Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Krótkie opowiadanie z cyklu Komedia ludzka. Realistycznie nakreślony portret znakomitego lekarza, doktora Despleina.Przenikliwy, bystry, doskonale znający budowę i funkcjonowanie ludzkiego ciała, Desplein budzi zawiść środowiska lekarskiego, które nie mogąc znaleźć żadnych niedoskonałości w jego osiągnięciach i zasługach, skupiło się na jego trudnym charakterze. Ekscentryk, łączący w sobie sprzeczne powierzchowności, sceptyk i cynik w stosunku do wszystkiego, co go otacza, pogardzający i ludźmi, i wiarą. Gdy obserwujemy postać geniusza z perspektywy jego byłego ucznia, Horacego Bianchona, ukazuje się nam jego prawdziwe wnętrze, starannie ukrywane przed światem. Wnętrze niezwykłe, ale bardzo ludzkie.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 3 из 8Nie rzekł nic, zwątpił, czy to w istocie swego szefa widział w kościele Saint-Sulpice. Desplein nie byłby się trudził kłamać przed Bianchonem; zanadto się dobrze znali; nieraz już w równie ważnych kwestiach wymieniali myśli, dyskutowali systemy de natura rerum44, zgłębiając je lub sekcjonując nożem i skalpelem niedowiarstwa. Upłynęły trzy miesiące. Bianchon nie doszedł do żadnych wniosków co do tego faktu, mimo że pozostał on wyryty w jego pamięci. Któregoś dnia jeden z lekarzy Szpitala Bożego ujął Despleina przy Bianchonie pod ramię.
– Co pan robił w kościele Saint-Sulpice, drogi mistrzu? – rzekł.
– Byłem u księdza, który ma próchnicę45 kolana i którego księżna d'Angoulême46 raczyła mi polecić – odparł Desplein.
Lekarz zadowolił się tym wykrętem, ale Bianchon nie.
– Ha, ha! On teraz ogląda próchnicę kolana w kościele! Był na mszy – powiedział sobie intern.
Bianchon postanowił sobie śledzić Despleina. Przypomniał sobie dzień, godzinę, w której napotkał go wchodzącego do Saint-Sulpice, i postanowił przyjść na rok następny w tym samym dniu i o tej samej godzinie, aby się przekonać, czy go spotka znowu. W takim razie, ta periodyczna dewocja uprawniałaby naukowe zbadanie; nie mogło bowiem być u takiego człowieka jaskrawej sprzeczności między myślą a czynem. Następnego roku, w wiadomym dniu i godzinie, Bianchon, który nie był już internem Despleina, ujrzał powozik chirurga zatrzymujący się na rogu ulicy du Tournon i ulicy Petit-Lion, skąd przyjaciel jego sunął jezuickim47 krokiem wzdłuż murów Saint-Sulpice. Wszedł i znowuż wysłuchał mszy przed ołtarzem Najświętszej Panny. Był to Desplein, naczelny chirurg, ateusz in petto48, bigot z przypadku. Intryga wikłała się. Wytrwałość tego znamienitego uczonego komplikowała wszystko. Kiedy Desplein wyszedł, Bianchon zbliżył się do zakrystiana, który robił porządek w kaplicy, i spytał go, czy ten pan często tu bywa.
– Jestem tu dwadzieścia lat – rzekł zakrystian – i od tego czasu pan Desplein przychodzi cztery razy na rok wysłuchać tej mszy, to on ją ufundował.
– Jego fundacja! – rzekł Bianchon, oddalając się. – To się równa tajemnicy Niepokalanego Poczęcia, rzecz, która sama przez się musi obudzić sceptycyzm lekarza.
Upłynął jakiś czas, a Bianchon, mimo że tak zażyły z Despleinem, nie miał sposobności wspomnieć mu o tej zagadce. Kiedy się spotykali na konsylium49 albo w salonie, trudno było znaleźć ową chwilę swobody i samotności, kiedy to, siedząc z nogami wyciągniętymi przed kominkiem, z głową wspartą o fotel, dwaj mężczyźni zwierzają sobie swoje tajemnice. Wreszcie w siedem lat później, po rewolucji roku 1830, kiedy lud rzucał się na arcybiskupstwo, kiedy poszepty republikańskie judziły go, aby niszczył złocone krzyże, które jaśniały niby błyskawice nad tym oceanem domów, kiedy niedowiarstwo pod ramię z buntem przewalało się po ulicach, Bianchon znowuż ujrzał Despleina wchodzącego do Saint-Sulpice. Lekarz wszedł i stanął obok niego, przy czym Desplein nie okazał najmniejszego zdziwienia. Obaj wysłuchali ufundowanej mszy.
– Czy mógłbyś mi powiedzieć, drogi mistrzu – rzekł Bianchon, kiedy wyszli z kościoła – jaka jest przyczyna tej twojej dewocji? Trzy razy już zdybałem50 cię idącego na mszę, ciebie! Musisz mi wyjaśnić tę tajemnicę i wytłumaczyć rażącą sprzeczność między twymi poglądami a twoim postępowaniem. Nie wierzysz w Boga, a chodzisz na mszę. Drogi mistrzu, musisz, powinieneś mi odpowiedzieć.
– Podobny w tym jestem do wielu dewotów, ludzi głęboko religijnych na pozór, a w gruncie takich samych niedowiarków jak ty i ja.
I trysnął z jego ust strumień żarcików na kilka osobistości politycznych, z których najbardziej znana jest w naszej epoce nowym wydaniem Świętoszka Moliera.
– Nie pytam o to wszystko – rzekł Bianchon. – Ja chcę wiedzieć, co ty tutaj robisz i po co ufundowałeś tę mszę.
– Dalibóg, drogi przyjacielu, jestem już nad grobem, mogę ci więc opowiedzieć początki mego życia.
W tej chwili, Bianchon i wielki człowiek znajdowali się przy ulicy Quatre-Vents, jednej z najokropniejszych ulic w Paryżu. Desplein ukazał szóste piętro jednego z owych domów podobnych do obelisku, których wąska brama prowadzi na korytarz kończący się ciemnymi kręconymi schodami. Na parterze tego zielonkawego domu mieszkał handlarz mebli, na każdym zaś piętrze gnieździła się jakaś inna nędza. Podnosząc rękę wymownym gestem, Desplein rzekł do Bianchona:
– Mieszkałem tam dwa lata!
– Wiem o tym, d'Arthez tu mieszkał, bywałem tu za młodu co dzień; nazywaliśmy wówczas ten dom „słojem wielkich ludzi”. I co dalej?
– Msza, której wysłuchałem, wiąże się z wypadkami, które działy się wówczas, gdy mieszkałem na poddaszu, gdzie, jak mi powiadasz, mieszkał d'Arthez: w tym oknie, w którym buja w tej chwili bielizna na sznurku, nad doniczką z kwiatami. Początki moje były tak ciężkie, drogi Bianchon, że mogę z każdym walczyć o palmę pierwszeństwa mąk paryskich. Zniosłem wszystko: głód, pragnienie, brak pieniędzy, brak ubrania, trzewików i bielizny, wszystko co nędza ma najdotkliwszego. Chuchałem w zdrętwiałe palce w tym „słoju wielkich ludzi”, który chciałbym odwiedzić z tobą. Pracowałem przez jedną zimę, widząc jak mi się kurzy z głowy i oglądając parowanie mego ciała, tak jak się widzi parowanie koni w mroźny dzień. Nie wiem, skąd czerpie się siłę, aby znieść takie życie. Byłem sam, bez pomocy, bez grosza na kupno książek i na opłacenie kursów, bez przyjaciela; charakter mój, porywczy, drażliwy, niespokojny, zrażał do mnie. Nikt nie chciał widzieć w mojej nerwowości cierpień i pracy człowieka, który z dna społecznego, gdzie się znajduje, miota się, aby się wydobyć na powierzchnię. Ale miałem, mogę ci to powiedzieć, tobie, przed którym nie potrzebuję nic udawać, miałem ten podkład dobrych uczuć i żywej wrażliwości, które zawsze będą przywilejem ludzi dość silnych, aby się wdrapać na jakikolwiek szczyt, po długim brodzeniu w bajorach nędzy. Nie mogłem nic wydobyć z mojej rodziny ani z moich stron poza chudą pensyjką, którą mi wyznaczono. Słowem, w owej epoce jadłem rano bułkę, którą piekarz z ulicy Petit-Lion sprzedawał mi taniej, bo była wczorajsza albo przedwczorajsza, i drobiłem ją w mleku; tak więc śniadanie kosztowało mnie tylko dwa su51. Jadałem obiad tylko raz na dwa dni, w pensjonacie, gdzie obiad kosztował szesnaście su. W ten sposób wydawałem tylko dziewięć su dziennie. Wiesz równie dobrze jak ja, jak musiałem dbać o buty i oszczędzać ubranie! Nie wiem, czy później doznajemy tyle zgryzoty, przekonując się o zdradzie kolegi i przyjaciela, co kiedy ujrzymy ironiczny grymas buta, który się pruje, lub usłyszymy pękanie szwu u surduta. Piłem tylko wodę, miałem zabobonną cześć dla kawiarni. „Zoppi” wydawał mi się ziemią obiecaną, gdzie jedynie Lukullusy52 Dzielnicy Łacińskiej mają prawo wstępu. „Czy będę mógł kiedy – powiadałem sobie czasem – wypić tam filiżankę kawy ze śmietanką, zagrać partyjkę domina?”
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/2csREcPz","pageTitle":"Msza ateusza (Оноре де Бальзак) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Msza ateusza». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Msza ateusza». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Оноре де Бальзак","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/2csREcPz#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Msza ateusza","item":"https://bookra.app/books/2csREcPz"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/2csREcPz","url":"https://bookra.app/books/2csREcPz","name":"«Msza ateusza». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Msza ateusza». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/2csREcPz#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/2csREcPz#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5cde02d1-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2csREcPz#work","name":"Msza ateusza","url":"https://bookra.app/books/2csREcPz","description":"Krótkie opowiadanie z cyklu Komedia ludzka. Realistycznie nakreślony portret znakomitego lekarza, doktora Despleina.Przenikliwy, bystry, doskonale znający budowę i funkcjonowanie ludzkiego ciała, Desplein budzi zawiść środowiska lekarskiego, które nie mogąc znaleźć żadnych niedoskonałości w jego osiągnięciach i zasługach, skupiło się na jego trudnym charakterze. Ekscentryk, łączący w sobie sprzeczne powierzchowności, sceptyk i cynik w stosunku do wszystkiego, co go otacza, pogardzający i ludźmi, i wiarą. Gdy obserwujemy postać geniusza z perspektywy jego byłego ucznia, Horacego Bianchona, ukazuje się nam jego prawdziwe wnętrze, starannie ukrywane przed światem. Wnętrze niezwykłe, ale bardzo ludzkie.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5cde02d1-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/balzac-de-honore/msza-ateusza-55843402/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/124b68df-c63a-11eb-9deb-441ea152441c#person","name":"Оноре де Бальзак","url":"https://bookra.app/author/124b68df-c63a-11eb-9deb-441ea152441c","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%91%D0%B0%D0%BB%D1%8C%D0%B7%D0%B0%D0%BA%2C_%D0%9E%D0%BD%D0%BE%D1%80%D0%B5_%D0%B4%D0%B5","https://www.wikidata.org/wiki/Q9711"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2csREcPz#edition","url":"https://bookra.app/books/2csREcPz","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/balzac-de-honore/msza-ateusza-55843402/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Msza ateusza»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/2csREcPz","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762769,"shortId":"2csREcPz","title":"Msza ateusza","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5cde02d1-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Krótkie opowiadanie z cyklu Komedia ludzka. Realistycznie nakreślony portret znakomitego lekarza, doktora Despleina.Przenikliwy, bystry, doskonale znający budowę i funkcjonowanie ludzkiego ciała, Desplein budzi zawiść środowiska lekarskiego, które nie mogąc znaleźć żadnych niedoskonałości w jego osiągnięciach i zasługach, skupiło się na jego trudnym charakterze. Ekscentryk, łączący w sobie sprzeczne powierzchowności, sceptyk i cynik w stosunku do wszystkiego, co go otacza, pogardzający i ludźmi, i wiarą. Gdy obserwujemy postać geniusza z perspektywy jego byłego ucznia, Horacego Bianchona, ukazuje się nam jego prawdziwe wnętrze, starannie ukrywane przed światem. Wnętrze niezwykłe, ale bardzo ludzkie.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Оноре де Бальзак","authors":[{"id":"124b68df-c63a-11eb-9deb-441ea152441c","displayName":"Оноре де Бальзак","protectedUrl":"/author/124b68df-c63a-11eb-9deb-441ea152441c","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%91%D0%B0%D0%BB%D1%8C%D0%B7%D0%B0%D0%BA%2C_%D0%9E%D0%BD%D0%BE%D1%80%D0%B5_%D0%B4%D0%B5","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q9711"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762769","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762769","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762769","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762769","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762769","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762769"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762769","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762769","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762769","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762769"},"guestReaderUrl":"/books/2csREcPz?page=3#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/124b68df-c63a-11eb-9deb-441ea152441c","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":3,"totalPages":8,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/2csREcPz?page=2#reader-content","nextPageUrl":"/books/2csREcPz?page=4#reader-content","progressLabel":"Страница 3 из 8","sections":[{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"Nie rzekł nic, zwątpił, czy to w istocie swego szefa widział w kościele Saint-Sulpice. Desplein nie byłby się trudził kłamać przed Bianchonem; zanadto się dobrze znali; nieraz już w równie ważnych kwestiach wymieniali myśli, dyskutowali systemy de natura rerum44, zgłębiając je lub sekcjonując nożem i skalpelem niedowiarstwa. Upłynęły trzy miesiące. Bianchon nie doszedł do żadnych wniosków co do tego faktu, mimo że pozostał on wyryty w jego pamięci. Któregoś dnia jeden z lekarzy Szpitala Bożego ujął Despleina przy Bianchonie pod ramię."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"– Co pan robił w kościele Saint-Sulpice, drogi mistrzu? – rzekł."},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"– Byłem u księdza, który ma próchnicę45 kolana i którego księżna d'Angoulême46 raczyła mi polecić – odparł Desplein."},{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"Lekarz zadowolił się tym wykrętem, ale Bianchon nie."},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"– Ha, ha! On teraz ogląda próchnicę kolana w kościele! Był na mszy – powiedział sobie intern."},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"Bianchon postanowił sobie śledzić Despleina. Przypomniał sobie dzień, godzinę, w której napotkał go wchodzącego do Saint-Sulpice, i postanowił przyjść na rok następny w tym samym dniu i o tej samej godzinie, aby się przekonać, czy go spotka znowu. W takim razie, ta periodyczna dewocja uprawniałaby naukowe zbadanie; nie mogło bowiem być u takiego człowieka jaskrawej sprzeczności między myślą a czynem. Następnego roku, w wiadomym dniu i godzinie, Bianchon, który nie był już internem Despleina, ujrzał powozik chirurga zatrzymujący się na rogu ulicy du Tournon i ulicy Petit-Lion, skąd przyjaciel jego sunął jezuickim47 krokiem wzdłuż murów Saint-Sulpice. Wszedł i znowuż wysłuchał mszy przed ołtarzem Najświętszej Panny. Był to Desplein, naczelny chirurg, ateusz in petto48, bigot z przypadku. Intryga wikłała się. Wytrwałość tego znamienitego uczonego komplikowała wszystko. Kiedy Desplein wyszedł, Bianchon zbliżył się do zakrystiana, który robił porządek w kaplicy, i spytał go, czy ten pan często tu bywa."},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"– Jestem tu dwadzieścia lat – rzekł zakrystian – i od tego czasu pan Desplein przychodzi cztery razy na rok wysłuchać tej mszy, to on ją ufundował."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"– Jego fundacja! – rzekł Bianchon, oddalając się. – To się równa tajemnicy Niepokalanego Poczęcia, rzecz, która sama przez się musi obudzić sceptycyzm lekarza."},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"Upłynął jakiś czas, a Bianchon, mimo że tak zażyły z Despleinem, nie miał sposobności wspomnieć mu o tej zagadce. Kiedy się spotykali na konsylium49 albo w salonie, trudno było znaleźć ową chwilę swobody i samotności, kiedy to, siedząc z nogami wyciągniętymi przed kominkiem, z głową wspartą o fotel, dwaj mężczyźni zwierzają sobie swoje tajemnice. Wreszcie w siedem lat później, po rewolucji roku 1830, kiedy lud rzucał się na arcybiskupstwo, kiedy poszepty republikańskie judziły go, aby niszczył złocone krzyże, które jaśniały niby błyskawice nad tym oceanem domów, kiedy niedowiarstwo pod ramię z buntem przewalało się po ulicach, Bianchon znowuż ujrzał Despleina wchodzącego do Saint-Sulpice. Lekarz wszedł i stanął obok niego, przy czym Desplein nie okazał najmniejszego zdziwienia. Obaj wysłuchali ufundowanej mszy."},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"– Czy mógłbyś mi powiedzieć, drogi mistrzu – rzekł Bianchon, kiedy wyszli z kościoła – jaka jest przyczyna tej twojej dewocji? Trzy razy już zdybałem50 cię idącego na mszę, ciebie! Musisz mi wyjaśnić tę tajemnicę i wytłumaczyć rażącą sprzeczność między twymi poglądami a twoim postępowaniem. Nie wierzysz w Boga, a chodzisz na mszę. Drogi mistrzu, musisz, powinieneś mi odpowiedzieć."},{"id":"content0:28","kind":"paragraph","text":"– Podobny w tym jestem do wielu dewotów, ludzi głęboko religijnych na pozór, a w gruncie takich samych niedowiarków jak ty i ja."},{"id":"content0:29","kind":"paragraph","text":"I trysnął z jego ust strumień żarcików na kilka osobistości politycznych, z których najbardziej znana jest w naszej epoce nowym wydaniem Świętoszka Moliera."},{"id":"content0:30","kind":"paragraph","text":"– Nie pytam o to wszystko – rzekł Bianchon. – Ja chcę wiedzieć, co ty tutaj robisz i po co ufundowałeś tę mszę."},{"id":"content0:31","kind":"paragraph","text":"– Dalibóg, drogi przyjacielu, jestem już nad grobem, mogę ci więc opowiedzieć początki mego życia."},{"id":"content0:32","kind":"paragraph","text":"W tej chwili, Bianchon i wielki człowiek znajdowali się przy ulicy Quatre-Vents, jednej z najokropniejszych ulic w Paryżu. Desplein ukazał szóste piętro jednego z owych domów podobnych do obelisku, których wąska brama prowadzi na korytarz kończący się ciemnymi kręconymi schodami. Na parterze tego zielonkawego domu mieszkał handlarz mebli, na każdym zaś piętrze gnieździła się jakaś inna nędza. Podnosząc rękę wymownym gestem, Desplein rzekł do Bianchona:"},{"id":"content0:33","kind":"paragraph","text":"– Mieszkałem tam dwa lata!"},{"id":"content0:34","kind":"paragraph","text":"– Wiem o tym, d'Arthez tu mieszkał, bywałem tu za młodu co dzień; nazywaliśmy wówczas ten dom „słojem wielkich ludzi”. I co dalej?"},{"id":"content0:35","kind":"paragraph","text":"– Msza, której wysłuchałem, wiąże się z wypadkami, które działy się wówczas, gdy mieszkałem na poddaszu, gdzie, jak mi powiadasz, mieszkał d'Arthez: w tym oknie, w którym buja w tej chwili bielizna na sznurku, nad doniczką z kwiatami. Początki moje były tak ciężkie, drogi Bianchon, że mogę z każdym walczyć o palmę pierwszeństwa mąk paryskich. Zniosłem wszystko: głód, pragnienie, brak pieniędzy, brak ubrania, trzewików i bielizny, wszystko co nędza ma najdotkliwszego. Chuchałem w zdrętwiałe palce w tym „słoju wielkich ludzi”, który chciałbym odwiedzić z tobą. Pracowałem przez jedną zimę, widząc jak mi się kurzy z głowy i oglądając parowanie mego ciała, tak jak się widzi parowanie koni w mroźny dzień. Nie wiem, skąd czerpie się siłę, aby znieść takie życie. Byłem sam, bez pomocy, bez grosza na kupno książek i na opłacenie kursów, bez przyjaciela; charakter mój, porywczy, drażliwy, niespokojny, zrażał do mnie. Nikt nie chciał widzieć w mojej nerwowości cierpień i pracy człowieka, który z dna społecznego, gdzie się znajduje, miota się, aby się wydobyć na powierzchnię. Ale miałem, mogę ci to powiedzieć, tobie, przed którym nie potrzebuję nic udawać, miałem ten podkład dobrych uczuć i żywej wrażliwości, które zawsze będą przywilejem ludzi dość silnych, aby się wdrapać na jakikolwiek szczyt, po długim brodzeniu w bajorach nędzy. Nie mogłem nic wydobyć z mojej rodziny ani z moich stron poza chudą pensyjką, którą mi wyznaczono. Słowem, w owej epoce jadłem rano bułkę, którą piekarz z ulicy Petit-Lion sprzedawał mi taniej, bo była wczorajsza albo przedwczorajsza, i drobiłem ją w mleku; tak więc śniadanie kosztowało mnie tylko dwa su51. Jadałem obiad tylko raz na dwa dni, w pensjonacie, gdzie obiad kosztował szesnaście su. W ten sposób wydawałem tylko dziewięć su dziennie. Wiesz równie dobrze jak ja, jak musiałem dbać o buty i oszczędzać ubranie! Nie wiem, czy później doznajemy tyle zgryzoty, przekonując się o zdradzie kolegi i przyjaciela, co kiedy ujrzymy ironiczny grymas buta, który się pruje, lub usłyszymy pękanie szwu u surduta. Piłem tylko wodę, miałem zabobonną cześć dla kawiarni. „Zoppi” wydawał mi się ziemią obiecaną, gdzie jedynie Lukullusy52 Dzielnicy Łacińskiej mają prawo wstępu. „Czy będę mógł kiedy – powiadałem sobie czasem – wypić tam filiżankę kawy ze śmietanką, zagrać partyjkę domina?”"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Honoré de Balzac Msza ateusza","page":1,"pageUrl":"/books/2csREcPz#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:6","label":"1","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:6","label":"2","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:6","label":"3","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:6","label":"4","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:6","label":"5","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:6","label":"6","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:6","label":"7","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:6","label":"8","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:6","label":"9","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:6","label":"10","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:6","label":"11","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:6","label":"12","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:6","label":"13","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:6","label":"14","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:6","label":"15","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:6","label":"16","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:6","label":"17","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:6","label":"18","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:6","label":"19","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:6","label":"20","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:6","label":"21","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:6","label":"22","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:6","label":"23","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:6","label":"24","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:6","label":"25","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:6","label":"26","page":6,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=6#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:7","label":"27","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:7","label":"28","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:7","label":"29","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:7","label":"30","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:7","label":"31","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:7","label":"32","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:7","label":"33","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:7","label":"34","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:7","label":"35","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:7","label":"36","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:7","label":"37","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:7","label":"38","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:7","label":"39","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:7","label":"40","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:7","label":"41","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:7","label":"42","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:7","label":"43","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:7","label":"44","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:7","label":"45","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:7","label":"46","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:7","label":"47","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:7","label":"48","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:7","label":"49","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:7","label":"50","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:7","label":"51","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:7","label":"52","page":7,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=7#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:8","label":"53","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:8","label":"54","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:8","label":"55","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:8","label":"56","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:8","label":"57","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:8","label":"58","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:8","label":"59","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:8","label":"60","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:8","label":"61","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:8","label":"62","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:8","label":"63","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:8","label":"64","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:8","label":"65","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:8","label":"66","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:8","label":"67","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:8","label":"68","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:8","label":"69","page":8,"pageUrl":"/books/2csREcPz?page=8#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}