Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Zbiór króciutkich nowelek (a raczej mikrodialogów) opublikowany przez Korczaka w 1926 roku.To osobliwe dziełko o charakterze satyrycznym zawiera fragmenty rozmów, jakie mogli prowadzić Polacy w połowie lat dwudziestych XX wieku. Często pozbawione puenty dialogi zaświadczają o uprzedzeniach, hipokryzji, dulszczyźnie oraz ignorancji obywateli II RP. Zdradzają powszechną mizoginię, niechęć do mniejszości, arystokratyzm i antydemokratyzm. Te w zasadzie pozbawione odautorskiego komentarza (jeśli pominąć ogólną ramę kompozycyjną) migawki z międzywojennego życia wydają się niepokojąco aktualne w swej treści, nawet jeśli uznamy, że ostrze satyry Korczaka uległo gdzieniegdzie stępieniu.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 1 из 4Janusz Korczak Bezwstydnie krótkie
a) Pisać? (szkoda czasu).
b) Czytać? (kino – kryzys książki).
c) Wydawca się krzywi (papier – druk).
d) Zresztą czytelnik sam…
Bezwstydnie krótkie (nowele).
– Nie ma żadnych kwalifikacji.
– W dodatku niezupełnie, jakby to – no, niezupełnie pewny człowiek.
– Takie odpowiedzialne stanowisko.
– A masz pan innego kandydata?
– Innego? – No przecie1 – tak od razu – z miejsca.
– Aha: no to wiedz pan, że ze względów taktycznych, dla dobra stronnictwa, on musi tymczasem być i mądry, i wykwalifikowany, i najzupełniej pewny. – Tymczasem. Zobaczy się, co dalej.
– Mówię ci jak uczciwy człowiek: on niewart pomocy. Sam sobie winien. Mógł mieć. – No, ale jak się uparł, że mu nie wypada, to wybacz.
– No, ale tak go zostawić? On zawsze był przecie dziwak.
– Nie dziwak, ale dureń. Wiesz, co mi wtedy powiedział? „Ja kraść nie będę”. – Rozumiesz: wszyscy mogą, tylko nie on.
– Wiesz przecie: nigdy nie liczył się ze słowami.
– Ale ja się liczę i grosza mu nie pożyczę. Dosyć! Ma, na co zasłużył.
– Lepiej jeszcze. Pożyczył znów 300 złotych.
– Ależ poczekaj: jaka2 ty w gorącej wodzie kąpana.
– Od razu ostro wsiadłem. A on: „czy się zapieram – jak tylko będę miał – jak będziesz w potrzebie, też pomogę”. I powiada: „napadłeś na mnie”.
– Mówię mu, że jak żyję, na nikogo nie napadałem, tylko żeby zwrócił. A on: „Pożycz mi jeszcze 300, to – już razem”.
– A co miałem robić? Mówił, że ma nóż na gardle.
– Rzeczywiście. Ciekaw bardzo jestem, co ty byś na moim miejscu zrobiła? Miał nóż na gardle.
– Powiadam ci: boki zrywać.
– Głupia jesteś. Wracam właśnie od nich.
– Ale skąd się, u licha, dowiedział?
– Ba. Kiedy dostał ostatni anonim, poleciał z nim do biura detektywów.
– Daj pokój3, bo pęknę. Do biura detektywów? No i co?
– No nic. Powiedzieli, że tak. Więc naprzód4 miał jego zastrzelić, potem siebie, siebie i ją, ją i siebie, a potem przebaczył.
– Ona mu przyrzekła, że ostatni raz.
– Nie tylko on, ale ona, ona sama uwierzyła. I to jest najkomiczniejsze.
– Mówiła mi. Wracam właśnie od nich. On zapłakany, ona zapłakana. Jak w romansie dla młodzieży.
– Co też to się dzieje na świecie.
– Pomyśl tylko: w dzisiejszych czasach… Idź do nich, przekonasz się… Warto! …
– Zwyrodnienie? No dobrze. Niech sobie będzie zwyrodnienie. – Lesbijska? Dobrze. Niech będzie, jaka chce. Ale zlituj się, człowieku, ja się tylko pytam: czym? – No – czym? I jak ich dwie, to kto, jak? Musiałeś się przesłyszeć albo zażartowali z ciebie.
– Nie umiem, Ewuniu. Ani ojciec, ani dziad.
– Spróbuj, Adasiu. Widzisz przecie. Czy ja wyrzucam pieniądze?
– Nie mogę końca z końcem. Życie brzydnie. Dzieciska się marnują. Spróbuj także. Dlaczego inni?
– Nie kuś mnie, kobieto… A jak jeszcze imię stracę? Pomyśl tylko: sąd – śledztwo – prokurator. – Pro-ku-ra-tor. Za nic.
– No nie. Ja tylko tak. Ślubowałam, to będę wierną5 – choćbyś nawet tam i został do końca uczciwy. – No, uściśnij mnie. Przytul mnie przynajmniej, Adasiu. – Oooch, Boże!
– Powiadam ci: tak spodlałem w tej naszej demokratycznej, tak do cna schamiałem, że jak mnie w tramwaju jaki obdartus albo Żyd potrąci – już nawet nie odczuwam potrzeby wyrżnięcia go w pysk. Rozumiesz: nawet potrzeby… Usunę się – i nic…
– Ja? No powiedziałem jej, jak należy. Że jest żoną, matką. Do czego to podobne? Powiedziałem, że kobieta powinna się szanować. Że jeśli w rodzinie moralność już tego, to wszystko zginie. – Powiedziałem, że – bo ja tam pamiętam – do rozumu, do serca przemówiłem. Długo mówiłem.
– Powiada, że teraz taka moda, że wszystkie – kto ich tam zrozumie. Musi przecież coś wiedzieć, kiedy mówi. Teraz naprawdę trudno się dogadać. Tak się coś wszystko pokotłowało, pokiełbasiło po tych wojnach. Moda na zdradzanie. Pierwsze słyszę.
– To tak? Więc na to nasi bohaterowie krew przelewali, żebym w niemodnym kapeluszu chodziła? Na to zerwali kajdany, żeby żona urzędnika niepodległej w zeszłorocznych sukniach na pośmiewisko się wystawiała? Ty barbarzyńco, najeźdźco, ty okkupańcie6!
– Dlaczego wyraźnie nie powiedzą? To wolno, tego nie. Temu wolno, temu nie. Do wczoraj było wolno, od dziś nie. – Józef za to samo nic, a Karol w kozie. – Władek przed rokiem jeszcze nic, a Paweł już dziś w pace. – Franek we Lwowie nic, a Filipowi w Warszawie wytoczono sprawę. A potem się dziwią, że jest zastój. – Ludzie się boją, nie mogą się zorientować. – Nie każdy chce zaraz, żeby o nim gazety smarowały. Bo żeby choć pisać zabronili. Ale nie. Pierwszy lepszy pismak weźmie i dopiero będzie cię szkalował. A jak ma, jucha, dowody, to i sąd nie pomoże. Jakie sądy, taka to i cała… Nie darmo Niemcy – jakże to: „Polnische Bruderschaft”.
– Wiem – wszystko wiem. Ty mi kurierkową wiedzą nie zaimponujesz. – Tylko że dawniej kłanialiśmy się jednemu. Albo Niemcowi, albo Moskalowi. A teraz wszystkim: i Czech, i Moskal, i Niemiec, i Włoch, i Anglik, i Turek. Przecież nawet mamy posła w Palestynie też. – Ja bym tym parchulom posłów jeszcze opłacał. – Wolę jednego gospodarza niż dziesięciu. – Tak.
– Bój się Boga, przecież inni też.
– No, Francuzi, Anglicy, Niemcy.
– Powiadasz, że inni? – Więc co z tego? Widocznie chcą. Widać im tak dobrze. A ja nie chcę – i basta. Basta – rozumiesz – baaaassssta!
– A czy czasem nie ona właśnie ukradła?
– Ależ sąsiedzie, co też sąsiad? Gdybyście widzieli, jak szukała. Łzy miała w oczach. – Musiałem ją uspokajać. – Mówi: „tak mi przykro, że akurat ze mną”.
– Cóż znowu. Najwyżej 20 lat – dziecko prawie. Skąd by taka przewrotność?
– Po nich wszystkiego się można spodziewać.
– Ja wiem. Ale nie ona. Tak się do mnie tuliła. „Wsią pachniesz” – mówi. – I w głowę – i w oko („w oczko”, mówi), i w twarz, i w szyję…
– Podejrzane, sąsiedzie. Przecież my już nie tacy młodzi.
– Mówiła, że młodych nie lubi, bo natrętni. Zresztą – 50 lat – to jeszcze nie tego – nie taki znów wiek!
– Bagatela, nawet nie całe pięćset.
– Sama nie wiem, jak to się stało. Zaraz na dworcu. Taki uprzejmy. Pyta się: do kogo, po co? Powiada, że trzeba być bardzo ostrożną. Aż żenująco usłużny. – Już nawet nie jak znajomy, ale – przyjaciel. – Ten kapelusz on mi właśnie doradził.
– Ale pomyśl: przecież to jednak okropne.
– Ja też mu tak powiedziałam. Bo trzeba ci wiedzieć, żem zaczęła7 strasznie płakać, aż mnie wodą cucił. I tak właśnie mówię: „to przecież okropne”.
– Tak się jakoś naiwnie uśmiechnął i mówi: „A cóż w tym złego, żeśmy wymienili kilka serdecznych wyrazów?”.
– Kilka – — serdecznych – — wyrazów? Dziwna doprawdy ta Warszawa. Trzeba się będzie wybrać.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/3gIj6uWn","pageTitle":"Bezwstydnie krótkie (Януш Корчак) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Bezwstydnie krótkie». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Bezwstydnie krótkie». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Януш Корчак","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/3gIj6uWn#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Bezwstydnie krótkie","item":"https://bookra.app/books/3gIj6uWn"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/3gIj6uWn","url":"https://bookra.app/books/3gIj6uWn","name":"«Bezwstydnie krótkie». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Bezwstydnie krótkie». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/3gIj6uWn#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/3gIj6uWn#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5f9b5fbb-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3gIj6uWn#work","name":"Bezwstydnie krótkie","url":"https://bookra.app/books/3gIj6uWn","description":"Zbiór króciutkich nowelek (a raczej mikrodialogów) opublikowany przez Korczaka w 1926 roku.To osobliwe dziełko o charakterze satyrycznym zawiera fragmenty rozmów, jakie mogli prowadzić Polacy w połowie lat dwudziestych XX wieku. Często pozbawione puenty dialogi zaświadczają o uprzedzeniach, hipokryzji, dulszczyźnie oraz ignorancji obywateli II RP. Zdradzają powszechną mizoginię, niechęć do mniejszości, arystokratyzm i antydemokratyzm. Te w zasadzie pozbawione odautorskiego komentarza (jeśli pominąć ogólną ramę kompozycyjną) migawki z międzywojennego życia wydają się niepokojąco aktualne w swej treści, nawet jeśli uznamy, że ostrze satyry Korczaka uległo gdzieniegdzie stępieniu.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5f9b5fbb-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/yanush-korchak/bezwstydnie-krotkie-55844106/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322#person","name":"Януш Корчак","url":"https://bookra.app/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D1%80%D1%87%D0%B0%D0%BA%2C_%D0%AF%D0%BD%D1%83%D1%88","https://www.wikidata.org/wiki/Q152441"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/3gIj6uWn#edition","url":"https://bookra.app/books/3gIj6uWn","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/yanush-korchak/bezwstydnie-krotkie-55844106/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Bezwstydnie krótkie»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/3gIj6uWn","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762983,"shortId":"3gIj6uWn","title":"Bezwstydnie krótkie","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5f9b5fbb-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Zbiór króciutkich nowelek (a raczej mikrodialogów) opublikowany przez Korczaka w 1926 roku.To osobliwe dziełko o charakterze satyrycznym zawiera fragmenty rozmów, jakie mogli prowadzić Polacy w połowie lat dwudziestych XX wieku. Często pozbawione puenty dialogi zaświadczają o uprzedzeniach, hipokryzji, dulszczyźnie oraz ignorancji obywateli II RP. Zdradzają powszechną mizoginię, niechęć do mniejszości, arystokratyzm i antydemokratyzm. Te w zasadzie pozbawione odautorskiego komentarza (jeśli pominąć ogólną ramę kompozycyjną) migawki z międzywojennego życia wydają się niepokojąco aktualne w swej treści, nawet jeśli uznamy, że ostrze satyry Korczaka uległo gdzieniegdzie stępieniu.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Януш Корчак","authors":[{"id":"c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","displayName":"Януш Корчак","protectedUrl":"/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D1%80%D1%87%D0%B0%D0%BA%2C_%D0%AF%D0%BD%D1%83%D1%88","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q152441"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762983","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762983","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762983","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762983","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762983","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762983"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762983","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762983","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762983","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762983"},"guestReaderUrl":"/books/3gIj6uWn#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/c4796eef-2a93-102a-9ac3-800cba805322","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":1,"totalPages":4,"hasPrev":false,"hasNext":true,"prevPageUrl":null,"nextPageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=2#reader-content","progressLabel":"Страница 1 из 4","sections":[{"id":"content0:0","kind":"heading","text":"Janusz Korczak Bezwstydnie krótkie"},{"id":"content0:1","kind":"paragraph","text":"a) Pisać? (szkoda czasu)."},{"id":"content0:2","kind":"paragraph","text":"b) Czytać? (kino – kryzys książki)."},{"id":"content0:3","kind":"paragraph","text":"c) Wydawca się krzywi (papier – druk)."},{"id":"content0:4","kind":"paragraph","text":"d) Zresztą czytelnik sam…"},{"id":"content0:5","kind":"paragraph","text":"Bezwstydnie krótkie (nowele)."},{"id":"content0:6","kind":"paragraph","text":"– Ależ to głupiec."},{"id":"content0:7","kind":"paragraph","text":"– Wiem."},{"id":"content0:8","kind":"paragraph","text":"– Nie ma żadnych kwalifikacji."},{"id":"content0:9","kind":"paragraph","text":"– Wiem."},{"id":"content0:10","kind":"paragraph","text":"– W dodatku niezupełnie, jakby to – no, niezupełnie pewny człowiek."},{"id":"content0:11","kind":"paragraph","text":"– Wiem."},{"id":"content0:12","kind":"paragraph","text":"– Takie odpowiedzialne stanowisko."},{"id":"content0:13","kind":"paragraph","text":"– A masz pan innego kandydata?"},{"id":"content0:14","kind":"paragraph","text":"– Innego? – No przecie1 – tak od razu – z miejsca."},{"id":"content0:15","kind":"paragraph","text":"– Aha: no to wiedz pan, że ze względów taktycznych, dla dobra stronnictwa, on musi tymczasem być i mądry, i wykwalifikowany, i najzupełniej pewny. – Tymczasem. Zobaczy się, co dalej."},{"id":"content0:16","kind":"paragraph","text":"– Chyba że tak."},{"id":"content0:17","kind":"paragraph","text":"– Mówię ci jak uczciwy człowiek: on niewart pomocy. Sam sobie winien. Mógł mieć. – No, ale jak się uparł, że mu nie wypada, to wybacz."},{"id":"content0:18","kind":"paragraph","text":"– No, ale tak go zostawić? On zawsze był przecie dziwak."},{"id":"content0:19","kind":"paragraph","text":"– Nie dziwak, ale dureń. Wiesz, co mi wtedy powiedział? „Ja kraść nie będę”. – Rozumiesz: wszyscy mogą, tylko nie on."},{"id":"content0:20","kind":"paragraph","text":"– Wiesz przecie: nigdy nie liczył się ze słowami."},{"id":"content0:21","kind":"paragraph","text":"– Ale ja się liczę i grosza mu nie pożyczę. Dosyć! Ma, na co zasłużył."},{"id":"content0:22","kind":"paragraph","text":"– Więc nie oddał?"},{"id":"content0:23","kind":"paragraph","text":"– Lepiej jeszcze. Pożyczył znów 300 złotych."},{"id":"content0:24","kind":"paragraph","text":"– Idiota jesteś."},{"id":"content0:25","kind":"paragraph","text":"– Ależ poczekaj: jaka2 ty w gorącej wodzie kąpana."},{"id":"content0:26","kind":"paragraph","text":"– No więc gadaj."},{"id":"content0:27","kind":"paragraph","text":"– Od razu ostro wsiadłem. A on: „czy się zapieram – jak tylko będę miał – jak będziesz w potrzebie, też pomogę”. I powiada: „napadłeś na mnie”."},{"id":"content0:28","kind":"paragraph","text":"– A ty?"},{"id":"content0:29","kind":"paragraph","text":"– Mówię mu, że jak żyję, na nikogo nie napadałem, tylko żeby zwrócił. A on: „Pożycz mi jeszcze 300, to – już razem”."},{"id":"content0:30","kind":"paragraph","text":"– I pożyczyłeś?"},{"id":"content0:31","kind":"paragraph","text":"– A co miałem robić? Mówił, że ma nóż na gardle."},{"id":"content0:32","kind":"paragraph","text":"– Idiota jesteś."},{"id":"content0:33","kind":"paragraph","text":"– Rzeczywiście. Ciekaw bardzo jestem, co ty byś na moim miejscu zrobiła? Miał nóż na gardle."},{"id":"content0:34","kind":"paragraph","text":"– Powiadam ci: boki zrywać."},{"id":"content0:35","kind":"paragraph","text":"– No, nie wierzę."},{"id":"content0:36","kind":"paragraph","text":"– Głupia jesteś. Wracam właśnie od nich."},{"id":"content0:37","kind":"paragraph","text":"– Ale skąd się, u licha, dowiedział?"},{"id":"content0:38","kind":"paragraph","text":"– Ba. Kiedy dostał ostatni anonim, poleciał z nim do biura detektywów."},{"id":"content0:39","kind":"paragraph","text":"– Daj pokój3, bo pęknę. Do biura detektywów? No i co?"},{"id":"content0:40","kind":"paragraph","text":"– No nic. Powiedzieli, że tak. Więc naprzód4 miał jego zastrzelić, potem siebie, siebie i ją, ją i siebie, a potem przebaczył."},{"id":"content0:41","kind":"paragraph","text":"– A ona?"},{"id":"content0:42","kind":"paragraph","text":"– Ona mu przyrzekła, że ostatni raz."},{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"– I uwierzył?"},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"– Nie tylko on, ale ona, ona sama uwierzyła. I to jest najkomiczniejsze."},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"– Skąd wiesz?"},{"id":"content0:46","kind":"paragraph","text":"– Mówiła mi. Wracam właśnie od nich. On zapłakany, ona zapłakana. Jak w romansie dla młodzieży."},{"id":"content0:47","kind":"paragraph","text":"– Co też to się dzieje na świecie."},{"id":"content0:48","kind":"paragraph","text":"– Pomyśl tylko: w dzisiejszych czasach… Idź do nich, przekonasz się… Warto! …"},{"id":"content0:49","kind":"paragraph","text":"– Zwyrodnienie? No dobrze. Niech sobie będzie zwyrodnienie. – Lesbijska? Dobrze. Niech będzie, jaka chce. Ale zlituj się, człowieku, ja się tylko pytam: czym? – No – czym? I jak ich dwie, to kto, jak? Musiałeś się przesłyszeć albo zażartowali z ciebie."},{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"– To i ty kradnij."},{"id":"content0:51","kind":"paragraph","text":"– Nie umiem, Ewuniu. Ani ojciec, ani dziad."},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"– Spróbuj, Adasiu. Widzisz przecie. Czy ja wyrzucam pieniądze?"},{"id":"content0:53","kind":"paragraph","text":"– A czyż ja mówię?"},{"id":"content0:54","kind":"paragraph","text":"– Nie mogę końca z końcem. Życie brzydnie. Dzieciska się marnują. Spróbuj także. Dlaczego inni?"},{"id":"content0:55","kind":"paragraph","text":"– Nie kuś mnie, kobieto… A jak jeszcze imię stracę? Pomyśl tylko: sąd – śledztwo – prokurator. – Pro-ku-ra-tor. Za nic."},{"id":"content0:56","kind":"paragraph","text":"– No nie. Ja tylko tak. Ślubowałam, to będę wierną5 – choćbyś nawet tam i został do końca uczciwy. – No, uściśnij mnie. Przytul mnie przynajmniej, Adasiu. – Oooch, Boże!"},{"id":"content0:57","kind":"paragraph","text":"– Powiadam ci: tak spodlałem w tej naszej demokratycznej, tak do cna schamiałem, że jak mnie w tramwaju jaki obdartus albo Żyd potrąci – już nawet nie odczuwam potrzeby wyrżnięcia go w pysk. Rozumiesz: nawet potrzeby… Usunę się – i nic…"},{"id":"content0:58","kind":"paragraph","text":"– A ty co?"},{"id":"content0:59","kind":"paragraph","text":"– Ja? No powiedziałem jej, jak należy. Że jest żoną, matką. Do czego to podobne? Powiedziałem, że kobieta powinna się szanować. Że jeśli w rodzinie moralność już tego, to wszystko zginie. – Powiedziałem, że – bo ja tam pamiętam – do rozumu, do serca przemówiłem. Długo mówiłem."},{"id":"content0:60","kind":"paragraph","text":"– No, a ona?"},{"id":"content0:61","kind":"paragraph","text":"– Powiada, że teraz taka moda, że wszystkie – kto ich tam zrozumie. Musi przecież coś wiedzieć, kiedy mówi. Teraz naprawdę trudno się dogadać. Tak się coś wszystko pokotłowało, pokiełbasiło po tych wojnach. Moda na zdradzanie. Pierwsze słyszę."},{"id":"content0:62","kind":"paragraph","text":"– To tak? Więc na to nasi bohaterowie krew przelewali, żebym w niemodnym kapeluszu chodziła? Na to zerwali kajdany, żeby żona urzędnika niepodległej w zeszłorocznych sukniach na pośmiewisko się wystawiała? Ty barbarzyńco, najeźdźco, ty okkupańcie6!"},{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"– Dlaczego wyraźnie nie powiedzą? To wolno, tego nie. Temu wolno, temu nie. Do wczoraj było wolno, od dziś nie. – Józef za to samo nic, a Karol w kozie. – Władek przed rokiem jeszcze nic, a Paweł już dziś w pace. – Franek we Lwowie nic, a Filipowi w Warszawie wytoczono sprawę. A potem się dziwią, że jest zastój. – Ludzie się boją, nie mogą się zorientować. – Nie każdy chce zaraz, żeby o nim gazety smarowały. Bo żeby choć pisać zabronili. Ale nie. Pierwszy lepszy pismak weźmie i dopiero będzie cię szkalował. A jak ma, jucha, dowody, to i sąd nie pomoże. Jakie sądy, taka to i cała… Nie darmo Niemcy – jakże to: „Polnische Bruderschaft”."},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"– Wiem – wszystko wiem. Ty mi kurierkową wiedzą nie zaimponujesz. – Tylko że dawniej kłanialiśmy się jednemu. Albo Niemcowi, albo Moskalowi. A teraz wszystkim: i Czech, i Moskal, i Niemiec, i Włoch, i Anglik, i Turek. Przecież nawet mamy posła w Palestynie też. – Ja bym tym parchulom posłów jeszcze opłacał. – Wolę jednego gospodarza niż dziesięciu. – Tak."},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"– Bój się Boga, przecież inni też."},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"– Kto: inni?"},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"– No, Francuzi, Anglicy, Niemcy."},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"– Powiadasz, że inni? – Więc co z tego? Widocznie chcą. Widać im tak dobrze. A ja nie chcę – i basta. Basta – rozumiesz – baaaassssta!"},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"– A czy czasem nie ona właśnie ukradła?"},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"– Ależ sąsiedzie, co też sąsiad? Gdybyście widzieli, jak szukała. Łzy miała w oczach. – Musiałem ją uspokajać. – Mówi: „tak mi przykro, że akurat ze mną”."},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"– Może udawała?"},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"– Cóż znowu. Najwyżej 20 lat – dziecko prawie. Skąd by taka przewrotność?"},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"– Po nich wszystkiego się można spodziewać."},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"– Ja wiem. Ale nie ona. Tak się do mnie tuliła. „Wsią pachniesz” – mówi. – I w głowę – i w oko („w oczko”, mówi), i w twarz, i w szyję…"},{"id":"content0:75","kind":"paragraph","text":"– Podejrzane, sąsiedzie. Przecież my już nie tacy młodzi."},{"id":"content0:76","kind":"paragraph","text":"– Mówiła, że młodych nie lubi, bo natrętni. Zresztą – 50 lat – to jeszcze nie tego – nie taki znów wiek!"},{"id":"content0:77","kind":"paragraph","text":"– A ile było w portfelu?"},{"id":"content0:78","kind":"paragraph","text":"– Bagatela, nawet nie całe pięćset."},{"id":"content0:79","kind":"paragraph","text":"– Sama nie wiem, jak to się stało. Zaraz na dworcu. Taki uprzejmy. Pyta się: do kogo, po co? Powiada, że trzeba być bardzo ostrożną. Aż żenująco usłużny. – Już nawet nie jak znajomy, ale – przyjaciel. – Ten kapelusz on mi właśnie doradził."},{"id":"content0:80","kind":"paragraph","text":"– Ale pomyśl: przecież to jednak okropne."},{"id":"content0:81","kind":"paragraph","text":"– Ja też mu tak powiedziałam. Bo trzeba ci wiedzieć, żem zaczęła7 strasznie płakać, aż mnie wodą cucił. I tak właśnie mówię: „to przecież okropne”."},{"id":"content0:82","kind":"paragraph","text":"– A on?"},{"id":"content0:83","kind":"paragraph","text":"– Tak się jakoś naiwnie uśmiechnął i mówi: „A cóż w tym złego, żeśmy wymienili kilka serdecznych wyrazów?”."},{"id":"content0:84","kind":"paragraph","text":"– Kilka – — serdecznych – — wyrazów? Dziwna doprawdy ta Warszawa. Trzeba się będzie wybrać."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Janusz Korczak Bezwstydnie krótkie","page":1,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:4","label":"1","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:4","label":"2","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:4","label":"3","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:4","label":"4","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:4","label":"5","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:4","label":"6","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:4","label":"7","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:4","label":"8","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:4","label":"9","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:4","label":"10","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:4","label":"11","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:33:4","label":"12","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:36:4","label":"13","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:39:4","label":"14","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:42:4","label":"15","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:45:4","label":"16","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:48:4","label":"17","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:51:4","label":"18","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:54:4","label":"19","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:57:4","label":"20","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:60:4","label":"21","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:63:4","label":"22","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:66:4","label":"23","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:69:4","label":"24","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:72:4","label":"25","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:75:4","label":"26","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:78:4","label":"27","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:81:4","label":"28","page":4,"pageUrl":"/books/3gIj6uWn?page=4#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}