Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 92 из 95I tak się stało. Po drodze obaj przyjaciele badali jeszcze dokument w przekonaniu, że może odnajdą w nim wskazówki co do kierunku, w jakim należało zdążać z pomocą. Ale wskazówek brakło. Kapitan prowadził karawanę zygzakiem, mając nadzieję, że może trafi na jaki ślad, na jakie wygasłe ognisko lub na drzewo z wyciętymi na korze znakami. W ten sposób posuwali się przez kilka dni. Na nieszczęście weszli następnie na równinę zupełnie bezdrzewną, pokrytą wysokim wrzosowiskiem i kępami wyschłej trawy. Niepokój począł ogarniać obu przyjaciół, Jakże łatwo było rozminąć się na tych niezmiernych przestrzeniach nawet z całą karawaną, a cóż dopiero z dwojgiem dzieci, które, jak sobie wyobrażali, pełzły gdzieś tam jak dwa małe robaczki wśród wyższych od nich wrzosów. Upłynął znowu dzień. Nie pomagały ni blaszane puszki z kartkami w środku, zostawiane na kępach, ni ognie w nocy. Kapitan i doktor poczynali chwilami tracić nadzieję, czy im się uda odszukać dzieci, a zwłaszcza czy je odnajdą żywe.
Szukali jednak gorliwie i przez następne dni. Patrole, które Glen wysyłał w prawo i lewo, dały wreszcie znać, że dalej zaczyna się pustynia zupełnie bezwodna, więc gdy wypadkiem odkryto jeszcze raz w rozpadlinie ziemnej wodę, trzeba się było przy niej zatrzymać dla zrobienia zapasów na dalszą drogę.
Rozpadlina była raczej szparą, głęboką na kilkanaście metrów i stosunkowo bardzo wąską. Na dnie jej biło ciepłe źródło, kipiące jak ukrop, albowiem przesycone kwasem węglowym. Jednakże woda po wystudzeniu okazała się dobra i zdrowa. Źródło było tak obfite, że trzystu ludzi z karawany nie mogło jej wyczerpać. Owszem, im więcej czerpano, tym mocniej biło i wypełniało szparę wyżej.
– Może z czasem – mówił doktor Clary – będzie tu jaka miejscowość lecznicza, ale obecnie ta woda jest dla zwierząt niedostępna z powodu zbyt stromych ścian rozpadliny.
– Czy dzieci mogą trafić na podobne źródła? – zapytał kapitan.
– Nie wiem. Być może, że znajduje się ich w okolicy więcej. Ale jeśli nie, to bez wody muszą zginąć.
Nadeszła noc. Rozpalono nędzne ognie, wszelako nie budowano bomy, bo nie było z czego. Po wieczornym posiłku doktor i kapitan zasiedli na składanych krzesłach i zapaliwszy fajki poczęli rozmawiać o tym, co im najbardziej leżało na sercu.
– Żadnego śladu! – ozwał się Clary.
– Przychodziło mi do głowy – odpowiedział Glen – by wysłać dziesięciu naszych ludzi na brzeg oceanu z depeszą, że jest wiadomość o dzieciach. Ale rad jestem, żem tego nie uczynił, gdyż ludzie prawdopodobnie zginęliby w drodze, a gdyby nawet doszli, to po co budzić na próżno nadzieję...
Doktor zdjął z głowy biały hełm i obtarł spocone czoło.
– Słuchaj – rzekł. – A gdybyśmy wrócili nad tamto jezioro, kazali naścinać drzew i palili nocami olbrzymi ogień. Może dzieci dostrzegły...
– Gdyby były blisko, to znaleźlibyśmy je i tak, a jeśli są daleko, to wypukłości gruntu ogień zasłonią. Ta płaszczyzna pozornie jest równa, a w rzeczywistości cała w garbach, pofalowana jak ocean. Przy tym cofając się stracilibyśmy ostatecznie możliwość znalezienia nawet ich śladów.
– Mów otwarcie, nie masz żadnej nadziei?
– Mój drogi, my jesteśmy dorośli, silni i zaradni mężczyźni, a pomyśl, co by się z nami stało, gdybyśmy się znaleźli tu tylko we dwóch, nawet z bronią, ale bez zapasów i bez ludzi...
– Tak! niestety, tak... Wyobrażam sobie dwoje dzieci idących w taką noc przez pustynię.
– Głód, pragnienie, dzikie zwierzęta...
– A jednak chłopiec pisze, że szli tak długie miesiące.
– Toteż jest w tym coś, co przechodzi moją wyobraźnię.
Przez dłuższy czas słychać było wśród ciszy tylko skwierczenie tytuniu w fajkach. Doktor zapatrzył się w blade głębie nocy, po czym ozwał się przyciszonym głosem:
– Późno już, ale sen mnie odbiega... I pomyśleć, że oni, jeśli żyją, to błądzą tam gdzieś przy księżycu, wśród tych suchych wrzosów... sami... takie dzieci! Pamiętasz, Glen, anielską twarz tej małej?
– Pamiętam i nie mogę zapomnieć.
– Ach! dałbym sobie rękę uciąć, gdyby...
I nie dokończył, albowiem kapitan Glen zerwał się jak oparzony.
– Raca w oddali! – krzyknął – raca!
– Raca! – powtórzył doktor.
– Jakaś karawana jest przed nami.
– Która może znalazła dzieci!
– Może. Spieszmy ku niej!
Rozkazy kapitana rozległy się w jednej chwili w całym obozie. Zanzibarczycy zerwali się na nogi. Niebawem pozapalano pochodnie. Glen w odpowiedzi na daleki sygnał polecił wypuścić kilka rac, jedną po drugiej, a następnie dawać raz po raz karabinowe salwy. Zanim upłynął kwadrans, cały obóz był już w drodze.
Z dala odpowiedziały strzały. Nie było już żadnej wątpliwości, że to jakaś europejska karawana wzywa z niewiadomych przyczyn pomocy.
Kapitan i doktor biegli na wyścigi, miotani na przemian obawą i nadzieją. Znajdą dzieci czy ich nie znajdą? Doktor mówił sobie w duszy, że jeśli nie, to w dalszej drodze będą mogli chyba szukać tylko ich zwłok wśród tych okropnych wrzosowisk.
Po upływie pół godziny jedna z takich wypukłości gruntu, o jakich mówili poprzednio, zasłoniła obu przyjaciołom dalszy widok. Ale byli już tak blisko, że słyszeli wyraźnie tętent koni. Jeszcze kilka minut – i na grzbiecie wzniesienia pojawił się jeździec trzymający przed sobą duży, białawy przedmiot.
– W górę pochodnie – skomenderował Glen.
W tej samej chwili jeździec osadził konia w kręgu światła.
– Dzieci! – zakrzyknął doktor Clary.
– Wody! – powtórzył Staś.
I prawie rzucił Nel w ręce kapitana, a sam zeskoczył z siodła.
Lecz natychmiast zachwiał się i padł jak martwy na ziemię.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/3UAxYR2U","pageTitle":"W pustyni i w puszczy (Генрик Сенкевич) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «W pustyni i w puszczy». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«W pustyni i w puszczy». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Генрик Сенкевич","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/3UAxYR2U#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"W pustyni i w puszczy","item":"https://bookra.app/books/3UAxYR2U"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/3UAxYR2U","url":"https://bookra.app/books/3UAxYR2U","name":"«W pustyni i w puszczy». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «W pustyni i w puszczy». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/3UAxYR2U#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/3UAxYR2U#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf39c2ff-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3UAxYR2U#work","name":"W pustyni i w puszczy","url":"https://bookra.app/books/3UAxYR2U","description":"Полный текст книги «W pustyni i w puszczy». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf39c2ff-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"keywords":"Classics Literature","author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/cd064c19-f26e-11ea-977d-0cc47a5f3f85#person","name":"Генрик Сенкевич","url":"https://bookra.app/author/cd064c19-f26e-11ea-977d-0cc47a5f3f85","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D0%B5%D0%BD%D0%BA%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87%2C_%D0%93%D0%B5%D0%BD%D1%80%D0%B8%D0%BA","https://www.wikidata.org/wiki/Q41502"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"Classics Literature"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3UAxYR2U#edition","url":"https://bookra.app/books/3UAxYR2U","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «W pustyni i w puszczy»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/3UAxYR2U","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":794772,"shortId":"3UAxYR2U","title":"W pustyni i w puszczy","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf39c2ff-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e/thumbs/1200.webp","annotationText":"","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Генрик Сенкевич","authors":[{"id":"cd064c19-f26e-11ea-977d-0cc47a5f3f85","displayName":"Генрик Сенкевич","protectedUrl":"/author/cd064c19-f26e-11ea-977d-0cc47a5f3f85","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D0%B5%D0%BD%D0%BA%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87%2C_%D0%93%D0%B5%D0%BD%D1%80%D0%B8%D0%BA","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q41502"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":["Classics Literature"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_794772","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_794772","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_794772","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_794772","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_794772","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_794772"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_794772","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_794772","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_794772","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_794772"},"guestReaderUrl":"/books/3UAxYR2U?page=92#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/cd064c19-f26e-11ea-977d-0cc47a5f3f85","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":"2016","datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":92,"totalPages":95,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=91#reader-content","nextPageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=93#reader-content","progressLabel":"Страница 92 из 95","sections":[{"id":"id22:57","kind":"paragraph","text":"I tak się stało. Po drodze obaj przyjaciele badali jeszcze dokument w przekonaniu, że może odnajdą w nim wskazówki co do kierunku, w jakim należało zdążać z pomocą. Ale wskazówek brakło. Kapitan prowadził karawanę zygzakiem, mając nadzieję, że może trafi na jaki ślad, na jakie wygasłe ognisko lub na drzewo z wyciętymi na korze znakami. W ten sposób posuwali się przez kilka dni. Na nieszczęście weszli następnie na równinę zupełnie bezdrzewną, pokrytą wysokim wrzosowiskiem i kępami wyschłej trawy. Niepokój począł ogarniać obu przyjaciół, Jakże łatwo było rozminąć się na tych niezmiernych przestrzeniach nawet z całą karawaną, a cóż dopiero z dwojgiem dzieci, które, jak sobie wyobrażali, pełzły gdzieś tam jak dwa małe robaczki wśród wyższych od nich wrzosów. Upłynął znowu dzień. Nie pomagały ni blaszane puszki z kartkami w środku, zostawiane na kępach, ni ognie w nocy. Kapitan i doktor poczynali chwilami tracić nadzieję, czy im się uda odszukać dzieci, a zwłaszcza czy je odnajdą żywe."},{"id":"id22:58","kind":"paragraph","text":"Szukali jednak gorliwie i przez następne dni. Patrole, które Glen wysyłał w prawo i lewo, dały wreszcie znać, że dalej zaczyna się pustynia zupełnie bezwodna, więc gdy wypadkiem odkryto jeszcze raz w rozpadlinie ziemnej wodę, trzeba się było przy niej zatrzymać dla zrobienia zapasów na dalszą drogę."},{"id":"id22:59","kind":"paragraph","text":"Rozpadlina była raczej szparą, głęboką na kilkanaście metrów i stosunkowo bardzo wąską. Na dnie jej biło ciepłe źródło, kipiące jak ukrop, albowiem przesycone kwasem węglowym. Jednakże woda po wystudzeniu okazała się dobra i zdrowa. Źródło było tak obfite, że trzystu ludzi z karawany nie mogło jej wyczerpać. Owszem, im więcej czerpano, tym mocniej biło i wypełniało szparę wyżej."},{"id":"id22:60","kind":"paragraph","text":"– Może z czasem – mówił doktor Clary – będzie tu jaka miejscowość lecznicza, ale obecnie ta woda jest dla zwierząt niedostępna z powodu zbyt stromych ścian rozpadliny."},{"id":"id22:61","kind":"paragraph","text":"– Czy dzieci mogą trafić na podobne źródła? – zapytał kapitan."},{"id":"id22:62","kind":"paragraph","text":"– Nie wiem. Być może, że znajduje się ich w okolicy więcej. Ale jeśli nie, to bez wody muszą zginąć."},{"id":"id22:63","kind":"paragraph","text":"Nadeszła noc. Rozpalono nędzne ognie, wszelako nie budowano bomy, bo nie było z czego. Po wieczornym posiłku doktor i kapitan zasiedli na składanych krzesłach i zapaliwszy fajki poczęli rozmawiać o tym, co im najbardziej leżało na sercu."},{"id":"id22:64","kind":"paragraph","text":"– Żadnego śladu! – ozwał się Clary."},{"id":"id22:65","kind":"paragraph","text":"– Przychodziło mi do głowy – odpowiedział Glen – by wysłać dziesięciu naszych ludzi na brzeg oceanu z depeszą, że jest wiadomość o dzieciach. Ale rad jestem, żem tego nie uczynił, gdyż ludzie prawdopodobnie zginęliby w drodze, a gdyby nawet doszli, to po co budzić na próżno nadzieję..."},{"id":"id22:66","kind":"paragraph","text":"– I odnawiać ból..."},{"id":"id22:67","kind":"paragraph","text":"Doktor zdjął z głowy biały hełm i obtarł spocone czoło."},{"id":"id22:68","kind":"paragraph","text":"– Słuchaj – rzekł. – A gdybyśmy wrócili nad tamto jezioro, kazali naścinać drzew i palili nocami olbrzymi ogień. Może dzieci dostrzegły..."},{"id":"id22:69","kind":"paragraph","text":"– Gdyby były blisko, to znaleźlibyśmy je i tak, a jeśli są daleko, to wypukłości gruntu ogień zasłonią. Ta płaszczyzna pozornie jest równa, a w rzeczywistości cała w garbach, pofalowana jak ocean. Przy tym cofając się stracilibyśmy ostatecznie możliwość znalezienia nawet ich śladów."},{"id":"id22:70","kind":"paragraph","text":"– Mów otwarcie, nie masz żadnej nadziei?"},{"id":"id22:71","kind":"paragraph","text":"– Mój drogi, my jesteśmy dorośli, silni i zaradni mężczyźni, a pomyśl, co by się z nami stało, gdybyśmy się znaleźli tu tylko we dwóch, nawet z bronią, ale bez zapasów i bez ludzi..."},{"id":"id22:72","kind":"paragraph","text":"– Tak! niestety, tak... Wyobrażam sobie dwoje dzieci idących w taką noc przez pustynię."},{"id":"id22:73","kind":"paragraph","text":"– Głód, pragnienie, dzikie zwierzęta..."},{"id":"id22:74","kind":"paragraph","text":"– A jednak chłopiec pisze, że szli tak długie miesiące."},{"id":"id22:75","kind":"paragraph","text":"– Toteż jest w tym coś, co przechodzi moją wyobraźnię."},{"id":"id22:76","kind":"paragraph","text":"Przez dłuższy czas słychać było wśród ciszy tylko skwierczenie tytuniu w fajkach. Doktor zapatrzył się w blade głębie nocy, po czym ozwał się przyciszonym głosem:"},{"id":"id22:77","kind":"paragraph","text":"– Późno już, ale sen mnie odbiega... I pomyśleć, że oni, jeśli żyją, to błądzą tam gdzieś przy księżycu, wśród tych suchych wrzosów... sami... takie dzieci! Pamiętasz, Glen, anielską twarz tej małej?"},{"id":"id22:78","kind":"paragraph","text":"– Pamiętam i nie mogę zapomnieć."},{"id":"id22:79","kind":"paragraph","text":"– Ach! dałbym sobie rękę uciąć, gdyby..."},{"id":"id22:80","kind":"paragraph","text":"I nie dokończył, albowiem kapitan Glen zerwał się jak oparzony."},{"id":"id22:81","kind":"paragraph","text":"– Raca w oddali! – krzyknął – raca!"},{"id":"id22:82","kind":"paragraph","text":"– Raca! – powtórzył doktor."},{"id":"id22:83","kind":"paragraph","text":"– Jakaś karawana jest przed nami."},{"id":"id22:84","kind":"paragraph","text":"– Która może znalazła dzieci!"},{"id":"id22:85","kind":"paragraph","text":"– Może. Spieszmy ku niej!"},{"id":"id22:86","kind":"paragraph","text":"– Naprzód!"},{"id":"id22:87","kind":"paragraph","text":"Rozkazy kapitana rozległy się w jednej chwili w całym obozie. Zanzibarczycy zerwali się na nogi. Niebawem pozapalano pochodnie. Glen w odpowiedzi na daleki sygnał polecił wypuścić kilka rac, jedną po drugiej, a następnie dawać raz po raz karabinowe salwy. Zanim upłynął kwadrans, cały obóz był już w drodze."},{"id":"id22:88","kind":"paragraph","text":"Z dala odpowiedziały strzały. Nie było już żadnej wątpliwości, że to jakaś europejska karawana wzywa z niewiadomych przyczyn pomocy."},{"id":"id22:89","kind":"paragraph","text":"Kapitan i doktor biegli na wyścigi, miotani na przemian obawą i nadzieją. Znajdą dzieci czy ich nie znajdą? Doktor mówił sobie w duszy, że jeśli nie, to w dalszej drodze będą mogli chyba szukać tylko ich zwłok wśród tych okropnych wrzosowisk."},{"id":"id22:90","kind":"paragraph","text":"Po upływie pół godziny jedna z takich wypukłości gruntu, o jakich mówili poprzednio, zasłoniła obu przyjaciołom dalszy widok. Ale byli już tak blisko, że słyszeli wyraźnie tętent koni. Jeszcze kilka minut – i na grzbiecie wzniesienia pojawił się jeździec trzymający przed sobą duży, białawy przedmiot."},{"id":"id22:91","kind":"paragraph","text":"– W górę pochodnie – skomenderował Glen."},{"id":"id22:92","kind":"paragraph","text":"W tej samej chwili jeździec osadził konia w kręgu światła."},{"id":"id22:93","kind":"paragraph","text":"– Wody! Wody!"},{"id":"id22:94","kind":"paragraph","text":"– Dzieci! – zakrzyknął doktor Clary."},{"id":"id22:95","kind":"paragraph","text":"– Wody! – powtórzył Staś."},{"id":"id22:96","kind":"paragraph","text":"I prawie rzucił Nel w ręce kapitana, a sam zeskoczył z siodła."},{"id":"id22:97","kind":"paragraph","text":"Lecz natychmiast zachwiał się i padł jak martwy na ziemię."}],"toc":[{"id":"id248:0:1","label":"Henryk Sienkiewicz W PUSTYNI I W PUSZCZY","page":1,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U#reader-content"},{"id":"id247:0:1","label":"ROZDZIAŁ I","page":1,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U#reader-content"},{"id":"id246:0:2","label":"ROZDZIAŁ II","page":2,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=2#reader-content"},{"id":"id245:0:5","label":"ROZDZIAŁ III","page":5,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=5#reader-content"},{"id":"id244:0:7","label":"ROZDZIAŁ IV","page":7,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=7#reader-content"},{"id":"id243:0:8","label":"ROZDZIAŁ V","page":8,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=8#reader-content"},{"id":"id242:0:11","label":"ROZDZIAŁ VI","page":11,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=11#reader-content"},{"id":"id241:0:12","label":"ROZDZIAŁ VII","page":12,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=12#reader-content"},{"id":"id240:0:15","label":"ROZDZIAŁ VIII","page":15,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=15#reader-content"},{"id":"id239:0:18","label":"ROZDZIAŁ IX","page":18,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=18#reader-content"},{"id":"id238:0:20","label":"ROZDZIAŁ X","page":20,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=20#reader-content"},{"id":"id237:0:21","label":"ROZDZIAŁ XI","page":21,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=21#reader-content"},{"id":"id236:0:22","label":"ROZDZIAŁ XII","page":22,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=22#reader-content"},{"id":"id235:0:24","label":"ROZDZIAŁ XIII","page":24,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=24#reader-content"},{"id":"id234:0:26","label":"ROZDZIAŁ XIV","page":26,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=26#reader-content"},{"id":"id233:0:27","label":"ROZDZIAŁ XV","page":27,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=27#reader-content"},{"id":"id232:0:29","label":"ROZDZIAŁ XVI","page":29,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=29#reader-content"},{"id":"id231:0:31","label":"ROZDZIAŁ XVII","page":31,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=31#reader-content"},{"id":"id230:0:33","label":"ROZDZIAŁ XVIII","page":33,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=33#reader-content"},{"id":"id229:0:35","label":"ROZDZIAŁ XIX","page":35,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=35#reader-content"},{"id":"id228:0:36","label":"ROZDZIAŁ XX","page":36,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=36#reader-content"},{"id":"id227:0:38","label":"ROZDZIAŁ XXI","page":38,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=38#reader-content"},{"id":"id226:0:40","label":"ROZDZIAŁ XXII","page":40,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=40#reader-content"},{"id":"id225:0:42","label":"ROZDZIAŁ XXIII","page":42,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=42#reader-content"},{"id":"id224:0:45","label":"ROZDZIAŁ XXIV","page":45,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=45#reader-content"},{"id":"id223:0:48","label":"ROZDZIAŁ XXV","page":48,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=48#reader-content"},{"id":"id222:0:53","label":"ROZDZIAŁ XXVI","page":53,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=53#reader-content"},{"id":"id221:0:54","label":"ROZDZIAŁ XXVII","page":54,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=54#reader-content"},{"id":"id220:0:56","label":"ROZDZIAŁ XXVIII","page":56,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=56#reader-content"},{"id":"id219:0:58","label":"ROZDZIAŁ XXIX","page":58,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=58#reader-content"},{"id":"id218:0:59","label":"ROZDZIAŁ XXX","page":59,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=59#reader-content"},{"id":"id217:0:61","label":"ROZDZIAŁ XXXI","page":61,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=61#reader-content"},{"id":"id216:0:63","label":"ROZDZIAŁ XXXII","page":63,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=63#reader-content"},{"id":"id215:0:65","label":"ROZDZIAŁ XXXIII","page":65,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=65#reader-content"},{"id":"id214:0:67","label":"ROZDZIAŁ XXXIV","page":67,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=67#reader-content"},{"id":"id213:0:69","label":"ROZDZIAŁ XXXV","page":69,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=69#reader-content"},{"id":"id212:0:70","label":"ROZDZIAŁ XXXVI","page":70,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=70#reader-content"},{"id":"id211:0:72","label":"ROZDZIAŁ XXXVII","page":72,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=72#reader-content"},{"id":"id210:0:73","label":"ROZDZIAŁ XXXVIII","page":73,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=73#reader-content"},{"id":"id29:0:77","label":"ROZDZIAŁ XXXIX","page":77,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=77#reader-content"},{"id":"id28:0:80","label":"ROZDZIAŁ XL","page":80,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=80#reader-content"},{"id":"id27:0:82","label":"ROZDZIAŁ XLI","page":82,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=82#reader-content"},{"id":"id26:0:84","label":"ROZDZIAŁ XLII","page":84,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=84#reader-content"},{"id":"id25:0:85","label":"ROZDZIAŁ XLIII","page":85,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=85#reader-content"},{"id":"id24:0:86","label":"ROZDZIAŁ XLIV","page":86,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=86#reader-content"},{"id":"id23:0:88","label":"ROZDZIAŁ XLV","page":88,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=88#reader-content"},{"id":"id22:0:91","label":"ROZDZIAŁ XLVI","page":91,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=91#reader-content"},{"id":"id21:0:93","label":"ZAKOŃCZENIE","page":93,"pageUrl":"/books/3UAxYR2U?page=93#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}