Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Janusz Korczak wyjeżdżał z warszawskimi dziećmi z ubogich rodzin na kolonie w 1904, 1907, 1908 r. Efektem tych doświadczeń był jego faktyczny debiut jako twórcy literatury dla dzieci, czyli książka Mośki, Joski i Srule.Takiego sposobu pisania dla dzieci polska literatura do tej pory nie znała. Nic dziwnego zatem, że powieść zrobiła na odbiorcach piorunujące wrażenie. Żadnego podziału na dzieci grzeczne, niegrzeczne, dobre i złe, żadnego pouczania, moralizowania… Tego jeszcze nie było. Dzieci ją pokochały, zaczęły naśladować zabawy bohaterów oraz ich pogląd na sprawiedliwość i słuszność. Dorośli mieli pewne zastrzeżenia, bo czy faktycznie można pokazywać biedne, żydowskie dzieci w taki sposób, jakby niczym nie różniły się od chrześcijańskich? Korczak zadziwił ówczesny świat prostą prawdą, że dziecko jest tylko dzieckiem, bez względu na narodowość i wyznanie.Opisał biedne, zaniedbane, znające tylko miejskie zaułki i rynsztoki dzieci, zachwycające się wsią, naturą, zwierzętami. Pokazał, jak uczą się od natury i od siebie nawzajem, jak kształtuje się ich zmysł moralny. Doświadczenia kolonijne okazały się niezwykle ważne w późniejszej twórczości Korczaka i jego koncepcjach pedagogicznych.Straszne koleje losu sprawiły, że kilka kilometrów na południe od ośrodka kolonijnego Michałówka powstał obóz zagłady Treblinka, do którego pisarz wraz z żydowskimi podopiecznymi wyruszył w swoją ostatnią podróż, tą samą drogą co 40 lat wcześniej. Trudno o tym nie myśleć przy lekturze książki, tak się bowiem dzieje, gdy w świecie zaczynają triumfować uprzedzenia, strach i nienawiść.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 1 из 21Janusz Korczak Mośki, Joski i Srule
Bardzo krótki wstęp
Na ulicy Świętokrzyskiej w Warszawie jest niski, stary dom z dużym podwórkiem. Na podwórku zbierają się dzieci, które mają wyjechać na wieś, a w starym domu mieści się Biuro Towarzystwa Kolonii Letnich1.
Dzieci wyjeżdżają pod opieką dozorców2 do różnych wsi i o każdej można by całą książkę napisać.
Opowiem wam teraz, co robili na kolonii w Michałówce3 chłopcy żydowscy. Byłem ich dozorcą, nic z głowy wymyślać nie będę – powtórzę tylko, com widział i słyszał.
Rozdział pierwszy
Przed dworcem dozorcy ustawiają chłopców w pary i prowadzą do wagonów.
Pociąg odchodzi dopiero za godzinę, a już dziesiątki kolonistów kręcą się po dworcu, bujają swymi płóciennymi workami i niecierpliwie oczekują, kiedy zaczniemy ustawiać ich w pary i odprowadzimy do wagonu.
Kto się spóźni, ten nie pojedzie na wieś, więc się pilnują i rodzice, i dzieci.
Wczoraj ustawialiśmy się parami na podwórku na Świętokrzyskiej, więc wiadomo, kto w grupie którego dozorcy będzie wywołany z kajetu4.
I przyglądają mu się uważnie: jaki on, dobry czy zły, wolno czy nie wolno będzie drapać się na drzewa, kamieniami ciskać w wiewiórki i wieczorem hałasować na sali? Tak myślą, rozumie się, ci tylko, którzy już byli na kolonii.
Nie wiadomo jeszcze, dlaczego jedni chłopcy są czysto umyci i ubrani, a drudzy brudni i zaniedbani, dlaczego jedni rozmawiają głośno, rozglądają się wesoło i śmiało, a drudzy lękliwie tulą się do matki lub usuwają na stronę. Nie wiadomo, dlaczego jednych odprowadza matka i ojciec, i rodzeństwo, dają na drogę pierniki, a drugich nikt nie odprowadza i nic na drogę nie daje.
Za dwa, trzy dni, gdy się poznamy, o wszystkim już wiedzieć będziemy.
A tymczasem ustawiajmy się powoli.
– Pierwsza para: Górkiewicz i Krause.
– Nie ma – odpowiadają z tłumu.
I już ktoś prosi, aby na miejsce tego, który się nie stawił, zabrać na wieś jego dziecko, takie słabe i biedne. Bo nie wszystkie dzieci są wysyłane, bo słabych i biednych jest o wiele więcej niż miejsc na kolonii. Słońca i lasu by dla nich nie zbrakło, tylko brak Towarzystwu pieniędzy na zakup mleka i chleba.
– Druga para: Soból i Rechtleben.
– Jestem! – woła Soból i pcha się przez tłum energicznie, zarumieniony ze wzruszenia, staje uśmiechnięty i pytająco patrzy w oczy.
– Zuch Soból! … Powiedz prawdę: łobuz jesteś czy nie?
– Łobuz jestem – odpowiada ze śmiechem i zwracając się do siostry, która go odprowadziła, wydaje rozkaz: „Już dobrze, możesz iść do domu”.
Ośmioletni chłopiec, który pierwszy raz wyjeżdża sam na wieś, który potrafi się przepchać przez tłum dorosłych i staje umyty czysto, uśmiechnięty, gotów do drogi, musi być zuchem i miłym łobuzem. Tak też było. On najprędzej nauczył się słać łóżko, grać w domino, nigdy nie było mu zimno, na nikogo się nie skarżył, budził się uśmiechnięty i z uśmiechem zasypiał.
– Fiszbin i Miller starszy – trzecia para.
– Jest – odpowiedział ojciec Fiszbina prędko, jakby się przestraszył.
Stali obaj blisko, musieli się bardzo pilnować, musiało ojcu bardzo na tym zależeć, by dziecko wyjechało na wieś.
– Mały Miller i Ejno. Elwing i Płocki.
Tymczasem przychodzą spóźnieni.
Górkiewicz chciał całą noc nie spać, aby się nie spóźnić, a rano ledwo go matka dobudziła i na wpół jeszcze śpiącego przyprowadziła na dworzec. On jeden z całej grupy zasnął w pociągu w drodze.
– Ósma, dziewiąta, dziesiąta para.
Rozpoczyna się tłok, prośby, pożegnania.
– Nie rozchodzić się, bo zaraz idziemy.
Para za parą, grupa za grupą, przechodzimy przez dworzec, siadamy do wagonów. Kto zaradny i energiczny, ten zajmuje najlepsze miejsce przy oknie i jeszcze uśmiechnie się do rodziców na pożegnanie.
Dzwonek drugi i trzeci. Starsi śpiewają piosnkę kolonijną o lesie, wesołych chwilach, które tak mile płyną na wsi. I pociąg rusza.
Zawsze któryś czapkę gubi w drodze. Taki już zwyczaj podróżowania na kolonie.
Rozdział drugi
Chłopcy oddają w wagonie pieniądze i pocztówki do schowania. Na wsi przebierają się w kolonijne białe ubrania.
Nie wychylać się! – Nie pchać się! – Nie śmiecić na podłogę!
W ciągu pierwszych paru dni chłopcy często słyszą przykre: „nie”, dopóki nie dowiedzą się, czego i dlaczego nie wolno. Potem coraz mniej zakazów, coraz więcej swobody. Choćby chciał nawet dozorca, nie może tak przeszkadzać dobrze się bawić, jak mama, ojciec, babcia, ciocia, a jeszcze nauczycielka lub guwerner5 w domu dzieci bogatych, czasu mu zabraknie na uwagi, rady i napomnienia. Toteż dzieciom weselej na kolonii niż ich bogatym rówieśnikom w pięknych badach, gdzie każdemu małemu dziecku tylu dorosłych przeszkadza wesoło się bawić.
Tymczasem pociąg z hukiem przeleciał po sąsiedniej linii. Przestraszyli się, odskoczyli od okien, a potem śmiech, uciecha.
Jednemu bułka z masłem spadła na podłogę – znów radość.
– O, jaki mały koń – wołają i wszyscy tłoczą się do okien, by spojrzeć na niezwykłe zjawisko.
Jest to zwyczajny duży koń, tylko stoi daleko na łące i dlatego wydaje się małym. Poznali swój błąd, gdy het w polu zobaczyli małych ludzi i małe domy.
Przystanek. Znów śpiewają i powiewają chustkami.
I rozdzwania się śmiech kolonijny – czarodziejski śmiech, który leczy pewniej niż najdroższe lekarstwa i wychowuje lepiej niż najmądrzejszy nauczyciel.
– Chłopcy, pocztówki i pieniądze oddawać. – Pierwszy w kajecie – Górkiewicz. Ile masz pocztówek?
Oddaje do schowania dziesięć groszy i cztery karty pocztowe: będzie na nich co tydzień donosił rodzicom, że jest zdrów i dobrze się bawi.
Bracia Kruki mają razem dwadzieścia groszy. Każdy z braci otrzymał po cztery grosze od rodziców na drogę i po sześć od dziadka.
– Proszę pana, prawda, że kartofle w ziemi rosną?
– Bo on przez okno pokazał jakieś liście i mówi, że to kartofle. A przecież kartofle w ziemi rosną, więc nie można ich widzieć.
– Później sami zobaczycie, jak rosną kartofle – teraz nie ma czasu… Frydman, ile masz pocztówek?
– Tylko dwie: rodzice powiedzieli, że dwie dosyć. Pieniędzy nie ma wcale.
Frydman skłamał: ukrył posiadanego czworaka6, którego mu starszy brat dał przy pożegnaniu.
Ojciec Frydmana wiele podróżował: był w Paryżu i Londynie – nawet do Ameryki miał jechać. Ale nigdzie nie znalazł szczęścia dla rodziny i wrócił znów do kraju, by wiele bułek upiec dla innych, zanim na bochenek chleba dla własnych dzieci zarobi. I nie wiadomo, w którym z wielkich miast nauczył się mały syn piekarza nie dowierzać ludziom i nie powierzać im miedzianych czworaków. Dopiero w parę dni później oddał na przechowanie swój niewielki majątek – i często zapytywał dla pewności: „Prawda, że pan ma moje cztery grosze?”
– Czy jeszcze daleko? – pytają się dzieci, bo spieszno im do lasu, do rzeki, do łąki, o których opowiadają tyle dziwów ci, którzy już w zeszłym roku byli na kolonii.
Na kolonii jest ogromna weranda; cóż to być może takiego – weranda? – Dla wszystkich stu pięćdziesięciu są tylko cztery pokoje – cóż to za wielkie sale być muszą?
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/3CEHWasP","pageTitle":"Mośki, Joski i Srule (Януш Корчак) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Mośki, Joski i Srule». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Mośki, Joski i Srule». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Януш Корчак","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/3CEHWasP#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Mośki, Joski i Srule","item":"https://bookra.app/books/3CEHWasP"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/3CEHWasP","url":"https://bookra.app/books/3CEHWasP","name":"«Mośki, Joski i Srule». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Mośki, Joski i Srule». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/3CEHWasP#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/3CEHWasP#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a84d965-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3CEHWasP#work","name":"Mośki, Joski i Srule","url":"https://bookra.app/books/3CEHWasP","description":"Janusz Korczak wyjeżdżał z warszawskimi dziećmi z ubogich rodzin na kolonie w 1904, 1907, 1908 r. Efektem tych doświadczeń był jego faktyczny debiut jako twórcy literatury dla dzieci, czyli książka Mośki, Joski i Srule.Takiego sposobu pisania dla dzieci polska literatura do tej pory nie znała. Nic dziwnego zatem, że powieść zrobiła na odbiorcach piorunujące wrażenie. Żadnego podziału na dzieci grzeczne, niegrzeczne, dobre i złe, żadnego pouczania, moralizowania… Tego jeszcze nie było. Dzieci ją pokochały, zaczęły naśladować zabawy bohaterów oraz ich pogląd na sprawiedliwość i słuszność. Dorośli mieli pewne zastrzeżenia, bo czy faktycznie można pokazywać biedne, żydowskie dzieci w taki sposób, jakby niczym nie różniły się od chrześcijańskich? Korczak zadziwił ówczesny świat prostą prawdą, że dziecko jest tylko dzieckiem, bez względu na narodowość i wyznanie.Opisał biedne, zaniedbane, znające tylko miejskie zaułki i rynsztoki dzieci, zachwycające się wsią, naturą, zwierzętami. Pokazał, jak uczą się od natury i od siebie nawzajem, jak kształtuje się ich zmysł moralny. Doświadczenia kolonijne okazały się niezwykle ważne w późniejszej twórczości Korczaka i jego koncepcjach pedagogicznych.Straszne koleje losu sprawiły, że kilka kilometrów na południe od ośrodka kolonijnego Michałówka powstał obóz zagłady Treblinka, do którego pisarz wraz z żydowskimi podopiecznymi wyruszył w swoją ostatnią podróż, tą samą drogą co 40 lat wcześniej. Trudno o tym nie myśleć przy lekturze książki, tak się bowiem dzieje, gdy w świecie zaczynają triumfować uprzedzenia, strach i nienawiść.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a84d965-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/yanush-korchak/moski-joski-i-srule-55842878/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322#person","name":"Януш Корчак","url":"https://bookra.app/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D1%80%D1%87%D0%B0%D0%BA%2C_%D0%AF%D0%BD%D1%83%D1%88","https://www.wikidata.org/wiki/Q152441"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3CEHWasP#edition","url":"https://bookra.app/books/3CEHWasP","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/yanush-korchak/moski-joski-i-srule-55842878/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Mośki, Joski i Srule»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/3CEHWasP","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762607,"shortId":"3CEHWasP","title":"Mośki, Joski i Srule","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a84d965-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Janusz Korczak wyjeżdżał z warszawskimi dziećmi z ubogich rodzin na kolonie w 1904, 1907, 1908 r. Efektem tych doświadczeń był jego faktyczny debiut jako twórcy literatury dla dzieci, czyli książka Mośki, Joski i Srule.Takiego sposobu pisania dla dzieci polska literatura do tej pory nie znała. Nic dziwnego zatem, że powieść zrobiła na odbiorcach piorunujące wrażenie. Żadnego podziału na dzieci grzeczne, niegrzeczne, dobre i złe, żadnego pouczania, moralizowania… Tego jeszcze nie było. Dzieci ją pokochały, zaczęły naśladować zabawy bohaterów oraz ich pogląd na sprawiedliwość i słuszność. Dorośli mieli pewne zastrzeżenia, bo czy faktycznie można pokazywać biedne, żydowskie dzieci w taki sposób, jakby niczym nie różniły się od chrześcijańskich? Korczak zadziwił ówczesny świat prostą prawdą, że dziecko jest tylko dzieckiem, bez względu na narodowość i wyznanie.Opisał biedne, zaniedbane, znające tylko miejskie zaułki i rynsztoki dzieci, zachwycające się wsią, naturą, zwierzętami. Pokazał, jak uczą się od natury i od siebie nawzajem, jak kształtuje się ich zmysł moralny. Doświadczenia kolonijne okazały się niezwykle ważne w późniejszej twórczości Korczaka i jego koncepcjach pedagogicznych.Straszne koleje losu sprawiły, że kilka kilometrów na południe od ośrodka kolonijnego Michałówka powstał obóz zagłady Treblinka, do którego pisarz wraz z żydowskimi podopiecznymi wyruszył w swoją ostatnią podróż, tą samą drogą co 40 lat wcześniej. Trudno o tym nie myśleć przy lekturze książki, tak się bowiem dzieje, gdy w świecie zaczynają triumfować uprzedzenia, strach i nienawiść.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Януш Корчак","authors":[{"id":"c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","displayName":"Януш Корчак","protectedUrl":"/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D1%80%D1%87%D0%B0%D0%BA%2C_%D0%AF%D0%BD%D1%83%D1%88","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q152441"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762607","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762607","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762607","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762607","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762607","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762607"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762607","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762607","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762607","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762607"},"guestReaderUrl":"/books/3CEHWasP#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":21,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/3CEHWasP?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 21","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Janusz Korczak Mośki, Joski i Srule"},{"id":"content0:1","kind":"heading","text":"Bardzo krótki wstęp"},{"id":"content0:2","kind":"paragraph","text":"Na ulicy Świętokrzyskiej w Warszawie jest niski, stary dom z dużym podwórkiem. Na podwórku zbierają się dzieci, które mają wyjechać na wieś, a w starym domu mieści się Biuro Towarzystwa Kolonii Letnich1."},{"id":"content0:3","kind":"paragraph","text":"Dzieci wyjeżdżają pod opieką dozorców2 do różnych wsi i o każdej można by całą książkę napisać."},{"id":"content0:4","kind":"paragraph","text":"Opowiem wam teraz, co robili na kolonii w Michałówce3 chłopcy żydowscy. Byłem ich dozorcą, nic z głowy wymyślać nie będę – powtórzę tylko, com widział i słyszał."},{"id":"content0:5","kind":"paragraph","text":"Opowieść będzie ciekawa."},{"id":"content0:6","kind":"heading","text":"Rozdział pierwszy"},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"Przed dworcem dozorcy ustawiają chłopców w pary i prowadzą do wagonów."},{"id":"content0:8","kind":"paragraph","text":"Pociąg odchodzi dopiero za godzinę, a już dziesiątki kolonistów kręcą się po dworcu, bujają swymi płóciennymi workami i niecierpliwie oczekują, kiedy zaczniemy ustawiać ich w pary i odprowadzimy do wagonu."},{"id":"content0:9","kind":"paragraph","text":"Kto się spóźni, ten nie pojedzie na wieś, więc się pilnują i rodzice, i dzieci."},{"id":"content0:10","kind":"paragraph","text":"Wczoraj ustawialiśmy się parami na podwórku na Świętokrzyskiej, więc wiadomo, kto w grupie którego dozorcy będzie wywołany z kajetu4."},{"id":"content0:11","kind":"paragraph","text":"I przyglądają mu się uważnie: jaki on, dobry czy zły, wolno czy nie wolno będzie drapać się na drzewa, kamieniami ciskać w wiewiórki i wieczorem hałasować na sali? Tak myślą, rozumie się, ci tylko, którzy już byli na kolonii."},{"id":"content0:12","kind":"paragraph","text":"Nie wiadomo jeszcze, dlaczego jedni chłopcy są czysto umyci i ubrani, a drudzy brudni i zaniedbani, dlaczego jedni rozmawiają głośno, rozglądają się wesoło i śmiało, a drudzy lękliwie tulą się do matki lub usuwają na stronę. Nie wiadomo, dlaczego jednych odprowadza matka i ojciec, i rodzeństwo, dają na drogę pierniki, a drugich nikt nie odprowadza i nic na drogę nie daje."},{"id":"content0:13","kind":"paragraph","text":"Za dwa, trzy dni, gdy się poznamy, o wszystkim już wiedzieć będziemy."},{"id":"content0:14","kind":"paragraph","text":"A tymczasem ustawiajmy się powoli."},{"id":"content0:15","kind":"paragraph","text":"– Pierwsza para: Górkiewicz i Krause."},{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"Nikt się nie odzywa."},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"– Nie ma – odpowiadają z tłumu."},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"I już ktoś prosi, aby na miejsce tego, który się nie stawił, zabrać na wieś jego dziecko, takie słabe i biedne. Bo nie wszystkie dzieci są wysyłane, bo słabych i biednych jest o wiele więcej niż miejsc na kolonii. Słońca i lasu by dla nich nie zbrakło, tylko brak Towarzystwu pieniędzy na zakup mleka i chleba."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"– Druga para: Soból i Rechtleben."},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"– Jestem! – woła Soból i pcha się przez tłum energicznie, zarumieniony ze wzruszenia, staje uśmiechnięty i pytająco patrzy w oczy."},{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"– Zuch Soból! … Powiedz prawdę: łobuz jesteś czy nie?"},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"– Łobuz jestem – odpowiada ze śmiechem i zwracając się do siostry, która go odprowadziła, wydaje rozkaz: „Już dobrze, możesz iść do domu”."},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"Ośmioletni chłopiec, który pierwszy raz wyjeżdża sam na wieś, który potrafi się przepchać przez tłum dorosłych i staje umyty czysto, uśmiechnięty, gotów do drogi, musi być zuchem i miłym łobuzem. Tak też było. On najprędzej nauczył się słać łóżko, grać w domino, nigdy nie było mu zimno, na nikogo się nie skarżył, budził się uśmiechnięty i z uśmiechem zasypiał."},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"– Fiszbin i Miller starszy – trzecia para."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"– Jest – odpowiedział ojciec Fiszbina prędko, jakby się przestraszył."},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"Stali obaj blisko, musieli się bardzo pilnować, musiało ojcu bardzo na tym zależeć, by dziecko wyjechało na wieś."},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"– Mały Miller i Ejno. Elwing i Płocki."},{"id":"content0:28","kind":"paragraph","text":"Tymczasem przychodzą spóźnieni."},{"id":"content0:29","kind":"paragraph","text":"Górkiewicz chciał całą noc nie spać, aby się nie spóźnić, a rano ledwo go matka dobudziła i na wpół jeszcze śpiącego przyprowadziła na dworzec. On jeden z całej grupy zasnął w pociągu w drodze."},{"id":"content0:30","kind":"paragraph","text":"– Ósma, dziewiąta, dziesiąta para."},{"id":"content0:31","kind":"paragraph","text":"Rozpoczyna się tłok, prośby, pożegnania."},{"id":"content0:32","kind":"paragraph","text":"– Nie rozchodzić się, bo zaraz idziemy."},{"id":"content0:33","kind":"paragraph","text":"I dzwonek."},{"id":"content0:34","kind":"paragraph","text":"Para za parą, grupa za grupą, przechodzimy przez dworzec, siadamy do wagonów. Kto zaradny i energiczny, ten zajmuje najlepsze miejsce przy oknie i jeszcze uśmiechnie się do rodziców na pożegnanie."},{"id":"content0:35","kind":"paragraph","text":"Dzwonek drugi i trzeci. Starsi śpiewają piosnkę kolonijną o lesie, wesołych chwilach, które tak mile płyną na wsi. I pociąg rusza."},{"id":"content0:36","kind":"paragraph","text":"– Czapki trzymać mocno!"},{"id":"content0:37","kind":"paragraph","text":"Zawsze któryś czapkę gubi w drodze. Taki już zwyczaj podróżowania na kolonie."},{"id":"content0:38","kind":"heading","text":"Rozdział drugi"},{"id":"content0:39","kind":"paragraph","text":"Chłopcy oddają w wagonie pieniądze i pocztówki do schowania. Na wsi przebierają się w kolonijne białe ubrania."},{"id":"content0:40","kind":"paragraph","text":"Nie wychylać się! – Nie pchać się! – Nie śmiecić na podłogę!"},{"id":"content0:41","kind":"paragraph","text":"W ciągu pierwszych paru dni chłopcy często słyszą przykre: „nie”, dopóki nie dowiedzą się, czego i dlaczego nie wolno. Potem coraz mniej zakazów, coraz więcej swobody. Choćby chciał nawet dozorca, nie może tak przeszkadzać dobrze się bawić, jak mama, ojciec, babcia, ciocia, a jeszcze nauczycielka lub guwerner5 w domu dzieci bogatych, czasu mu zabraknie na uwagi, rady i napomnienia. Toteż dzieciom weselej na kolonii niż ich bogatym rówieśnikom w pięknych badach, gdzie każdemu małemu dziecku tylu dorosłych przeszkadza wesoło się bawić."},{"id":"content0:42","kind":"paragraph","text":"Tymczasem pociąg z hukiem przeleciał po sąsiedniej linii. Przestraszyli się, odskoczyli od okien, a potem śmiech, uciecha."},{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"Jednemu bułka z masłem spadła na podłogę – znów radość."},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"– O, jaki mały koń – wołają i wszyscy tłoczą się do okien, by spojrzeć na niezwykłe zjawisko."},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"Jest to zwyczajny duży koń, tylko stoi daleko na łące i dlatego wydaje się małym. Poznali swój błąd, gdy het w polu zobaczyli małych ludzi i małe domy."},{"id":"content0:46","kind":"paragraph","text":"Przystanek. Znów śpiewają i powiewają chustkami."},{"id":"content0:47","kind":"paragraph","text":"I rozdzwania się śmiech kolonijny – czarodziejski śmiech, który leczy pewniej niż najdroższe lekarstwa i wychowuje lepiej niż najmądrzejszy nauczyciel."},{"id":"content0:48","kind":"paragraph","text":"– Chłopcy, pocztówki i pieniądze oddawać. – Pierwszy w kajecie – Górkiewicz. Ile masz pocztówek?"},{"id":"content0:49","kind":"paragraph","text":"Oddaje do schowania dziesięć groszy i cztery karty pocztowe: będzie na nich co tydzień donosił rodzicom, że jest zdrów i dobrze się bawi."},{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"Bracia Kruki mają razem dwadzieścia groszy. Każdy z braci otrzymał po cztery grosze od rodziców na drogę i po sześć od dziadka."},{"id":"content0:51","kind":"paragraph","text":"– Proszę pana, prawda, że kartofle w ziemi rosną?"},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"– Ano, prawda. Bo co?"},{"id":"content0:53","kind":"paragraph","text":"– Bo on przez okno pokazał jakieś liście i mówi, że to kartofle. A przecież kartofle w ziemi rosną, więc nie można ich widzieć."},{"id":"content0:54","kind":"paragraph","text":"– Później sami zobaczycie, jak rosną kartofle – teraz nie ma czasu… Frydman, ile masz pocztówek?"},{"id":"content0:55","kind":"paragraph","text":"– Tylko dwie: rodzice powiedzieli, że dwie dosyć. Pieniędzy nie ma wcale."},{"id":"content0:56","kind":"paragraph","text":"Frydman skłamał: ukrył posiadanego czworaka6, którego mu starszy brat dał przy pożegnaniu."},{"id":"content0:57","kind":"paragraph","text":"Ojciec Frydmana wiele podróżował: był w Paryżu i Londynie – nawet do Ameryki miał jechać. Ale nigdzie nie znalazł szczęścia dla rodziny i wrócił znów do kraju, by wiele bułek upiec dla innych, zanim na bochenek chleba dla własnych dzieci zarobi. I nie wiadomo, w którym z wielkich miast nauczył się mały syn piekarza nie dowierzać ludziom i nie powierzać im miedzianych czworaków. Dopiero w parę dni później oddał na przechowanie swój niewielki majątek – i często zapytywał dla pewności: „Prawda, że pan ma moje cztery grosze?”"},{"id":"content0:58","kind":"paragraph","text":"– Czy jeszcze daleko? – pytają się dzieci, bo spieszno im do lasu, do rzeki, do łąki, o których opowiadają tyle dziwów ci, którzy już w zeszłym roku byli na kolonii."},{"id":"content0:59","kind":"paragraph","text":"Na kolonii jest ogromna weranda; cóż to być może takiego – weranda? – Dla wszystkich stu pięćdziesięciu są tylko cztery pokoje – cóż to za wielkie sale być muszą?"}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Janusz Korczak Mośki, Joski i Srule","page":1,"pageUrl":"/books/3CEHWasP#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Bardzo krótki wstęp","page":1,"pageUrl":"/books/3CEHWasP#reader-content"},{"id":"content0:6:1","label":"Rozdział pierwszy","page":1,"pageUrl":"/books/3CEHWasP#reader-content"},{"id":"content0:38:1","label":"Rozdział drugi","page":1,"pageUrl":"/books/3CEHWasP#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"Rozdział trzeci","page":2,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=2#reader-content"},{"id":"content1:26:2","label":"Rozdział czwarty","page":2,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=2#reader-content"},{"id":"content2:0:3","label":"Rozdział piąty","page":3,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=3#reader-content"},{"id":"content2:8:3","label":"*","page":3,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=3#reader-content"},{"id":"content2:27:4","label":"*","page":4,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=4#reader-content"},{"id":"content2:80:5","label":"Rozdział szósty","page":5,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:5","label":"Rozdział siódmy","page":5,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=5#reader-content"},{"id":"content3:46:6","label":"Rozdział ósmy","page":6,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=6#reader-content"},{"id":"content4:0:7","label":"Rozdział dziewiąty","page":7,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=7#reader-content"},{"id":"content4:40:7","label":"Rozdział dziesiąty","page":7,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=7#reader-content"},{"id":"content4:59:8","label":"Rozdział jedenasty","page":8,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=8#reader-content"},{"id":"content5:0:8","label":"Rozdział dwunasty","page":8,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=8#reader-content"},{"id":"content5:24:9","label":"Rozdział trzynasty","page":9,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=9#reader-content"},{"id":"content5:29:9","label":"*","page":9,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=9#reader-content"},{"id":"content5:76:10","label":"Rozdział czternasty","page":10,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=10#reader-content"},{"id":"content6:0:12","label":"Rozdział piętnasty","page":12,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=12#reader-content"},{"id":"content6:23:12","label":"Rozdział szesnasty","page":12,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=12#reader-content"},{"id":"content6:63:13","label":"Rozdział siedemnasty","page":13,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=13#reader-content"},{"id":"content7:0:14","label":"Rozdział osiemnasty","page":14,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=14#reader-content"},{"id":"content7:42:15","label":"Rozdział dziewiętnasty","page":15,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=15#reader-content"},{"id":"content8:0:15","label":"Rozdział dwudziesty","page":15,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=15#reader-content"},{"id":"content8:22:16","label":"Rozdział dwudziesty pierwszy","page":16,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=16#reader-content"},{"id":"content8:49:17","label":"Rozdział dwudziesty drugi","page":17,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=17#reader-content"},{"id":"content9:0:18","label":"Rozdział dwudziesty trzeci","page":18,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=18#reader-content"},{"id":"content9:82:19","label":"Rozdział dwudziesty czwarty","page":19,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=19#reader-content"},{"id":"content10:0:19","label":"Rozdział dwudziesty piąty","page":19,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=19#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:20","label":"1","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:20","label":"2","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:20","label":"3","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:20","label":"4","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:20","label":"5","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:20","label":"6","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:20","label":"7","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:20","label":"8","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:20","label":"9","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:20","label":"10","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:20","label":"11","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:20","label":"12","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:20","label":"13","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:20","label":"14","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:20","label":"15","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:20","label":"16","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:20","label":"17","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:20","label":"18","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:20","label":"19","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:20","label":"20","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:20","label":"21","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:20","label":"22","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:20","label":"23","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:20","label":"24","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:20","label":"25","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:20","label":"26","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:20","label":"27","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:21","label":"28","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:21","label":"29","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:21","label":"30","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:21","label":"31","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:21","label":"32","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:21","label":"33","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:21","label":"34","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:21","label":"35","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:21","label":"36","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:21","label":"37","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:21","label":"38","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:21","label":"39","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:21","label":"40","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:21","label":"41","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}