Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 5 из 14Najbardziej go zbijała z pantałyku ta wstrętna okoliczność, że ilekroć splunął, tylekroć tęsknotę do znikłej w niebiosach wiedźmy poczuł.
Lubczyk i duryj wciąż jeszcze, widać, działały, chociaż działanie ich złagodzone było nieobecnością głównego przedmiotu. Opętane serce wójta to wrzało gniewem, to miękło na wspomnienie szpakowatego warkocza, którego dotyk czuł jeszcze w dłoniach od mrozu zgrabiałych.
Taki ze mnie wójt, jak z żony mojej królowa – myślał w duchu, choć w żonie był skądinąd rozmiłowany i częstokroć mniemał właśnie, że jest do królowej, jak dwie krople wody, podobna.
Ominął już kołowrót i wszedł w pierwszą pustą ulicę, gdzie kuźnia stała, do połowy śniegiem zakapturzona.
Na końcu ulicy zoczył chłopa samotnego, który, pogwizdując, szedł mu właśnie na spotkanie. Na widok chłopa spostrzegł wójt nagle, że kożucha nie ma na sobie. Zapomniał go wdziać w pośpiechu, zbytnio myślami swymi zakłopotany.
Zaklął pod wąsem i chciał chłopu ujść na stronę, ale już było za późno.
Zobaczy, że nie mam kożucha, i jeszcze zapytać gotów, gdziem go sprzedał lub przepił – pomyślał wójt. – A jeśli domyślny, zgadywać coś zacznie, aż i zgadnie wreszcie lub – nie daj Boże – na kożuch w polu trafi!
Chłop zrównał się z wójtem i stanął, jak wryty, przerywając nagle pogwizdywanie.
I wójt stanął przeciw woli, jakby z powodu, że chłop pogwizdywać przestał.
Starał się przy tym tak jakoś niedbale ramionami poruszać, jakby chciał tym ruchem nieobecność kożucha zbagatelizować.
– Bajtała? – spytał chłop, nasłuchując potwierdzenia swego domysłu i nie poznając wójta po nocy.
– Taki ja Bajtała, jak ty Karasiński! – odparł wójt ze złością i sięgnął dłonią, aby kożuch nieobecny do ciała zbliżyć, lecz w porę dłoń powstrzymał.
– Karasiński? – powtórzył chłop z opieszałą i poczucia czasu nie mającą ciekawością. – Jakiż to Karasiński?
– A taki właśnie, jak żaden! – rzekł wójt, z lekka przysiadając do ziemi i wydziwiając od słusznej zresztą złości. – Nie tylko on, ów Karasiński, jeszcze się nie narodził, ale i nigdy się nie narodzi, byle tylko gęby twojej przy księżycu nie oglądać!
I wójt pośpieszył w dalszą drogę, pozostawiając rozmownego chłopa, który wciąż trwał na dawnym miejscu, o Karasińskim zadumany. Dotarłszy do swej chaty, wójt postał chwilę przed progiem, westchnął, splunął, przeżegnał się, machnął ręką i wszedł do wnętrza tak rozpaczliwie, że czekająca nań do późna wójtowa, zauważywszy tę rozpacz i brak kożucha, klasnęła w dłonie i wydłużyła twarz okrągłą.
– Co się dzieje z tobą! – zawołała.
– Źle się dzieje – mruknął wójt posępnie i strzepnął ze siebie ochłapy śniegu, które, osypując się kolejno na ziemię, tajały w zaduchu izby i nikły z wolna w oczach.
Wójtowa słynęła z piękności i z pańskiej niemal ogłady. Pielęgnowała się starannie i nie szczędziła dokoła swej osoby zachodów rozmaitych. Nosiła się po miejsku i miała właśnie na świadomych swej urody nóżkach pantofle z kokardami, które wójt dwa lata temu z miasta jej przywiózł w podarunku imieninowym. Ręce unikaniem pracy doprowadziła do względnej białości, która urywała się nagle w miejscu pierwszego zgięcia palców, noszących urocze już dzisiaj ślady dawnego zaniedbania i zakończonych czarnymi jeszcze i zgrubiałymi paznokciami.
Ruchów wójtowa nabyła przewlekłych, zbytecznych i jakby niechętnych sobie samym, wstydząc się zapewne trywialnego pośpiechu i naśladując widziane z dala, a więc niezupełnie czytelne i zrozumiałe ruchy dwóch panien ze dworu. Wójtowa nawet i tę niezrozumiałość przyswoiła sobie i potrafiła nią niejednego zalotnika spośród panów oczarować, zastanowić i zakłopotać.
A wstydzić się umiała tak, jak chyba żadna wójtowa na świecie! Wstydziła się spojrzeń męskich i pogwaru męskiego, których spodziewała się zawczasu, ilekroć z chaty na ulicę wyjść zamierzała.
Wójt cenił ją, kochał, dogadzał we wszystkim i niczego nie skąpił.
Tym większą była rozpacz jego w tej chwili.
– Źle się dzieje! – powtórzył wójt. – Nie jestem ja, widać, ani wójtem, ani mężem twoim, jeno osłem i dudkiem w jednej osobie, która nie tylko głowę, lecz i kożuch zgubiła, żeby ludziom, po drodze spotkanym, swą nikczemność i hańbę odsłonić!
Wójt spuścił głowę i rozwiódł dłonie dla okazania swej niemocy, która przekroczyła w nim wszelką możliwą granicę.
Wójtowa spłoszyła się i skupiwszy ramiona, przywarła dłoń do piersi, żywszą falą marszczącej luźną osłonę stanika.
– Mów! – szepnęła, nastawiając nań oczy czarne i uważne.
– Zakochałem się i kwita! – wyznał nagle wójt i zlękniony własnym wyznaniem próbował się uśmiechnąć, lecz uśmiech wpół drogi skamieniał, pozostawiając jeno po sobie wpółrozwartą gębę, która zdawała się dławić wyrzeczonymi przed chwilą słowami.
– W Bartłomiejowej? – spytała z niedowierzaniem wójtowa i krzywiąc usta, zamilkła.
– Ano, w Bartłomiejowej – potwierdził wójt i spuściwszy oczy, głową smętnie pokiwał.
Wójtowa zaśmiała się cicho, podbiegła do męża i drobnym a ciepłym pantofelkiem nastąpiwszy na but zimny i szeroki, wspięła się ku niemu, splecionymi palcami uczepiła się za ramię i na tych palcach złożywszy biały podbródek, szepnęła:
– I ja nie wierzę! – odparł wójt. – Nie wierzę, a jednak wiem na pewno, że jest tak, a nie inaczej.
– Nie wierzę! – powtórzyła wójtowa, cofając się o krok od wójta. – Co innego się stało, a co innego mówisz.
– Nie co innego, ale to samo właśnie, co mówię, bom doznał tego jak choroby – odrzekł wójt i pięścią po głowie się uderzył.
– Taka stara… – zauważyła wójtowa.
– Nie taka ona jeszcze stara, jak się z daleka wydaje – wtrącił wójt niechcący i z przerażeniem wytrzeszczył oczy na żonę.
Wójtowa nie była tak zaniepokojona, jak się tego wójt obawiał.
Zadumała się tylko i po chwili rzekła:
– Otumaniła cię wiedźma czarami.
– Otumaniła! – pochwycił wójt z rozpaczą i wzdrygnął się na myśl o tym, że stał się bezbronnym miejscem nie znanych mu praktyk wstrętnej wiedźmy.
– Co robić? – szepnął bezradnie i nie patrząc na żonę opowiedział wszystko, co się z nim stało.
Zawstydziła się wójtowa, słuchając opowiadania, ale, zbyt pewna swej przewagi niewieściej nad starczymi pokusami chytrej wiedźmy, zachowała ów miękki i ciepły spokój, który zawsze i duszę jej, i ciało wypełniał i, jak balsam wonny, udzielał się wójtowi, ilekroć ten ostatni, wracając do chałupy, wstępował z nawykiem w zakłócony chwilowo sprawami publicznymi nurt małżeńskiego pożycia, pełnego dostatniej ciszy i zadomowienia.
Dosłuchawszy cierpliwie do końca niedołężnych i zawiłych wynurzeń męża, wójtowa wydała westchnienie, łatwo i bez żadnego szmeru z piersi młodej i gładkiej dobyte, które wójt lubił właśnie za tę jego łatwość i bezszmerność.
– Stało się! – rzekł wójt, na zakończenie bijąc się w piersi w tragicznym poczuciu bezpowrotnie popełnionego grzechu. – Dowiedzą się ludzie i może nawet wójtostwa mnie pozbawią. Jakże ja im teraz w oczy spojrzę? Ani prawa nie mam, ani chęci, ani śmiałości!
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH","pageTitle":"Wiedźma (Bolesław Leśmian) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Wiedźma». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Wiedźma». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Bolesław Leśmian","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Wiedźma","item":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH","url":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH","name":"«Wiedźma». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Wiedźma». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd78700-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH#work","name":"Wiedźma","url":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd78700-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/boleslaw-lesmian/wiedzma-55843642/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Bolesław Leśmian","url":"https://bookra.app/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH#edition","url":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslaw-lesmian/wiedzma-55843642/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Wiedźma»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/1EcDMqCH","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762843,"shortId":"1EcDMqCH","title":"Wiedźma","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dd78700-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Bolesław Leśmian","authors":[{"id":"1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Bolesław Leśmian","protectedUrl":"/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762843","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762843","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762843","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762843","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762843","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762843"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762843","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762843","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762843","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762843"},"guestReaderUrl":"/books/1EcDMqCH?page=5#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1aa2360e-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":5,"totalPages":14,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=4#reader-content","nextPageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=6#reader-content","progressLabel":"Страница 5 из 14","sections":[{"id":"content0:146","kind":"paragraph","text":"Najbardziej go zbijała z pantałyku ta wstrętna okoliczność, że ilekroć splunął, tylekroć tęsknotę do znikłej w niebiosach wiedźmy poczuł."},{"id":"content0:147","kind":"paragraph","text":"Lubczyk i duryj wciąż jeszcze, widać, działały, chociaż działanie ich złagodzone było nieobecnością głównego przedmiotu. Opętane serce wójta to wrzało gniewem, to miękło na wspomnienie szpakowatego warkocza, którego dotyk czuł jeszcze w dłoniach od mrozu zgrabiałych."},{"id":"content0:148","kind":"paragraph","text":"Taki ze mnie wójt, jak z żony mojej królowa – myślał w duchu, choć w żonie był skądinąd rozmiłowany i częstokroć mniemał właśnie, że jest do królowej, jak dwie krople wody, podobna."},{"id":"content0:149","kind":"paragraph","text":"Ominął już kołowrót i wszedł w pierwszą pustą ulicę, gdzie kuźnia stała, do połowy śniegiem zakapturzona."},{"id":"content0:150","kind":"paragraph","text":"Na końcu ulicy zoczył chłopa samotnego, który, pogwizdując, szedł mu właśnie na spotkanie. Na widok chłopa spostrzegł wójt nagle, że kożucha nie ma na sobie. Zapomniał go wdziać w pośpiechu, zbytnio myślami swymi zakłopotany."},{"id":"content0:151","kind":"paragraph","text":"Zaklął pod wąsem i chciał chłopu ujść na stronę, ale już było za późno."},{"id":"content0:152","kind":"paragraph","text":"Zobaczy, że nie mam kożucha, i jeszcze zapytać gotów, gdziem go sprzedał lub przepił – pomyślał wójt. – A jeśli domyślny, zgadywać coś zacznie, aż i zgadnie wreszcie lub – nie daj Boże – na kożuch w polu trafi!"},{"id":"content0:153","kind":"paragraph","text":"Chłop zrównał się z wójtem i stanął, jak wryty, przerywając nagle pogwizdywanie."},{"id":"content0:154","kind":"paragraph","text":"I wójt stanął przeciw woli, jakby z powodu, że chłop pogwizdywać przestał."},{"id":"content0:155","kind":"paragraph","text":"Starał się przy tym tak jakoś niedbale ramionami poruszać, jakby chciał tym ruchem nieobecność kożucha zbagatelizować."},{"id":"content0:156","kind":"paragraph","text":"– Bajtała? – spytał chłop, nasłuchując potwierdzenia swego domysłu i nie poznając wójta po nocy."},{"id":"content0:157","kind":"paragraph","text":"– Taki ja Bajtała, jak ty Karasiński! – odparł wójt ze złością i sięgnął dłonią, aby kożuch nieobecny do ciała zbliżyć, lecz w porę dłoń powstrzymał."},{"id":"content0:158","kind":"paragraph","text":"– Karasiński? – powtórzył chłop z opieszałą i poczucia czasu nie mającą ciekawością. – Jakiż to Karasiński?"},{"id":"content0:159","kind":"paragraph","text":"– A taki właśnie, jak żaden! – rzekł wójt, z lekka przysiadając do ziemi i wydziwiając od słusznej zresztą złości. – Nie tylko on, ów Karasiński, jeszcze się nie narodził, ale i nigdy się nie narodzi, byle tylko gęby twojej przy księżycu nie oglądać!"},{"id":"content0:160","kind":"paragraph","text":"I wójt pośpieszył w dalszą drogę, pozostawiając rozmownego chłopa, który wciąż trwał na dawnym miejscu, o Karasińskim zadumany. Dotarłszy do swej chaty, wójt postał chwilę przed progiem, westchnął, splunął, przeżegnał się, machnął ręką i wszedł do wnętrza tak rozpaczliwie, że czekająca nań do późna wójtowa, zauważywszy tę rozpacz i brak kożucha, klasnęła w dłonie i wydłużyła twarz okrągłą."},{"id":"content0:161","kind":"paragraph","text":"– Co się dzieje z tobą! – zawołała."},{"id":"content0:162","kind":"paragraph","text":"– Źle się dzieje – mruknął wójt posępnie i strzepnął ze siebie ochłapy śniegu, które, osypując się kolejno na ziemię, tajały w zaduchu izby i nikły z wolna w oczach."},{"id":"content0:163","kind":"paragraph","text":"Wójtowa słynęła z piękności i z pańskiej niemal ogłady. Pielęgnowała się starannie i nie szczędziła dokoła swej osoby zachodów rozmaitych. Nosiła się po miejsku i miała właśnie na świadomych swej urody nóżkach pantofle z kokardami, które wójt dwa lata temu z miasta jej przywiózł w podarunku imieninowym. Ręce unikaniem pracy doprowadziła do względnej białości, która urywała się nagle w miejscu pierwszego zgięcia palców, noszących urocze już dzisiaj ślady dawnego zaniedbania i zakończonych czarnymi jeszcze i zgrubiałymi paznokciami."},{"id":"content0:164","kind":"paragraph","text":"Ruchów wójtowa nabyła przewlekłych, zbytecznych i jakby niechętnych sobie samym, wstydząc się zapewne trywialnego pośpiechu i naśladując widziane z dala, a więc niezupełnie czytelne i zrozumiałe ruchy dwóch panien ze dworu. Wójtowa nawet i tę niezrozumiałość przyswoiła sobie i potrafiła nią niejednego zalotnika spośród panów oczarować, zastanowić i zakłopotać."},{"id":"content0:165","kind":"paragraph","text":"A wstydzić się umiała tak, jak chyba żadna wójtowa na świecie! Wstydziła się spojrzeń męskich i pogwaru męskiego, których spodziewała się zawczasu, ilekroć z chaty na ulicę wyjść zamierzała."},{"id":"content0:166","kind":"paragraph","text":"Wójt cenił ją, kochał, dogadzał we wszystkim i niczego nie skąpił."},{"id":"content0:167","kind":"paragraph","text":"Tym większą była rozpacz jego w tej chwili."},{"id":"content0:168","kind":"paragraph","text":"– Źle się dzieje! – powtórzył wójt. – Nie jestem ja, widać, ani wójtem, ani mężem twoim, jeno osłem i dudkiem w jednej osobie, która nie tylko głowę, lecz i kożuch zgubiła, żeby ludziom, po drodze spotkanym, swą nikczemność i hańbę odsłonić!"},{"id":"content0:169","kind":"paragraph","text":"Wójt spuścił głowę i rozwiódł dłonie dla okazania swej niemocy, która przekroczyła w nim wszelką możliwą granicę."},{"id":"content0:170","kind":"paragraph","text":"Wójtowa spłoszyła się i skupiwszy ramiona, przywarła dłoń do piersi, żywszą falą marszczącej luźną osłonę stanika."},{"id":"content0:171","kind":"paragraph","text":"– Mów! – szepnęła, nastawiając nań oczy czarne i uważne."},{"id":"content0:172","kind":"paragraph","text":"– Zakochałem się i kwita! – wyznał nagle wójt i zlękniony własnym wyznaniem próbował się uśmiechnąć, lecz uśmiech wpół drogi skamieniał, pozostawiając jeno po sobie wpółrozwartą gębę, która zdawała się dławić wyrzeczonymi przed chwilą słowami."},{"id":"content0:173","kind":"paragraph","text":"– W Bartłomiejowej? – spytała z niedowierzaniem wójtowa i krzywiąc usta, zamilkła."},{"id":"content0:174","kind":"paragraph","text":"– Ano, w Bartłomiejowej – potwierdził wójt i spuściwszy oczy, głową smętnie pokiwał."},{"id":"content0:175","kind":"paragraph","text":"Wójtowa zaśmiała się cicho, podbiegła do męża i drobnym a ciepłym pantofelkiem nastąpiwszy na but zimny i szeroki, wspięła się ku niemu, splecionymi palcami uczepiła się za ramię i na tych palcach złożywszy biały podbródek, szepnęła:"},{"id":"content0:176","kind":"paragraph","text":"– Nie wierzę."},{"id":"content0:177","kind":"paragraph","text":"– I ja nie wierzę! – odparł wójt. – Nie wierzę, a jednak wiem na pewno, że jest tak, a nie inaczej."},{"id":"content0:178","kind":"paragraph","text":"– Nie wierzę! – powtórzyła wójtowa, cofając się o krok od wójta. – Co innego się stało, a co innego mówisz."},{"id":"content0:179","kind":"paragraph","text":"– Nie co innego, ale to samo właśnie, co mówię, bom doznał tego jak choroby – odrzekł wójt i pięścią po głowie się uderzył."},{"id":"content0:180","kind":"paragraph","text":"– Taka stara… – zauważyła wójtowa."},{"id":"content0:181","kind":"paragraph","text":"– Nie taka ona jeszcze stara, jak się z daleka wydaje – wtrącił wójt niechcący i z przerażeniem wytrzeszczył oczy na żonę."},{"id":"content0:182","kind":"paragraph","text":"Wójtowa nie była tak zaniepokojona, jak się tego wójt obawiał."},{"id":"content0:183","kind":"paragraph","text":"Zadumała się tylko i po chwili rzekła:"},{"id":"content0:184","kind":"paragraph","text":"– Otumaniła cię wiedźma czarami."},{"id":"content0:185","kind":"paragraph","text":"– Otumaniła! – pochwycił wójt z rozpaczą i wzdrygnął się na myśl o tym, że stał się bezbronnym miejscem nie znanych mu praktyk wstrętnej wiedźmy."},{"id":"content0:186","kind":"paragraph","text":"– Co robić? – szepnął bezradnie i nie patrząc na żonę opowiedział wszystko, co się z nim stało."},{"id":"content0:187","kind":"paragraph","text":"Zawstydziła się wójtowa, słuchając opowiadania, ale, zbyt pewna swej przewagi niewieściej nad starczymi pokusami chytrej wiedźmy, zachowała ów miękki i ciepły spokój, który zawsze i duszę jej, i ciało wypełniał i, jak balsam wonny, udzielał się wójtowi, ilekroć ten ostatni, wracając do chałupy, wstępował z nawykiem w zakłócony chwilowo sprawami publicznymi nurt małżeńskiego pożycia, pełnego dostatniej ciszy i zadomowienia."},{"id":"content0:188","kind":"paragraph","text":"Dosłuchawszy cierpliwie do końca niedołężnych i zawiłych wynurzeń męża, wójtowa wydała westchnienie, łatwo i bez żadnego szmeru z piersi młodej i gładkiej dobyte, które wójt lubił właśnie za tę jego łatwość i bezszmerność."},{"id":"content0:189","kind":"paragraph","text":"– Stało się! – rzekł wójt, na zakończenie bijąc się w piersi w tragicznym poczuciu bezpowrotnie popełnionego grzechu. – Dowiedzą się ludzie i może nawet wójtostwa mnie pozbawią. Jakże ja im teraz w oczy spojrzę? Ani prawa nie mam, ani chęci, ani śmiałości!"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Bolesław Leśmian Wiedźma","page":1,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:13","label":"1","page":13,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:13","label":"2","page":13,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:13","label":"3","page":13,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:13","label":"4","page":13,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:13","label":"5","page":13,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:14","label":"6","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:14","label":"7","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:14","label":"8","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:14","label":"9","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:14","label":"10","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:14","label":"11","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:14","label":"12","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:14","label":"13","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:14","label":"14","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:14","label":"15","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:14","label":"16","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:14","label":"17","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:14","label":"18","page":14,"pageUrl":"/books/1EcDMqCH?page=14#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}