Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Janusz Korczak wyjeżdżał z warszawskimi dziećmi z ubogich rodzin na kolonie w 1904, 1907, 1908 r. Efektem tych doświadczeń był jego faktyczny debiut jako twórcy literatury dla dzieci, czyli książka Mośki, Joski i Srule.Takiego sposobu pisania dla dzieci polska literatura do tej pory nie znała. Nic dziwnego zatem, że powieść zrobiła na odbiorcach piorunujące wrażenie. Żadnego podziału na dzieci grzeczne, niegrzeczne, dobre i złe, żadnego pouczania, moralizowania… Tego jeszcze nie było. Dzieci ją pokochały, zaczęły naśladować zabawy bohaterów oraz ich pogląd na sprawiedliwość i słuszność. Dorośli mieli pewne zastrzeżenia, bo czy faktycznie można pokazywać biedne, żydowskie dzieci w taki sposób, jakby niczym nie różniły się od chrześcijańskich? Korczak zadziwił ówczesny świat prostą prawdą, że dziecko jest tylko dzieckiem, bez względu na narodowość i wyznanie.Opisał biedne, zaniedbane, znające tylko miejskie zaułki i rynsztoki dzieci, zachwycające się wsią, naturą, zwierzętami. Pokazał, jak uczą się od natury i od siebie nawzajem, jak kształtuje się ich zmysł moralny. Doświadczenia kolonijne okazały się niezwykle ważne w późniejszej twórczości Korczaka i jego koncepcjach pedagogicznych.Straszne koleje losu sprawiły, że kilka kilometrów na południe od ośrodka kolonijnego Michałówka powstał obóz zagłady Treblinka, do którego pisarz wraz z żydowskimi podopiecznymi wyruszył w swoją ostatnią podróż, tą samą drogą co 40 lat wcześniej. Trudno o tym nie myśleć przy lekturze książki, tak się bowiem dzieje, gdy w świecie zaczynają triumfować uprzedzenia, strach i nienawiść.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 21Przejeżdżamy przez most7. Most jest zupełnie inny niż ten, który łączy Pragę z Warszawą. Ale ładniejszy, o – ładniejszy znacznie.
– Chłopcy, wysiadamy. Wszyscy macie worki i czapki?
– Mamy – odpowiadają chórem.
Na dworcu oczekuje już dwanaście wozów drabiniastych, wysłanych słomą i sianem.
– Ostrożnie na wozach, żeby któremu noga nie dostała się między koła.
– Ja będę pilnował, proszę pana.
– Dobrze, pilnuj. – Jazda!
Słońce wita bladą gromadkę. Dziękujemy ci, dobre słońce i lesie zielony, i łąko wesoła. Dziękujemy wam, dzieci wiejskie, że wybiegacie z chat i uśmiechem pozdrawiacie nasze wozy wysłane sianem.
– Czy daleko jeszcze, proszę pana?
– O, tam czernieje nasz las, o, już widać i polankę – o, już i młyn – i czworaki dworskie, i wreszcie – nasza kolonia.
– Wiwat! Niech żyje kolonia Michałówka! – A więc tak wygląda weranda?
Wypijają po kubku mleka – i do roboty.
Myją się po podróży, ubierają w białe kolonijne ubrania, a najbardziej śmieszą ich płócienne czapki. Zabawne czapki, podobne do tych, jakie noszą kucharze. Teraz wszyscy wyglądają jednakowo. A malcy dumni są z otrzymanych szelek.
– Proszę pana, kiedy dostaniemy chustki do nosa?
– Chustki jutro, a teraz pakować własne ubrania do worków, worki na plecy – i marsz – do pakamery! – Raz, dwa – raz, dwa. – Tam schowa się worki na cztery tygodnie.
Rozdział trzeci
Lewek Rechtleben tęskni. Lewek Rechtleben płacze.
Takie wszystko dziwne i nowe, tak niepodobne ani do Gęsiej, Krochmalnej, ani Smoczej ulicy.
Dom parterowy w lesie, ani podwórka, ani rynsztoka. Drzewa jakieś dziwne z kolcami. Łóżka stoją nie przy ścianie, a rzędami, nie w małym pokoju, a w dużej sali, jak ta, gdzie wesela się odbywają. Na obiad była dziwna zielona zupa, a później mleko. Czapki z płótna i szelki do spodni. Wieczorem nogi się myje w długim blaszanym korycie. Trzeba spać samemu w łóżku, poduszka słomą wypchana. I jeszcze okna pootwierane: złodziej wejść przecież może. A mama i tata daleko.
I Lewek Rechtleben pierwszego zaraz wieczora się rozpłakał.
Niedługo trwał płacz, bo jakże nie zasnąć po dniu tak pełnym nadzwyczajnych przygód?
Ale i nazajutrz, gdy po śniadaniu było trochę wolnego czasu, Lewek znów zaczął płakać.
Dlaczego chce jechać do domu? – Może głodny? – Nie, nie jest głodny. – Może mu zimno? – Nie, nie jest mu zimno. – Może sam spać się boi? – Też nie. – Może w domu ma więcej zabawek? – Nie, wcale nie ma zabawek.
Lewek wie, że tu jest dobrze, bo mu kuzyn i chłopcy na podwórzu opowiedzieli, ale w domu jest mama.
A więc dobrze: Lewek pojedzie do domu, ale dopiero jutro, bo dzisiaj jest sobota, a w sobotę jeździć nie wolno8.
I w niedzielę nie mógł pojechać, bo nie było bryczki. Ale jutro już na pewno pojedzie.
W poniedziałek Lewek nie płakał, ale chciał jeszcze jechać do domu.
– Dobrze, po obiedzie pojedziesz, ale mama się zmartwi, gdy wrócisz.
– Dlaczego mama się zmartwi?
– Bo za drogę będzie musiała zapłacić.
A ojciec akurat nie robi, bo majster wyjechał – i mama chora, bo się mała siostra urodziła i doktór dużo kosztował.
Lewek westchnął ciężko i zgodził się grać w domino.
A potem, wieczorem, znów zaczął trochę płakać, bo przypomniał sobie, że miał na stacji nowy kapelusz, który ojciec chciał zabrać do domu. Ale ojciec pewnie zgubił nowy kapelusz, a kapelusz pół rubla kosztował.
I podyktował list do ojca, że nie płacze, że nie chce wrócić do domu, że wcale nie tęskni, bo chce być zdrów, żeby tatuś nie miał zmartwienia. I co się stało z kapeluszem?
Ojciec odpisał, że kapelusza nie zgubił i przyniesie go na stację.
Lewek dużo razy brał list i oddawał znów do schowania, i przestał zupełnie wybierać się do domu – i coraz mu lepiej wieś się podobała.
Raz jeszcze miał Lewek zmartwienie: zgubił chustkę do nosa. Jakże jej nie miał zgubić, kiedy tyle szyszek i kamieni nosił w kieszeni? Chustka się prędko znalazła.
I jeszcze raz jeden strapiony był, ale teraz już z własnej winy: gwizdał i prztykał palcami wieczorem na sali. Kiedy nazajutrz przy śniadaniu pytano, kto wczoraj gwizdał na sali, Lewek pierwszy się przyznał.
– I prztykałem palcami – dodał i pokazał, jak prztykał.
Lewek opalił się na słońcu, przybyło mu całych trzy funty9 na wadze, a kiedy wreszcie wracał do domu, obiecał, że na przyszły rok znowu przyjedzie i wtedy płakać nie będzie ani razu.
Rozdział czwarty
Forteca. Jajecznica. Burza. Straż ogniowa.
Gdzie jest stu pięćdziesięciu chłopców, tam musi być wojna. Gdzie ma być wojna, tam musi być forteca.
Z dawnej fortecy za lasem ślad ledwo pozostał, bo była niska i mała. Teraz powstaną zupełnie nowe cztery boczne forty, wysoki wał dla szpitali, plac dla wziętych do niewoli i okopy pod obóz. A dwa główne wały, broniące dostępu do fortecy, muszą być wysokie przynajmniej na cztery łokcie.
Mamy dwanaście łopat. Kopacze zrzucają bluzy, zawijają rękawy koszuli i biorą się do pracy. Co dziesięć minut zmiana robotników.
Korcarz, siłacz, ze starszym Presmanem stają przy pierwszym forcie; Herzman z Frydensonem i Płocki z Kapłanem we dwie łopaty pracują przy drugim; Grozowski, Margules, Raszer i Szydłowski kopią fortecę.
Chłopcy młodsi i słabsi budują mniej ważne boczne forty. Beznogi Wajnrauch o kuli ma dozór nad lewą częścią terenu, pilnuje, żeby się Bieda nie pobił z kolegami. Bo i o to przy pracy nietrudno.
Wozy zbudował nam Józef: pociął deskę na kawały, wyborował otwory i poprzeciągał sznury; wozy niepiękne, ale mocne. A gospodyni, dobra pani Papiesz, dała kilka starych kubłów do piasku.
Wszystkie szyszki idą tymczasem do wspólnego dołu, później rozdzielone będą na dwie równe części, dla obu stron walczących.
Przychodzą ze wsi: mały Jasiek z Zochą i Mania z jasnym Stachem. Pomagają szyszki zbierać.
Gdzie praca idzie zbyt wolno, tam przybywa na pomoc nowa partia robotników.
Trąbka: upłynęło dziesięć minut – więc druga zmiana bierze łopaty.
Do ubijania ziemi służą kamienie. Kierunek, długość i szerokość rowów wskazują sznurki przymocowane wbitymi w ziemię kołkami. Długa deska służy do wyrównania wałów: kładzie się ją na płask i posuwa to w górę, to na dół; deska kraje piasek jak ostry nóż. Resztę udepcze się bosymi nogami.
Dziś dopiero początek roboty, która trwać będzie ze dwa tygodnie.
Łopaty coraz równiej wznoszą się i opadają.
Jedzie ostatni transport kamieni, sypią się do dołu ostatnie garście szyszek – amunicji. Teraz chłopcy wkładają znów bluzy, zasiadają wokoło fortecy i słuchają ciekawej opowieści o małym Włochu, z dobrze wszystkim znanej książki Amicisa10.
Godzina czwarta się zbliża. Robotnicy ustawiają się parami i z narzędziami pracy na ramionach pod takt wesołego marsza wracają na posiłek do domu. Dyżurni wynoszą na werandę miski z wodą do rąk i ręczniki. Wszystkim bez wyjątku smakuje podwieczorek.
Jakże nie ma smakować? Toż dziś jajecznica z kartoflami.
Jedni zgarniają na bok jajecznicę, naprzód zjadają mniej smaczne kartofle, jajecznicę zostawiają na deser.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/3CEHWasP","pageTitle":"Mośki, Joski i Srule (Януш Корчак) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Mośki, Joski i Srule». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Mośki, Joski i Srule». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Януш Корчак","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/3CEHWasP#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Mośki, Joski i Srule","item":"https://bookra.app/books/3CEHWasP"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/3CEHWasP","url":"https://bookra.app/books/3CEHWasP","name":"«Mośki, Joski i Srule». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Mośki, Joski i Srule». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/3CEHWasP#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/3CEHWasP#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a84d965-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3CEHWasP#work","name":"Mośki, Joski i Srule","url":"https://bookra.app/books/3CEHWasP","description":"Janusz Korczak wyjeżdżał z warszawskimi dziećmi z ubogich rodzin na kolonie w 1904, 1907, 1908 r. Efektem tych doświadczeń był jego faktyczny debiut jako twórcy literatury dla dzieci, czyli książka Mośki, Joski i Srule.Takiego sposobu pisania dla dzieci polska literatura do tej pory nie znała. Nic dziwnego zatem, że powieść zrobiła na odbiorcach piorunujące wrażenie. Żadnego podziału na dzieci grzeczne, niegrzeczne, dobre i złe, żadnego pouczania, moralizowania… Tego jeszcze nie było. Dzieci ją pokochały, zaczęły naśladować zabawy bohaterów oraz ich pogląd na sprawiedliwość i słuszność. Dorośli mieli pewne zastrzeżenia, bo czy faktycznie można pokazywać biedne, żydowskie dzieci w taki sposób, jakby niczym nie różniły się od chrześcijańskich? Korczak zadziwił ówczesny świat prostą prawdą, że dziecko jest tylko dzieckiem, bez względu na narodowość i wyznanie.Opisał biedne, zaniedbane, znające tylko miejskie zaułki i rynsztoki dzieci, zachwycające się wsią, naturą, zwierzętami. Pokazał, jak uczą się od natury i od siebie nawzajem, jak kształtuje się ich zmysł moralny. Doświadczenia kolonijne okazały się niezwykle ważne w późniejszej twórczości Korczaka i jego koncepcjach pedagogicznych.Straszne koleje losu sprawiły, że kilka kilometrów na południe od ośrodka kolonijnego Michałówka powstał obóz zagłady Treblinka, do którego pisarz wraz z żydowskimi podopiecznymi wyruszył w swoją ostatnią podróż, tą samą drogą co 40 lat wcześniej. Trudno o tym nie myśleć przy lekturze książki, tak się bowiem dzieje, gdy w świecie zaczynają triumfować uprzedzenia, strach i nienawiść.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a84d965-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/yanush-korchak/moski-joski-i-srule-55842878/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322#person","name":"Януш Корчак","url":"https://bookra.app/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D1%80%D1%87%D0%B0%D0%BA%2C_%D0%AF%D0%BD%D1%83%D1%88","https://www.wikidata.org/wiki/Q152441"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3CEHWasP#edition","url":"https://bookra.app/books/3CEHWasP","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/yanush-korchak/moski-joski-i-srule-55842878/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Mośki, Joski i Srule»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/3CEHWasP","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762607,"shortId":"3CEHWasP","title":"Mośki, Joski i Srule","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a84d965-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Janusz Korczak wyjeżdżał z warszawskimi dziećmi z ubogich rodzin na kolonie w 1904, 1907, 1908 r. Efektem tych doświadczeń był jego faktyczny debiut jako twórcy literatury dla dzieci, czyli książka Mośki, Joski i Srule.Takiego sposobu pisania dla dzieci polska literatura do tej pory nie znała. Nic dziwnego zatem, że powieść zrobiła na odbiorcach piorunujące wrażenie. Żadnego podziału na dzieci grzeczne, niegrzeczne, dobre i złe, żadnego pouczania, moralizowania… Tego jeszcze nie było. Dzieci ją pokochały, zaczęły naśladować zabawy bohaterów oraz ich pogląd na sprawiedliwość i słuszność. Dorośli mieli pewne zastrzeżenia, bo czy faktycznie można pokazywać biedne, żydowskie dzieci w taki sposób, jakby niczym nie różniły się od chrześcijańskich? Korczak zadziwił ówczesny świat prostą prawdą, że dziecko jest tylko dzieckiem, bez względu na narodowość i wyznanie.Opisał biedne, zaniedbane, znające tylko miejskie zaułki i rynsztoki dzieci, zachwycające się wsią, naturą, zwierzętami. Pokazał, jak uczą się od natury i od siebie nawzajem, jak kształtuje się ich zmysł moralny. Doświadczenia kolonijne okazały się niezwykle ważne w późniejszej twórczości Korczaka i jego koncepcjach pedagogicznych.Straszne koleje losu sprawiły, że kilka kilometrów na południe od ośrodka kolonijnego Michałówka powstał obóz zagłady Treblinka, do którego pisarz wraz z żydowskimi podopiecznymi wyruszył w swoją ostatnią podróż, tą samą drogą co 40 lat wcześniej. Trudno o tym nie myśleć przy lekturze książki, tak się bowiem dzieje, gdy w świecie zaczynają triumfować uprzedzenia, strach i nienawiść.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Януш Корчак","authors":[{"id":"c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","displayName":"Януш Корчак","protectedUrl":"/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D1%80%D1%87%D0%B0%D0%BA%2C_%D0%AF%D0%BD%D1%83%D1%88","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q152441"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762607","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762607","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762607","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762607","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762607","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762607"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762607","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762607","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762607","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762607"},"guestReaderUrl":"/books/3CEHWasP?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":21,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/3CEHWasP#reader-content","nextPageUrl":"/books/3CEHWasP?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 21","sections":[{"id":"content0:60","kind":"paragraph","text":"Przejeżdżamy przez most7. Most jest zupełnie inny niż ten, który łączy Pragę z Warszawą. Ale ładniejszy, o – ładniejszy znacznie."},{"id":"content0:61","kind":"paragraph","text":"– Chłopcy, wysiadamy. Wszyscy macie worki i czapki?"},{"id":"content0:62","kind":"paragraph","text":"– Mamy – odpowiadają chórem."},{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"Na dworcu oczekuje już dwanaście wozów drabiniastych, wysłanych słomą i sianem."},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"– Ostrożnie na wozach, żeby któremu noga nie dostała się między koła."},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"– Ja będę pilnował, proszę pana."},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"– Dobrze, pilnuj. – Jazda!"},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"Słońce wita bladą gromadkę. Dziękujemy ci, dobre słońce i lesie zielony, i łąko wesoła. Dziękujemy wam, dzieci wiejskie, że wybiegacie z chat i uśmiechem pozdrawiacie nasze wozy wysłane sianem."},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"– Czy daleko jeszcze, proszę pana?"},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"– O, tam czernieje nasz las, o, już widać i polankę – o, już i młyn – i czworaki dworskie, i wreszcie – nasza kolonia."},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"– Wiwat! Niech żyje kolonia Michałówka! – A więc tak wygląda weranda?"},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"Wypijają po kubku mleka – i do roboty."},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"Myją się po podróży, ubierają w białe kolonijne ubrania, a najbardziej śmieszą ich płócienne czapki. Zabawne czapki, podobne do tych, jakie noszą kucharze. Teraz wszyscy wyglądają jednakowo. A malcy dumni są z otrzymanych szelek."},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"– Proszę pana, kiedy dostaniemy chustki do nosa?"},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"– Chustki jutro, a teraz pakować własne ubrania do worków, worki na plecy – i marsz – do pakamery! – Raz, dwa – raz, dwa. – Tam schowa się worki na cztery tygodnie."},{"id":"content1:0","kind":"heading","text":"Rozdział trzeci"},{"id":"content1:1","kind":"paragraph","text":"Lewek Rechtleben tęskni. Lewek Rechtleben płacze."},{"id":"content1:2","kind":"paragraph","text":"Takie wszystko dziwne i nowe, tak niepodobne ani do Gęsiej, Krochmalnej, ani Smoczej ulicy."},{"id":"content1:3","kind":"paragraph","text":"Dom parterowy w lesie, ani podwórka, ani rynsztoka. Drzewa jakieś dziwne z kolcami. Łóżka stoją nie przy ścianie, a rzędami, nie w małym pokoju, a w dużej sali, jak ta, gdzie wesela się odbywają. Na obiad była dziwna zielona zupa, a później mleko. Czapki z płótna i szelki do spodni. Wieczorem nogi się myje w długim blaszanym korycie. Trzeba spać samemu w łóżku, poduszka słomą wypchana. I jeszcze okna pootwierane: złodziej wejść przecież może. A mama i tata daleko."},{"id":"content1:4","kind":"paragraph","text":"I Lewek Rechtleben pierwszego zaraz wieczora się rozpłakał."},{"id":"content1:5","kind":"paragraph","text":"Niedługo trwał płacz, bo jakże nie zasnąć po dniu tak pełnym nadzwyczajnych przygód?"},{"id":"content1:6","kind":"paragraph","text":"Ale i nazajutrz, gdy po śniadaniu było trochę wolnego czasu, Lewek znów zaczął płakać."},{"id":"content1:7","kind":"paragraph","text":"– Do domu!"},{"id":"content1:8","kind":"paragraph","text":"Dlaczego chce jechać do domu? – Może głodny? – Nie, nie jest głodny. – Może mu zimno? – Nie, nie jest mu zimno. – Może sam spać się boi? – Też nie. – Może w domu ma więcej zabawek? – Nie, wcale nie ma zabawek."},{"id":"content1:9","kind":"paragraph","text":"Lewek wie, że tu jest dobrze, bo mu kuzyn i chłopcy na podwórzu opowiedzieli, ale w domu jest mama."},{"id":"content1:10","kind":"paragraph","text":"A więc dobrze: Lewek pojedzie do domu, ale dopiero jutro, bo dzisiaj jest sobota, a w sobotę jeździć nie wolno8."},{"id":"content1:11","kind":"paragraph","text":"I w niedzielę nie mógł pojechać, bo nie było bryczki. Ale jutro już na pewno pojedzie."},{"id":"content1:12","kind":"paragraph","text":"W poniedziałek Lewek nie płakał, ale chciał jeszcze jechać do domu."},{"id":"content1:13","kind":"paragraph","text":"– Dobrze, po obiedzie pojedziesz, ale mama się zmartwi, gdy wrócisz."},{"id":"content1:14","kind":"paragraph","text":"– Dlaczego mama się zmartwi?"},{"id":"content1:15","kind":"paragraph","text":"– Bo za drogę będzie musiała zapłacić."},{"id":"content1:16","kind":"paragraph","text":"A ojciec akurat nie robi, bo majster wyjechał – i mama chora, bo się mała siostra urodziła i doktór dużo kosztował."},{"id":"content1:17","kind":"paragraph","text":"Lewek westchnął ciężko i zgodził się grać w domino."},{"id":"content1:18","kind":"paragraph","text":"A potem, wieczorem, znów zaczął trochę płakać, bo przypomniał sobie, że miał na stacji nowy kapelusz, który ojciec chciał zabrać do domu. Ale ojciec pewnie zgubił nowy kapelusz, a kapelusz pół rubla kosztował."},{"id":"content1:19","kind":"paragraph","text":"I podyktował list do ojca, że nie płacze, że nie chce wrócić do domu, że wcale nie tęskni, bo chce być zdrów, żeby tatuś nie miał zmartwienia. I co się stało z kapeluszem?"},{"id":"content1:20","kind":"paragraph","text":"Ojciec odpisał, że kapelusza nie zgubił i przyniesie go na stację."},{"id":"content1:21","kind":"paragraph","text":"Lewek dużo razy brał list i oddawał znów do schowania, i przestał zupełnie wybierać się do domu – i coraz mu lepiej wieś się podobała."},{"id":"content1:22","kind":"paragraph","text":"Raz jeszcze miał Lewek zmartwienie: zgubił chustkę do nosa. Jakże jej nie miał zgubić, kiedy tyle szyszek i kamieni nosił w kieszeni? Chustka się prędko znalazła."},{"id":"content1:23","kind":"paragraph","text":"I jeszcze raz jeden strapiony był, ale teraz już z własnej winy: gwizdał i prztykał palcami wieczorem na sali. Kiedy nazajutrz przy śniadaniu pytano, kto wczoraj gwizdał na sali, Lewek pierwszy się przyznał."},{"id":"content1:24","kind":"paragraph","text":"– I prztykałem palcami – dodał i pokazał, jak prztykał."},{"id":"content1:25","kind":"paragraph","text":"Lewek opalił się na słońcu, przybyło mu całych trzy funty9 na wadze, a kiedy wreszcie wracał do domu, obiecał, że na przyszły rok znowu przyjedzie i wtedy płakać nie będzie ani razu."},{"id":"content1:26","kind":"heading","text":"Rozdział czwarty"},{"id":"content1:27","kind":"paragraph","text":"Forteca. Jajecznica. Burza. Straż ogniowa."},{"id":"content1:28","kind":"paragraph","text":"Gdzie jest stu pięćdziesięciu chłopców, tam musi być wojna. Gdzie ma być wojna, tam musi być forteca."},{"id":"content1:29","kind":"paragraph","text":"Z dawnej fortecy za lasem ślad ledwo pozostał, bo była niska i mała. Teraz powstaną zupełnie nowe cztery boczne forty, wysoki wał dla szpitali, plac dla wziętych do niewoli i okopy pod obóz. A dwa główne wały, broniące dostępu do fortecy, muszą być wysokie przynajmniej na cztery łokcie."},{"id":"content1:30","kind":"paragraph","text":"Mamy dwanaście łopat. Kopacze zrzucają bluzy, zawijają rękawy koszuli i biorą się do pracy. Co dziesięć minut zmiana robotników."},{"id":"content1:31","kind":"paragraph","text":"Korcarz, siłacz, ze starszym Presmanem stają przy pierwszym forcie; Herzman z Frydensonem i Płocki z Kapłanem we dwie łopaty pracują przy drugim; Grozowski, Margules, Raszer i Szydłowski kopią fortecę."},{"id":"content1:32","kind":"paragraph","text":"Chłopcy młodsi i słabsi budują mniej ważne boczne forty. Beznogi Wajnrauch o kuli ma dozór nad lewą częścią terenu, pilnuje, żeby się Bieda nie pobił z kolegami. Bo i o to przy pracy nietrudno."},{"id":"content1:33","kind":"paragraph","text":"Wozy zbudował nam Józef: pociął deskę na kawały, wyborował otwory i poprzeciągał sznury; wozy niepiękne, ale mocne. A gospodyni, dobra pani Papiesz, dała kilka starych kubłów do piasku."},{"id":"content1:34","kind":"paragraph","text":"Wszystkie szyszki idą tymczasem do wspólnego dołu, później rozdzielone będą na dwie równe części, dla obu stron walczących."},{"id":"content1:35","kind":"paragraph","text":"Przychodzą ze wsi: mały Jasiek z Zochą i Mania z jasnym Stachem. Pomagają szyszki zbierać."},{"id":"content1:36","kind":"paragraph","text":"– Raz dwa… Raz dwa…"},{"id":"content1:37","kind":"paragraph","text":"Gdzie praca idzie zbyt wolno, tam przybywa na pomoc nowa partia robotników."},{"id":"content1:38","kind":"paragraph","text":"Trąbka: upłynęło dziesięć minut – więc druga zmiana bierze łopaty."},{"id":"content1:39","kind":"paragraph","text":"Do ubijania ziemi służą kamienie. Kierunek, długość i szerokość rowów wskazują sznurki przymocowane wbitymi w ziemię kołkami. Długa deska służy do wyrównania wałów: kładzie się ją na płask i posuwa to w górę, to na dół; deska kraje piasek jak ostry nóż. Resztę udepcze się bosymi nogami."},{"id":"content1:40","kind":"paragraph","text":"Dziś dopiero początek roboty, która trwać będzie ze dwa tygodnie."},{"id":"content1:41","kind":"paragraph","text":"– Raz, dwa…"},{"id":"content1:42","kind":"paragraph","text":"Łopaty coraz równiej wznoszą się i opadają."},{"id":"content1:43","kind":"paragraph","text":"– Stój! – Spoczynek."},{"id":"content1:44","kind":"paragraph","text":"Jedzie ostatni transport kamieni, sypią się do dołu ostatnie garście szyszek – amunicji. Teraz chłopcy wkładają znów bluzy, zasiadają wokoło fortecy i słuchają ciekawej opowieści o małym Włochu, z dobrze wszystkim znanej książki Amicisa10."},{"id":"content1:45","kind":"paragraph","text":"Godzina czwarta się zbliża. Robotnicy ustawiają się parami i z narzędziami pracy na ramionach pod takt wesołego marsza wracają na posiłek do domu. Dyżurni wynoszą na werandę miski z wodą do rąk i ręczniki. Wszystkim bez wyjątku smakuje podwieczorek."},{"id":"content1:46","kind":"paragraph","text":"Jakże nie ma smakować? Toż dziś jajecznica z kartoflami."},{"id":"content1:47","kind":"paragraph","text":"Jedni zgarniają na bok jajecznicę, naprzód zjadają mniej smaczne kartofle, jajecznicę zostawiają na deser."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Janusz Korczak Mośki, Joski i Srule","page":1,"pageUrl":"/books/3CEHWasP#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Bardzo krótki wstęp","page":1,"pageUrl":"/books/3CEHWasP#reader-content"},{"id":"content0:6:1","label":"Rozdział pierwszy","page":1,"pageUrl":"/books/3CEHWasP#reader-content"},{"id":"content0:38:1","label":"Rozdział drugi","page":1,"pageUrl":"/books/3CEHWasP#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"Rozdział trzeci","page":2,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=2#reader-content"},{"id":"content1:26:2","label":"Rozdział czwarty","page":2,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=2#reader-content"},{"id":"content2:0:3","label":"Rozdział piąty","page":3,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=3#reader-content"},{"id":"content2:8:3","label":"*","page":3,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=3#reader-content"},{"id":"content2:27:4","label":"*","page":4,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=4#reader-content"},{"id":"content2:80:5","label":"Rozdział szósty","page":5,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=5#reader-content"},{"id":"content3:0:5","label":"Rozdział siódmy","page":5,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=5#reader-content"},{"id":"content3:46:6","label":"Rozdział ósmy","page":6,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=6#reader-content"},{"id":"content4:0:7","label":"Rozdział dziewiąty","page":7,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=7#reader-content"},{"id":"content4:40:7","label":"Rozdział dziesiąty","page":7,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=7#reader-content"},{"id":"content4:59:8","label":"Rozdział jedenasty","page":8,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=8#reader-content"},{"id":"content5:0:8","label":"Rozdział dwunasty","page":8,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=8#reader-content"},{"id":"content5:24:9","label":"Rozdział trzynasty","page":9,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=9#reader-content"},{"id":"content5:29:9","label":"*","page":9,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=9#reader-content"},{"id":"content5:76:10","label":"Rozdział czternasty","page":10,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=10#reader-content"},{"id":"content6:0:12","label":"Rozdział piętnasty","page":12,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=12#reader-content"},{"id":"content6:23:12","label":"Rozdział szesnasty","page":12,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=12#reader-content"},{"id":"content6:63:13","label":"Rozdział siedemnasty","page":13,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=13#reader-content"},{"id":"content7:0:14","label":"Rozdział osiemnasty","page":14,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=14#reader-content"},{"id":"content7:42:15","label":"Rozdział dziewiętnasty","page":15,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=15#reader-content"},{"id":"content8:0:15","label":"Rozdział dwudziesty","page":15,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=15#reader-content"},{"id":"content8:22:16","label":"Rozdział dwudziesty pierwszy","page":16,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=16#reader-content"},{"id":"content8:49:17","label":"Rozdział dwudziesty drugi","page":17,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=17#reader-content"},{"id":"content9:0:18","label":"Rozdział dwudziesty trzeci","page":18,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=18#reader-content"},{"id":"content9:82:19","label":"Rozdział dwudziesty czwarty","page":19,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=19#reader-content"},{"id":"content10:0:19","label":"Rozdział dwudziesty piąty","page":19,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=19#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:20","label":"1","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:20","label":"2","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:20","label":"3","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:20","label":"4","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:20","label":"5","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:20","label":"6","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:20","label":"7","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:20","label":"8","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:20","label":"9","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:20","label":"10","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:20","label":"11","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:20","label":"12","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:20","label":"13","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:20","label":"14","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:20","label":"15","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:20","label":"16","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:20","label":"17","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:20","label":"18","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:20","label":"19","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:20","label":"20","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:20","label":"21","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:20","label":"22","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:20","label":"23","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:20","label":"24","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:20","label":"25","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:20","label":"26","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:20","label":"27","page":20,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=20#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:21","label":"28","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:84:21","label":"29","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:87:21","label":"30","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:90:21","label":"31","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:93:21","label":"32","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:96:21","label":"33","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:99:21","label":"34","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:102:21","label":"35","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:105:21","label":"36","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:108:21","label":"37","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:111:21","label":"38","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:114:21","label":"39","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:117:21","label":"40","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"},{"id":"contentnotes0:120:21","label":"41","page":21,"pageUrl":"/books/3CEHWasP?page=21#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}