Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Powieść z 1880 roku ukazująca dwór polski i stosunki społeczno-ekonomiczne w zaborze rosyjskim w okresie pouwłaszczeniowym.Nieudolność właściciela majątku – utracjusza, lekkoducha i próżniaka, typowego przedstawiciela swojej klasy – doprowadza do utraty majątku i rozkładu rodziny. Na pierwszym planie powieści nakreślony został przez Prusa portret psychologiczny tytułowej bohaterki, 13-letniej Anielki, która przeżywa głębokie rozczarowanie, obserwując nieprzystawalność oficjalnej etyki środowiska, w którym dorasta, do praktyki życiowej. Przyjęcie punktu widzenia dziecka zaostrza krytykę i ocenę moralną postępowania dorosłych.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 3 из 45Powtórnie zbita z tropu dziewczynka znowu zarumieniła się, zawahała, później powtórzyła raz już wypowiedziany frazes: „niedaleko tego miasta…” i kończyła:
– …na podwórzu którego cesarz Henryk IV w kornej postaci przez trzy dni błagał Grzegorza VII, papieża, o zdjęcie klątwy, 1077 roku… Carrara…
– Ależ nie Carrara, tylko Karara…
– Karara… Karara nieopodal od morza, łomy marmuru, słynnego z białości…
Skończyła, dygnęła i usiadła na krześle, myśląc: „Boże! jakie to nudne…”.
Uczona dama, z której niobów ciekawie wyzierał zakurzony podkład włosienia, wzięła do ręki pióro i po głębokim namyśle napisała w dzienniczku:
„Jeografia – dość dobrze”.
Anielka siedziała z głową pochyloną, niby nie patrząc na dziennik. Mimo to szafirowe oczy jej zrobiły się prawie czarne, kąty ust pochyliły na dół…
„I bawić się nie pozwalają, i piszą tylko: dość dobrze – pomyślała. – Niedługo już słońce zajdzie…”.
Dama przygarnęła do siebie książkę.
– Będzie stąd – rzekła – od „Wielkie księstwo toskańskie (starożytna Etruria)…” aż do…
– Aż do: „weszły w skład królestwa włoskiego…”.
I nadgryzionym paznokciem zrobiła w oznaczonym miejscu kreskę.
Potem odchrząknęła i głosem łagodnym mówiła:
– C w języku łacińskim i od niego pochodzących przed a, o, u wymawia się jak k. Powtarzałam to nieraz. Wychowanie twoje, Anielciu, jest bardzo zaniedbane; a masz już lat trzynaście… Musisz wiele pracować, aby doścignąć inne panienki będące w twoim wieku.
Anielka wysłuchała upomnienia jednym uchem. W chwilę później spojrzała ukradkiem na zielone gałązki lipy szeleszczącej w otwartym oknie i – wyciągnęła rękę do książki z zamiarem złożenia jej.
– Jeszcze nie czas! – rzekła nauczycielka.
Dziewczynka, przekonawszy się, że zegar wskazuje dwie minuty do piątej, usiadła. Oczy jej znowu przybrały kolor szafirowy, a później niebieski – usta pięknie wykrojone odchyliły się. Każdy jej muskuł drżał. Po wielogodzinnych lekcjach chciała już wybiec do ogrodu; a tu jeszcze dwie minuty do piątej! …
Od snopów światła ściany pomarańczowego pokoju lśniły się jak metalowe, biała pościel stojącego w kącie łóżeczka Anielki raziła oczy, lusterko na stoliku błyszczało jak gwiazda. Z lipy pachniał miód, a z dziedzińca dolatywało pianie krzykliwych kogutów. Świergot ptaków mieszał się z brzękiem pszczół i cichym szemraniem starych drzew ogrodu.
„Ach! ta godzina nigdy chyba nie wybije” – myślała Anielka, czując na twarzy powiew ciepłego wiatru. Zdawało się, że ją napełniają dreszcze światła – ziejącego z nieskończoności.
Panna Walentyna tymczasem, oparłszy się na poręczy krzesła, splotła żylaste ręce na piersiach i machinalnie patrzyła w ten punkt swej popielatej garderoby, który wieśniacy nazywają podołkiem. W oschłej, zmęczonej wyobraźni widziała się przełożoną pensji złożonej ze stu panien ubranych szaro, które należało utrzymać w karbach porządku aż do uderzenia dzwonka. Marzyła, że ciżba istot młodych, chcących wybiegnąć na ogród, tłoczy ją ze wszystkich stron; ona zaś opiera się żywym falom piersi i rąk ze spokojem i siłą granitu. Ta walka dręczyła ją, lecz zarazem napełniała duszę niewymowną słodyczą. Panna Walentyna czuła, że oczekując na dzwonek, wbrew własnej chęci i porywom młodości aż stu dziewczynek, słucha potężniejszego nade wszystko głosu – obowiązku.
Za oknem słychać ciche skomlenie psa, który zwykle o tej porze bawił się z Anielką. Dziewczynka tarła niespokojnie rączki, spoglądając to na zegar, to na wydętą przez wiatr firankę, ale – siedziała.
Nareszcie – zamknięty w wysokiej, ciemnożółtej szafce zegar pokazujący dnie, godziny i sekundy, wydzwonił naprzód cienko i prędko cztery kwadranse, potem grubo i powoli – godzinę piątą.
– Możesz złożyć książki – rzekła nauczycielka i powstawszy z krzesła, wysoka, nieco pochylona, ociężałym krokiem zbliżyła się do komody i wzięła z niej szklankę zimnej kawy, przykrytej spodkiem, na którym roiły się muchy, ciekawe i głodne.
Anielka w jednej chwili zmieniła się do niepoznania. Figlarny uśmiech odsłonił jej białe i drobne ząbki, oczy przybrały ciemnozielonawą barwę i zdawały się sypać iskry. Obiegła parę razy stół nie wiedząc, co pierwej chować; potem skoczyła do drzwi matczynego pokoju, lecz wnet powróciła do książek i pochylając na bok główkę z odcieniem prośby w głosie, spytała:
– Czy mogę puścić tu Karuska? …
– Ponieważ rodzice pozwalają ci bawić się z nim, więc i ja nie bronię – odparła dama.
Anielka nie słuchając dokończenia zawołała:
Tylko niezwykłej mocy charakteru przypisać należy to, że panna Walentyna, usłyszawszy gwizdnięcie Anielki, nie upuściła z rąk kawy wraz z jej należytościami. Na mizernej twarzy uczonej osoby zajaśniał wyraz wielkiego oburzenia. Lecz nim połknęła bułkę, aby w swoich organach mownych zrobić dosyć miejsca na długą prelekcją o przyzwoitości, pies nie czekając, aż mu drzwi otworzą, skoczył do pokoju oknem.
– Jesteś rozpieszczona, jesteś – dzika dziewczyna! – rzekła dama uroczyście i na znak najwyższej goryczy przełknęła podwójną dozę kawy, wydając przy tym szmer podobny do gulgotania.
– Karusek… zbytniku jakiś… kto słyszał, ażeby wskakiwać do pokoju oknem? – zgromiła go Anielka.
Ale pies nie miał czasu słuchać upomnień. Skoczył jej naprzód do ust, później targnął za sukienkę, oblizał jej powalane atramentem palce i nareszcie schwycił za guziczek wysokiego bucika. Skomlał przy tym i szczekał, aż nareszcie upadł na wznak i wytarzał się po ziemi wywieszając język. Był to pies bardzo żywego temperamentu, miał białą szerść, a na lewym oku czarną łatkę.
Panna Walentyna nie mówiła już nic, pogrążona w przyjmowaniu posiłku i gorzkiej zadumie.
„Życie moje – myślała szanowna panna – podobne jest do tej kawy. Kawa i śmietanka – cierpienie i praca oto jego treść; a jak szklane naczynie nie pozwala rozlewać się płynowi, tak moje panowanie nad sobą hamuje wybuchy rozpaczy. Ledwiem ukończyła lekcję, a już mam psa… Szkaradne zwierzę, które pchły roznosi po całym domu…
Ale – pchajmy dalej naszą taczkę boleści i obowiązków…”
W tej chwili przyszło jej na myśl, że w kawie jest cukier. Czy by i jej życie miało kiedy zostać osłodzone? Czym? … chyba jakimś cieplejszym uczuciem?
W niezbyt żywej wyobraźni panny Walentyny owo „cieplejsze uczucie” wyrobiło sobie pewien symbol, co prawda, zmieniający się z biegiem czasu. Niegdyś (gdy wyjechała pierwszy raz na wieś) miał on formę młodego i pięknego właściciela dóbr ziemskich.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP","pageTitle":"Anielka (Болеслав Прус) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Anielka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Anielka». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Болеслав Прус","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Anielka","item":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP","url":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP","name":"«Anielka». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Anielka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dede1c3-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP#work","name":"Anielka","url":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP","description":"Powieść z 1880 roku ukazująca dwór polski i stosunki społeczno-ekonomiczne w zaborze rosyjskim w okresie pouwłaszczeniowym.Nieudolność właściciela majątku – utracjusza, lekkoducha i próżniaka, typowego przedstawiciela swojej klasy – doprowadza do utraty majątku i rozkładu rodziny. Na pierwszym planie powieści nakreślony został przez Prusa portret psychologiczny tytułowej bohaterki, 13-letniej Anielki, która przeżywa głębokie rozczarowanie, obserwując nieprzystawalność oficjalnej etyki środowiska, w którym dorasta, do praktyki życiowej. Przyjęcie punktu widzenia dziecka zaostrza krytykę i ocenę moralną postępowania dorosłych.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dede1c3-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/boleslav-prus/anielka-55843666/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7#person","name":"Болеслав Прус","url":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP#edition","url":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslav-prus/anielka-55843666/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Anielka»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762855,"shortId":"4Tz1LEeP","title":"Anielka","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dede1c3-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Powieść z 1880 roku ukazująca dwór polski i stosunki społeczno-ekonomiczne w zaborze rosyjskim w okresie pouwłaszczeniowym.Nieudolność właściciela majątku – utracjusza, lekkoducha i próżniaka, typowego przedstawiciela swojej klasy – doprowadza do utraty majątku i rozkładu rodziny. Na pierwszym planie powieści nakreślony został przez Prusa portret psychologiczny tytułowej bohaterki, 13-letniej Anielki, która przeżywa głębokie rozczarowanie, obserwując nieprzystawalność oficjalnej etyki środowiska, w którym dorasta, do praktyki życiowej. Przyjęcie punktu widzenia dziecka zaostrza krytykę i ocenę moralną postępowania dorosłych.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Болеслав Прус","authors":[{"id":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","displayName":"Болеслав Прус","protectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762855","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762855","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762855","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762855","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762855","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762855"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762855","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762855","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762855","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762855"},"guestReaderUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=3#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":3,"totalPages":45,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=2#reader-content","nextPageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=4#reader-content","progressLabel":"Страница 3 из 45","sections":[{"id":"content1:17","kind":"paragraph","text":"Powtórnie zbita z tropu dziewczynka znowu zarumieniła się, zawahała, później powtórzyła raz już wypowiedziany frazes: „niedaleko tego miasta…” i kończyła:"},{"id":"content1:18","kind":"paragraph","text":"– …na podwórzu którego cesarz Henryk IV w kornej postaci przez trzy dni błagał Grzegorza VII, papieża, o zdjęcie klątwy, 1077 roku… Carrara…"},{"id":"content1:19","kind":"paragraph","text":"– Ależ nie Carrara, tylko Karara…"},{"id":"content1:20","kind":"paragraph","text":"– Karara… Karara nieopodal od morza, łomy marmuru, słynnego z białości…"},{"id":"content1:21","kind":"paragraph","text":"Skończyła, dygnęła i usiadła na krześle, myśląc: „Boże! jakie to nudne…”."},{"id":"content1:22","kind":"paragraph","text":"Uczona dama, z której niobów ciekawie wyzierał zakurzony podkład włosienia, wzięła do ręki pióro i po głębokim namyśle napisała w dzienniczku:"},{"id":"content1:23","kind":"paragraph","text":"„Jeografia – dość dobrze”."},{"id":"content1:24","kind":"paragraph","text":"Anielka siedziała z głową pochyloną, niby nie patrząc na dziennik. Mimo to szafirowe oczy jej zrobiły się prawie czarne, kąty ust pochyliły na dół…"},{"id":"content1:25","kind":"paragraph","text":"„I bawić się nie pozwalają, i piszą tylko: dość dobrze – pomyślała. – Niedługo już słońce zajdzie…”."},{"id":"content1:26","kind":"paragraph","text":"Dama przygarnęła do siebie książkę."},{"id":"content1:27","kind":"paragraph","text":"– Będzie stąd – rzekła – od „Wielkie księstwo toskańskie (starożytna Etruria)…” aż do…"},{"id":"content1:28","kind":"paragraph","text":"Przewróciła dwie kartki:"},{"id":"content1:29","kind":"paragraph","text":"– Aż do: „weszły w skład królestwa włoskiego…”."},{"id":"content1:30","kind":"paragraph","text":"I nadgryzionym paznokciem zrobiła w oznaczonym miejscu kreskę."},{"id":"content1:31","kind":"paragraph","text":"Potem odchrząknęła i głosem łagodnym mówiła:"},{"id":"content1:32","kind":"paragraph","text":"– C w języku łacińskim i od niego pochodzących przed a, o, u wymawia się jak k. Powtarzałam to nieraz. Wychowanie twoje, Anielciu, jest bardzo zaniedbane; a masz już lat trzynaście… Musisz wiele pracować, aby doścignąć inne panienki będące w twoim wieku."},{"id":"content1:33","kind":"paragraph","text":"Anielka wysłuchała upomnienia jednym uchem. W chwilę później spojrzała ukradkiem na zielone gałązki lipy szeleszczącej w otwartym oknie i – wyciągnęła rękę do książki z zamiarem złożenia jej."},{"id":"content1:34","kind":"paragraph","text":"– Jeszcze nie czas! – rzekła nauczycielka."},{"id":"content1:35","kind":"paragraph","text":"Dziewczynka, przekonawszy się, że zegar wskazuje dwie minuty do piątej, usiadła. Oczy jej znowu przybrały kolor szafirowy, a później niebieski – usta pięknie wykrojone odchyliły się. Każdy jej muskuł drżał. Po wielogodzinnych lekcjach chciała już wybiec do ogrodu; a tu jeszcze dwie minuty do piątej! …"},{"id":"content1:36","kind":"paragraph","text":"Od snopów światła ściany pomarańczowego pokoju lśniły się jak metalowe, biała pościel stojącego w kącie łóżeczka Anielki raziła oczy, lusterko na stoliku błyszczało jak gwiazda. Z lipy pachniał miód, a z dziedzińca dolatywało pianie krzykliwych kogutów. Świergot ptaków mieszał się z brzękiem pszczół i cichym szemraniem starych drzew ogrodu."},{"id":"content1:37","kind":"paragraph","text":"„Ach! ta godzina nigdy chyba nie wybije” – myślała Anielka, czując na twarzy powiew ciepłego wiatru. Zdawało się, że ją napełniają dreszcze światła – ziejącego z nieskończoności."},{"id":"content1:38","kind":"paragraph","text":"Panna Walentyna tymczasem, oparłszy się na poręczy krzesła, splotła żylaste ręce na piersiach i machinalnie patrzyła w ten punkt swej popielatej garderoby, który wieśniacy nazywają podołkiem. W oschłej, zmęczonej wyobraźni widziała się przełożoną pensji złożonej ze stu panien ubranych szaro, które należało utrzymać w karbach porządku aż do uderzenia dzwonka. Marzyła, że ciżba istot młodych, chcących wybiegnąć na ogród, tłoczy ją ze wszystkich stron; ona zaś opiera się żywym falom piersi i rąk ze spokojem i siłą granitu. Ta walka dręczyła ją, lecz zarazem napełniała duszę niewymowną słodyczą. Panna Walentyna czuła, że oczekując na dzwonek, wbrew własnej chęci i porywom młodości aż stu dziewczynek, słucha potężniejszego nade wszystko głosu – obowiązku."},{"id":"content1:39","kind":"paragraph","text":"Jeszcze minuta…"},{"id":"content1:40","kind":"paragraph","text":"Za oknem słychać ciche skomlenie psa, który zwykle o tej porze bawił się z Anielką. Dziewczynka tarła niespokojnie rączki, spoglądając to na zegar, to na wydętą przez wiatr firankę, ale – siedziała."},{"id":"content1:41","kind":"paragraph","text":"Nareszcie – zamknięty w wysokiej, ciemnożółtej szafce zegar pokazujący dnie, godziny i sekundy, wydzwonił naprzód cienko i prędko cztery kwadranse, potem grubo i powoli – godzinę piątą."},{"id":"content1:42","kind":"paragraph","text":"– Możesz złożyć książki – rzekła nauczycielka i powstawszy z krzesła, wysoka, nieco pochylona, ociężałym krokiem zbliżyła się do komody i wzięła z niej szklankę zimnej kawy, przykrytej spodkiem, na którym roiły się muchy, ciekawe i głodne."},{"id":"content1:43","kind":"paragraph","text":"Anielka w jednej chwili zmieniła się do niepoznania. Figlarny uśmiech odsłonił jej białe i drobne ząbki, oczy przybrały ciemnozielonawą barwę i zdawały się sypać iskry. Obiegła parę razy stół nie wiedząc, co pierwej chować; potem skoczyła do drzwi matczynego pokoju, lecz wnet powróciła do książek i pochylając na bok główkę z odcieniem prośby w głosie, spytała:"},{"id":"content1:44","kind":"paragraph","text":"– Czy mogę puścić tu Karuska? …"},{"id":"content1:45","kind":"paragraph","text":"– Ponieważ rodzice pozwalają ci bawić się z nim, więc i ja nie bronię – odparła dama."},{"id":"content1:46","kind":"paragraph","text":"Anielka nie słuchając dokończenia zawołała:"},{"id":"content1:47","kind":"paragraph","text":"– Karuś, tu! …"},{"id":"content1:48","kind":"paragraph","text":"I w dodatku – gwizdnęła."},{"id":"content1:49","kind":"paragraph","text":"Tylko niezwykłej mocy charakteru przypisać należy to, że panna Walentyna, usłyszawszy gwizdnięcie Anielki, nie upuściła z rąk kawy wraz z jej należytościami. Na mizernej twarzy uczonej osoby zajaśniał wyraz wielkiego oburzenia. Lecz nim połknęła bułkę, aby w swoich organach mownych zrobić dosyć miejsca na długą prelekcją o przyzwoitości, pies nie czekając, aż mu drzwi otworzą, skoczył do pokoju oknem."},{"id":"content1:50","kind":"paragraph","text":"– Jesteś rozpieszczona, jesteś – dzika dziewczyna! – rzekła dama uroczyście i na znak najwyższej goryczy przełknęła podwójną dozę kawy, wydając przy tym szmer podobny do gulgotania."},{"id":"content1:51","kind":"paragraph","text":"– Karusek… zbytniku jakiś… kto słyszał, ażeby wskakiwać do pokoju oknem? – zgromiła go Anielka."},{"id":"content1:52","kind":"paragraph","text":"Ale pies nie miał czasu słuchać upomnień. Skoczył jej naprzód do ust, później targnął za sukienkę, oblizał jej powalane atramentem palce i nareszcie schwycił za guziczek wysokiego bucika. Skomlał przy tym i szczekał, aż nareszcie upadł na wznak i wytarzał się po ziemi wywieszając język. Był to pies bardzo żywego temperamentu, miał białą szerść, a na lewym oku czarną łatkę."},{"id":"content1:53","kind":"paragraph","text":"Panna Walentyna nie mówiła już nic, pogrążona w przyjmowaniu posiłku i gorzkiej zadumie."},{"id":"content1:54","kind":"paragraph","text":"„Życie moje – myślała szanowna panna – podobne jest do tej kawy. Kawa i śmietanka – cierpienie i praca oto jego treść; a jak szklane naczynie nie pozwala rozlewać się płynowi, tak moje panowanie nad sobą hamuje wybuchy rozpaczy. Ledwiem ukończyła lekcję, a już mam psa… Szkaradne zwierzę, które pchły roznosi po całym domu…"},{"id":"content1:55","kind":"paragraph","text":"Ale – pchajmy dalej naszą taczkę boleści i obowiązków…”"},{"id":"content1:56","kind":"paragraph","text":"W tej chwili przyszło jej na myśl, że w kawie jest cukier. Czy by i jej życie miało kiedy zostać osłodzone? Czym? … chyba jakimś cieplejszym uczuciem?"},{"id":"content1:57","kind":"paragraph","text":"W niezbyt żywej wyobraźni panny Walentyny owo „cieplejsze uczucie” wyrobiło sobie pewien symbol, co prawda, zmieniający się z biegiem czasu. Niegdyś (gdy wyjechała pierwszy raz na wieś) miał on formę młodego i pięknego właściciela dóbr ziemskich."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Bolesław Prus Anielka","page":1,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Rozdział pierwszy. Autor dokonywa przeglądu osób, mocno wierząc, że mu z tym będzie lepiej","page":1,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"Rozdział drugi. Czytelnik bliżej poznaje bohaterkę, jej guwernantkę, a także pieska – imieniem Karuś","page":2,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=2#reader-content"},{"id":"content2:0:4","label":"Rozdział trzeci. W którym jest mowa o medycynie, o celach życia ludzkiego i wielu innych rzeczach","page":4,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=4#reader-content"},{"id":"content3:0:7","label":"Rozdział czwarty. Dziedzic odbywa naradę ze Szmulem, po czym jest uprzejmy dla żony, Anielki, a nawet – dla guwernantki","page":7,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=7#reader-content"},{"id":"content4:0:10","label":"Rozdział piąty. Weseli są zasmuceni, a smutni mają doskonały humor","page":10,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=10#reader-content"},{"id":"content5:0:15","label":"Rozdział szósty. Szmulowa karczma","page":15,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=15#reader-content"},{"id":"content6:0:18","label":"Rozdział siódmy. Pan Jan jest rozmarzony, a Gajda zdumiony","page":18,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=18#reader-content"},{"id":"content7:0:19","label":"Rozdział ósmy. Dwie ucieczki","page":19,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=19#reader-content"},{"id":"content8:0:22","label":"Rozdział dziewiąty. Trwoga we wsi, skutkiem czego Gajda płoszy wróble","page":22,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=22#reader-content"},{"id":"content9:0:24","label":"Rozdział dziesiąty. Domysły matki. Znowu wróble","page":24,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=24#reader-content"},{"id":"content10:0:25","label":"Rozdział jedenasty. W jaki sposób Bóg czuwa nad sierotami","page":25,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=25#reader-content"},{"id":"content11:0:28","label":"Rozdział dwunasty. Sprawiedliwy lituje się nad wszelkim bydlątkiem, ale serce bezbożnych jest okrutne","page":28,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=28#reader-content"},{"id":"content11:41:29","label":"Rozdział trzynasty. Folwark","page":29,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=29#reader-content"},{"id":"content12:0:34","label":"Rozdział czternasty. Smutne dnie","page":34,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=34#reader-content"},{"id":"content13:0:36","label":"Rozdział piętnasty. Początki choroby","page":36,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=36#reader-content"},{"id":"content14:0:37","label":"Rozdział szesnasty. Pomoc nadchodzi","page":37,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=37#reader-content"},{"id":"content15:0:40","label":"Rozdział siedemnasty. Pod troskliwą opieką","page":40,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=40#reader-content"},{"id":"content15:344:45","label":"—–","page":45,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=45#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}