Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Feralny tydzień (1927) to zbiór trzech opowiadań Korczaka o nieszczęśliwym losie dzieci. W jego skład wchodzą:1) Tytułowy Feralny tydzień, czyli opowieść o tym, jakim koszmarem jest szkoła. Mały Stasio, wytrawny czytelnik (zachwyca się Ojcem zadżumionych!) i marzyciel, nie potrafi odnaleźć się w nastawionej na pamięciowe wkuwanie rosyjskiej szkole powszechnej, boi się o swoją przyszłość i obarcza winą za nieudane życie dorosłych (rodziców). To opowiadanie było drukowane w odcinkach w „Przeglądzie Społecznym” (1906).2) Franek, czyli poetycka impresja na temat losu dziecka naznaczonego przez wojnę. Mocna, do bólu ironiczna puenta – Bóg miewa okrutne poczucie humoru, dlatego lepiej uważać, o co się go prosi.3) Moja obrona, czyli historia życia ulicznika podana w formie spowiedzi. Przejmujący wykład kodeksu honorowego dziecka w konfrontacji z wyobrażeniami dorosłych.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 1 из 13Janusz Korczak Feralny tydzień (opowiadania)
Feralny tydzień1
Tatuś bardzo się gniewał, że mama wszystko odkłada na ostatnią chwilę. – Mama powiedziała, że jak tatuś nie wie, żeby nie mówił, bo węgle były zamówione już w czwartek. Tatuś powiedział, że w mieście, chwała Panu Bogu, nie jeden jest tylko węglarz. Mama powiedziała, że wie o tym lepiej od tatusia, tylko że ten właśnie daje dobrą wagę. – Tatuś powiedział, że mu groszowe oszczędności mamy stoją kością w gardle. Mama bardzo się obraziła. Niech tatuś sam gospodarstwo prowadzi; tatuś jest człowiek bezwzględny; mama miałaby też wiele do powiedzenia. – A tatuś powiedział: już się zaczyna stara śpiewka, i wyszedł.
Działo się to w niedzielę, a w poniedziałek rano w mieszkaniu było zimno jak w psiarni.
Stasia już dwa razy budzili, raz mama, a drugi raz Ludwika. Stasio udaje, że śpi. Pod kołdrą ciepło, a w pokoju zimno i ciemno, na ulicy zimno i błotno, a w szkole…
– Pani kazała się spytać, czy Stasio wstał… Niech Stasio wstaje, bo późno… Stasio się spóźni do szkoły.
Ludwika pociąga za kołdrę.
– Zaraz to zaraz. Proszę wstać.
– Niech Ludwika sobie idzie.
Ach, jak on nienawidzi tej wstrętnej kuchary, która do wszystkiego się wtrąca.
– Dobrze, powiem pani. Niech sobie Stasio leży. – Stasio nienawidzi Ludwiki. Nienawidzi za to, że musi wstać, za to, że dziś poniedziałek, a w tygodniu nie ma święta, za to, że nauczyciel odda dziś dyktando, w którym Stasio zrobił dwa grube błędy, o których wie; a wreszcie za to, że dziś jest pierwsza geografia, z której go pewnie wyrwie, bo tylko sześciu zostało, którzy odpowiadali po razie.
– No co, wstaje? – rozlega się głos mamy ze stołowego pokoju.
Stasio siada w łóżku i pod kołdrą zaczyna się ubierać leniwie.
– Aha – mówi Ludwika z triumfującym uśmiechem.
– Jak Ludwika nie pójdzie, to ja się nie będę ubierał.
– Ojoj, jaki to skromniutki – żeby się kto nie dowiedział.
„Żebyś zdechła” – myśli Stasio w najwyższej pasji.
*
Szary, posępny, gnuśny, poniedziałkowy ranek.
Idzie Stasiek z tornistrem na plecach i troską w sercu, stara się robić duże kroki, aby każdy krok odpowiadał jednej płycie trotuaru, uderza ręką w blaszane szyldy mijanych sklepów.
Podają sobie obojętnie ręce.
– Wiesz, byłem wczoraj w cyrku.
Wiśnicki zawsze się musi wszystkim chwalić.
– Wielkie rzeczy – pewnie na popołudniowym.
I Stasio zbacza na stronę, aby wejść w kałużę.
Wiśnicki milknie, niemile dotknięty.
– Właśnie że byłem na wieczornym. A wreszcie to wszystko jedno.
– Jutro, a nie dziś wszystko jedno. Po południu przedstawienia są dla dzieci.
– Właśnie że nie, tylko że wolno wziąć jedno dziecko za darmo, a reszta wszystko to samo.
– Ale lwów po południu nie dają.
– A właśnie, że i lwów2 dawali.
– Jak ojca kocham. – I patrzy Stasiowi prosto w oczy.
– No to się złapałeś, bo byłeś po południu.
– Wcale się nie złapałem.
– A skąd wiesz, że wchodził do klatki?
Idą obok siebie gniewni i milczący.
Czerwińskiego Stasio też nie lubi, bo kowal3 i głupi.
– Wiecie: w tej dykcie nie zrobiłem ani jednego błędu.
– A jak napisałeś pośliednieje? – pyta Wiśnicki.
Jest to właśnie jeden z dwóch grubych błędów Stasia.
Stasio odłącza się od nich, idzie brzegiem rynsztoka – na samym brzeżuszku, rozstawił ręce i utrzymuje równowagę. – Spogląda z ukosa na kolegów i myśli z niechęcią:
*
Stasio szybko chowa zegarek. Trzy minuty do dzwonka.
Jeszcze zostało tylko dwóch, którzy odpowiadali po razie, a z siedmiu wyrwanych dzisiaj aż cztery dwójki.
Ostatni wydawał na M; na N nie ma nikogo, na O – jeden, a potem P. – Jednym szybkim rzutem myśli obejmuje grozę sytuacji. „Prędzej, dzwonek, prędzej”, krzyczy myśl jego w strasznym, dzieciom tylko i obłąkanym znanym przerażeniu. – „Boże, zmiłuj się”.
Nauczyciel postawił stopień, naprzód w notesie, potem w dzienniku; przebiega wzrokiem listę, przewraca stronę notesu – Stasio jest tam na samej górze.
Westchnął głęboko. „Boże miłosierny, dzięki Ci”. Serce jego, kołacące jeszcze niespokojnie po doznanym wstrząśnieniu, przyklękło w kornej modlitwie.
Więc w sobotę będzie wydawał: nauczy się na pięć – przez całą dużą pauzę będzie powtarzał.
A Prechner powoli poprawia bluzę, bardzo powoli zamyka książkę, chrząka.
– Do tablicy – niecierpliwi się nauczyciel.
Wolno wysuwa się z ławki. – I dzwonek. – Nasamprzód4 jedno uderzenie ciche, przytłumione; to stróż bierze dzwonek do ręki; a potem cała fala głośnych, jędrnych, zbawczych uderzeń dzwonka.
Nauczyciel skinął ręką, odłożył pióro, zamknął dziennik i wyszedł.
Klasa huczy dziesiątkiem głosów. Stasio przyłącza się do grupy, gdzie Prechner opowiada, że nie miał książki w ręce, że nie odpowiedziałby ani słowa. Widać, że się nie chwali, tylko że naprawdę nie umiał. I nic dziwnego: odpowiadał już trzy razy. Nauczyciel chciał go złapać – to jasne.
Pierwsza pauza trwa krótko.
Na religii sąsiad daje Stasiowi obiecaną książkę. Stasio przegląda spis rozdziałów, trzymając książkę pod ławką, potem zrazu jakby niechcący, a potem uważniej – przebiega treść pierwszego rozdziału; wreszcie kładzie książkę na ławkę, przykrywa do połowy religią, ciekawe.
– Co czytasz? – pyta kolega z tylnej ławki.
Stasio spogląda z niepokojem na księdza.
– Nie twoja rzecz; pilnuj swego nosa.
W serce Stasia wkrada się niepokój. – Już posłowie donieśli, że Szparag przyniósł kajety5, już dyżurny woła, żeby siadać na miejsca, już pedel6 dwa razy uderzał kluczem w szybę oszklonych drzwi, aby uciszyć klasę. – Uderzenia kluczem w szybę nauczył się od inspektora: małpuje.
Szparag przepisuje stopnie z notesu do dziennika. Uczniowie z pierwszej ławki unoszą się, aby z ruchów pióra odgadnąć, ile7 kto dostał z dyktanda – pokazują na palcach.
Obaj wyskakują po kajety: jeden żyd, drugi katolik; Szparag żydowi kajetów nie daje; boć to, bądź co bądź, czynność odpowiedzialna.
Stasio nie ma odwagi spojrzeć. Przewraca kartkę po kartce: dwa, trzy, trzy, dwa, trzy, dwa, trzy, trzy – a teraz?
Rumieńce wystąpiły mu na policzki. Serce bije tak mocno jak na geografii. – Na pierwszej stronicy dwa małe błędy, raz podkreślone, trzeci – podkreślony falistą linią – i jeden z owych dwóch grubych błędów. – Nie ma co patrzeć: dwójka.
Stasio przymyka oczy, przewraca kartkę i nakrywa bibułą8. Bibułę odsuwa powoli. – Nie ma czerwonego atramentu, nie ma, nie ma, może choć z dwoma minusami? – I oto fatalne zdanie. Sen czy jawa? – Nie ma. – Stasio gotów jest krzyknąć z radości: błąd jest – siedzi bestia, ale go Szparag nie zauważył. – Śmiałym ruchem odkrywa stopień: trójka z minusem. Gdyby zauważył, byłaby dwójka. – I Stasio doznaje bardzo złożonego uczucia: wdzięczności dla Szparaga, że nie zauważył błędu – i gniewu, że mu za jeden gruby błąd i dwa małe – postawił tylko trójkę z minusem: przecież mógł czystą postawić.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/3CakSFUc","pageTitle":"Feralny tydzień (opowiadania) (Януш Корчак) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Feralny tydzień (opowiadania)». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Feralny tydzień (opowiadania)». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Януш Корчак","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/3CakSFUc#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Feralny tydzień (opowiadania)","item":"https://bookra.app/books/3CakSFUc"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/3CakSFUc","url":"https://bookra.app/books/3CakSFUc","name":"«Feralny tydzień (opowiadania)». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Feralny tydzień (opowiadania)». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/3CakSFUc#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/3CakSFUc#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5fa18e18-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3CakSFUc#work","name":"Feralny tydzień (opowiadania)","url":"https://bookra.app/books/3CakSFUc","description":"Feralny tydzień (1927) to zbiór trzech opowiadań Korczaka o nieszczęśliwym losie dzieci. W jego skład wchodzą:1) Tytułowy Feralny tydzień, czyli opowieść o tym, jakim koszmarem jest szkoła. Mały Stasio, wytrawny czytelnik (zachwyca się Ojcem zadżumionych!) i marzyciel, nie potrafi odnaleźć się w nastawionej na pamięciowe wkuwanie rosyjskiej szkole powszechnej, boi się o swoją przyszłość i obarcza winą za nieudane życie dorosłych (rodziców). To opowiadanie było drukowane w odcinkach w „Przeglądzie Społecznym” (1906).2) Franek, czyli poetycka impresja na temat losu dziecka naznaczonego przez wojnę. Mocna, do bólu ironiczna puenta – Bóg miewa okrutne poczucie humoru, dlatego lepiej uważać, o co się go prosi.3) Moja obrona, czyli historia życia ulicznika podana w formie spowiedzi. Przejmujący wykład kodeksu honorowego dziecka w konfrontacji z wyobrażeniami dorosłych.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5fa18e18-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/yanush-korchak/feralny-tydzien-opowiadania-55844110/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322#person","name":"Януш Корчак","url":"https://bookra.app/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D1%80%D1%87%D0%B0%D0%BA%2C_%D0%AF%D0%BD%D1%83%D1%88","https://www.wikidata.org/wiki/Q152441"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3CakSFUc#edition","url":"https://bookra.app/books/3CakSFUc","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/yanush-korchak/feralny-tydzien-opowiadania-55844110/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Feralny tydzień (opowiadania)»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/3CakSFUc","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762984,"shortId":"3CakSFUc","title":"Feralny tydzień (opowiadania)","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5fa18e18-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Feralny tydzień (1927) to zbiór trzech opowiadań Korczaka o nieszczęśliwym losie dzieci. W jego skład wchodzą:1) Tytułowy Feralny tydzień, czyli opowieść o tym, jakim koszmarem jest szkoła. Mały Stasio, wytrawny czytelnik (zachwyca się Ojcem zadżumionych!) i marzyciel, nie potrafi odnaleźć się w nastawionej na pamięciowe wkuwanie rosyjskiej szkole powszechnej, boi się o swoją przyszłość i obarcza winą za nieudane życie dorosłych (rodziców). To opowiadanie było drukowane w odcinkach w „Przeglądzie Społecznym” (1906).2) Franek, czyli poetycka impresja na temat losu dziecka naznaczonego przez wojnę. Mocna, do bólu ironiczna puenta – Bóg miewa okrutne poczucie humoru, dlatego lepiej uważać, o co się go prosi.3) Moja obrona, czyli historia życia ulicznika podana w formie spowiedzi. Przejmujący wykład kodeksu honorowego dziecka w konfrontacji z wyobrażeniami dorosłych.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Януш Корчак","authors":[{"id":"c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","displayName":"Януш Корчак","protectedUrl":"/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D1%80%D1%87%D0%B0%D0%BA%2C_%D0%AF%D0%BD%D1%83%D1%88","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q152441"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762984","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762984","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762984","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762984","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762984","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762984"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762984","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762984","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762984","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762984"},"guestReaderUrl":"/books/3CakSFUc#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":13,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/3CakSFUc?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 13","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Janusz Korczak Feralny tydzień (opowiadania)"},{"id":"content0:1","kind":"heading","text":"Feralny tydzień1"},{"id":"content0:2","kind":"paragraph","text":"Węglarz zrobił zawód."},{"id":"content0:3","kind":"paragraph","text":"Tatuś bardzo się gniewał, że mama wszystko odkłada na ostatnią chwilę. – Mama powiedziała, że jak tatuś nie wie, żeby nie mówił, bo węgle były zamówione już w czwartek. Tatuś powiedział, że w mieście, chwała Panu Bogu, nie jeden jest tylko węglarz. Mama powiedziała, że wie o tym lepiej od tatusia, tylko że ten właśnie daje dobrą wagę. – Tatuś powiedział, że mu groszowe oszczędności mamy stoją kością w gardle. Mama bardzo się obraziła. Niech tatuś sam gospodarstwo prowadzi; tatuś jest człowiek bezwzględny; mama miałaby też wiele do powiedzenia. – A tatuś powiedział: już się zaczyna stara śpiewka, i wyszedł."},{"id":"content0:4","kind":"paragraph","text":"Działo się to w niedzielę, a w poniedziałek rano w mieszkaniu było zimno jak w psiarni."},{"id":"content0:5","kind":"paragraph","text":"Stasia już dwa razy budzili, raz mama, a drugi raz Ludwika. Stasio udaje, że śpi. Pod kołdrą ciepło, a w pokoju zimno i ciemno, na ulicy zimno i błotno, a w szkole…"},{"id":"content0:6","kind":"paragraph","text":"– Pani kazała się spytać, czy Stasio wstał… Niech Stasio wstaje, bo późno… Stasio się spóźni do szkoły."},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"Ludwika pociąga za kołdrę."},{"id":"content0:8","kind":"paragraph","text":"– Zaraz."},{"id":"content0:9","kind":"paragraph","text":"– Zaraz to zaraz. Proszę wstać."},{"id":"content0:10","kind":"paragraph","text":"– Niech Ludwika sobie idzie."},{"id":"content0:11","kind":"paragraph","text":"Ach, jak on nienawidzi tej wstrętnej kuchary, która do wszystkiego się wtrąca."},{"id":"content0:12","kind":"paragraph","text":"– Dobrze, powiem pani. Niech sobie Stasio leży. – Stasio nienawidzi Ludwiki. Nienawidzi za to, że musi wstać, za to, że dziś poniedziałek, a w tygodniu nie ma święta, za to, że nauczyciel odda dziś dyktando, w którym Stasio zrobił dwa grube błędy, o których wie; a wreszcie za to, że dziś jest pierwsza geografia, z której go pewnie wyrwie, bo tylko sześciu zostało, którzy odpowiadali po razie."},{"id":"content0:13","kind":"paragraph","text":"– No co, wstaje? – rozlega się głos mamy ze stołowego pokoju."},{"id":"content0:14","kind":"paragraph","text":"Stasio siada w łóżku i pod kołdrą zaczyna się ubierać leniwie."},{"id":"content0:15","kind":"paragraph","text":"– Aha – mówi Ludwika z triumfującym uśmiechem."},{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"– Jak Ludwika nie pójdzie, to ja się nie będę ubierał."},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"– Ojoj, jaki to skromniutki – żeby się kto nie dowiedział."},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"„Żebyś zdechła” – myśli Stasio w najwyższej pasji."},{"id":"content0:19","kind":"heading","text":"*"},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"Szary, posępny, gnuśny, poniedziałkowy ranek."},{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"Idzie Stasiek z tornistrem na plecach i troską w sercu, stara się robić duże kroki, aby każdy krok odpowiadał jednej płycie trotuaru, uderza ręką w blaszane szyldy mijanych sklepów."},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"– Dzień dobry."},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"Podają sobie obojętnie ręce."},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"– Wiesz, byłem wczoraj w cyrku."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"Wiśnicki zawsze się musi wszystkim chwalić."},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"– Wielkie rzeczy – pewnie na popołudniowym."},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"I Stasio zbacza na stronę, aby wejść w kałużę."},{"id":"content0:28","kind":"paragraph","text":"Wiśnicki milknie, niemile dotknięty."},{"id":"content0:29","kind":"paragraph","text":"– Właśnie że byłem na wieczornym. A wreszcie to wszystko jedno."},{"id":"content0:30","kind":"paragraph","text":"– Jutro, a nie dziś wszystko jedno. Po południu przedstawienia są dla dzieci."},{"id":"content0:31","kind":"paragraph","text":"– Właśnie że nie, tylko że wolno wziąć jedno dziecko za darmo, a reszta wszystko to samo."},{"id":"content0:32","kind":"paragraph","text":"– Ale lwów po południu nie dają."},{"id":"content0:33","kind":"paragraph","text":"– A właśnie, że i lwów2 dawali."},{"id":"content0:34","kind":"paragraph","text":"– I wchodził do klatki?"},{"id":"content0:35","kind":"paragraph","text":"– A wchodził."},{"id":"content0:36","kind":"paragraph","text":"– Jak kogo kochasz?"},{"id":"content0:37","kind":"paragraph","text":"– Jak ojca kocham. – I patrzy Stasiowi prosto w oczy."},{"id":"content0:38","kind":"paragraph","text":"– No to się złapałeś, bo byłeś po południu."},{"id":"content0:39","kind":"paragraph","text":"– Wcale się nie złapałem."},{"id":"content0:40","kind":"paragraph","text":"– A skąd wiesz, że wchodził do klatki?"},{"id":"content0:41","kind":"paragraph","text":"– Skąd wiem, to wiem."},{"id":"content0:42","kind":"paragraph","text":"Idą obok siebie gniewni i milczący."},{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"– Dzień dobry."},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"Czerwińskiego Stasio też nie lubi, bo kowal3 i głupi."},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"– Wiecie: w tej dykcie nie zrobiłem ani jednego błędu."},{"id":"content0:46","kind":"paragraph","text":"– A jak napisałeś pośliednieje? – pyta Wiśnicki."},{"id":"content0:47","kind":"paragraph","text":"– Fi, także mi sztuka."},{"id":"content0:48","kind":"paragraph","text":"Jest to właśnie jeden z dwóch grubych błędów Stasia."},{"id":"content0:49","kind":"paragraph","text":"Stasio odłącza się od nich, idzie brzegiem rynsztoka – na samym brzeżuszku, rozstawił ręce i utrzymuje równowagę. – Spogląda z ukosa na kolegów i myśli z niechęcią:"},{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"„Szczeniaki”."},{"id":"content0:51","kind":"heading","text":"*"},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"– Na miejsce. Dosyć."},{"id":"content0:53","kind":"paragraph","text":"Teraz kolej na Stasia."},{"id":"content0:54","kind":"paragraph","text":"Stasio szybko chowa zegarek. Trzy minuty do dzwonka."},{"id":"content0:55","kind":"paragraph","text":"Jeszcze zostało tylko dwóch, którzy odpowiadali po razie, a z siedmiu wyrwanych dzisiaj aż cztery dwójki."},{"id":"content0:56","kind":"paragraph","text":"Ostatni wydawał na M; na N nie ma nikogo, na O – jeden, a potem P. – Jednym szybkim rzutem myśli obejmuje grozę sytuacji. „Prędzej, dzwonek, prędzej”, krzyczy myśl jego w strasznym, dzieciom tylko i obłąkanym znanym przerażeniu. – „Boże, zmiłuj się”."},{"id":"content0:57","kind":"paragraph","text":"Nauczyciel postawił stopień, naprzód w notesie, potem w dzienniku; przebiega wzrokiem listę, przewraca stronę notesu – Stasio jest tam na samej górze."},{"id":"content0:58","kind":"paragraph","text":"– Prechner."},{"id":"content0:59","kind":"paragraph","text":"Westchnął głęboko. „Boże miłosierny, dzięki Ci”. Serce jego, kołacące jeszcze niespokojnie po doznanym wstrząśnieniu, przyklękło w kornej modlitwie."},{"id":"content0:60","kind":"paragraph","text":"Więc w sobotę będzie wydawał: nauczy się na pięć – przez całą dużą pauzę będzie powtarzał."},{"id":"content0:61","kind":"paragraph","text":"A Prechner powoli poprawia bluzę, bardzo powoli zamyka książkę, chrząka."},{"id":"content0:62","kind":"paragraph","text":"– Do tablicy – niecierpliwi się nauczyciel."},{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"Wolno wysuwa się z ławki. – I dzwonek. – Nasamprzód4 jedno uderzenie ciche, przytłumione; to stróż bierze dzwonek do ręki; a potem cała fala głośnych, jędrnych, zbawczych uderzeń dzwonka."},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"Nauczyciel skinął ręką, odłożył pióro, zamknął dziennik i wyszedł."},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"Klasa huczy dziesiątkiem głosów. Stasio przyłącza się do grupy, gdzie Prechner opowiada, że nie miał książki w ręce, że nie odpowiedziałby ani słowa. Widać, że się nie chwali, tylko że naprawdę nie umiał. I nic dziwnego: odpowiadał już trzy razy. Nauczyciel chciał go złapać – to jasne."},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"Pierwsza pauza trwa krótko."},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"Na religii sąsiad daje Stasiowi obiecaną książkę. Stasio przegląda spis rozdziałów, trzymając książkę pod ławką, potem zrazu jakby niechcący, a potem uważniej – przebiega treść pierwszego rozdziału; wreszcie kładzie książkę na ławkę, przykrywa do połowy religią, ciekawe."},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"– Co czytasz? – pyta kolega z tylnej ławki."},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"Stasio spogląda z niepokojem na księdza."},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"– Nie twoja rzecz; pilnuj swego nosa."},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"Godzina przemija szybko."},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"W serce Stasia wkrada się niepokój. – Już posłowie donieśli, że Szparag przyniósł kajety5, już dyżurny woła, żeby siadać na miejsca, już pedel6 dwa razy uderzał kluczem w szybę oszklonych drzwi, aby uciszyć klasę. – Uderzenia kluczem w szybę nauczył się od inspektora: małpuje."},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"Lekcja się zaczyna."},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"– Kogo nie ma w klasie?"},{"id":"content0:75","kind":"paragraph","text":"Szparag przepisuje stopnie z notesu do dziennika. Uczniowie z pierwszej ławki unoszą się, aby z ruchów pióra odgadnąć, ile7 kto dostał z dyktanda – pokazują na palcach."},{"id":"content0:76","kind":"paragraph","text":"– Dyżurny!"},{"id":"content0:77","kind":"paragraph","text":"Obaj wyskakują po kajety: jeden żyd, drugi katolik; Szparag żydowi kajetów nie daje; boć to, bądź co bądź, czynność odpowiedzialna."},{"id":"content0:78","kind":"paragraph","text":"– O, mój kajet – dawaj."},{"id":"content0:79","kind":"paragraph","text":"– Poczekaj – po kolei."},{"id":"content0:80","kind":"paragraph","text":"– Przemyski."},{"id":"content0:81","kind":"paragraph","text":"– Dawaj."},{"id":"content0:82","kind":"paragraph","text":"Stasio nie ma odwagi spojrzeć. Przewraca kartkę po kartce: dwa, trzy, trzy, dwa, trzy, dwa, trzy, trzy – a teraz?"},{"id":"content0:83","kind":"paragraph","text":"Rumieńce wystąpiły mu na policzki. Serce bije tak mocno jak na geografii. – Na pierwszej stronicy dwa małe błędy, raz podkreślone, trzeci – podkreślony falistą linią – i jeden z owych dwóch grubych błędów. – Nie ma co patrzeć: dwójka."},{"id":"content0:84","kind":"paragraph","text":"– Ile?"},{"id":"content0:85","kind":"paragraph","text":"– Odczep się."},{"id":"content0:86","kind":"paragraph","text":"Stasio przymyka oczy, przewraca kartkę i nakrywa bibułą8. Bibułę odsuwa powoli. – Nie ma czerwonego atramentu, nie ma, nie ma, może choć z dwoma minusami? – I oto fatalne zdanie. Sen czy jawa? – Nie ma. – Stasio gotów jest krzyknąć z radości: błąd jest – siedzi bestia, ale go Szparag nie zauważył. – Śmiałym ruchem odkrywa stopień: trójka z minusem. Gdyby zauważył, byłaby dwójka. – I Stasio doznaje bardzo złożonego uczucia: wdzięczności dla Szparaga, że nie zauważył błędu – i gniewu, że mu za jeden gruby błąd i dwa małe – postawił tylko trójkę z minusem: przecież mógł czystą postawić."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Janusz Korczak Feralny tydzień (opowiadania)","page":1,"pageUrl":"/books/3CakSFUc#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Feralny tydzień1","page":1,"pageUrl":"/books/3CakSFUc#reader-content"},{"id":"content0:19:1","label":"*","page":1,"pageUrl":"/books/3CakSFUc#reader-content"},{"id":"content0:105:2","label":"*","page":2,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=2#reader-content"},{"id":"content0:142:3","label":"*","page":3,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=3#reader-content"},{"id":"content0:177:4","label":"*","page":4,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=4#reader-content"},{"id":"content0:215:5","label":"*","page":5,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=5#reader-content"},{"id":"content0:339:6","label":"*","page":6,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=6#reader-content"},{"id":"content0:400:7","label":"*","page":7,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=7#reader-content"},{"id":"content0:445:8","label":"*","page":8,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=8#reader-content"},{"id":"content1:0:9","label":"Franek","page":9,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=9#reader-content"},{"id":"content1:43:10","label":"Moja obrona","page":10,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=10#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:12","label":"1","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:12","label":"2","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:12","label":"3","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:12","label":"4","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:12","label":"5","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:12","label":"6","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:12","label":"7","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:12","label":"8","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:12","label":"9","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:12","label":"10","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:12","label":"11","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:12","label":"12","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:12","label":"13","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:12","label":"14","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:12","label":"15","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:12","label":"16","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:12","label":"17","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:12","label":"18","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:12","label":"19","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:12","label":"20","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:12","label":"21","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:12","label":"22","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:12","label":"23","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:12","label":"24","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:12","label":"25","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:12","label":"26","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:12","label":"27","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:12","label":"28","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:12","label":"29","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:12","label":"30","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:12","label":"31","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:12","label":"32","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:12","label":"33","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:12","label":"34","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:12","label":"35","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:12","label":"36","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:12","label":"37","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:12","label":"38","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:12","label":"39","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:12","label":"40","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:12","label":"41","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:123:12","label":"42","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:126:12","label":"43","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:129:12","label":"44","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:132:12","label":"45","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:135:12","label":"46","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:138:12","label":"47","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:141:12","label":"48","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:144:12","label":"49","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:147:12","label":"50","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:150:12","label":"51","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:153:12","label":"52","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:156:12","label":"53","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:159:12","label":"54","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:162:12","label":"55","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:165:12","label":"56","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:168:12","label":"57","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:171:12","label":"58","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:174:12","label":"59","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:177:12","label":"60","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:180:12","label":"61","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:183:12","label":"62","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:186:12","label":"63","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:189:12","label":"64","page":12,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=12#reader-content"},{"id":"contentnotes0:192:13","label":"65","page":13,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:195:13","label":"66","page":13,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:198:13","label":"67","page":13,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:201:13","label":"68","page":13,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=13#reader-content"},{"id":"contentnotes0:204:13","label":"69","page":13,"pageUrl":"/books/3CakSFUc?page=13#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}