Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Właścicielka sławnej warszawskiej pensji, pani Latter, jest kobietą niezależną. Miała dwóch mężów, jeden z nich zmarł, drugi również uchodzi za zmarłego, choć losy jego owiane są tajemnicą. Samodzielnie wychowała dwoje dzieci i silną ręką kieruje instytucją wychowawczą dla panien. Jedną z jej pomocnic jest pracująca jako „dama klasowa”dziewiętnastoletnia Madzia Brzeska, którą cechuje dobroć serca, naiwność oraz… zdumiewająco niska samoocena. Zmagania tych bohaterek z życiem, z otaczającą rzeczywistością stanowią temat powieści Emancypantki Bolesława Prusa.Oprócz tych dwóch głównych postaci, przez karty powieści przewija się cały korowód kobiet rozmaicie ustosunkowujących się do nowoczesnej wówczas idei emancypacji, jednolicie natomiast cechujących się hiperemocjonalnością lub wręcz skłonnością do histerii, jak np. emancypantka w stylu brytyjskim, panna Howard. Z powieści, której akcja osadzona została w latach 70. XIX w., drukowanej w latach 90. (w odcinkach w „Kurierze Codziennym” w 1890 r., wyd. całości w 1894 r.), nie dowiemy się o tym, czym istotnie był wówczas ruch na rzecz wyzwolenia kobiet w Polsce – w tym celu lepiej sięgnąć po teksty Żmichowskiej (np. opracowane przez Boy'a listy). Dowiemy się natomiast wiele o potocznych opiniach, funkcjonowaniu plotki oraz obowiązujących obyczajach. Ukazana przez Prusa rzeczywistość społeczna, w której funkcjonowały kobiety, niezależnie od zamierzeń autora robi wstrząsające wrażenie.Powieść o emancypacji kobiet w sposób zadziwiający przeistoczyła się pod piórem pozytywistycznego pisarza w powieść o pieniądzach: o kredycie, kapitale, zyskach i kosztach, materialnych podstawach bytu, o ekonomii zakreślającej horyzont aspiracji.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 242 из 243Profesor przedstawił pana Stefana doktorowi Brzeskiemu, który siedział na krześle zgięty i nieruchomy.
– Toś pan chyba wczoraj wrócił z zagranicy? – zapytał doktór. – Straciłem tam syna…
– O, tylko już daj pokój z synem! … – zawołał major. – Gdybyś się o niego nie starał, nie byłbyś stracił.
– Łatwo ci żartować, bo nie masz dzieci… – westchnął doktór.
– Jak to? … Co to? … – wybuchnął major. – Owszem, tym więcej cierpię, że nie tylko nie wiem, który mi umarł, ale nawet nie wiem, jak mu było na imię. Syn… syn… syn! … I my umrzemy, choć także jesteśmy synami. Nie spadliśmy jak żaby z deszczem…
– Miał dwadzieścia siedem lat – mówił jednostajnym głosem doktór – pracował na siebie, ba! … na nas, i umarł… Nic nie wiemy, co się z nim dzieje, czekamy listu z Moskwy, a tu przychodzi telegram z Wiednia… Taka dziwna śmierć…
– Szczególniej dla ciebie dziwna! – wtrącił major. – Małoś to ludzi wyprawił na tamten świat?
Solski spojrzał na majora z wymówką; starzec spostrzegł to i odparł:
– Gorszysz się? … Mój kochany, gdybym ja mu nie lał pomyj na łeb, to jutro leliby mu zimną wodę. Po co on ma siedzieć jak sowa w dziupli i dumać? … Niech klnie, niech płacze, niech się modli, to i ja będę mu pomagał! … Ale za te dumania będę drwił i sobaczył, aż mu krew popłynie oczyma.
Rzeczywiście doktór podniósł głowę i spojrzał na swoich gości mniej apatycznym wzrokiem.
– A jeszcze w dodatku – rzekł – córka wstępuje do szarytek. Straszna rzecz, jak nieszczęście nigdy samo nie chodzi.
– W tej właśnie sprawie przyszliśmy… – wtrącił Dębicki.
Solski podniósł się z krzesła.
– Panie doktorze – zaczął – sądzę, że nazwisko moje nie jest panu obcym…
– A tak… Byliście oboje z siostrą przyjaciółmi Madzi. Wiem, wiem…
Uścisnął Solskiego, który pocałowawszy go w ramię rzekł wzruszony:
– Panie, mam zaszczyt prosić o rękę pańskiej córki Magdaleny…
– Albo ona już moja! … – odparł doktór.
– Tere fere! … – zawołał major. I całując drugi raz w głowę Solskiego, mówił:
– Owszem, oddajemy ci Madzię, tylko odbierz ją zakonnicom… Powiadam ci, Solski – prawił starzec wytrząsając mu ręką pod nosem – jeżeli ona zrobi na tobie dobry interes, boś słyszę magnat, to ty na niej zrobisz tysiąc razy lepszy. Niech mnie diabli porwą, jak tu stoję, że milszej i szlachetniejszej dziewczyny nie znajdziesz na całym świecie…
Aż ochrypł stary, tak wrzeszczał.
– Właśnie – zaczął Dębicki – chcieliśmy się naradzić nad sposobami wydobycia panny Magdaleny…
– Dajcież spokój – odezwał się doktór – przecież jej tam nie więżą…
– Co tu radzić? … – przerwał major. – Ty, mój Solski, nie radź się ojca ani tego drugiego niedołęgi – profesora. Tylko jeżeli płynie w tobie krew dziada, wyjdź na podwórze, gdzie dają jeść kaczkom, i przypatrz się kaczorowi.
Co robi zakochany kaczor? … Myślisz, że wzdycha albo naradza się z kim? … Gdzie tam… On naprzód zjada swoją porcję i porcję panny, a potem – bez żadnych madrygałów – bierze ukochaną za czub i prowadzi do urzędnika stanu cywilnego. Taki był nasz dawny system, dobry system. Ale spróbuj z babą ceregieli – a nie wybrniesz z tarapatów!
Uchwalono, że jeszcze dziś pójdą do Madzi: ojciec, major i Dębicki, i oświadczą Solskiego.
– Głupie te oświadczyny! – mruczał major. – Ja, dopóki nie mówiłem nic, miałem szczęście w miłości, ale niech tylko odezwałem się z komplimentem czy oświadczeniem, zaraz pokazywali mi drzwi… Czy to baby umieją gadać? … czy rozumieją ludzki język! …
Około godziny drugiej Solski pożegnał hotelowe towarzystwo, a doktór, Dębicki i major także opuścili numer i wolnym krokiem, przystając i oglądając się, ciągnęli w stronę Tamki. Major opowiadał, jak za jego czasów wyglądała Warszawa: który dom zwalono, a który przebudowano; gdzie były odwachy, a gdzie kawiarnie. Niejednokrotnie też zatrzymywali się przed sklepowymi wystawami, które gniewały majora.
– Ci kupcy – mówił – którym przez okna można cały sklep obejrzeć, wyglądają jak chorzy z wiecznie otwartym gardłem. Co ja bym miał przed lada błaznem wywracać kieszeń i prezentować mój majątek, jak gdyby mnie posądzali, żem go ukradł?
Tak idąc i rozmawiając, niespełna w godzinę znaleźli się w instytucie Św. Kazimierza i poprosili matkę Apolonię do parlatorium.
Tu wystąpił major i oświadczył sędziwej zakonnicy, że Madzia już nie będzie szarytką, ponieważ prosił o jej rękę pan Stefan Solski, wnuk jenerała pieszej brygady.
– Zapewne, gdyby Madzia wyszła za mąż, byłoby to najlepiej, ale… niech panowie pogadają z nią samą – odpowiedziała matka Apolonia.
Posłano po Madzię. Ukazała się po upływie kilku minut, mizerna, w czarnej sukni i białym czepeczku na głowie.
Dębicki spojrzawszy na nią postanowił nie odzywać się; ale major nie stracił energii.
– Wyglądasz, moja kochana – rzekł – jak strach na wróble… Ale nie o to chodzi. Pan Solski (słuchaj z uwagą!), wnuk mego jenerała, prosi o twoją rękę. A my wszyscy zgadzamy się.
Madzia zarumieniła się, potem zbladła. Chwilę milczała przyciskając ręką serce, następnie odparła cicho:
– Ależ zastanów się – przerwał major – przecież to Solski prosi o twoją rękę. Wnuk mego jene…
– Ja nie mogę wyjść za mąż.
– Trzysta tysięcy! … – krzyknął major, ostro patrząc na matkę Apolonię. – Dlaczego nie możesz wyjść za mąż?
– Widzę – rzekł starzec siniejąc – że tej dziewczynie spętano nie tylko wolność, ale nawet język… Niechże pani będzie łaskawa, zrobi cud, ażeby nam wyjaśniła przyczynę swego postanowienia – zwrócił się do szarytki.
– Moje dziecko – rzekła matka Apolonia – powiedz panom, dlaczego nie chcesz wyjść za mąż.
Madzia spojrzała na matkę Apolonię błagalnym wzrokiem, ale staruszka miała spuszczone oczy.
– Trzeba koniecznie? … – spytała Madzia.
– Nie mogę wyjść za mąż… – zaczęła Madzia głosem drżącym i bezdźwięcznym – nie mogę wyjść za mąż, bo…
– Bo należałam do innego – dokończyła Madzia.
Dębicki obejrzał się za kapeluszem, doktór podniósł smutne oczy na córkę, matka Apolonia patrzyła w ziemię… Tylko major nie stracił otuchy.
– Cóż to znaczy: należałam do innego? Powiedz, już nie ma co taić…
– Jeden pan… – zaszlochała Madzia – jeden pan całował mnie…
Zakryła twarz rękoma i odwróciła się od swoich sędziów.
– Ile razy tak było? … – spytała matka Apolonia.
– Raz, ale… bardzo długo…
– Może z pięć… może z dziesięć minut…
– Nie może być… – mruknął Dębicki. – Zbyt długo zatamowany oddech…
– Et! … głupiutka jesteś, kochanko – westchnął major. – Ażeby zaś pan Solski miał jeszcze jeden powód do zazdrości, to…
Objął Madzię i pocałował w oba policzki zalane łzami.
– Biegnij teraz na rynek – mówił – i każ otrąbić, żem cię całował… Moje dziecko, gdyby na niebie zapisywano: ile razy całujemy ładne dziewczęta, nigdy nie zobaczylibyśmy słońca… Takie zebrałyby się chmury z napisów.
– Możesz odejść, Madziu – odezwała się matka Apolonia.
Madzia zniknęła za drzwiami.
– No, dobrze – znowu zabrał głos major. – Wyprawiłaś pani dziewczynę, a tymczasem my nic nie wiemy…
– Szanuję wiek pański – odparła zakonnica – ale…
– Naprzód nie szanuj pani mego wieku, bo nie wiadomo, kto z nas starszy… Po wtóre…
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/2vWsLdm8","pageTitle":"Emancypantki (Болеслав Прус) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Emancypantki». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Emancypantki». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Болеслав Прус","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/2vWsLdm8#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Emancypantki","item":"https://bookra.app/books/2vWsLdm8"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/2vWsLdm8","url":"https://bookra.app/books/2vWsLdm8","name":"«Emancypantki». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Emancypantki». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/2vWsLdm8#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/2vWsLdm8#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5de26658-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2vWsLdm8#work","name":"Emancypantki","url":"https://bookra.app/books/2vWsLdm8","description":"Właścicielka sławnej warszawskiej pensji, pani Latter, jest kobietą niezależną. Miała dwóch mężów, jeden z nich zmarł, drugi również uchodzi za zmarłego, choć losy jego owiane są tajemnicą. Samodzielnie wychowała dwoje dzieci i silną ręką kieruje instytucją wychowawczą dla panien. Jedną z jej pomocnic jest pracująca jako „dama klasowa”dziewiętnastoletnia Madzia Brzeska, którą cechuje dobroć serca, naiwność oraz… zdumiewająco niska samoocena. Zmagania tych bohaterek z życiem, z otaczającą rzeczywistością stanowią temat powieści Emancypantki Bolesława Prusa.Oprócz tych dwóch głównych postaci, przez karty powieści przewija się cały korowód kobiet rozmaicie ustosunkowujących się do nowoczesnej wówczas idei emancypacji, jednolicie natomiast cechujących się hiperemocjonalnością lub wręcz skłonnością do histerii, jak np. emancypantka w stylu brytyjskim, panna Howard. Z powieści, której akcja osadzona została w latach 70. XIX w., drukowanej w latach 90. (w odcinkach w „Kurierze Codziennym” w 1890 r., wyd. całości w 1894 r.), nie dowiemy się o tym, czym istotnie był wówczas ruch na rzecz wyzwolenia kobiet w Polsce – w tym celu lepiej sięgnąć po teksty Żmichowskiej (np. opracowane przez Boy'a listy). Dowiemy się natomiast wiele o potocznych opiniach, funkcjonowaniu plotki oraz obowiązujących obyczajach. Ukazana przez Prusa rzeczywistość społeczna, w której funkcjonowały kobiety, niezależnie od zamierzeń autora robi wstrząsające wrażenie.Powieść o emancypacji kobiet w sposób zadziwiający przeistoczyła się pod piórem pozytywistycznego pisarza w powieść o pieniądzach: o kredycie, kapitale, zyskach i kosztach, materialnych podstawach bytu, o ekonomii zakreślającej horyzont aspiracji.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5de26658-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/boleslav-prus/emancypantki-55843654/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7#person","name":"Болеслав Прус","url":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/2vWsLdm8#edition","url":"https://bookra.app/books/2vWsLdm8","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslav-prus/emancypantki-55843654/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Emancypantki»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/2vWsLdm8","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762850,"shortId":"2vWsLdm8","title":"Emancypantki","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5de26658-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Właścicielka sławnej warszawskiej pensji, pani Latter, jest kobietą niezależną. Miała dwóch mężów, jeden z nich zmarł, drugi również uchodzi za zmarłego, choć losy jego owiane są tajemnicą. Samodzielnie wychowała dwoje dzieci i silną ręką kieruje instytucją wychowawczą dla panien. Jedną z jej pomocnic jest pracująca jako „dama klasowa”dziewiętnastoletnia Madzia Brzeska, którą cechuje dobroć serca, naiwność oraz… zdumiewająco niska samoocena. Zmagania tych bohaterek z życiem, z otaczającą rzeczywistością stanowią temat powieści Emancypantki Bolesława Prusa.Oprócz tych dwóch głównych postaci, przez karty powieści przewija się cały korowód kobiet rozmaicie ustosunkowujących się do nowoczesnej wówczas idei emancypacji, jednolicie natomiast cechujących się hiperemocjonalnością lub wręcz skłonnością do histerii, jak np. emancypantka w stylu brytyjskim, panna Howard. Z powieści, której akcja osadzona została w latach 70. XIX w., drukowanej w latach 90. (w odcinkach w „Kurierze Codziennym” w 1890 r., wyd. całości w 1894 r.), nie dowiemy się o tym, czym istotnie był wówczas ruch na rzecz wyzwolenia kobiet w Polsce – w tym celu lepiej sięgnąć po teksty Żmichowskiej (np. opracowane przez Boy'a listy). Dowiemy się natomiast wiele o potocznych opiniach, funkcjonowaniu plotki oraz obowiązujących obyczajach. Ukazana przez Prusa rzeczywistość społeczna, w której funkcjonowały kobiety, niezależnie od zamierzeń autora robi wstrząsające wrażenie.Powieść o emancypacji kobiet w sposób zadziwiający przeistoczyła się pod piórem pozytywistycznego pisarza w powieść o pieniądzach: o kredycie, kapitale, zyskach i kosztach, materialnych podstawach bytu, o ekonomii zakreślającej horyzont aspiracji.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Болеслав Прус","authors":[{"id":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","displayName":"Болеслав Прус","protectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762850","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762850","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762850","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762850","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762850","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762850"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762850","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762850","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762850","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762850"},"guestReaderUrl":"/books/2vWsLdm8?page=242#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":242,"totalPages":243,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=241#reader-content","nextPageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=243#reader-content","progressLabel":"Страница 242 из 243","sections":[{"id":"content86:130","kind":"paragraph","text":"Profesor przedstawił pana Stefana doktorowi Brzeskiemu, który siedział na krześle zgięty i nieruchomy."},{"id":"content86:131","kind":"paragraph","text":"– Toś pan chyba wczoraj wrócił z zagranicy? – zapytał doktór. – Straciłem tam syna…"},{"id":"content86:132","kind":"paragraph","text":"– O, tylko już daj pokój z synem! … – zawołał major. – Gdybyś się o niego nie starał, nie byłbyś stracił."},{"id":"content86:133","kind":"paragraph","text":"– Łatwo ci żartować, bo nie masz dzieci… – westchnął doktór."},{"id":"content86:134","kind":"paragraph","text":"– Jak to? … Co to? … – wybuchnął major. – Owszem, tym więcej cierpię, że nie tylko nie wiem, który mi umarł, ale nawet nie wiem, jak mu było na imię. Syn… syn… syn! … I my umrzemy, choć także jesteśmy synami. Nie spadliśmy jak żaby z deszczem…"},{"id":"content86:135","kind":"paragraph","text":"– Miał dwadzieścia siedem lat – mówił jednostajnym głosem doktór – pracował na siebie, ba! … na nas, i umarł… Nic nie wiemy, co się z nim dzieje, czekamy listu z Moskwy, a tu przychodzi telegram z Wiednia… Taka dziwna śmierć…"},{"id":"content86:136","kind":"paragraph","text":"– Szczególniej dla ciebie dziwna! – wtrącił major. – Małoś to ludzi wyprawił na tamten świat?"},{"id":"content86:137","kind":"paragraph","text":"Solski spojrzał na majora z wymówką; starzec spostrzegł to i odparł:"},{"id":"content86:138","kind":"paragraph","text":"– Gorszysz się? … Mój kochany, gdybym ja mu nie lał pomyj na łeb, to jutro leliby mu zimną wodę. Po co on ma siedzieć jak sowa w dziupli i dumać? … Niech klnie, niech płacze, niech się modli, to i ja będę mu pomagał! … Ale za te dumania będę drwił i sobaczył, aż mu krew popłynie oczyma."},{"id":"content86:139","kind":"paragraph","text":"Rzeczywiście doktór podniósł głowę i spojrzał na swoich gości mniej apatycznym wzrokiem."},{"id":"content86:140","kind":"paragraph","text":"– A jeszcze w dodatku – rzekł – córka wstępuje do szarytek. Straszna rzecz, jak nieszczęście nigdy samo nie chodzi."},{"id":"content86:141","kind":"paragraph","text":"– W tej właśnie sprawie przyszliśmy… – wtrącił Dębicki."},{"id":"content86:142","kind":"paragraph","text":"Solski podniósł się z krzesła."},{"id":"content86:143","kind":"paragraph","text":"– Panie doktorze – zaczął – sądzę, że nazwisko moje nie jest panu obcym…"},{"id":"content86:144","kind":"paragraph","text":"– A tak… Byliście oboje z siostrą przyjaciółmi Madzi. Wiem, wiem…"},{"id":"content86:145","kind":"paragraph","text":"Uścisnął Solskiego, który pocałowawszy go w ramię rzekł wzruszony:"},{"id":"content86:146","kind":"paragraph","text":"– Panie, mam zaszczyt prosić o rękę pańskiej córki Magdaleny…"},{"id":"content86:147","kind":"paragraph","text":"– Albo ona już moja! … – odparł doktór."},{"id":"content86:148","kind":"paragraph","text":"– Tere fere! … – zawołał major. I całując drugi raz w głowę Solskiego, mówił:"},{"id":"content86:149","kind":"paragraph","text":"– Owszem, oddajemy ci Madzię, tylko odbierz ją zakonnicom… Powiadam ci, Solski – prawił starzec wytrząsając mu ręką pod nosem – jeżeli ona zrobi na tobie dobry interes, boś słyszę magnat, to ty na niej zrobisz tysiąc razy lepszy. Niech mnie diabli porwą, jak tu stoję, że milszej i szlachetniejszej dziewczyny nie znajdziesz na całym świecie…"},{"id":"content86:150","kind":"paragraph","text":"Aż ochrypł stary, tak wrzeszczał."},{"id":"content86:151","kind":"paragraph","text":"– Właśnie – zaczął Dębicki – chcieliśmy się naradzić nad sposobami wydobycia panny Magdaleny…"},{"id":"content86:152","kind":"paragraph","text":"– Dajcież spokój – odezwał się doktór – przecież jej tam nie więżą…"},{"id":"content86:153","kind":"paragraph","text":"– Co tu radzić? … – przerwał major. – Ty, mój Solski, nie radź się ojca ani tego drugiego niedołęgi – profesora. Tylko jeżeli płynie w tobie krew dziada, wyjdź na podwórze, gdzie dają jeść kaczkom, i przypatrz się kaczorowi."},{"id":"content86:154","kind":"paragraph","text":"Co robi zakochany kaczor? … Myślisz, że wzdycha albo naradza się z kim? … Gdzie tam… On naprzód zjada swoją porcję i porcję panny, a potem – bez żadnych madrygałów – bierze ukochaną za czub i prowadzi do urzędnika stanu cywilnego. Taki był nasz dawny system, dobry system. Ale spróbuj z babą ceregieli – a nie wybrniesz z tarapatów!"},{"id":"content86:155","kind":"paragraph","text":"Uchwalono, że jeszcze dziś pójdą do Madzi: ojciec, major i Dębicki, i oświadczą Solskiego."},{"id":"content86:156","kind":"paragraph","text":"– Głupie te oświadczyny! – mruczał major. – Ja, dopóki nie mówiłem nic, miałem szczęście w miłości, ale niech tylko odezwałem się z komplimentem czy oświadczeniem, zaraz pokazywali mi drzwi… Czy to baby umieją gadać? … czy rozumieją ludzki język! …"},{"id":"content86:157","kind":"paragraph","text":"Około godziny drugiej Solski pożegnał hotelowe towarzystwo, a doktór, Dębicki i major także opuścili numer i wolnym krokiem, przystając i oglądając się, ciągnęli w stronę Tamki. Major opowiadał, jak za jego czasów wyglądała Warszawa: który dom zwalono, a który przebudowano; gdzie były odwachy, a gdzie kawiarnie. Niejednokrotnie też zatrzymywali się przed sklepowymi wystawami, które gniewały majora."},{"id":"content86:158","kind":"paragraph","text":"– Ci kupcy – mówił – którym przez okna można cały sklep obejrzeć, wyglądają jak chorzy z wiecznie otwartym gardłem. Co ja bym miał przed lada błaznem wywracać kieszeń i prezentować mój majątek, jak gdyby mnie posądzali, żem go ukradł?"},{"id":"content86:159","kind":"paragraph","text":"Tak idąc i rozmawiając, niespełna w godzinę znaleźli się w instytucie Św. Kazimierza i poprosili matkę Apolonię do parlatorium."},{"id":"content86:160","kind":"paragraph","text":"Tu wystąpił major i oświadczył sędziwej zakonnicy, że Madzia już nie będzie szarytką, ponieważ prosił o jej rękę pan Stefan Solski, wnuk jenerała pieszej brygady."},{"id":"content86:161","kind":"paragraph","text":"– Zapewne, gdyby Madzia wyszła za mąż, byłoby to najlepiej, ale… niech panowie pogadają z nią samą – odpowiedziała matka Apolonia."},{"id":"content86:162","kind":"paragraph","text":"Posłano po Madzię. Ukazała się po upływie kilku minut, mizerna, w czarnej sukni i białym czepeczku na głowie."},{"id":"content86:163","kind":"paragraph","text":"Dębicki spojrzawszy na nią postanowił nie odzywać się; ale major nie stracił energii."},{"id":"content86:164","kind":"paragraph","text":"– Wyglądasz, moja kochana – rzekł – jak strach na wróble… Ale nie o to chodzi. Pan Solski (słuchaj z uwagą!), wnuk mego jenerała, prosi o twoją rękę. A my wszyscy zgadzamy się."},{"id":"content86:165","kind":"paragraph","text":"Madzia zarumieniła się, potem zbladła. Chwilę milczała przyciskając ręką serce, następnie odparła cicho:"},{"id":"content86:166","kind":"paragraph","text":"– Ja nie wyjdę za mąż…"},{"id":"content86:167","kind":"paragraph","text":"– Ależ zastanów się – przerwał major – przecież to Solski prosi o twoją rękę. Wnuk mego jene…"},{"id":"content86:168","kind":"paragraph","text":"– Ja nie mogę wyjść za mąż."},{"id":"content86:169","kind":"paragraph","text":"– Trzysta tysięcy! … – krzyknął major, ostro patrząc na matkę Apolonię. – Dlaczego nie możesz wyjść za mąż?"},{"id":"content86:170","kind":"paragraph","text":"Madzia milczała."},{"id":"content86:171","kind":"paragraph","text":"– Widzę – rzekł starzec siniejąc – że tej dziewczynie spętano nie tylko wolność, ale nawet język… Niechże pani będzie łaskawa, zrobi cud, ażeby nam wyjaśniła przyczynę swego postanowienia – zwrócił się do szarytki."},{"id":"content86:172","kind":"paragraph","text":"– Moje dziecko – rzekła matka Apolonia – powiedz panom, dlaczego nie chcesz wyjść za mąż."},{"id":"content86:173","kind":"paragraph","text":"Madzia spojrzała na matkę Apolonię błagalnym wzrokiem, ale staruszka miała spuszczone oczy."},{"id":"content86:174","kind":"paragraph","text":"– Trzeba koniecznie? … – spytała Madzia."},{"id":"content86:175","kind":"paragraph","text":"– Tak."},{"id":"content86:176","kind":"paragraph","text":"– Nie mogę wyjść za mąż… – zaczęła Madzia głosem drżącym i bezdźwięcznym – nie mogę wyjść za mąż, bo…"},{"id":"content86:177","kind":"paragraph","text":"– Bo co? – spytał major."},{"id":"content86:178","kind":"paragraph","text":"– Bo należałam do innego – dokończyła Madzia."},{"id":"content86:179","kind":"paragraph","text":"Dębicki obejrzał się za kapeluszem, doktór podniósł smutne oczy na córkę, matka Apolonia patrzyła w ziemię… Tylko major nie stracił otuchy."},{"id":"content86:180","kind":"paragraph","text":"– Cóż to znaczy: należałam do innego? Powiedz, już nie ma co taić…"},{"id":"content86:181","kind":"paragraph","text":"– Jeden pan… – zaszlochała Madzia – jeden pan całował mnie…"},{"id":"content86:182","kind":"paragraph","text":"Zakryła twarz rękoma i odwróciła się od swoich sędziów."},{"id":"content86:183","kind":"paragraph","text":"– Ile razy tak było? … – spytała matka Apolonia."},{"id":"content86:184","kind":"paragraph","text":"– Raz, ale… bardzo długo…"},{"id":"content86:185","kind":"paragraph","text":"– Jak długo?"},{"id":"content86:186","kind":"paragraph","text":"– Może z pięć… może z dziesięć minut…"},{"id":"content86:187","kind":"paragraph","text":"– Nie może być… – mruknął Dębicki. – Zbyt długo zatamowany oddech…"},{"id":"content86:188","kind":"paragraph","text":"– Et! … głupiutka jesteś, kochanko – westchnął major. – Ażeby zaś pan Solski miał jeszcze jeden powód do zazdrości, to…"},{"id":"content86:189","kind":"paragraph","text":"Objął Madzię i pocałował w oba policzki zalane łzami."},{"id":"content86:190","kind":"paragraph","text":"– Biegnij teraz na rynek – mówił – i każ otrąbić, żem cię całował… Moje dziecko, gdyby na niebie zapisywano: ile razy całujemy ładne dziewczęta, nigdy nie zobaczylibyśmy słońca… Takie zebrałyby się chmury z napisów."},{"id":"content86:191","kind":"paragraph","text":"– Możesz odejść, Madziu – odezwała się matka Apolonia."},{"id":"content86:192","kind":"paragraph","text":"Madzia zniknęła za drzwiami."},{"id":"content86:193","kind":"paragraph","text":"– No, dobrze – znowu zabrał głos major. – Wyprawiłaś pani dziewczynę, a tymczasem my nic nie wiemy…"},{"id":"content86:194","kind":"paragraph","text":"– Szanuję wiek pański – odparła zakonnica – ale…"},{"id":"content86:195","kind":"paragraph","text":"– Naprzód nie szanuj pani mego wieku, bo nie wiadomo, kto z nas starszy… Po wtóre…"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Bolesław Prus Emancypantki","page":1,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Tom I","page":1,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8#reader-content"},{"id":"content0:2:1","label":"1. Energia kobiet i męskie niedołęstwo","page":1,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8#reader-content"},{"id":"content1:0:6","label":"2. Dusze i pieniądze","page":6,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=6#reader-content"},{"id":"content2:0:8","label":"3. Świtanie myśli","page":8,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=8#reader-content"},{"id":"content3:0:10","label":"4. Brzydka panna","page":10,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=10#reader-content"},{"id":"content4:0:15","label":"6. Taka, której się nie powiodło","page":15,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=15#reader-content"},{"id":"content5:0:17","label":"7. Której się powodzi","page":17,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=17#reader-content"},{"id":"content6:0:19","label":"8. Plany ratunku","page":19,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=19#reader-content"},{"id":"content7:0:20","label":"9. Przed wyjazdem","page":20,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=20#reader-content"},{"id":"content7:48:21","label":"10. Pożegnanie","page":21,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=21#reader-content"},{"id":"content8:0:24","label":"11. Znowu awantura","page":24,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=24#reader-content"},{"id":"content9:0:25","label":"12. Nudne święta","page":25,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=25#reader-content"},{"id":"content10:0:27","label":"13. Stary i młody tego samego gatunku","page":27,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=27#reader-content"},{"id":"content11:0:31","label":"15. Pan Zgierski rozmarzony","page":31,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=31#reader-content"},{"id":"content12:0:33","label":"16. Pan Zgierski praktyczny","page":33,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=33#reader-content"},{"id":"content13:0:36","label":"17. Pierwszy uścisk","page":36,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=36#reader-content"},{"id":"content14:0:38","label":"18. Kara za niedołęstwo","page":38,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=38#reader-content"},{"id":"content14:78:39","label":"19. Pierwszy smutek","page":39,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=39#reader-content"},{"id":"content15:0:42","label":"21. Rzeczywistość","page":42,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=42#reader-content"},{"id":"content16:0:43","label":"22. Dlaczego synowie niekiedy wyjeżdżają za granicę","page":43,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=43#reader-content"},{"id":"content17:0:45","label":"23. Znowu pożegnanie","page":45,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=45#reader-content"},{"id":"content17:52:46","label":"24. Filozofia kuchenna","page":46,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=46#reader-content"},{"id":"content18:0:48","label":"25. Wypędzeni wracają","page":48,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=48#reader-content"},{"id":"content19:0:50","label":"26. Zatrzymywani odchodzą","page":50,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=50#reader-content"},{"id":"content20:0:54","label":"28. Wiadomość o synie","page":54,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=54#reader-content"},{"id":"content21:0:57","label":"29. Pomoc gotowa","page":57,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=57#reader-content"},{"id":"content22:0:58","label":"30. Rój po odlocie matki","page":58,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=58#reader-content"},{"id":"content23:0:60","label":"31. Pan Zgierski zadowolony","page":60,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=60#reader-content"},{"id":"content24:0:61","label":"32. Chaos","page":61,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=61#reader-content"},{"id":"content25:0:63","label":"33. Człowiek, który ucieka przed samym sobą","page":63,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=63#reader-content"},{"id":"content26:0:66","label":"34. Co można spotkać na drodze","page":66,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=66#reader-content"},{"id":"content27:0:67","label":"35. Przebudzenie","page":67,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=67#reader-content"},{"id":"content28:0:69","label":"36. Stare i nowe znajomości","page":69,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=69#reader-content"},{"id":"content29:0:72","label":"37. Pierwszy projekt","page":72,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=72#reader-content"},{"id":"content30:0:74","label":"38. Serca zaczynają fermentować","page":74,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=74#reader-content"},{"id":"content31:0:76","label":"39. Wspólniczka","page":76,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=76#reader-content"},{"id":"content32:0:77","label":"40. Dwaj konkurenci","page":77,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=77#reader-content"},{"id":"content33:0:79","label":"41. Marzenia","page":79,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=79#reader-content"},{"id":"content34:0:81","label":"42. Pokój w oberży","page":81,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=81#reader-content"},{"id":"content35:0:83","label":"43. Działalność Madzi","page":83,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=83#reader-content"},{"id":"content36:0:86","label":"44. Koncert w małym miasteczku","page":86,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=86#reader-content"},{"id":"content37:0:90","label":"46. Eks-paralityczka zaczyna reagować","page":90,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=90#reader-content"},{"id":"content38:0:92","label":"47. Oświadczyny","page":92,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=92#reader-content"},{"id":"content39:0:95","label":"48. Echa oświadczyn","page":95,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=95#reader-content"},{"id":"content40:0:97","label":"49. Przechadzki cmentarne","page":97,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=97#reader-content"},{"id":"content41:0:98","label":"50. Gdzie się kończą","page":98,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=98#reader-content"},{"id":"content42:0:100","label":"51. Echo przechadzek po cmentarzu","page":100,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=100#reader-content"},{"id":"content43:0:102","label":"52. Walka z cieniem","page":102,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=102#reader-content"},{"id":"content44:0:104","label":"53. Cień zwycięża","page":104,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=104#reader-content"},{"id":"content45:0:110","label":"56. Co kosztuje powodzenie","page":110,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=110#reader-content"},{"id":"content46:0:112","label":"57. Rada familijna","page":112,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=112#reader-content"},{"id":"content47:0:114","label":"58. Wyjazd","page":114,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=114#reader-content"},{"id":"content48:0:117","label":"Tom II","page":117,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=117#reader-content"},{"id":"content48:1:117","label":"1. Powrót","page":117,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=117#reader-content"},{"id":"content49:0:120","label":"2. Dom z guwernantką","page":120,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=120#reader-content"},{"id":"content50:0:123","label":"3. Bodajeś uczył cudze dzieci","page":123,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=123#reader-content"},{"id":"content51:0:126","label":"4. Niepokoje pani Korkowiczowej","page":126,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=126#reader-content"},{"id":"content52:0:128","label":"5. Raut z bohaterem","page":128,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=128#reader-content"},{"id":"content53:0:131","label":"6. Solscy przyjeżdżają","page":131,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=131#reader-content"},{"id":"content54:0:133","label":"7. Słówko jasnowidzącej","page":133,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=133#reader-content"},{"id":"content55:0:137","label":"8. Dola guwernerska","page":137,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=137#reader-content"},{"id":"content56:0:139","label":"9. Nareszcie – złożyli wizytę","page":139,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=139#reader-content"},{"id":"content56:74:140","label":"10. Dom przyjaciół","page":140,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=140#reader-content"},{"id":"content57:0:143","label":"11. Na nowym stanowisku","page":143,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=143#reader-content"},{"id":"content58:0:145","label":"12. W jaki sposób ożywia się pustka","page":145,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=145#reader-content"},{"id":"content59:0:149","label":"13. Echa przeszłości","page":149,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=149#reader-content"},{"id":"content60:0:151","label":"14. Sesja","page":151,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=151#reader-content"},{"id":"content61:0:155","label":"15. Odgłosy z innego świata","page":155,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=155#reader-content"},{"id":"content62:0:156","label":"16. Pan Zgierski wchodzi","page":156,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=156#reader-content"},{"id":"content63:0:159","label":"17. Brat i siostra","page":159,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=159#reader-content"},{"id":"content64:0:161","label":"18. Co zrobił spirytyzm, a co ateizm?","page":161,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=161#reader-content"},{"id":"content65:0:166","label":"19. Bogacz, który szukał pracy","page":166,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=166#reader-content"},{"id":"content66:0:169","label":"20. Małe fundamenta dużych celów","page":169,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=169#reader-content"},{"id":"content67:0:171","label":"21. Cukrownia widziana z góry","page":171,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=171#reader-content"},{"id":"content68:0:173","label":"22. Spiritus fiat, ubi vult","page":173,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=173#reader-content"},{"id":"content68:37:174","label":"23. Znowu echo przeszłości","page":174,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=174#reader-content"},{"id":"content69:0:176","label":"24. Student, który już został lekarzem","page":176,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=176#reader-content"},{"id":"content70:0:177","label":"25. Niebezpieczne strony wdzięczności","page":177,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=177#reader-content"},{"id":"content71:0:180","label":"26. Letni wieczór","page":180,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=180#reader-content"},{"id":"content72:0:184","label":"27. Czego potrzeba do zerwania stosunków?","page":184,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=184#reader-content"},{"id":"content73:0:189","label":"28. Co robi mędrzec, a co plotkarz?","page":189,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=189#reader-content"},{"id":"content74:0:193","label":"29. W nowym gnieździe","page":193,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=193#reader-content"},{"id":"content75:0:197","label":"30. Pan Kazimierz","page":197,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=197#reader-content"},{"id":"content76:0:200","label":"31. Znowu echa przeszłości","page":200,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=200#reader-content"},{"id":"content77:0:205","label":"32. Spacer","page":205,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=205#reader-content"},{"id":"content78:0:210","label":"33. Pan Kazimierz zostaje bohaterem","page":210,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=210#reader-content"},{"id":"content79:0:214","label":"34. Odsłania się nowy horyzont","page":214,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=214#reader-content"},{"id":"content80:0:218","label":"35. Mrok i światło","page":218,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=218#reader-content"},{"id":"content81:0:222","label":"36. ***","page":222,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=222#reader-content"},{"id":"content82:0:226","label":"37. ***","page":226,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=226#reader-content"},{"id":"content83:0:229","label":"38. ***","page":229,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=229#reader-content"},{"id":"content84:0:233","label":"39. Odjazd","page":233,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=233#reader-content"},{"id":"content85:0:236","label":"40. Oczekiwanie","page":236,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=236#reader-content"},{"id":"content86:0:239","label":"41. Na jakie brzegi niekiedy wyrzucają fale świata?","page":239,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=239#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:243","label":"1","page":243,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=243#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:243","label":"2","page":243,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=243#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:243","label":"3","page":243,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=243#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:243","label":"4","page":243,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=243#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:243","label":"5","page":243,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=243#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:243","label":"6","page":243,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=243#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:243","label":"7","page":243,"pageUrl":"/books/2vWsLdm8?page=243#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}