Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Jeżeli Bóg jest wszędzie, to czy można go stamtąd wyekstrahować? Inżynier Marek jest wynalazcą technologii, która ze spalanej materii wzywa Absolut w stanie czystym.W pobliżu ludzie zaczynają prorokować i uzdrawiać, a kiedy przedsiębiorczy kapitalista, pan Bondy, rozpoczyna masową produkcję Karburatorów, sprzedawcy masowo rozdają towar za darmo, pracownicy banków przekazują potrzebującym pieniądze, i tylko chłopi pozostają odporni na epidemię altruizmu. Kościół początkowo się wzbrania, ale ostatecznie kapituluje, zawiera umowę z Absolutem i uroczyście organizuje jego deifikację. Tymczasem uwolniony Absolut szuka sobie pracy. Można by pomyśleć, że powinno to rozwiązać wszystkie problemy ludzkości…W swojej antyutopii z 1922 r. Karel Čapek ukazuje szeroką panoramę kapitalistycznego społeczeństwa: fabrykantów, dziennikarzy, duchownych, naukowców i zwykłych robotników. Historia oddziaływania przedziwnego wynalazku stanowi kanwę, na tle której wyraziście zarysowuje się krytyka stosunków społecznych, niosąca głęboko humanistyczne przesłanie.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 43– Nie wie pan, jak się panu Markowi powodzi? – zapytał jakby od niechcenia inspektora policji, gdy sadowił się w samochodzie.
– O, znakomicie! – odpowiedział inspektor. – Fabryka bardzo niczego sobie. Sławna firma – dodał pełen dumy lokalnego patriotyzmu. – Bogaty pan – objaśnił dodatkowo – i strasznie uczony. Ile on robi eksperymentów!
– Ulica Mixa! – zawołał pan Bondy, zwracając się do szofera.
– Trzecia ulica w prawo! – wołał inspektor za samochodem.
I oto pan Bondy dzwoni u drzwi mieszkalnego skrzydła całkiem przyzwoitej fabryki. Dokoła czyściutko, zagonki i klomby, na murze dzikie wino.
– Hm – medytował pan Bondy – jakiś taki humanitaryzm i reformizm tkwił w tym Marku już zawsze.
Lecz oto na spotkanie gościa wychodzi na schody sam Marek, Rudolf Marek. Jest bardzo chudy i poważny, wzniosły jakiś czy co. Bondy czuje jakieś ssanie koło serca, że Marek nie jest już taki młody, jak był, ani taki straszliwie kudłaty, jak ów wyobrażany wynalazca, że jest całkiem inny niż wszystko, o czym pan Bondy myślał, a nawet niełatwy do poznania. Ale zanim jeszcze zdołał uświadomić sobie w pełni swoje rozczarowanie, inżynier Marek wyciąga do niego rękę i mówi z cicha:
– No, przychodzisz nareszcie, kolego! Wyglądałem cię!
2. Karburator
– Wyglądałem cię! – powtórzył Marek, usadowiwszy gościa w skórzanym klubowym fotelu. Za żadne skarby świata nie byłby się Bondy przyznał do swych wyobrażeń o upadłym wynalazcy.
– Widzisz – zmuszał się po trosze do radości – to taki przypadek! Dzisiaj rano przyszło mi na myśl, że już dwadzieścia lat się nie widzieliśmy! Pomyśl, przyjacielu, dwadzieścia lat!
– Hm – mruknął Marek. – Więc ty chcesz kupić mój wynalazek?
– Kupić? – zawahał się Bondy. – Doprawdy sam nie wiem… Nawet o tym nie myślałem. Chciałem się z tobą zobaczyć i…
– E, daj spokój i nie udawaj! – przerwał Marek. – Ja wiedziałem, że przyjdziesz. Za taką rzeczą warto pochodzić. Na pewno. Taki wynalazek jest w sam raz dla ciebie. Z tego można zrobić… – machnął ręką, odchrząknął i mówił spokojnie. – Wynalazek mój, który ci zaprezentuję, jest daleko większym przewrotem w świecie techniki, niż wynalazek maszyny parowej Watta. Jeśli mam być zwięzły w określeniu jego istoty, to wyrażając się teoretycznie, chodzi o całkowite wykorzystanie energii atomowej…
– A co robiłeś w ciągu tych dwudziestu lat?
Marek spojrzał na niego trochę zdziwiony.
– Wiedza współczesna twierdzi, że materia, to jest atomy, składają się z ogromnej masy jednostek energii, atom to właściwie skupisko elektronów, czyli najmniejszych elektrycznych cząstek…
– To jest strasznie interesujące – przerwał mu Bondy. – Wiesz sam, że w fizyce byłem zawsze słaby. Ale ty, Marku, wyglądasz nietęgo! W jaki sposób doszedłeś właściwie do tej zabaweczki, to jest, właściwie, do tej fabryki?
– Ja? Zupełnie przypadkowo. Wynalazłem mianowicie całkiem nowy rodzaj drucików do żarówek… Ale to głupstwo, to mi tak wlazło w ręce całkiem przypadkowo. Bo ja już od lat dwudziestu pracuję nad zagadnieniem spalania materii. No powiedz sam, kolego, jakie jest największe zagadnienie współczesnej techniki?
– Handel – odpowiedział prezes Bondy. – Ożeniłeś się?
– Jestem wdowiec – odpowiedział Marek i zerwał się wzburzony. – Handel! Nie handel, rozumiesz? Spalanie! Doskonałe wykorzystanie energii cieplnej, która jest w materii! Pomyśl, że z węgla wypalamy zaledwie jedną stutysięczną tego, co moglibyśmy wypalić, gdyby… Rozumiesz?
– Owszem, węgiel jest strasznie drogi – zauważył pan Bondy bardzo mądrze.
Marek usiadł i rzekł poirytowany:
– Jeśli nie przyszedłeś tu z powodu mego Karburatora, to możesz sobie iść, mój Bondy.
– Nic, nic, mów dalej – rzekł pan Bondy wielce pojednawczo.
Marek wsparł głowę na ręku.
– Dwadzieścia lat nad tym pracowałem – wyrwało mu się z piersi ciężkie westchnienie – a teraz sprzedam to pierwszemu lepszemu, kto przyjdzie! Moje ogromne marzenie! Największy z dotychczasowych wynalazków! Naprawdę, Bondy, to straszna rzecz.
– Z pewnością, jak na nasze małe stosuneczki! – przyświadczył Bondy.
– Nie, to jest w ogóle straszna rzecz. Pomyśl tylko, że możesz wykorzystać atomową energię całkowicie, bez reszty!
– Aha! – zawołał prezes Bondy. – Będziemy palić atomami. Czemu nie, owszem, można atomami. Bardzo tu ładnie u ciebie, Dolfiku. Małe to, ale ładne. Ilu masz robotników?
– Wiesz – mówił w zamyśleniu – to na jedno wychodzi, czy powiesz: wykorzystanie energii atomowej, czy też: spalenie materii. Albo rozbicie materii. Można powiedzieć i tak, i tak.
– Ja jestem za spalaniem – rzekł pan Bondy – słowo to jest takie jakieś cieplejsze.
– Ale ściślejsze jest „rozbicie materii”. Wiesz, rozbić atom na elektrony i te elektrony zaprząc do roboty. Rozumiesz?
– Najzupełniej – zgodził się pan prezes. – Naturalnie, że należy je zaprząc!
– Pomyśl na przykład, że dwa konie ciągną z całej siły dwa końce liny w przeciwnych kierunkach. Wiesz, co to znaczy?
– Pewno jakiś nowy sport, nie? – domyślał się pan Bondy.
– Nie sport, ale spokój. Konie ciągną, ale nie ruszają z miejsca. Ale gdybyś przeciął linę —
…to konie się zwalą na ziemię! – zawołał pan G. H. Bondy z zapałem.
– Nie, ale rozpędzą się w różne strony, staną się energią wyzwoloną. A teraz uważaj: materia to takie sprzęgnięte konie. Przetnij więź, która wiąże z sobą elektrony, a one —
– …się rozpędzą w różne strony.
– Owszem, ale my możemy schwytać je i zaprzęgnąć do roboty, rozumiesz? Albo pomyśl tak: spalamy na przykład kawałek węgla. Otrzymujemy z tego trochę ciepła, ale prócz tego także popiół, gaz węglowy i sadze. W ten sposób materia nie ginie, rozumiesz?
– Rozumiem. Może zapalisz cygaro?
– Nie zapalę. Ale ta materia, która pozostaje, ma jeszcze masę nie zużytej energii atomowej. Gdybyśmy zużyli wszystką w ogóle atomową energię, to zużylibyśmy także atomy. Jednym słowem: materia zniknęłaby.
– Aha. Teraz już rozumiem.
– Jednym słowem jest tak, jak gdybyśmy źle mełli zboże, jak gdybyśmy omełli delikatną górną warstewkę ziarna, a resztę byśmy wyrzucili, jak wyrzucamy popiół. Przy dokładnym przemiale nie pozostaje z ziarna nic, albo prawie nic, prawda? I tak samo przy dokładnym spaleniu materii nie pozostaje z materii nic, albo prawie nic. Wymiele się całkowicie. Zużyje się. Powróci w swoje pierwotne nic. Wiesz, materia potrzebuje straszliwą masę energii na to, aby istnieć. Odbierz jej istnienie, przymuś ją, aby przestała być, a wyzwolisz ogromną masę siły. Tak się rzeczy mają, przyjacielu.
– Aha. To jest całkiem niezłe.
– Pflüger na przykład oblicza, że kilogram węgla zawiera dwadzieścia i trzy biliony kalorii. Sądzę, że Pflüger przesadza.
– Ja sam doszedłem teoretycznie do siedmiu bilionów. Ale i to znaczy, że jeden kilogram węgla przy doskonałym spaleniu mógłby pędzić przyzwoitą fabrykę w ciągu kilkuset godzin.
– Tam do diabła! – zawołał Bondy i zerwał się na równe nogi.
– Dokładnej liczby godzin ci nie podam. Ja już od sześciu tygodni spalam pół kilograma węgla przy obciążeniu trzydziestu kilogramometrów i wierz mi, kolego, maszyna pędzi, i pędzi, i pędzi – wyszeptał Marek blednąc.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/1wFc71QE","pageTitle":"Fabryka Absolutu (Karel Čapek) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Fabryka Absolutu». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Fabryka Absolutu». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Karel Čapek","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/1wFc71QE#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Fabryka Absolutu","item":"https://bookra.app/books/1wFc71QE"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/1wFc71QE","url":"https://bookra.app/books/1wFc71QE","name":"«Fabryka Absolutu». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Fabryka Absolutu». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/1wFc71QE#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/1wFc71QE#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5d5ae5c2-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1wFc71QE#work","name":"Fabryka Absolutu","url":"https://bookra.app/books/1wFc71QE","description":"Jeżeli Bóg jest wszędzie, to czy można go stamtąd wyekstrahować? Inżynier Marek jest wynalazcą technologii, która ze spalanej materii wzywa Absolut w stanie czystym.W pobliżu ludzie zaczynają prorokować i uzdrawiać, a kiedy przedsiębiorczy kapitalista, pan Bondy, rozpoczyna masową produkcję Karburatorów, sprzedawcy masowo rozdają towar za darmo, pracownicy banków przekazują potrzebującym pieniądze, i tylko chłopi pozostają odporni na epidemię altruizmu. Kościół początkowo się wzbrania, ale ostatecznie kapituluje, zawiera umowę z Absolutem i uroczyście organizuje jego deifikację. Tymczasem uwolniony Absolut szuka sobie pracy. Można by pomyśleć, że powinno to rozwiązać wszystkie problemy ludzkości…W swojej antyutopii z 1922 r. Karel Čapek ukazuje szeroką panoramę kapitalistycznego społeczeństwa: fabrykantów, dziennikarzy, duchownych, naukowców i zwykłych robotników. Historia oddziaływania przedziwnego wynalazku stanowi kanwę, na tle której wyraziście zarysowuje się krytyka stosunków społecznych, niosąca głęboko humanistyczne przesłanie.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5d5ae5c2-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/karel-capek/fabryka-absolutu-55843514/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/df794c17-5ab8-11e1-aac2-5924aae99221#person","name":"Karel Čapek","url":"https://bookra.app/author/df794c17-5ab8-11e1-aac2-5924aae99221"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/1wFc71QE#edition","url":"https://bookra.app/books/1wFc71QE","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/karel-capek/fabryka-absolutu-55843514/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Fabryka Absolutu»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/1wFc71QE","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762804,"shortId":"1wFc71QE","title":"Fabryka Absolutu","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5d5ae5c2-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Jeżeli Bóg jest wszędzie, to czy można go stamtąd wyekstrahować? Inżynier Marek jest wynalazcą technologii, która ze spalanej materii wzywa Absolut w stanie czystym.W pobliżu ludzie zaczynają prorokować i uzdrawiać, a kiedy przedsiębiorczy kapitalista, pan Bondy, rozpoczyna masową produkcję Karburatorów, sprzedawcy masowo rozdają towar za darmo, pracownicy banków przekazują potrzebującym pieniądze, i tylko chłopi pozostają odporni na epidemię altruizmu. Kościół początkowo się wzbrania, ale ostatecznie kapituluje, zawiera umowę z Absolutem i uroczyście organizuje jego deifikację. Tymczasem uwolniony Absolut szuka sobie pracy. Można by pomyśleć, że powinno to rozwiązać wszystkie problemy ludzkości…W swojej antyutopii z 1922 r. Karel Čapek ukazuje szeroką panoramę kapitalistycznego społeczeństwa: fabrykantów, dziennikarzy, duchownych, naukowców i zwykłych robotników. Historia oddziaływania przedziwnego wynalazku stanowi kanwę, na tle której wyraziście zarysowuje się krytyka stosunków społecznych, niosąca głęboko humanistyczne przesłanie.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Karel Čapek","authors":[{"id":"df794c17-5ab8-11e1-aac2-5924aae99221","displayName":"Karel Čapek","protectedUrl":"/author/df794c17-5ab8-11e1-aac2-5924aae99221","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762804","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762804","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762804","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762804","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762804","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762804"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762804","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762804","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762804","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762804"},"guestReaderUrl":"/books/1wFc71QE?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/df794c17-5ab8-11e1-aac2-5924aae99221","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":43,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/1wFc71QE#reader-content","nextPageUrl":"/books/1wFc71QE?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 43","sections":[{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"– Nie wie pan, jak się panu Markowi powodzi? – zapytał jakby od niechcenia inspektora policji, gdy sadowił się w samochodzie."},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"– O, znakomicie! – odpowiedział inspektor. – Fabryka bardzo niczego sobie. Sławna firma – dodał pełen dumy lokalnego patriotyzmu. – Bogaty pan – objaśnił dodatkowo – i strasznie uczony. Ile on robi eksperymentów!"},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"– Ulica Mixa! – zawołał pan Bondy, zwracając się do szofera."},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"– Trzecia ulica w prawo! – wołał inspektor za samochodem."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"I oto pan Bondy dzwoni u drzwi mieszkalnego skrzydła całkiem przyzwoitej fabryki. Dokoła czyściutko, zagonki i klomby, na murze dzikie wino."},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"– Hm – medytował pan Bondy – jakiś taki humanitaryzm i reformizm tkwił w tym Marku już zawsze."},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"Lecz oto na spotkanie gościa wychodzi na schody sam Marek, Rudolf Marek. Jest bardzo chudy i poważny, wzniosły jakiś czy co. Bondy czuje jakieś ssanie koło serca, że Marek nie jest już taki młody, jak był, ani taki straszliwie kudłaty, jak ów wyobrażany wynalazca, że jest całkiem inny niż wszystko, o czym pan Bondy myślał, a nawet niełatwy do poznania. Ale zanim jeszcze zdołał uświadomić sobie w pełni swoje rozczarowanie, inżynier Marek wyciąga do niego rękę i mówi z cicha:"},{"id":"content0:28","kind":"paragraph","text":"– No, przychodzisz nareszcie, kolego! Wyglądałem cię!"},{"id":"content0:29","kind":"heading","text":"2. Karburator"},{"id":"content0:30","kind":"paragraph","text":"– Wyglądałem cię! – powtórzył Marek, usadowiwszy gościa w skórzanym klubowym fotelu. Za żadne skarby świata nie byłby się Bondy przyznał do swych wyobrażeń o upadłym wynalazcy."},{"id":"content0:31","kind":"paragraph","text":"– Widzisz – zmuszał się po trosze do radości – to taki przypadek! Dzisiaj rano przyszło mi na myśl, że już dwadzieścia lat się nie widzieliśmy! Pomyśl, przyjacielu, dwadzieścia lat!"},{"id":"content0:32","kind":"paragraph","text":"– Hm – mruknął Marek. – Więc ty chcesz kupić mój wynalazek?"},{"id":"content0:33","kind":"paragraph","text":"– Kupić? – zawahał się Bondy. – Doprawdy sam nie wiem… Nawet o tym nie myślałem. Chciałem się z tobą zobaczyć i…"},{"id":"content0:34","kind":"paragraph","text":"– E, daj spokój i nie udawaj! – przerwał Marek. – Ja wiedziałem, że przyjdziesz. Za taką rzeczą warto pochodzić. Na pewno. Taki wynalazek jest w sam raz dla ciebie. Z tego można zrobić… – machnął ręką, odchrząknął i mówił spokojnie. – Wynalazek mój, który ci zaprezentuję, jest daleko większym przewrotem w świecie techniki, niż wynalazek maszyny parowej Watta. Jeśli mam być zwięzły w określeniu jego istoty, to wyrażając się teoretycznie, chodzi o całkowite wykorzystanie energii atomowej…"},{"id":"content0:35","kind":"paragraph","text":"Bondy ziewnął ukradkiem."},{"id":"content0:36","kind":"paragraph","text":"– A co robiłeś w ciągu tych dwudziestu lat?"},{"id":"content0:37","kind":"paragraph","text":"Marek spojrzał na niego trochę zdziwiony."},{"id":"content0:38","kind":"paragraph","text":"– Wiedza współczesna twierdzi, że materia, to jest atomy, składają się z ogromnej masy jednostek energii, atom to właściwie skupisko elektronów, czyli najmniejszych elektrycznych cząstek…"},{"id":"content0:39","kind":"paragraph","text":"– To jest strasznie interesujące – przerwał mu Bondy. – Wiesz sam, że w fizyce byłem zawsze słaby. Ale ty, Marku, wyglądasz nietęgo! W jaki sposób doszedłeś właściwie do tej zabaweczki, to jest, właściwie, do tej fabryki?"},{"id":"content0:40","kind":"paragraph","text":"– Ja? Zupełnie przypadkowo. Wynalazłem mianowicie całkiem nowy rodzaj drucików do żarówek… Ale to głupstwo, to mi tak wlazło w ręce całkiem przypadkowo. Bo ja już od lat dwudziestu pracuję nad zagadnieniem spalania materii. No powiedz sam, kolego, jakie jest największe zagadnienie współczesnej techniki?"},{"id":"content0:41","kind":"paragraph","text":"– Handel – odpowiedział prezes Bondy. – Ożeniłeś się?"},{"id":"content0:42","kind":"paragraph","text":"– Jestem wdowiec – odpowiedział Marek i zerwał się wzburzony. – Handel! Nie handel, rozumiesz? Spalanie! Doskonałe wykorzystanie energii cieplnej, która jest w materii! Pomyśl, że z węgla wypalamy zaledwie jedną stutysięczną tego, co moglibyśmy wypalić, gdyby… Rozumiesz?"},{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"– Owszem, węgiel jest strasznie drogi – zauważył pan Bondy bardzo mądrze."},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"Marek usiadł i rzekł poirytowany:"},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"– Jeśli nie przyszedłeś tu z powodu mego Karburatora, to możesz sobie iść, mój Bondy."},{"id":"content0:46","kind":"paragraph","text":"– Nic, nic, mów dalej – rzekł pan Bondy wielce pojednawczo."},{"id":"content0:47","kind":"paragraph","text":"Marek wsparł głowę na ręku."},{"id":"content0:48","kind":"paragraph","text":"– Dwadzieścia lat nad tym pracowałem – wyrwało mu się z piersi ciężkie westchnienie – a teraz sprzedam to pierwszemu lepszemu, kto przyjdzie! Moje ogromne marzenie! Największy z dotychczasowych wynalazków! Naprawdę, Bondy, to straszna rzecz."},{"id":"content0:49","kind":"paragraph","text":"– Z pewnością, jak na nasze małe stosuneczki! – przyświadczył Bondy."},{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"– Nie, to jest w ogóle straszna rzecz. Pomyśl tylko, że możesz wykorzystać atomową energię całkowicie, bez reszty!"},{"id":"content0:51","kind":"paragraph","text":"– Aha! – zawołał prezes Bondy. – Będziemy palić atomami. Czemu nie, owszem, można atomami. Bardzo tu ładnie u ciebie, Dolfiku. Małe to, ale ładne. Ilu masz robotników?"},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"Marek nie słuchał."},{"id":"content0:53","kind":"paragraph","text":"– Wiesz – mówił w zamyśleniu – to na jedno wychodzi, czy powiesz: wykorzystanie energii atomowej, czy też: spalenie materii. Albo rozbicie materii. Można powiedzieć i tak, i tak."},{"id":"content0:54","kind":"paragraph","text":"– Ja jestem za spalaniem – rzekł pan Bondy – słowo to jest takie jakieś cieplejsze."},{"id":"content0:55","kind":"paragraph","text":"– Ale ściślejsze jest „rozbicie materii”. Wiesz, rozbić atom na elektrony i te elektrony zaprząc do roboty. Rozumiesz?"},{"id":"content0:56","kind":"paragraph","text":"– Najzupełniej – zgodził się pan prezes. – Naturalnie, że należy je zaprząc!"},{"id":"content0:57","kind":"paragraph","text":"– Pomyśl na przykład, że dwa konie ciągną z całej siły dwa końce liny w przeciwnych kierunkach. Wiesz, co to znaczy?"},{"id":"content0:58","kind":"paragraph","text":"– Pewno jakiś nowy sport, nie? – domyślał się pan Bondy."},{"id":"content0:59","kind":"paragraph","text":"– Nie sport, ale spokój. Konie ciągną, ale nie ruszają z miejsca. Ale gdybyś przeciął linę —"},{"id":"content0:60","kind":"paragraph","text":"…to konie się zwalą na ziemię! – zawołał pan G. H. Bondy z zapałem."},{"id":"content0:61","kind":"paragraph","text":"– Nie, ale rozpędzą się w różne strony, staną się energią wyzwoloną. A teraz uważaj: materia to takie sprzęgnięte konie. Przetnij więź, która wiąże z sobą elektrony, a one —"},{"id":"content0:62","kind":"paragraph","text":"– …się rozpędzą w różne strony."},{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"– Owszem, ale my możemy schwytać je i zaprzęgnąć do roboty, rozumiesz? Albo pomyśl tak: spalamy na przykład kawałek węgla. Otrzymujemy z tego trochę ciepła, ale prócz tego także popiół, gaz węglowy i sadze. W ten sposób materia nie ginie, rozumiesz?"},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"– Rozumiem. Może zapalisz cygaro?"},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"– Nie zapalę. Ale ta materia, która pozostaje, ma jeszcze masę nie zużytej energii atomowej. Gdybyśmy zużyli wszystką w ogóle atomową energię, to zużylibyśmy także atomy. Jednym słowem: materia zniknęłaby."},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"– Aha. Teraz już rozumiem."},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"– Jednym słowem jest tak, jak gdybyśmy źle mełli zboże, jak gdybyśmy omełli delikatną górną warstewkę ziarna, a resztę byśmy wyrzucili, jak wyrzucamy popiół. Przy dokładnym przemiale nie pozostaje z ziarna nic, albo prawie nic, prawda? I tak samo przy dokładnym spaleniu materii nie pozostaje z materii nic, albo prawie nic. Wymiele się całkowicie. Zużyje się. Powróci w swoje pierwotne nic. Wiesz, materia potrzebuje straszliwą masę energii na to, aby istnieć. Odbierz jej istnienie, przymuś ją, aby przestała być, a wyzwolisz ogromną masę siły. Tak się rzeczy mają, przyjacielu."},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"– Aha. To jest całkiem niezłe."},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"– Pflüger na przykład oblicza, że kilogram węgla zawiera dwadzieścia i trzy biliony kalorii. Sądzę, że Pflüger przesadza."},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"– Stanowczo."},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"– Ja sam doszedłem teoretycznie do siedmiu bilionów. Ale i to znaczy, że jeden kilogram węgla przy doskonałym spaleniu mógłby pędzić przyzwoitą fabrykę w ciągu kilkuset godzin."},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"– Tam do diabła! – zawołał Bondy i zerwał się na równe nogi."},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"– Dokładnej liczby godzin ci nie podam. Ja już od sześciu tygodni spalam pół kilograma węgla przy obciążeniu trzydziestu kilogramometrów i wierz mi, kolego, maszyna pędzi, i pędzi, i pędzi – wyszeptał Marek blednąc."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Karel Čapek Fabryka Absolutu","page":1,"pageUrl":"/books/1wFc71QE#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"1. Ogłoszenie","page":1,"pageUrl":"/books/1wFc71QE#reader-content"},{"id":"content0:29:2","label":"2. Karburator","page":2,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=2#reader-content"},{"id":"content0:82:3","label":"*","page":3,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=3#reader-content"},{"id":"content1:0:3","label":"3. Panteizm","page":3,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=3#reader-content"},{"id":"content2:0:5","label":"4. Boska piwnica","page":5,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:6","label":"5. Pan biskup","page":6,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=6#reader-content"},{"id":"content4:0:8","label":"6. Meas","page":8,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=8#reader-content"},{"id":"content5:0:9","label":"7. Goon","page":9,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=9#reader-content"},{"id":"content5:52:10","label":"8. Na bagrownicy","page":10,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=10#reader-content"},{"id":"content6:0:12","label":"9. Uroczystość","page":12,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=12#reader-content"},{"id":"content6:26:13","label":"*","page":13,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=13#reader-content"},{"id":"content7:0:13","label":"10. Święta Elen","page":13,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=13#reader-content"},{"id":"content7:30:15","label":"11. Pierwsze starcie","page":15,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=15#reader-content"},{"id":"content8:0:16","label":"12. Docent prywatny","page":16,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=16#reader-content"},{"id":"content8:17:17","label":"13. Kronikarz się tłumaczy","page":17,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=17#reader-content"},{"id":"content9:0:18","label":"14. Kraina obfitości","page":18,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=18#reader-content"},{"id":"content10:0:20","label":"15. Klęska","page":20,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=20#reader-content"},{"id":"content11:0:22","label":"16. W górach","page":22,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=22#reader-content"},{"id":"content12:0:23","label":"17. Młot i gwiazda","page":23,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=23#reader-content"},{"id":"content12:35:24","label":"18. W redakcji nocnej","page":24,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=24#reader-content"},{"id":"content13:0:25","label":"19. Proces kanonizacyjny","page":25,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=25#reader-content"},{"id":"content13:21:26","label":"20. St. Kilda","page":26,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=26#reader-content"},{"id":"content14:0:28","label":"21. Depesza","page":28,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=28#reader-content"},{"id":"content14:27:29","label":"22. Stary patriota","page":29,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=29#reader-content"},{"id":"content15:0:30","label":"23. Zatarg augsburski","page":30,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=30#reader-content"},{"id":"content15:12:31","label":"*","page":31,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=31#reader-content"},{"id":"content16:0:32","label":"24. Napoleon górskiej brygady","page":32,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=32#reader-content"},{"id":"content16:25:33","label":"25. Tak zwana Największa Wojna","page":33,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=33#reader-content"},{"id":"content17:0:34","label":"26. Bitwa pod Hradcem Kralové","page":34,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=34#reader-content"},{"id":"content17:28:35","label":"27. Atol na Oceanie Spokojnym","page":35,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=35#reader-content"},{"id":"content18:0:36","label":"28. Siedem chałup","page":36,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=36#reader-content"},{"id":"content18:73:37","label":"29. Ostatnia bitwa","page":37,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=37#reader-content"},{"id":"content19:0:38","label":"30. Zakończenie wszystkiego","page":38,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=38#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:39","label":"1","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:39","label":"2","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:39","label":"3","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:39","label":"4","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:39","label":"5","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:39","label":"6","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:39","label":"7","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:39","label":"8","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:39","label":"9","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:39","label":"10","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:39","label":"11","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:39","label":"12","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:39","label":"13","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:39","label":"14","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:39","label":"15","page":39,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=39#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:40","label":"16","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:40","label":"17","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:40","label":"18","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:40","label":"19","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:40","label":"20","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:40","label":"21","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:40","label":"22","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:40","label":"23","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:40","label":"24","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:40","label":"25","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:40","label":"26","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:40","label":"27","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:40","label":"28","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:40","label":"29","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:40","label":"30","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:40","label":"31","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:40","label":"32","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:40","label":"33","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:40","label":"34","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:40","label":"35","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:40","label":"36","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:40","label":"37","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:40","label":"38","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:40","label":"39","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:40","label":"40","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:40","label":"41","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:40","label":"42","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:40","label":"43","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:40","label":"44","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:40","label":"45","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:40","label":"46","page":40,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=40#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:41","label":"47","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:41","label":"48","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:41","label":"49","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:41","label":"50","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:41","label":"51","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:41","label":"52","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:41","label":"53","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:41","label":"54","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:41","label":"55","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:41","label":"56","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:41","label":"57","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:41","label":"58","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:41","label":"59","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:41","label":"60","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:41","label":"61","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:41","label":"62","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:41","label":"63","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:41","label":"64","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:41","label":"65","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:41","label":"66","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:41","label":"67","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:41","label":"68","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:41","label":"69","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:207:41","label":"70","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:210:41","label":"71","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:213:41","label":"72","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:216:41","label":"73","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:219:41","label":"74","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:222:41","label":"75","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:225:41","label":"76","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:228:41","label":"77","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:231:41","label":"78","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:234:41","label":"79","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:237:41","label":"80","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:240:41","label":"81","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:243:41","label":"82","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:246:41","label":"83","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:249:41","label":"84","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:252:41","label":"85","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:255:41","label":"86","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:258:41","label":"87","page":41,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=41#reader-content"},{"id":"contentnotes0:261:42","label":"88","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:264:42","label":"89","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:267:42","label":"90","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:270:42","label":"91","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:273:42","label":"92","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:276:42","label":"93","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:279:42","label":"94","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:282:42","label":"95","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:285:42","label":"96","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:288:42","label":"97","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:291:42","label":"98","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:294:42","label":"99","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:297:42","label":"100","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:300:42","label":"101","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:303:42","label":"102","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:306:42","label":"103","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:309:42","label":"104","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:312:42","label":"105","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:315:42","label":"106","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:318:42","label":"107","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:321:42","label":"108","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:324:42","label":"109","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:327:42","label":"110","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:330:42","label":"111","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:333:42","label":"112","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:336:42","label":"113","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:339:42","label":"114","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:342:42","label":"115","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:345:42","label":"116","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:348:42","label":"117","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:351:42","label":"118","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:354:42","label":"119","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:357:42","label":"120","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:360:42","label":"121","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:363:42","label":"122","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:366:42","label":"123","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:369:42","label":"124","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:372:42","label":"125","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:375:42","label":"126","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:378:42","label":"127","page":42,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=42#reader-content"},{"id":"contentnotes0:381:43","label":"128","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:384:43","label":"129","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:387:43","label":"130","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:390:43","label":"131","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:393:43","label":"132","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:396:43","label":"133","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:399:43","label":"134","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:402:43","label":"135","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:405:43","label":"136","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:408:43","label":"137","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:411:43","label":"138","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:414:43","label":"139","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:417:43","label":"140","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:420:43","label":"141","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:423:43","label":"142","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:426:43","label":"143","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"},{"id":"contentnotes0:429:43","label":"144","page":43,"pageUrl":"/books/1wFc71QE?page=43#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}