Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение12+
Читать онлайн
Страница 2 из 5– Za to, ażebyś na podwórze nigdy nie puszczał katarynek. Rozumiesz?...
– Rozumiem, jaśnie wielmożny panie.
Lokal mecenasa składał się z dwu części. Cztery większe pokoje miały okna od ulicy, dwa mniejsze – od podwórza. Paradna[14] połowa mieszkania przeznaczona była dla gości. W niej odbywały się rauty[15], przyjmowani byli interesanci i stawali krewni albo znajomi mecenasa ze wsi. Sam pan Tomasz ukazywał się tu rzadko i tylko dla sprawdzenia, czy wywoskowano posadzki, czy starto kurz i nie uszkodzono mebli.
Całe zaś dnie, o ile nie przepędzał ich za domem, przesiadywał w gabinecie od podwórza. Tam czytywał książki, pisywał listy albo przeglądał dokumenty znajomych, którzy prosili go o radę. A gdy nie chciał forsować[16] wzroku, siadał na fotelu naprzeciw okna i zapaliwszy cygaro zatapiał się w rozmyślaniach. Wiedział on, że myślenie jest ważną funkcją życiową, której nie powinien lekceważyć człowiek dbający o zdrowie.
Z drugiej strony podwórza, wprost okien pana Tomasza, znajdował się lokal wynajmowany osobom mniej zamożnym. Długi czas mieszkał tu stary urzędnik sądowy, który spadłszy z etatu[17] przeniósł się na Pragę. Po nim najął pokoiki krawiec; lecz że ten lubił niekiedy upijać się i hałasować, więc wymówiono mu mieszkanie. Później sprowadziła się tu jakaś emerytka, wiecznie kłócąca się ze swoją sługą.
Ale od św. Jana, staruszkę, już bardzo zgrzybiałą i wcale zasobną, pomimo jej kłótliwego usposobienia, wzięli na wieś krewni, a do lokalu sprowadziły się dwie panie z małą, może ośmioletnią dziewczynką.
Kobiety utrzymywały się z pracy. Jedna szyła, druga wyrabiała pończochy i kaftaniki na maszynie. Młodszą z nich i przystojniejszą dziewczynka nazywała mamą, a starszej mówiła: pani.
I u mecenasa, i u nowych lokatorów okna przez cały dzień były otwarte. Kiedy więc pan Tomasz usiadł na swoim fotelu, doskonale mógł widzieć, co się dzieje u jego sąsiadek.
Były tam sprzęty ubogie. Na stołach i krzesłach, na kanapie i na komodzie leżały tkaniny przeznaczone do szycia i kłębki bawełny na pończochy.
Z rana kobiety same zamiatały mieszkanie, a około południa najemnica[18] przynosiła im niezbyt obfity obiad. Zresztą każda z nich prawie nie odstępowała od swojej turkoczącej maszyny.
Dziewczynka zwykle siedziała przy oknie. Było to dziecko z ciemnymi włosami i ładną twarzyczką, ale blade i jakieś nieruchawe. Czasami dziewczynka za pomocą dwu drutów wiązała pasek z bawełnianych nici. Niekiedy bawiła się lalką, którą ubierała i rozbierała powoli, jakby z trudnością. Czasami nie robiła nic, tylko siedząc w oknie przysłuchiwała się czemuś.
Pan Tomasz nie widział nigdy, ażeby dziecię to śpiewało lub biegało po pokoju, nie widział nawet uśmiechu na bledziutkich ustach i nieruchomej twarzy.
„Dziwne dziecko!” – mówił do siebie mecenas i począł przypatrywać się jej uważniej.
Spostrzegł raz (było to w niedzielę), że matka dała jej mały bukiecik. Dziewczynka ożywiła się nieco. Rozkładała i układała kwiaty, całowała je. W końcu związała na powrót w bukiecik, włożyła go w szklankę wody i usiadłszy w swoim oknie rzekła:
– Prawda, mamo, że tu jest smutno…
Mecenas zgorszył się. Jak mogło być smutno w domu, w którym on od tylu lat miał dobry humor!
Jednego dnia mecenas znalazł się w swoim gabinecie około czwartej. W tej godzinie słońce stało naprzeciw mieszkania jego sąsiadek, a świeciło i dogrzewało bardzo mocno. Pan Tomasz spojrzał na drugą stronę podwórza i widać zobaczył coś niezwykłego, gdyż z pośpiechem założył na nos binokle.
Mizerna dziewczynka oparłszy głowę na ręku położyła się prawie na wznak w swoim oknie – i – szeroko otwartymi oczyma patrzyła prosto w słońce. Na jej twarzyczce, zwykle tak nieruchomej, grały teraz jakieś uczucia: niby radość, a niby żal...
– Ona nie widzi! – szepnął mecenas opuszczając binokle. W tej chwili doświadczył kłucia w oczach na samą myśl, że ktoś może wpatrywać się w słońce, które ziało żywym ogniem.
Istotnie, dziewczynka była niewidoma od dwu lat. W szóstym roku życia zachorowała na jakąś gorączkę; przez kilka tygodni była nieprzytomna, a następnie tak opadła z sił, że leżała jak martwa, nie poruszając się i nic nie mówiąc.
Pojono ją winem i bulionami[19], więc stopniowo przychodziła do siebie. Ale pierwszego dnia, kiedy ją posadzono na poduszce, zapytała matki:
– Mamo, czy to jest noc?...
– Nie, moje dziecko... A dlaczego ty tak mówisz?
Ale dziewczynka nie odpowiedziała: spać się jej chciało... Tylko nazajutrz, gdy w południe przyszedł lekarz, spytała znowu:
– Czy to jeszcze jest noc?...
Wtedy zrozumiano, że dziewczynka nie widzi. Lekarz zbadał jej oczy i zaopiniował, że trzeba czekać.
Ale chora, im bardziej odzyskiwała siły, tym mocniej niepokoiła się swoim kalectwem...
– Mamo, dlaczego ja mamy nie widzę?...
– Bo tobie oczki zasłoniło. Ale to przejdzie.
– Może jutro, proszę mamy?
– Za kilka dni, moja dziecino.
– A jak przejdzie, to niech mi mama zaraz powie. Bo mi jest bardzo smutno!...
Mijały dnie i tygodnie w ciągłym oczekiwaniu. Dziewczynka poczęła już wstawać z łóżeczka. Nauczyła się chodzić po pokoju omackiem; sama ubierała się i rozbierała powoli i ostrożnie.
Ale wzrok jej nie wracał.
– Prawda, mamo, że ja mam niebieską sukienkę?...
– Nie, dziecko, masz popielatą.
– Ja także będę widziała wszystko za kilka dni?.... Nie, może za miesiąc...
Ale ponieważ matka nie odpowiedziała jej nic, więc mówiła dalej:
– Prawda, mamo, że na dworze ciągle jest dzień?... A w ogrodzie są drzewa, tak jak dawniej?... Czy do nas przychodzi ten biały kotek z czarnymi łapami?... Prawda, mamo, że ja widziałam siebie w lustrze?... Nie ma tu lustra?...
Matka podaje jej lusterko.
– Trzeba patrzeć tutaj, o tu, gdzie jest gładkie – mówiła dziewczynka przykładając lustro do twarzy. – Nic nie widzę! – rzekła – Czy i mama nie widzi mnie w lusterku?
– Widzę cię, moja ptaszyno.
– Jakim sposobem?... – zawołała dziewczynka żałośnie. – Przecie jeżeli ja nie widzę siebie, to już w lustrze nie powinno być nic...
– A tamta, co jest w lustrze, czy ona mnie widzi, czy nie widzi?...
Ale matka rozpłakała się i wybiegła z pokoju.
Najmilszym zajęciem kaleki było dotykać rękoma drobnych przedmiotów i poznawać je.
Jednego dnia przyniosła jej matka lalkę porcelanową, ładnie ubraną, za rubla. Dziewczynka nie wypuszczała jej z rąk, dotykała jej noska, ust, oczu, pieściła się nią.
Poszła spać bardzo późno, wciąż myśląc o swej lalce, którą ułożyła w pudełku wysłanym watą.
W nocy zbudził matkę szmer i szept. Zerwała się z pościeli, zapaliła świecę i zobaczyła w kąciku swoją córkę, już ubraną i bawiącą się lalką.
– Co ty robisz, dziecino? – zawołała. – Dlaczego nie śpisz?
– Bo już przecie jest dzień, proszę mamy – odparła kaleka.
Dla niej dzień i noc zlały się w jedno i trwały zawsze...
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/08GUwpPC","pageTitle":"Katarynka (Болеслав Прус) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Katarynka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Katarynka». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Болеслав Прус","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/08GUwpPC#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Katarynka","item":"https://bookra.app/books/08GUwpPC"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/08GUwpPC","url":"https://bookra.app/books/08GUwpPC","name":"«Katarynka». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Katarynka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/08GUwpPC#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/08GUwpPC#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf212b1f-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/08GUwpPC#work","name":"Katarynka","url":"https://bookra.app/books/08GUwpPC","description":"Полный текст книги «Katarynka». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf212b1f-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"keywords":"Classics Literature","author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7#person","name":"Болеслав Прус","url":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"Classics Literature"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/08GUwpPC#edition","url":"https://bookra.app/books/08GUwpPC","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Katarynka»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/08GUwpPC","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":794768,"shortId":"08GUwpPC","title":"Katarynka","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/bf212b1f-661a-11e6-9614-0cc47a545a1e/thumbs/1200.webp","annotationText":"","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Болеслав Прус","authors":[{"id":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","displayName":"Болеслав Прус","protectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":["Classics Literature"],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"12+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_794768","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_794768","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_794768","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_794768","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_794768","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_794768"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_794768","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_794768","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_794768","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_794768"},"guestReaderUrl":"/books/08GUwpPC?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","readersCount":0,"adultLabel":"12+","yearLabel":"2016","datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":5,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/08GUwpPC#reader-content","nextPageUrl":"/books/08GUwpPC?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 5","sections":[{"id":"id238:42","kind":"paragraph","text":"– Za to, ażebyś na podwórze nigdy nie puszczał katarynek. Rozumiesz?..."},{"id":"id238:43","kind":"paragraph","text":"– Rozumiem, jaśnie wielmożny panie."},{"id":"id238:44","kind":"paragraph","text":"Lokal mecenasa składał się z dwu części. Cztery większe pokoje miały okna od ulicy, dwa mniejsze – od podwórza. Paradna[14] połowa mieszkania przeznaczona była dla gości. W niej odbywały się rauty[15], przyjmowani byli interesanci i stawali krewni albo znajomi mecenasa ze wsi. Sam pan Tomasz ukazywał się tu rzadko i tylko dla sprawdzenia, czy wywoskowano posadzki, czy starto kurz i nie uszkodzono mebli."},{"id":"id238:45","kind":"paragraph","text":"Całe zaś dnie, o ile nie przepędzał ich za domem, przesiadywał w gabinecie od podwórza. Tam czytywał książki, pisywał listy albo przeglądał dokumenty znajomych, którzy prosili go o radę. A gdy nie chciał forsować[16] wzroku, siadał na fotelu naprzeciw okna i zapaliwszy cygaro zatapiał się w rozmyślaniach. Wiedział on, że myślenie jest ważną funkcją życiową, której nie powinien lekceważyć człowiek dbający o zdrowie."},{"id":"id238:46","kind":"paragraph","text":"Z drugiej strony podwórza, wprost okien pana Tomasza, znajdował się lokal wynajmowany osobom mniej zamożnym. Długi czas mieszkał tu stary urzędnik sądowy, który spadłszy z etatu[17] przeniósł się na Pragę. Po nim najął pokoiki krawiec; lecz że ten lubił niekiedy upijać się i hałasować, więc wymówiono mu mieszkanie. Później sprowadziła się tu jakaś emerytka, wiecznie kłócąca się ze swoją sługą."},{"id":"id238:47","kind":"paragraph","text":"Ale od św. Jana, staruszkę, już bardzo zgrzybiałą i wcale zasobną, pomimo jej kłótliwego usposobienia, wzięli na wieś krewni, a do lokalu sprowadziły się dwie panie z małą, może ośmioletnią dziewczynką."},{"id":"id238:48","kind":"paragraph","text":"Kobiety utrzymywały się z pracy. Jedna szyła, druga wyrabiała pończochy i kaftaniki na maszynie. Młodszą z nich i przystojniejszą dziewczynka nazywała mamą, a starszej mówiła: pani."},{"id":"id238:49","kind":"paragraph","text":"I u mecenasa, i u nowych lokatorów okna przez cały dzień były otwarte. Kiedy więc pan Tomasz usiadł na swoim fotelu, doskonale mógł widzieć, co się dzieje u jego sąsiadek."},{"id":"id238:50","kind":"paragraph","text":"Były tam sprzęty ubogie. Na stołach i krzesłach, na kanapie i na komodzie leżały tkaniny przeznaczone do szycia i kłębki bawełny na pończochy."},{"id":"id238:51","kind":"paragraph","text":"Z rana kobiety same zamiatały mieszkanie, a około południa najemnica[18] przynosiła im niezbyt obfity obiad. Zresztą każda z nich prawie nie odstępowała od swojej turkoczącej maszyny."},{"id":"id238:52","kind":"paragraph","text":"Dziewczynka zwykle siedziała przy oknie. Było to dziecko z ciemnymi włosami i ładną twarzyczką, ale blade i jakieś nieruchawe. Czasami dziewczynka za pomocą dwu drutów wiązała pasek z bawełnianych nici. Niekiedy bawiła się lalką, którą ubierała i rozbierała powoli, jakby z trudnością. Czasami nie robiła nic, tylko siedząc w oknie przysłuchiwała się czemuś."},{"id":"id238:53","kind":"paragraph","text":"Pan Tomasz nie widział nigdy, ażeby dziecię to śpiewało lub biegało po pokoju, nie widział nawet uśmiechu na bledziutkich ustach i nieruchomej twarzy."},{"id":"id238:54","kind":"paragraph","text":"„Dziwne dziecko!” – mówił do siebie mecenas i począł przypatrywać się jej uważniej."},{"id":"id238:55","kind":"paragraph","text":"Spostrzegł raz (było to w niedzielę), że matka dała jej mały bukiecik. Dziewczynka ożywiła się nieco. Rozkładała i układała kwiaty, całowała je. W końcu związała na powrót w bukiecik, włożyła go w szklankę wody i usiadłszy w swoim oknie rzekła:"},{"id":"id238:56","kind":"paragraph","text":"– Prawda, mamo, że tu jest smutno…"},{"id":"id238:57","kind":"paragraph","text":"Mecenas zgorszył się. Jak mogło być smutno w domu, w którym on od tylu lat miał dobry humor!"},{"id":"id238:58","kind":"paragraph","text":"Jednego dnia mecenas znalazł się w swoim gabinecie około czwartej. W tej godzinie słońce stało naprzeciw mieszkania jego sąsiadek, a świeciło i dogrzewało bardzo mocno. Pan Tomasz spojrzał na drugą stronę podwórza i widać zobaczył coś niezwykłego, gdyż z pośpiechem założył na nos binokle."},{"id":"id238:59","kind":"paragraph","text":"Oto co spostrzegł:"},{"id":"id238:60","kind":"paragraph","text":"Mizerna dziewczynka oparłszy głowę na ręku położyła się prawie na wznak w swoim oknie – i – szeroko otwartymi oczyma patrzyła prosto w słońce. Na jej twarzyczce, zwykle tak nieruchomej, grały teraz jakieś uczucia: niby radość, a niby żal..."},{"id":"id238:61","kind":"paragraph","text":"– Ona nie widzi! – szepnął mecenas opuszczając binokle. W tej chwili doświadczył kłucia w oczach na samą myśl, że ktoś może wpatrywać się w słońce, które ziało żywym ogniem."},{"id":"id238:62","kind":"paragraph","text":"Istotnie, dziewczynka była niewidoma od dwu lat. W szóstym roku życia zachorowała na jakąś gorączkę; przez kilka tygodni była nieprzytomna, a następnie tak opadła z sił, że leżała jak martwa, nie poruszając się i nic nie mówiąc."},{"id":"id238:63","kind":"paragraph","text":"Pojono ją winem i bulionami[19], więc stopniowo przychodziła do siebie. Ale pierwszego dnia, kiedy ją posadzono na poduszce, zapytała matki:"},{"id":"id238:64","kind":"paragraph","text":"– Mamo, czy to jest noc?..."},{"id":"id238:65","kind":"paragraph","text":"– Nie, moje dziecko... A dlaczego ty tak mówisz?"},{"id":"id238:66","kind":"paragraph","text":"Ale dziewczynka nie odpowiedziała: spać się jej chciało... Tylko nazajutrz, gdy w południe przyszedł lekarz, spytała znowu:"},{"id":"id238:67","kind":"paragraph","text":"– Czy to jeszcze jest noc?..."},{"id":"id238:68","kind":"paragraph","text":"Wtedy zrozumiano, że dziewczynka nie widzi. Lekarz zbadał jej oczy i zaopiniował, że trzeba czekać."},{"id":"id238:69","kind":"paragraph","text":"Ale chora, im bardziej odzyskiwała siły, tym mocniej niepokoiła się swoim kalectwem..."},{"id":"id238:70","kind":"paragraph","text":"– Mamo, dlaczego ja mamy nie widzę?..."},{"id":"id238:71","kind":"paragraph","text":"– Bo tobie oczki zasłoniło. Ale to przejdzie."},{"id":"id238:72","kind":"paragraph","text":"– Kiedy przejdzie?..."},{"id":"id238:73","kind":"paragraph","text":"– Niedługo."},{"id":"id238:74","kind":"paragraph","text":"– Może jutro, proszę mamy?"},{"id":"id238:75","kind":"paragraph","text":"– Za kilka dni, moja dziecino."},{"id":"id238:76","kind":"paragraph","text":"– A jak przejdzie, to niech mi mama zaraz powie. Bo mi jest bardzo smutno!..."},{"id":"id238:77","kind":"paragraph","text":"Mijały dnie i tygodnie w ciągłym oczekiwaniu. Dziewczynka poczęła już wstawać z łóżeczka. Nauczyła się chodzić po pokoju omackiem; sama ubierała się i rozbierała powoli i ostrożnie."},{"id":"id238:78","kind":"paragraph","text":"Ale wzrok jej nie wracał."},{"id":"id238:79","kind":"paragraph","text":"Jednego razu mówiła:"},{"id":"id238:80","kind":"paragraph","text":"– Prawda, mamo, że ja mam niebieską sukienkę?..."},{"id":"id238:81","kind":"paragraph","text":"– Nie, dziecko, masz popielatą."},{"id":"id238:82","kind":"paragraph","text":"– Mama ją widzi?"},{"id":"id238:83","kind":"paragraph","text":"– Widzę, moje kochanie."},{"id":"id238:84","kind":"paragraph","text":"– Tak jak i w dzień?"},{"id":"id238:85","kind":"paragraph","text":"– Tak."},{"id":"id238:86","kind":"paragraph","text":"– Ja także będę widziała wszystko za kilka dni?.... Nie, może za miesiąc..."},{"id":"id238:87","kind":"paragraph","text":"Ale ponieważ matka nie odpowiedziała jej nic, więc mówiła dalej:"},{"id":"id238:88","kind":"paragraph","text":"– Prawda, mamo, że na dworze ciągle jest dzień?... A w ogrodzie są drzewa, tak jak dawniej?... Czy do nas przychodzi ten biały kotek z czarnymi łapami?... Prawda, mamo, że ja widziałam siebie w lustrze?... Nie ma tu lustra?..."},{"id":"id238:89","kind":"paragraph","text":"Matka podaje jej lusterko."},{"id":"id238:90","kind":"paragraph","text":"– Trzeba patrzeć tutaj, o tu, gdzie jest gładkie – mówiła dziewczynka przykładając lustro do twarzy. – Nic nie widzę! – rzekła – Czy i mama nie widzi mnie w lusterku?"},{"id":"id238:91","kind":"paragraph","text":"– Widzę cię, moja ptaszyno."},{"id":"id238:92","kind":"paragraph","text":"– Jakim sposobem?... – zawołała dziewczynka żałośnie. – Przecie jeżeli ja nie widzę siebie, to już w lustrze nie powinno być nic..."},{"id":"id238:93","kind":"paragraph","text":"– A tamta, co jest w lustrze, czy ona mnie widzi, czy nie widzi?..."},{"id":"id238:94","kind":"paragraph","text":"Ale matka rozpłakała się i wybiegła z pokoju."},{"id":"id238:95","kind":"paragraph","text":"Najmilszym zajęciem kaleki było dotykać rękoma drobnych przedmiotów i poznawać je."},{"id":"id238:96","kind":"paragraph","text":"Jednego dnia przyniosła jej matka lalkę porcelanową, ładnie ubraną, za rubla. Dziewczynka nie wypuszczała jej z rąk, dotykała jej noska, ust, oczu, pieściła się nią."},{"id":"id238:97","kind":"paragraph","text":"Poszła spać bardzo późno, wciąż myśląc o swej lalce, którą ułożyła w pudełku wysłanym watą."},{"id":"id238:98","kind":"paragraph","text":"W nocy zbudził matkę szmer i szept. Zerwała się z pościeli, zapaliła świecę i zobaczyła w kąciku swoją córkę, już ubraną i bawiącą się lalką."},{"id":"id238:99","kind":"paragraph","text":"– Co ty robisz, dziecino? – zawołała. – Dlaczego nie śpisz?"},{"id":"id238:100","kind":"paragraph","text":"– Bo już przecie jest dzień, proszę mamy – odparła kaleka."},{"id":"id238:101","kind":"paragraph","text":"Dla niej dzień i noc zlały się w jedno i trwały zawsze..."}],"toc":[{"id":"id238:0:1","label":"Bolesław Prus KATARYNKA","page":1,"pageUrl":"/books/08GUwpPC#reader-content"},{"id":"id238:165:4","label":"notes","page":4,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=4#reader-content"},{"id":"id237:0:4","label":"Przypisy","page":4,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=4#reader-content"},{"id":"id236:0:4","label":"1","page":4,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=4#reader-content"},{"id":"id235:0:4","label":"2","page":4,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=4#reader-content"},{"id":"id234:0:4","label":"3","page":4,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=4#reader-content"},{"id":"id233:0:4","label":"4","page":4,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=4#reader-content"},{"id":"id232:0:4","label":"5","page":4,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=4#reader-content"},{"id":"id231:0:4","label":"6","page":4,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=4#reader-content"},{"id":"id230:0:4","label":"7","page":4,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=4#reader-content"},{"id":"id229:0:4","label":"8","page":4,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=4#reader-content"},{"id":"id228:0:4","label":"9","page":4,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=4#reader-content"},{"id":"id227:0:4","label":"10","page":4,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=4#reader-content"},{"id":"id226:0:4","label":"11","page":4,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=4#reader-content"},{"id":"id225:0:4","label":"12","page":4,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=4#reader-content"},{"id":"id224:0:5","label":"13","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id223:0:5","label":"14","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id222:0:5","label":"15","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id221:0:5","label":"16","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id220:0:5","label":"17","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id219:0:5","label":"18","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id218:0:5","label":"19","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id217:0:5","label":"20","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id216:0:5","label":"21","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id215:0:5","label":"22","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id214:0:5","label":"23","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id213:0:5","label":"24","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id212:0:5","label":"25","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id211:0:5","label":"26","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id210:0:5","label":"27","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id29:0:5","label":"28","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id28:0:5","label":"29","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id27:0:5","label":"30","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id26:0:5","label":"31","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id25:0:5","label":"32","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id24:0:5","label":"33","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id23:0:5","label":"34","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id22:0:5","label":"35","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"},{"id":"id21:0:5","label":"36","page":5,"pageUrl":"/books/08GUwpPC?page=5#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}