Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Ciesz się klasyką! Miłego czytania!
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 4Ciągłe swarzenie na ojca ustało, a poczęło się umęczenie córki, kiedy się Jędrek nie dożenił… Odtąd stale, przed każdem jedzeniem, przypominała jej matko dobitnie, że „raz musi dokończyć (niech się co chce dzieje) i złapać Jędrka, zanim mięsopust nadejdzie” – tu szedł ostatni, najsilniejszy argument, że się „łatwo mogą ze ślubem spóźnić”…
Ojciec, pomnąc swoich udręczeń, brał córkę w obronę, choć sam w duchu przyznawał rację żonie… Zresztą chciał mieć zawdy swoje zdanie, by żonie ani na chwilkę bez myśl nie przeszło, że stoi pod jej władzą… Trzymał się stale opozycji, nie domyślając się, że to broń słabszych…
Jednak przed rozumem żony miał wielki respekt. I nieraz se już pedział, że jego „baba, to przeznaczenie”…
– Co uradzi, to się musi stać, choćby się człek na głowie postawił…
I jak powiadał, ożenił się z musu, bo już „od maleńkości bał się przeznaczenia”…
– Ale cóż? – mawiał. – Jak cię ma trafić, to cię trafi… Ono za człekiem łazi, jak cień… I choćbyś do mysie dziury wlazł, to cię najdzie…
Wiarą w „przeznaczenie” słodził swój żywot i pchał tę biedę nieszczęsną, jak mógł.
„Godnie Święta” nadeszły… I Jantek, wygrzewając plecy koło pieca, medytował, czemu te święta ino raz do roku…
– Musiał nie bardzo dbać o ludzi ten, wto je ustanawiał – myślał se cichutko, ale się bał głośno odezwać, bo mu „wóla Boska” zamykała gębę. Na wólę Boską zwalował wszystko złe na świecie… I z tem mu również było dobrze.
Grzejąc się przy piecu i medytując, pozierał ku żonie i córce, które cosi uradzały w kącie… Ciekaw był bardzo, co one tam szeptają, ale na złość, słówkiem nie pisnął…
– Radzicie, to radźcie! A ja i tak muszę mieć swoje słowo na ostatku. Ono się ta bezemnie nie obejdzie… – myślał i czekał końca, nie bez racji, bo żona, nakładłszy w uszy Wikcie, co się jeno zmieściło, odezwała się głośno:
– A ty, Jantek, pamiętaj se dobrze, żebyś mi Jędrkowi hańby nie zadawał, jak tu jutro przyjdzie.
– No, no, ino ty trzymaj ozór na uwięzi, a o mnie się nie tórbuj! – rzucił się gniewnie Jantek. – Ona mi będzie z góry dyśkunować, co ja mam robić…
Splunął energicznie za piec i począł nakładać fajkę. Ale nie mógł wytrzymać długo. Drażniły go ciche szepty poza plecami.
– A skądże ty jutro Jędrka weźmiesz? … Cały jadwent się nie pokazał…
– To się pokaże na godnie święta – rzekła stanowczo żona.
– Na taki, że ludzie do ludzi chodzą… rozumiesz?
Udawał, że rozumie, coby go nie posądziła o ciemną pałkę…
Matka z córką, naszeptawszy się do woli, wstały ze skrzyni, gdzie siedziały obok siebie. Musiały coś niepośledniego uradzić, bo matusia przestała krzywo patrzeć na Wiktę, której już lica obeschły z łez, a oczy zabłyszczały wesołością…
Jantek, rusz-że się od pieca! Pójdź, ugryziesz co… – mówiła żona, wyjmując kołacz ze szafy i kładąc na stół.
Zbliżyli się we troje, połamali i jedli… Harmonja zapanowała i ciepło w maleńkiem kółku. Niktby nie powiedział, że ci ludzie sprzeczają się niekiedy…
Czas wlókł się powoli, jak zwyczajnie we święto. Wiedzieli, że nikt, nawet z bliższa, do nich nie zajrzy. Dwa święta do roku: Godnie i Wielkanoc, w których każdy siedzi w chałupie i je, co może i zdoła, nie zazierając do nikogo. Gdyby w tym czasie otworzyć wszystkie chałupy, jeden przedstawiłby się obraz: rodziny, skupione w kółka, zajęte sobą tylko, zjadające dar boski, na jaki które stać…
Długie popołudnie świąteczne przewlokło się leniwie. Wieczór nadciągał powoli. Mrok czarny osiadł na ścianach, kładł się na sprzęty w izbie szarą powłoką i wił się u powały ciemnią…
Jantek wyciągnął kantyczki ze stolika, rozłożył je na stole i począł szukać wesołych kolend. Matka z córką zbliżyły się ku niemu. Trzy głowy pochyliły się nad kantyczkami, trzy odmienne głosy niedostrojone, zaśpiewały na skoczną nutę:
W Bethleem przy drodze Jest zła szopa srodze…
I wesołość wpadła z kolędą do małej izdebki. Zdawało się, że sprzęty puszczą się w taniec. Szafa dudniła, jak dęty instrument, ile razy wybił się niski bas Jantka, ponad cienkie, piskliwe głosy kobiet. Wikcia darła się głośno, jak przy bydle, z radosną ochotą powtarzając każdą zwrotkę, zwłaszcza tę „o pastuszkach”:
Wejdą w szopę mali: Anieli strugali Złotą wierzbę i lipkę Dzieciątku na kolébkę…
Serce jej podnosiło się radością wielką. W myśli już huśtała „złotą, wierzbową kolebkę” i śpiewała do snu „maleńkiemu”.
Mrok ich owinął całkiem, noc zapadła, a zmęczone głosy nie ustawały…
Można przysiądz, że w każdej chałupie taka kupka w mroku przeszła z kolędami myślą do bethleemskiej szopy i cieszy się, raduje, jak „anieli strugają” – albo też…
Jeden kąpiel grzeje, A drugi się śmieje: Trzeci pieluszki suszy, Każdy rad służyć z duszy! …
Raz do roku kółka rodzinne jakieś swojskie, miłe, zgodne, jedną myślą parte do „szopy”, gdzieby każdy „z duszy rad służyć Maleńkiemu”…
Ale to ino raz do roku, na godnie święta…
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/4Gb3tiuB","pageTitle":"Gody (Władysław Orkan) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Gody». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Gody». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Władysław Orkan","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/4Gb3tiuB#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Gody","item":"https://bookra.app/books/4Gb3tiuB"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/4Gb3tiuB","url":"https://bookra.app/books/4Gb3tiuB","name":"«Gody». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Gody». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/4Gb3tiuB#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/4Gb3tiuB#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5f5394e5-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4Gb3tiuB#work","name":"Gody","url":"https://bookra.app/books/4Gb3tiuB","description":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5f5394e5-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/orkan-w-adys-aw/gody-55844038/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/1d9d7292-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba#person","name":"Władysław Orkan","url":"https://bookra.app/author/1d9d7292-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba"}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4Gb3tiuB#edition","url":"https://bookra.app/books/4Gb3tiuB","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/orkan-w-adys-aw/gody-55844038/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Gody»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/4Gb3tiuB","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762965,"shortId":"4Gb3tiuB","title":"Gody","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5f5394e5-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Ciesz się klasyką! Miłego czytania!","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Władysław Orkan","authors":[{"id":"1d9d7292-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","displayName":"Władysław Orkan","protectedUrl":"/author/1d9d7292-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","wikipediaUrl":null,"wikidataUrl":null}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762965","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762965","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762965","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762965","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762965","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762965"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762965","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762965","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762965","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762965"},"guestReaderUrl":"/books/4Gb3tiuB?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/1d9d7292-1079-11e7-9b47-0cc47a5203ba","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":4,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/4Gb3tiuB#reader-content","nextPageUrl":"/books/4Gb3tiuB?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 4","sections":[{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"Ciągłe swarzenie na ojca ustało, a poczęło się umęczenie córki, kiedy się Jędrek nie dożenił… Odtąd stale, przed każdem jedzeniem, przypominała jej matko dobitnie, że „raz musi dokończyć (niech się co chce dzieje) i złapać Jędrka, zanim mięsopust nadejdzie” – tu szedł ostatni, najsilniejszy argument, że się „łatwo mogą ze ślubem spóźnić”…"},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"Ojciec, pomnąc swoich udręczeń, brał córkę w obronę, choć sam w duchu przyznawał rację żonie… Zresztą chciał mieć zawdy swoje zdanie, by żonie ani na chwilkę bez myśl nie przeszło, że stoi pod jej władzą… Trzymał się stale opozycji, nie domyślając się, że to broń słabszych…"},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"Jednak przed rozumem żony miał wielki respekt. I nieraz se już pedział, że jego „baba, to przeznaczenie”…"},{"id":"content0:46","kind":"paragraph","text":"– Co uradzi, to się musi stać, choćby się człek na głowie postawił…"},{"id":"content0:47","kind":"paragraph","text":"I jak powiadał, ożenił się z musu, bo już „od maleńkości bał się przeznaczenia”…"},{"id":"content0:48","kind":"paragraph","text":"– Ale cóż? – mawiał. – Jak cię ma trafić, to cię trafi… Ono za człekiem łazi, jak cień… I choćbyś do mysie dziury wlazł, to cię najdzie…"},{"id":"content0:49","kind":"paragraph","text":"Wiarą w „przeznaczenie” słodził swój żywot i pchał tę biedę nieszczęsną, jak mógł."},{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"„Godnie Święta” nadeszły… I Jantek, wygrzewając plecy koło pieca, medytował, czemu te święta ino raz do roku…"},{"id":"content0:51","kind":"paragraph","text":"– Musiał nie bardzo dbać o ludzi ten, wto je ustanawiał – myślał se cichutko, ale się bał głośno odezwać, bo mu „wóla Boska” zamykała gębę. Na wólę Boską zwalował wszystko złe na świecie… I z tem mu również było dobrze."},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"Grzejąc się przy piecu i medytując, pozierał ku żonie i córce, które cosi uradzały w kącie… Ciekaw był bardzo, co one tam szeptają, ale na złość, słówkiem nie pisnął…"},{"id":"content0:53","kind":"paragraph","text":"– Radzicie, to radźcie! A ja i tak muszę mieć swoje słowo na ostatku. Ono się ta bezemnie nie obejdzie… – myślał i czekał końca, nie bez racji, bo żona, nakładłszy w uszy Wikcie, co się jeno zmieściło, odezwała się głośno:"},{"id":"content0:54","kind":"paragraph","text":"– A ty, Jantek, pamiętaj se dobrze, żebyś mi Jędrkowi hańby nie zadawał, jak tu jutro przyjdzie."},{"id":"content0:55","kind":"paragraph","text":"– No, no, ino ty trzymaj ozór na uwięzi, a o mnie się nie tórbuj! – rzucił się gniewnie Jantek. – Ona mi będzie z góry dyśkunować, co ja mam robić…"},{"id":"content0:56","kind":"paragraph","text":"Splunął energicznie za piec i począł nakładać fajkę. Ale nie mógł wytrzymać długo. Drażniły go ciche szepty poza plecami."},{"id":"content0:57","kind":"paragraph","text":"– A skądże ty jutro Jędrka weźmiesz? … Cały jadwent się nie pokazał…"},{"id":"content0:58","kind":"paragraph","text":"– To się pokaże na godnie święta – rzekła stanowczo żona."},{"id":"content0:59","kind":"paragraph","text":"Jantek pokiwał głową."},{"id":"content0:60","kind":"paragraph","text":"– Hm… na jaki sposób? …"},{"id":"content0:61","kind":"paragraph","text":"– Na taki, że ludzie do ludzi chodzą… rozumiesz?"},{"id":"content0:62","kind":"paragraph","text":"Udawał, że rozumie, coby go nie posądziła o ciemną pałkę…"},{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"Matka z córką, naszeptawszy się do woli, wstały ze skrzyni, gdzie siedziały obok siebie. Musiały coś niepośledniego uradzić, bo matusia przestała krzywo patrzeć na Wiktę, której już lica obeschły z łez, a oczy zabłyszczały wesołością…"},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"Jantek, rusz-że się od pieca! Pójdź, ugryziesz co… – mówiła żona, wyjmując kołacz ze szafy i kładąc na stół."},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"Zbliżyli się we troje, połamali i jedli… Harmonja zapanowała i ciepło w maleńkiem kółku. Niktby nie powiedział, że ci ludzie sprzeczają się niekiedy…"},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"Czas wlókł się powoli, jak zwyczajnie we święto. Wiedzieli, że nikt, nawet z bliższa, do nich nie zajrzy. Dwa święta do roku: Godnie i Wielkanoc, w których każdy siedzi w chałupie i je, co może i zdoła, nie zazierając do nikogo. Gdyby w tym czasie otworzyć wszystkie chałupy, jeden przedstawiłby się obraz: rodziny, skupione w kółka, zajęte sobą tylko, zjadające dar boski, na jaki które stać…"},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"Długie popołudnie świąteczne przewlokło się leniwie. Wieczór nadciągał powoli. Mrok czarny osiadł na ścianach, kładł się na sprzęty w izbie szarą powłoką i wił się u powały ciemnią…"},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"Jantek wyciągnął kantyczki ze stolika, rozłożył je na stole i począł szukać wesołych kolend. Matka z córką zbliżyły się ku niemu. Trzy głowy pochyliły się nad kantyczkami, trzy odmienne głosy niedostrojone, zaśpiewały na skoczną nutę:"},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"W Bethleem przy drodze Jest zła szopa srodze…"},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"I wesołość wpadła z kolędą do małej izdebki. Zdawało się, że sprzęty puszczą się w taniec. Szafa dudniła, jak dęty instrument, ile razy wybił się niski bas Jantka, ponad cienkie, piskliwe głosy kobiet. Wikcia darła się głośno, jak przy bydle, z radosną ochotą powtarzając każdą zwrotkę, zwłaszcza tę „o pastuszkach”:"},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"Wejdą w szopę mali: Anieli strugali Złotą wierzbę i lipkę Dzieciątku na kolébkę…"},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"Serce jej podnosiło się radością wielką. W myśli już huśtała „złotą, wierzbową kolebkę” i śpiewała do snu „maleńkiemu”."},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"Mrok ich owinął całkiem, noc zapadła, a zmęczone głosy nie ustawały…"},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"Można przysiądz, że w każdej chałupie taka kupka w mroku przeszła z kolędami myślą do bethleemskiej szopy i cieszy się, raduje, jak „anieli strugają” – albo też…"},{"id":"content0:75","kind":"paragraph","text":"Jeden kąpiel grzeje, A drugi się śmieje: Trzeci pieluszki suszy, Każdy rad służyć z duszy! …"},{"id":"content0:76","kind":"paragraph","text":"Raz do roku kółka rodzinne jakieś swojskie, miłe, zgodne, jedną myślą parte do „szopy”, gdzieby każdy „z duszy rad służyć Maleńkiemu”…"},{"id":"content0:77","kind":"paragraph","text":"Ale to ino raz do roku, na godnie święta…"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Władysław Orkan Gody","page":1,"pageUrl":"/books/4Gb3tiuB#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"I","page":1,"pageUrl":"/books/4Gb3tiuB#reader-content"},{"id":"content1:0:3","label":"II","page":3,"pageUrl":"/books/4Gb3tiuB?page=3#reader-content"},{"id":"content1:20:3","label":"*","page":3,"pageUrl":"/books/4Gb3tiuB?page=3#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}