Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Powieść z 1880 roku ukazująca dwór polski i stosunki społeczno-ekonomiczne w zaborze rosyjskim w okresie pouwłaszczeniowym.Nieudolność właściciela majątku – utracjusza, lekkoducha i próżniaka, typowego przedstawiciela swojej klasy – doprowadza do utraty majątku i rozkładu rodziny. Na pierwszym planie powieści nakreślony został przez Prusa portret psychologiczny tytułowej bohaterki, 13-letniej Anielki, która przeżywa głębokie rozczarowanie, obserwując nieprzystawalność oficjalnej etyki środowiska, w którym dorasta, do praktyki życiowej. Przyjęcie punktu widzenia dziecka zaostrza krytykę i ocenę moralną postępowania dorosłych.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 42 из 45– Niczego! – odparła za nią karbowa. – Są tu przecie dwa doktory. A jak jeść dają! … byle człek przełknął… Ino, że jest ciemno i nie ma na czym siedzieć, więc kuczy się noma. Ja już nawet zapomniałam w tej ciemnicy, jak świat wygląda. A jeszcze mi mego żal…
– Toteż jedźcie sobie, moja Zającowa, a ja teraz przy Anielci posiedzę. Spotkałam w drodze waszego męża. Jedzie tu z całym gospodarstwem…
– Zdurzał, para, czy co? … – krzyknęła karbowa. – A jakże on dom ostawił? ….
– Tego ja nie wiem, ale zdaje się, że jego tylko co nie widać. Wyjdźcie na podwórze, a pewnie się z nim spotkacie…
Kobieta wyszła ślizgając się na posadzce i ledwie trafiła do sieni.
– To ci pałac, o Jezu! i za tydzień by go nie obszedł i po wszystkich kątach… – szeptała.
Gdy zostały obie z ciotką, Anielka otworzyła oczy.
– Ciociu, ja chcę usiąść.
Ciotka uniosła ją i oparła na poduszkach, a widząc, że mimo to dziewczynka siedzieć nie może, objęła ją wpół i rękę jej położyła na swojej szyi.
– Żeby ciocia wiedziała, jaka ja chora…
– To przejdzie, moje dziecko. Jutro już ci będzie lepiej, jak tylko lekarstwa zaczną działać.
– Tak? … – spytała dziewczynka całując ją. – A ja myślałam, że już umrę…
– Fi! moje dziecko… Któż znowu mówi takie rzeczy? … Przecież niejeden choruje… Ja sama ile razy! …
– Tak mi tu było smutno… Nikogo przy mnie nie ma… Ani mamy… O, żeby się choć mama nie dowiedziała o tym! …
Ale i ta krótka rozmowa wysiliła ją. Dziewczynka położyła się, oblana zimnym potem.
– Ja pewnie umrę… o Boże! …
– Dajże pokój, Anielciu, nie rań mi serca… – przerwała ciotka.
– Kiedy ja się nie boję, tylko… Ja nie wiem, jak się to umiera, i dlatego… tak mi smutno…
Skrzypnęły drzwi i na posadzkę upadła szeroka smuga światła. Weszła pani baronowa trzymając Józia za rękę.
– Patrz, Anielciu! – krzyknął chłopiec – jak ja jestem ubrany… Mam buty i kurtkę aksamitną…
– Cicho, Józiu! Jakże się ma Anielcia? – spytała dama stając nad łóżkiem chorej.
Ciotka Andzia pokiwała głową.
– Jeździłem dziś na koniu – mówił Józio – chodziłem z Krzysztofem po ogrodzie… Mama obiecała mi…
– Gdzie mama? – krzyknęła szeroko otwierając oczy.
Józio umilkł, pani baronowa cofnęła się od łóżka.
– Gdzie jest mama? … – powtórzyła Anielka.
– Ja mówię o naszej mamie chrzestnej – odparł Józio wskazując na baronowę.
Anielka upadła na łóżko i zakryła twarz rękoma.
Scena ta zakłopotała ciotkę Andzię, a jeszcze mocniej baronowę, która zapytawszy, czy chora nie żąda niczego – wnet opuściła salon.
Zając istotnie przyjechał niekutym wozem, zaprzęgniętym we dwa chude woły. Na wozie umieścił skrzynią i przyodziewek, a z tyłu przyczepił konia i krowę.
Osobliwy ten kram parobcy przywitali starodawnym: „Pochwalony!”, dworscy lokaje serdecznymi śmiechami, a karbowa okrzykiem radości. Z rozkrzyżowanymi rękoma wybiegła baba naprzeciw męża, ale Zając przyjął ją cierpkim pytaniem:
– No… po chorobę ja się tu przywlekłem? …
– Ooo! … a tożeś się przecie sam jaśnie pani napraszał – odparła karbowa zdziwiona krótką pamięcią męża.
– I, nie wydziwiaj, nie wydziwiaj! … Nie lepiej ci to posiedzieć kilo czasu między ludźmi, a nie samemu jak wilk pod lasem?
– A króliki noma przez ten czas diabli wezmą.
– No, a co ja tu będę robił?
– Wypoczniesz se. Takeś zawsze żądał wypoczynku.
– Ale! A gdzie ja tu stanę? … Przecie nie pod bramą, żeby się te parchy lokaje ze mnie naśmiewały.
Karbowa złożyła ręce po napoleońsku; pytanie to było najważniejsze ze wszystkich. Gdzie on stanie? Jużci chyba mąż powinien by siedzieć przy żonie. A że żona siedzi w pałacu, więc i on w pałacu. Więc i koń, krowa, dwa woły…
Nie rozwiązałaby tej zagadki karbowa, gdyby nie zjawił się Szmul w biedce. Wychodźcy z folwarku powitali go jak Mesjasza i prosili o radę. Żyd nic im nie odpowiedział, tylko uśmiechnął się.
Poszedł do pałacu, a w kwadrans wóz odprowadzono do szopy, konia do stajni, bydlątka do obory i karbowego do oficyny.
Tam dano mu obiad i flaszkę piwa. Chłop najadł się, pasa rozpuścił, gębę otarł rękawem, a potem – siadł na ławie – i jak weźmie płakać! … Aż się szyby chwilami trzęsły…
– Po cóżem ja tu nieszczęśliwy na tę pustynię przyjechał! … A bodaj mnie była pierwej nagła śmierć spotkała! … ani tu pola, ani lasu, ani wody…
Nie powiedział jednak: ani ludzi, ponieważ otaczało go kilkanaścioro służby płci obojej, którzy drwili z rozpaczy biedaka. Jemu też bynajmniej nie o ludzi chodziło, ale o te bagna kochane, czarny las i obdartą chałupę.
Beczał i szlochał z pół godziny, aż przyszła pani Wichrzycka i nawymyślała mu. Wtedy powlókł się ku stajni i oborom obejrzeć swój dobytek i zaznajomić się z parobkami.
Trochę pogadał, potem legł na słomie. Ale spać mu się nie chciało, więc począł chodzić z kąta w kąt, tęsknić za robotą, za żoną i za folwarkiem.
W parę godzin obmierzła mu Wólka razem z pałacem, pięknymi budowlami i wielkim ogrodem, tak że rady sobie dać nie mógł.
„Co tu za życie? – mówił do siebie. – U nas to dopiero raj! …”
Wybrał się do karczmy i tam on, człek od urodzenia trzeźwy, pierwszy raz w życiu poznał wielką prawdę, że często dolewany kieliszek jest pocieszycielem strapionych.
Gdy wrócił z szynku, nie tęsknił już do swego folwarku, bo miał umysł mocno zajęty.
„Co prawda – myślał – to w tej Wólce wesoło. Pałac jak kościół, budynki porządne, murowane. Jest browar, jest gorzelnia, młyn – człowiekowi nie żal na te rzeczy patrzeć. Na obiad dzwonią jak na sumę, a ludzi tyle, co na odpuście. I jeść dają – aż w gardło nie wlezie”.
Szedł drogą i zdawało mu się, że go coś podrywa, tak mu było lekko, a w głowie myśli skaczą coraz osobliwsze. Nie trzymały się one jedna drugiej, ale szły szparko jak wicher. Jeszcze nigdy Zając tyle nie wymyślił, choć całe życie miał ochotę do myślenia. W końcu rozebrała go taka radość, że aż zaśpiewał:
Oj! na zielonym kuble Skikają se wróble…
Dociągnął do obory i zwalił się na kupę słomy. – „Jakie tu spanie chrześcijańskie…”
We śnie zdawało mu się, że go ktoś targa za ramię.
– Kuba! Kuba! … ocknijże się…
– Byś ksy! ksy! … – odmruknął machinalnie Zając.
– A tożeś ty pijany, bestyjo… Kuba! …
– Daj mi spokój! … Nie widzisz, co robię? – odparł i przewrócił się twarzą do słomy, wywijając nogami.
Obudzić go nie było możności. Spał aż do wschodu słońca.
W pałacu, wieczorem, lekarze jeszcze raz zbadali chorą i w bocznym pokoju złożyli drugie konsylium.
– Więc pan dobrodziej ciągle twierdzisz, że tu nie ma zapalenia płuc? – zaczął Dragonowicz z protekcjonalnym uśmiechem.
– I twierdzę, i jestem przekonany, żeś się kolega uprzedził – odparł szatyn ozięble.
Miara już się przepełniła. Dragonowicz założył nogę na nogę, dłonie splótł i topiąc królewskie spojrzenie w obliczu młodzika zapytał:
– Przepraszam… ile też pan dobrodziej liczy sobie lat?
– Kochany kolego! – rzekł – mam tyle lat, ile potrzeba do stu obserwacji zapalenia płuc…
Zerwał się i Dragonowicz.
– Mało mnie pańskie obserwacje obchodzą!– krzyknął wstrząsając ręką. – A gdzie pan uniwersytet kończył? …
Szatyn włożył ręce w kieszeń.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP","pageTitle":"Anielka (Болеслав Прус) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Anielka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Anielka». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Болеслав Прус","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Anielka","item":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP","url":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP","name":"«Anielka». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Anielka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dede1c3-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP#work","name":"Anielka","url":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP","description":"Powieść z 1880 roku ukazująca dwór polski i stosunki społeczno-ekonomiczne w zaborze rosyjskim w okresie pouwłaszczeniowym.Nieudolność właściciela majątku – utracjusza, lekkoducha i próżniaka, typowego przedstawiciela swojej klasy – doprowadza do utraty majątku i rozkładu rodziny. Na pierwszym planie powieści nakreślony został przez Prusa portret psychologiczny tytułowej bohaterki, 13-letniej Anielki, która przeżywa głębokie rozczarowanie, obserwując nieprzystawalność oficjalnej etyki środowiska, w którym dorasta, do praktyki życiowej. Przyjęcie punktu widzenia dziecka zaostrza krytykę i ocenę moralną postępowania dorosłych.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dede1c3-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/boleslav-prus/anielka-55843666/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7#person","name":"Болеслав Прус","url":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP#edition","url":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslav-prus/anielka-55843666/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Anielka»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/4Tz1LEeP","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762855,"shortId":"4Tz1LEeP","title":"Anielka","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5dede1c3-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"Powieść z 1880 roku ukazująca dwór polski i stosunki społeczno-ekonomiczne w zaborze rosyjskim w okresie pouwłaszczeniowym.Nieudolność właściciela majątku – utracjusza, lekkoducha i próżniaka, typowego przedstawiciela swojej klasy – doprowadza do utraty majątku i rozkładu rodziny. Na pierwszym planie powieści nakreślony został przez Prusa portret psychologiczny tytułowej bohaterki, 13-letniej Anielki, która przeżywa głębokie rozczarowanie, obserwując nieprzystawalność oficjalnej etyki środowiska, w którym dorasta, do praktyki życiowej. Przyjęcie punktu widzenia dziecka zaostrza krytykę i ocenę moralną postępowania dorosłych.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Болеслав Прус","authors":[{"id":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","displayName":"Болеслав Прус","protectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762855","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762855","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762855","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762855","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762855","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762855"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762855","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762855","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762855","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762855"},"guestReaderUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=42#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":42,"totalPages":45,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=41#reader-content","nextPageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=43#reader-content","progressLabel":"Страница 42 из 45","sections":[{"id":"content15:114","kind":"paragraph","text":"– Niczego! – odparła za nią karbowa. – Są tu przecie dwa doktory. A jak jeść dają! … byle człek przełknął… Ino, że jest ciemno i nie ma na czym siedzieć, więc kuczy się noma. Ja już nawet zapomniałam w tej ciemnicy, jak świat wygląda. A jeszcze mi mego żal…"},{"id":"content15:115","kind":"paragraph","text":"– Toteż jedźcie sobie, moja Zającowa, a ja teraz przy Anielci posiedzę. Spotkałam w drodze waszego męża. Jedzie tu z całym gospodarstwem…"},{"id":"content15:116","kind":"paragraph","text":"– Zdurzał, para, czy co? … – krzyknęła karbowa. – A jakże on dom ostawił? …."},{"id":"content15:117","kind":"paragraph","text":"– Tego ja nie wiem, ale zdaje się, że jego tylko co nie widać. Wyjdźcie na podwórze, a pewnie się z nim spotkacie…"},{"id":"content15:118","kind":"paragraph","text":"Kobieta wyszła ślizgając się na posadzce i ledwie trafiła do sieni."},{"id":"content15:119","kind":"paragraph","text":"– To ci pałac, o Jezu! i za tydzień by go nie obszedł i po wszystkich kątach… – szeptała."},{"id":"content15:120","kind":"paragraph","text":"Gdy zostały obie z ciotką, Anielka otworzyła oczy."},{"id":"content15:121","kind":"paragraph","text":"– Ciociu, ja chcę usiąść."},{"id":"content15:122","kind":"paragraph","text":"Ciotka uniosła ją i oparła na poduszkach, a widząc, że mimo to dziewczynka siedzieć nie może, objęła ją wpół i rękę jej położyła na swojej szyi."},{"id":"content15:123","kind":"paragraph","text":"– Żeby ciocia wiedziała, jaka ja chora…"},{"id":"content15:124","kind":"paragraph","text":"– To przejdzie, moje dziecko. Jutro już ci będzie lepiej, jak tylko lekarstwa zaczną działać."},{"id":"content15:125","kind":"paragraph","text":"– Tak? … – spytała dziewczynka całując ją. – A ja myślałam, że już umrę…"},{"id":"content15:126","kind":"paragraph","text":"Ciotka oburzyła się."},{"id":"content15:127","kind":"paragraph","text":"– Fi! moje dziecko… Któż znowu mówi takie rzeczy? … Przecież niejeden choruje… Ja sama ile razy! …"},{"id":"content15:128","kind":"paragraph","text":"– Tak mi tu było smutno… Nikogo przy mnie nie ma… Ani mamy… O, żeby się choć mama nie dowiedziała o tym! …"},{"id":"content15:129","kind":"paragraph","text":"Ale i ta krótka rozmowa wysiliła ją. Dziewczynka położyła się, oblana zimnym potem."},{"id":"content15:130","kind":"paragraph","text":"– Ja pewnie umrę… o Boże! …"},{"id":"content15:131","kind":"paragraph","text":"– Dajże pokój, Anielciu, nie rań mi serca… – przerwała ciotka."},{"id":"content15:132","kind":"paragraph","text":"– Kiedy ja się nie boję, tylko… Ja nie wiem, jak się to umiera, i dlatego… tak mi smutno…"},{"id":"content15:133","kind":"paragraph","text":"Skrzypnęły drzwi i na posadzkę upadła szeroka smuga światła. Weszła pani baronowa trzymając Józia za rękę."},{"id":"content15:134","kind":"paragraph","text":"– Patrz, Anielciu! – krzyknął chłopiec – jak ja jestem ubrany… Mam buty i kurtkę aksamitną…"},{"id":"content15:135","kind":"paragraph","text":"– Cicho, Józiu! Jakże się ma Anielcia? – spytała dama stając nad łóżkiem chorej."},{"id":"content15:136","kind":"paragraph","text":"Ciotka Andzia pokiwała głową."},{"id":"content15:137","kind":"paragraph","text":"– Jeździłem dziś na koniu – mówił Józio – chodziłem z Krzysztofem po ogrodzie… Mama obiecała mi…"},{"id":"content15:138","kind":"paragraph","text":"Anielka zerwała się."},{"id":"content15:139","kind":"paragraph","text":"– Gdzie mama? – krzyknęła szeroko otwierając oczy."},{"id":"content15:140","kind":"paragraph","text":"Józio umilkł, pani baronowa cofnęła się od łóżka."},{"id":"content15:141","kind":"paragraph","text":"– Gdzie jest mama? … – powtórzyła Anielka."},{"id":"content15:142","kind":"paragraph","text":"– Ja mówię o naszej mamie chrzestnej – odparł Józio wskazując na baronowę."},{"id":"content15:143","kind":"paragraph","text":"Anielka upadła na łóżko i zakryła twarz rękoma."},{"id":"content15:144","kind":"paragraph","text":"Scena ta zakłopotała ciotkę Andzię, a jeszcze mocniej baronowę, która zapytawszy, czy chora nie żąda niczego – wnet opuściła salon."},{"id":"content15:145","kind":"paragraph","text":"Zając istotnie przyjechał niekutym wozem, zaprzęgniętym we dwa chude woły. Na wozie umieścił skrzynią i przyodziewek, a z tyłu przyczepił konia i krowę."},{"id":"content15:146","kind":"paragraph","text":"Osobliwy ten kram parobcy przywitali starodawnym: „Pochwalony!”, dworscy lokaje serdecznymi śmiechami, a karbowa okrzykiem radości. Z rozkrzyżowanymi rękoma wybiegła baba naprzeciw męża, ale Zając przyjął ją cierpkim pytaniem:"},{"id":"content15:147","kind":"paragraph","text":"– No… po chorobę ja się tu przywlekłem? …"},{"id":"content15:148","kind":"paragraph","text":"– Ooo! … a tożeś się przecie sam jaśnie pani napraszał – odparła karbowa zdziwiona krótką pamięcią męża."},{"id":"content15:149","kind":"paragraph","text":"– A cóżem miał robić? …"},{"id":"content15:150","kind":"paragraph","text":"Karbowa obraziła się."},{"id":"content15:151","kind":"paragraph","text":"– I, nie wydziwiaj, nie wydziwiaj! … Nie lepiej ci to posiedzieć kilo czasu między ludźmi, a nie samemu jak wilk pod lasem?"},{"id":"content15:152","kind":"paragraph","text":"– A króliki noma przez ten czas diabli wezmą."},{"id":"content15:153","kind":"paragraph","text":"– Nic im nie będzie."},{"id":"content15:154","kind":"paragraph","text":"– No, a co ja tu będę robił?"},{"id":"content15:155","kind":"paragraph","text":"– Wypoczniesz se. Takeś zawsze żądał wypoczynku."},{"id":"content15:156","kind":"paragraph","text":"– Ale! A gdzie ja tu stanę? … Przecie nie pod bramą, żeby się te parchy lokaje ze mnie naśmiewały."},{"id":"content15:157","kind":"paragraph","text":"Karbowa złożyła ręce po napoleońsku; pytanie to było najważniejsze ze wszystkich. Gdzie on stanie? Jużci chyba mąż powinien by siedzieć przy żonie. A że żona siedzi w pałacu, więc i on w pałacu. Więc i koń, krowa, dwa woły…"},{"id":"content15:158","kind":"paragraph","text":"Nie rozwiązałaby tej zagadki karbowa, gdyby nie zjawił się Szmul w biedce. Wychodźcy z folwarku powitali go jak Mesjasza i prosili o radę. Żyd nic im nie odpowiedział, tylko uśmiechnął się."},{"id":"content15:159","kind":"paragraph","text":"Poszedł do pałacu, a w kwadrans wóz odprowadzono do szopy, konia do stajni, bydlątka do obory i karbowego do oficyny."},{"id":"content15:160","kind":"paragraph","text":"Tam dano mu obiad i flaszkę piwa. Chłop najadł się, pasa rozpuścił, gębę otarł rękawem, a potem – siadł na ławie – i jak weźmie płakać! … Aż się szyby chwilami trzęsły…"},{"id":"content15:161","kind":"paragraph","text":"– Po cóżem ja tu nieszczęśliwy na tę pustynię przyjechał! … A bodaj mnie była pierwej nagła śmierć spotkała! … ani tu pola, ani lasu, ani wody…"},{"id":"content15:162","kind":"paragraph","text":"Nie powiedział jednak: ani ludzi, ponieważ otaczało go kilkanaścioro służby płci obojej, którzy drwili z rozpaczy biedaka. Jemu też bynajmniej nie o ludzi chodziło, ale o te bagna kochane, czarny las i obdartą chałupę."},{"id":"content15:163","kind":"paragraph","text":"Beczał i szlochał z pół godziny, aż przyszła pani Wichrzycka i nawymyślała mu. Wtedy powlókł się ku stajni i oborom obejrzeć swój dobytek i zaznajomić się z parobkami."},{"id":"content15:164","kind":"paragraph","text":"Trochę pogadał, potem legł na słomie. Ale spać mu się nie chciało, więc począł chodzić z kąta w kąt, tęsknić za robotą, za żoną i za folwarkiem."},{"id":"content15:165","kind":"paragraph","text":"W parę godzin obmierzła mu Wólka razem z pałacem, pięknymi budowlami i wielkim ogrodem, tak że rady sobie dać nie mógł."},{"id":"content15:166","kind":"paragraph","text":"„Co tu za życie? – mówił do siebie. – U nas to dopiero raj! …”"},{"id":"content15:167","kind":"paragraph","text":"Wybrał się do karczmy i tam on, człek od urodzenia trzeźwy, pierwszy raz w życiu poznał wielką prawdę, że często dolewany kieliszek jest pocieszycielem strapionych."},{"id":"content15:168","kind":"paragraph","text":"Gdy wrócił z szynku, nie tęsknił już do swego folwarku, bo miał umysł mocno zajęty."},{"id":"content15:169","kind":"paragraph","text":"„Co prawda – myślał – to w tej Wólce wesoło. Pałac jak kościół, budynki porządne, murowane. Jest browar, jest gorzelnia, młyn – człowiekowi nie żal na te rzeczy patrzeć. Na obiad dzwonią jak na sumę, a ludzi tyle, co na odpuście. I jeść dają – aż w gardło nie wlezie”."},{"id":"content15:170","kind":"paragraph","text":"Szedł drogą i zdawało mu się, że go coś podrywa, tak mu było lekko, a w głowie myśli skaczą coraz osobliwsze. Nie trzymały się one jedna drugiej, ale szły szparko jak wicher. Jeszcze nigdy Zając tyle nie wymyślił, choć całe życie miał ochotę do myślenia. W końcu rozebrała go taka radość, że aż zaśpiewał:"},{"id":"content15:171","kind":"paragraph","text":"Oj! na zielonym kuble Skikają se wróble…"},{"id":"content15:172","kind":"paragraph","text":"Dociągnął do obory i zwalił się na kupę słomy. – „Jakie tu spanie chrześcijańskie…”"},{"id":"content15:173","kind":"paragraph","text":"We śnie zdawało mu się, że go ktoś targa za ramię."},{"id":"content15:174","kind":"paragraph","text":"– Kuba! Kuba! … ocknijże się…"},{"id":"content15:175","kind":"paragraph","text":"– Byś ksy! ksy! … – odmruknął machinalnie Zając."},{"id":"content15:176","kind":"paragraph","text":"– A tożeś ty pijany, bestyjo… Kuba! …"},{"id":"content15:177","kind":"paragraph","text":"– Daj mi spokój! … Nie widzisz, co robię? – odparł i przewrócił się twarzą do słomy, wywijając nogami."},{"id":"content15:178","kind":"paragraph","text":"Obudzić go nie było możności. Spał aż do wschodu słońca."},{"id":"content15:179","kind":"paragraph","text":"W pałacu, wieczorem, lekarze jeszcze raz zbadali chorą i w bocznym pokoju złożyli drugie konsylium."},{"id":"content15:180","kind":"paragraph","text":"– Więc pan dobrodziej ciągle twierdzisz, że tu nie ma zapalenia płuc? – zaczął Dragonowicz z protekcjonalnym uśmiechem."},{"id":"content15:181","kind":"paragraph","text":"– I twierdzę, i jestem przekonany, żeś się kolega uprzedził – odparł szatyn ozięble."},{"id":"content15:182","kind":"paragraph","text":"Miara już się przepełniła. Dragonowicz założył nogę na nogę, dłonie splótł i topiąc królewskie spojrzenie w obliczu młodzika zapytał:"},{"id":"content15:183","kind":"paragraph","text":"– Przepraszam… ile też pan dobrodziej liczy sobie lat?"},{"id":"content15:184","kind":"paragraph","text":"Młody szatyn powstał."},{"id":"content15:185","kind":"paragraph","text":"– Kochany kolego! – rzekł – mam tyle lat, ile potrzeba do stu obserwacji zapalenia płuc…"},{"id":"content15:186","kind":"paragraph","text":"Zerwał się i Dragonowicz."},{"id":"content15:187","kind":"paragraph","text":"– Mało mnie pańskie obserwacje obchodzą!– krzyknął wstrząsając ręką. – A gdzie pan uniwersytet kończył? …"},{"id":"content15:188","kind":"paragraph","text":"Szatyn włożył ręce w kieszeń."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Bolesław Prus Anielka","page":1,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP#reader-content"},{"id":"content0:1:1","label":"Rozdział pierwszy. Autor dokonywa przeglądu osób, mocno wierząc, że mu z tym będzie lepiej","page":1,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP#reader-content"},{"id":"content1:0:2","label":"Rozdział drugi. Czytelnik bliżej poznaje bohaterkę, jej guwernantkę, a także pieska – imieniem Karuś","page":2,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=2#reader-content"},{"id":"content2:0:4","label":"Rozdział trzeci. W którym jest mowa o medycynie, o celach życia ludzkiego i wielu innych rzeczach","page":4,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=4#reader-content"},{"id":"content3:0:7","label":"Rozdział czwarty. Dziedzic odbywa naradę ze Szmulem, po czym jest uprzejmy dla żony, Anielki, a nawet – dla guwernantki","page":7,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=7#reader-content"},{"id":"content4:0:10","label":"Rozdział piąty. Weseli są zasmuceni, a smutni mają doskonały humor","page":10,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=10#reader-content"},{"id":"content5:0:15","label":"Rozdział szósty. Szmulowa karczma","page":15,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=15#reader-content"},{"id":"content6:0:18","label":"Rozdział siódmy. Pan Jan jest rozmarzony, a Gajda zdumiony","page":18,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=18#reader-content"},{"id":"content7:0:19","label":"Rozdział ósmy. Dwie ucieczki","page":19,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=19#reader-content"},{"id":"content8:0:22","label":"Rozdział dziewiąty. Trwoga we wsi, skutkiem czego Gajda płoszy wróble","page":22,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=22#reader-content"},{"id":"content9:0:24","label":"Rozdział dziesiąty. Domysły matki. Znowu wróble","page":24,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=24#reader-content"},{"id":"content10:0:25","label":"Rozdział jedenasty. W jaki sposób Bóg czuwa nad sierotami","page":25,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=25#reader-content"},{"id":"content11:0:28","label":"Rozdział dwunasty. Sprawiedliwy lituje się nad wszelkim bydlątkiem, ale serce bezbożnych jest okrutne","page":28,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=28#reader-content"},{"id":"content11:41:29","label":"Rozdział trzynasty. Folwark","page":29,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=29#reader-content"},{"id":"content12:0:34","label":"Rozdział czternasty. Smutne dnie","page":34,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=34#reader-content"},{"id":"content13:0:36","label":"Rozdział piętnasty. Początki choroby","page":36,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=36#reader-content"},{"id":"content14:0:37","label":"Rozdział szesnasty. Pomoc nadchodzi","page":37,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=37#reader-content"},{"id":"content15:0:40","label":"Rozdział siedemnasty. Pod troskliwą opieką","page":40,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=40#reader-content"},{"id":"content15:344:45","label":"—–","page":45,"pageUrl":"/books/4Tz1LEeP?page=45#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}