człowiek tak dobrze wychowany. Wieczory miał zawsze zajęte. Raz powiedział, że jego praca jest w pewien sposób związana z polityką. Uprzedził Winnie, iż będzie musiała zachowywać się bardzo uprzejmie względem jego politycznych kolegów. Spojrzała na niego uczciwie niezgłębionymi oczami i odrzekła, że to się samo przez się rozumie."},{"id":"content1:14","kind":"paragraph","text":"Co jej mówił ponadto o swym zajęciu, tego matka Winnie przeniknąć nie mogła. Małżonkowie zabrali ją na nowe mieszkanie razem z meblami. Nędzny wygląd sklepu ją zdumiał. Zamiana skweru Belgravii na wąską uliczkę w dzielnicy Soho11 wpłynęła źle na jej nogi. Spuchły do niemożliwych rozmiarów. Natomiast pozbyła się zupełnie trosk materialnych. Posępna dobroduszność zięcia natchnęła ją poczuciem zupełnego bezpieczeństwa. Przyszłość córki była oczywiście zapewniona, a nawet i o syna, Steviego, staruszka nie potrzebowała się już niepokoić. Musiała przyznać w duchu, że ten biedny Stevie był źródłem strasznych kłopotów. Lecz wziąwszy pod uwagę przywiązanie Winnie do jej słabowitego brata oraz dobrotliwe i hojne usposobienie pana Verloca, matka czuła teraz, że jej biedny chłopiec jest całkiem bezpieczny na tym burzliwym padole. W gruncie rzeczy może się i nie martwiła, iż Verlocowie nie mają dzieci. Zdawało się, że pan Verloc wcale się tym nie trapi, a ponieważ Winnie znalazła w swym bracie przedmiot prawie matczynego przywiązania, więc chyba wszystko to wyjdzie nieborakowi na dobre."},{"id":"content1:15","kind":"paragraph","text":"Trudno było wynaleźć chłopcu jakieś zajęcie. Wyglądał na delikatnego i był ładny mimo opuszczonej bezmyślnie dolnej wargi. Dzięki naszemu świetnemu systemowi przymusowego nauczania12 umiał czytać i pisać, w czym nieszczególny wygląd dolnej wargi mu nie przeszkodził. Lecz pracując jako goniec, nie osiągnął powodzenia. Zapominał, w jakim celu został wysłany, a z prostej drogi obowiązku sprowadzały go łacno przynęty w postaci zbłąkanych kotów i psów, za którymi snuł się po wąskich uliczkach prowadzących na cuchnące podwórza. Wpatrywał się z otwartymi ustami w sceny uliczne, narażając na szwank interesy swego chlebodawcy; pochłaniały go także dramaty przewróconych koni. Groza i gwałtowność tych scen wyrywały mu niekiedy przenikliwe krzyki, gdy stał wśród tłumu, a tłum nie lubi, aby odgłosy bólu przeszkadzały mu w spokojnym rozkoszowaniu się narodowym widowiskiem. Kiedy poważny, opiekuńczy policjant odprowadzał Steviego, okazywało się często, że nieborak zapomniał – przynajmniej na pewien czas – gdzie mieszka. Zapytany nagle, zaczynał się jąkać aż do utraty tchu. Kiedy go coś zaskoczyło i zakłopotało, zezował w okropny sposób, ale nie miewał żadnych ataków (co było pocieszające). W dzieciństwie mógł zawsze się schronić za krótką spódniczkę siostry Winnie, uciekając przed naturalnymi wybuchami niecierpliwości ze strony ojca."},{"id":"content1:16","kind":"paragraph","text":"Skądinąd można było Steviego podejrzewać, że tai w sobie całe mnóstwo bezczelnych psot. Gdy skończył lat czternaście, przyjaciel jego zmarłego ojca, agent zagranicznej firmy wyrabiającej skondensowane mleko, nastręczył chłopcu sposobność do rozpoczęcia kariery, dając mu w biurze miejsce gońca. Tymczasem w pewne mgliste popołudnie okazało się, że Stevie podczas nieobecności szefa zaczął puszczać fajerwerki na klatce schodowej. Wypuścił jedną po drugiej całą serię wściekłych rakiet, gniewnie wirujących słońc, głośno wybuchających szmermeli13 – i sprawa mogła wziąć obrót bardzo poważny. Okropny popłoch wybuchł w całym budynku. Krztuszący się urzędnicy o błędnych oczach pędzili korytarzami pełnymi dymu; po schodach toczyły się cylindry, osobno zaś toczyli się interesanci w podeszłym wieku."},{"id":"content1:17","kind":"paragraph","text":"Zdawało się, że postępek Steviego nie sprawił mu żadnej przyjemności. Trudno było zrozumieć, co go pobudziło do tego oryginalnego czynu. Dopiero w jakiś czas później Winnie wydobyła z niego mętne i bezładne wyznanie. Okazało się, że dwaj gońcy z tego samego domu, drażniąc chłopca opowiadaniem różnych historii o niesprawiedliwości i wyzysku, doprowadzili w końcu jego współczucie do stanu wrzenia. Oczywiście przyjaciel ojca z miejsca odprawił Steviego, bojąc się, aby tego rodzaju wybryki nie zrujnowały przedsiębiorstwa. Po tym altruistycznym czynie używano chłopca do zmywania naczyń w kuchni i do czyszczenia butów panom zajmującym umeblowane pokoje. Taka praca nie miała oczywiście przyszłości. Od czasu do czasu Stevie dostawał od lokatorów po szylingu. Pan Verloc okazał się najhojniejszy. Ale wszystko razem nie wynosiło wiele i nie otwierało pomyślnych perspektyw, więc też gdy Winnie oznajmiła, że pan Verloc jest z nią zaręczony, matka jej spojrzała z westchnieniem w stronę kuchni, zadając sobie pytanie, co teraz będzie z biednym Stephenem."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Joseph Conrad Tajny agent","page":1,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV#reader-content"},{"id":"content0:7:1","label":"Przedmowa autora","page":1,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV#reader-content"},{"id":"content1:0:3","label":"I","page":3,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:5","label":"II","page":5,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:12","label":"III","page":12,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=12#reader-content"},{"id":"content4:0:17","label":"IV","page":17,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=17#reader-content"},{"id":"content5:0:22","label":"V","page":22,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=22#reader-content"},{"id":"content6:0:28","label":"VI","page":28,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=28#reader-content"},{"id":"content7:0:35","label":"VII","page":35,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=35#reader-content"},{"id":"content8:0:39","label":"VIII","page":39,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=39#reader-content"},{"id":"content9:0:47","label":"IX","page":47,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=47#reader-content"},{"id":"content10:0:54","label":"X","page":54,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=54#reader-content"},{"id":"content11:0:57","label":"XI","page":57,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=57#reader-content"},{"id":"content12:0:66","label":"XII","page":66,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=66#reader-content"},{"id":"content13:0:75","label":"XIII","page":75,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=75#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:77","label":"1","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:77","label":"2","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:77","label":"3","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:77","label":"4","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:77","label":"5","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:77","label":"6","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:77","label":"7","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:77","label":"8","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:77","label":"9","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:77","label":"10","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:77","label":"11","page":77,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=77#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:78","label":"12","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:78","label":"13","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:78","label":"14","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:78","label":"15","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:78","label":"16","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:78","label":"17","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:78","label":"18","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:78","label":"19","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:78","label":"20","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:78","label":"21","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:78","label":"22","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:78","label":"23","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:78","label":"24","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:78","label":"25","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:78","label":"26","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:78","label":"27","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:78","label":"28","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:78","label":"29","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:78","label":"30","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:78","label":"31","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:78","label":"32","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:78","label":"33","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:78","label":"34","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:78","label":"35","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:78","label":"36","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:78","label":"37","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:78","label":"38","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:78","label":"39","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:78","label":"40","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:78","label":"41","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:78","label":"42","page":78,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=78#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:79","label":"43","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:79","label":"44","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:79","label":"45","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:79","label":"46","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:79","label":"47","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:79","label":"48","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:79","label":"49","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:79","label":"50","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:79","label":"51","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:79","label":"52","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:79","label":"53","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:79","label":"54","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:79","label":"55","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:79","label":"56","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:79","label":"57","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:79","label":"58","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:79","label":"59","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:79","label":"60","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:79","label":"61","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:79","label":"62","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:79","label":"63","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:79","label":"64","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:79","label":"65","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:79","label":"66","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:79","label":"67","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:79","label":"68","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:79","label":"69","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:79","label":"70","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:79","label":"71","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:79","label":"72","page":79,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=79#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:80","label":"73","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:80","label":"74","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:80","label":"75","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:80","label":"76","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:80","label":"77","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:80","label":"78","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:80","label":"79","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:80","label":"80","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:80","label":"81","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:80","label":"82","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:80","label":"83","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:80","label":"84","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:80","label":"85","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:80","label":"86","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:80","label":"87","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:80","label":"88","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:80","label":"89","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:267:80","label":"90","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:270:80","label":"91","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:273:80","label":"92","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:276:80","label":"93","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:279:80","label":"94","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:282:80","label":"95","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:285:80","label":"96","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:288:80","label":"97","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"},{"id":"contentnotes0:291:80","label":"98","page":80,"pageUrl":"/books/0tYA4gaV?page=80#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}