Удобнее читать в приложении
AI-разбор доступен после входа
Суть книги, пересказ, главный конфликт, ключевые идеи, вывод, кому полезна, главные темы, персонажи и цитаты можно получить после входа в BookRa.
auto_awesomeПолучить AI-разборО книге
„Anioł Gabriel… – powtarza Gębarzewski, przewracając księgi – Takiego nazwiska u nas nie ma… Jest tylko Cherubin, ale Mordko…” W Noc Sylwestrową zdarzyć się może wszystko. Nawet rozpatrzenie zażalenia przed siłę wyższą.Są lepsze miejsca na świętowanie nadejścia Nowego Roku, niż zasypany śniegiem pociąg, choćby salony Resursy Obywatelskiej. Uczestnicy balu nie poznają jednak historii, snutej przez telegrafistę i nie dowiedzą się, jak zakończył się spór fizyka z aniołem i po co właściwie potrzebna jest siła tarcia.Bolesław Prus (właściwie Aleksander Głowacki) był świetnym obserwatorem, co znalazło odzwierciedlenie w jego twórczości – nikt tak jak on nie opisywał nastrojów i mechanizmów społecznych. Współpracował z wieloma gazetami, m.in. „Niwą” i „Tygodnikiem Ilustrowanym”, a ukazujące się w „Kurierze Warszawskim”, opisujące życie miasta, „Kroniki” cieszyły się dużą popularnością. Brał udział w licznych inicjatywach społecznych i oświatowych.
Дата написания1970-01-01
Язык книгиpl
Возрастное ограничение0+
Читать онлайн
Страница 2 из 4– Jak kto – odparł sucho telegrafista, dając tym sposobem do zrozumienia, że wobec spirytyzmu płeć piękna obojętnieje.
– Rok temu – ciągnął po chwili telegrafista – naczelnik ekspedycji wydelegował Gębarzewskiego do przyjmowania towarów. Było to między Świętami a Nowym Rokiem. Chłopak latał po wizytach, jak kot z pęcherzem, a tego właśnie dnia miał ich odrobić sporo. Siedzi więc przy biurku (sam mi to opowiadał), wydaje kwity interesantom, ale mało się nie skręci, że jeszcze tak dużo pak leży na ziemi i że je tak powoli przesuwają do magazynu.
– „Prędzej tam, do stu diabłów” – wołał na tragarzy.
– „Cóż pan myśli, że paki tak łatwo suną się po podłodze, jak po lodzie?” – odpowiedział mu jeden z tragarzy.
Wtedy Gębarzewskiemu zaczęły snuć się po głowie paskudne myśli.
– „Po co to Pan Bóg – mówi – stworzył siłę tarcia? Gdyby nie było tarcia, to i konie mniej by pracowały, ciągnąc ładowne wozy po bruku, i ludzie mniej by męczyli się, pchając ciężary po podłodze, i – te przeklęte paki od dawna byłyby już w magazynie, a ja poszedłbym z wizytą.
„Plotą księża – myślał sobie dalej – że światem rządzi mądrość. Cóż to za mądrość mogła stworzyć tarcie, które pochłania tyle sił, pracy i czasu? Gdyby nie to głupie tarcie, nie zapalałyby się osie u wagonów, ani psułyby się machiny. Człowiek także, zamiast wlec się po ziemi jak wół i potnieć na każdym kroku, ślizgałby się tylko, jak łyżwiarz. Rozumiem ja to dobrze, bo przecież uczyłem się fizyki.”
I tak rozmyślając, Gębarzewski rzucał niekiedy półgłosem bluźnierstwa, aż żegnali się zgorszeni tragarze.
– „Już ja bym tam lepiej świat zbudował…” – powtarzał sobie.
A na to mu jeden z tragarzów odburknął:
– „Kiedyś pan taki mądry, to dlaczego już trzy lata siedzisz w ekspedycji na trzystu rublach pensji? …”
Nareszcie paki wepchnięto do magazynu, interesanci i tragarze rozeszli się, a mój Gębarzewski został w sali sam i kończył rachunki. Naraz podnosi głowę i spostrzega za kratą bardzo pięknego młodzieńca. Rysy twarzy dziwnie szlachetne, blond włosy elegancko uczesane, oczy niebieskie, palto bobrowe.
– „W pierwszej chwili – mówił mi Gębarzewski – myślałem, że to Prażmowski. Tak był do niego podobny ów młodzieniec…”
– Ten z teatru Prażmowski? – wtrącił nadkonduktor.
– Właśnie – odparł telegrafista. – „Ale potem – mówił mi Gębarzewski – widzę, że to ktoś inny.”
– „Pan ma interes?” – pyta się Gębarzewski młodzieńca.
– „Tak jest, panie” – odpowiada młodzieniec i patrzy na niego takim wzrokiem, jakby był co najmniej prezesem wszystkich dróg żelaznych. Gębarzewskiego zdjęła niepojęta trwoga, więc, sam nie wiedząc co mówi, pyta się młodzieńca:
– „Jestem anioł Gabriel” – odpowiada młodzieniec.
(Dwaj słuchający konduktorowie i nadkonduktor wydali w tym miejscu okrzyk zdumienia).
– Gębarzewski – ciągnął telegrafista – tak zgłupiał, że nie wiedząc po co to i na co to, zaczyna przeglądać księgi.
– „Anioł Gabriel… – powtarza Gębarzewski, przewracając księgi – Takiego nazwiska u nas nie ma… Jest tylko Cherubin, ale Mordko…”
– „Jestem aniołem nie z nazwiska, lecz z urzędu – przerywa mu ów młodzian. – A ponieważ przed godziną drwiłeś pan z siły tarcia, jakoby na nic nieprzydatnej, oświadczam więc, że za karę ciało twoje na 24 godziny będzie pozbawione siły tarcia…”
To powiedziawszy, młodzieniec kiwnął Gębarzewskiemu głową, i trzaskając drzwiami, wyszedł z sali.
– Wierutne bajki – krzyknął nadkonduktor.
– Z Tysiąca i Jednej Nocy… – dodał konduktor brunet.
– Słuchajcie panowie dalej – prawił telegrafista. – Po wyjściu młodzieńca Gębarzewski nieco ochłonął. „Do diaska! – mówi – wzięli mnie na kawał, boć anioł powinien by mieć skrzydła…”
Tak sobie myśli i chce kończyć rachunki. Bierze pióro… pióro wyślizguje mu się z ręki; bierze drugi raz… To samo. Chcąc siąść na krześle, zjeżdża z krzesła, robi krok naprzód, a nogi chodzą mu po podłodze, jak łyżwy po lodzie… Zdjął go strach. Sięga po karafkę, ażeby napić się wody, a karafka wymyka mu się z rąk jak piskorz i bęc! Na ziemię… Pot wystąpił mu na czoło, lecz – lecz nie obtarł się, bo nie mógł ująć ręką chustki, która mu się wymykała. Zaczyna chodzić, lecz czuje, że zamiast chodzić, ślizga się. Był znakomitym łyżwiarzem, więc ślizgawka nie robiłaby mu kłopotu, gdyby nie okoliczność, iż podłoga zdawała się bez porównania bardziej śliską, niż lód. Skutkiem tego wcale nie mógł umiarkować swoich ruchów, co krok z wielkim impetem uderzał się o ściany, i nareszcie – wpadł na okno tak gwałtownie, że wyleciało na ulicę. Na hałas zbiegła się służba i sam naczelnik ekspedycji.
– „Co to znaczy? … Co pan wyrabiasz? – woła naczelnik – Gdzie rachunki? …”
– „Nie skończyłem, nie mogę pióra utrzymać w ręku” – odpowiada Gębarzewski.
Wtem – kamasz8 zsunął mu się z nogi. Mój chłopak pochyla się i pada na ziemię, potrącając przy tym naczelnika.
– „Pan jesteś pijany!” – woła naczelnik.
– „Nie, panie! To anioł Gabriel pozbawił mnie siły tarcia…”
Tego było za wiele. Naczelnik, ateusz9 i pozytywista, zamiast zbadać rzecz głębiej, polecił woźnym wsadzić Gębarzewskiego do sanek i odwieźć go do domu, a sam złożył raport do zarządu.
Nieszczęśliwy chłopak, znalazłszy się na ulicy, kazał jechać do pewnych państwa, którzy byli spokrewnieni z dyrektorem i Gębarzewskiego dosyć lubili. Tu jednak przyszło mu wdrapywać się na schody; uważajcie: na schody, bardziej śliskie niż lód! Ile razy potknął się i stoczył z nich biedak, tego on sam nawet nie pamięta; ostatecznie jednak wszedł na piętro, czepiając się szczeblów poręczy swoimi śliskimi rękoma, jak hakami.
Krewni dyrektora siedzieli właśnie przy kolacji z kilku nieznanymi osobami. Gębarzewski, nie chcąc opowiadać o swym nieszczęściu przy obcych, dotarł jakoś do stołu, umieścił się na krześle i, naglony przez gospodarzy, począł jeść i pić.
Wieczór ten był dla niego torturą. Co moment chwiał się na krześle (dzięki śliskości swego ciała) i bezustannie skupiał całą uwagę, ażeby nie upaść. Trudno też opowiedzieć, jakich używał sztuk, aby utrzymać w ręku szklankę, nóż i widelec, które mu się wciąż wymykały. Był tak zaprzątnięty swoją mordującą gimnastyką, że w końcu zapomniał o wszystkim poza obrębem bezpiecznego siedzenia na krześle i utrzymywania widelca.
Można więc wyobrazić sobie jego zdumienie, gdy ujrzał, że nagle wszyscy podnoszą się od stołu i wychodzą do dalszych pokojów, jego zaś zapytuje przestraszony i rozgniewany gospodarz:
– „Panie! Co się z panem dzieje? Jak pan mogłeś przyjść do nas w takim stanie?”
Biedny młodzieniec spojrzał nagle na podłogę i – o mało nie padł trupem. Proszę sobie wyobrazić, że ponieważ nawet wnętrze jego ciała straciło siłę tarcia, wszystko więc, co wypił i zjadł, przeleciało mu tylko przez usta i… znalazło się na podłodze! …
– „Pan upiłeś się!” – wrzasnął gospodarz, pokazując mu drzwi.
Вам также может понравиться
{"page":{"canonicalUrl":"https://bookra.app/books/0nSxyA9z","pageTitle":"Dziwna historia (Болеслав Прус) — полный текст, краткое содержание, анализ и герои","metaDescription":"Полный текст книги «Dziwna historia». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","headingTitle":"«Dziwna historia». Читать бесплатно онлайн","headingSubtitle":"Болеслав Прус","structuredData":[{"@context":"https://schema.org","@type":"BreadcrumbList","@id":"https://bookra.app/books/0nSxyA9z#breadcrumb","itemListElement":[{"@type":"ListItem","position":1,"name":"BookRa","item":"https://bookra.app/"},{"@type":"ListItem","position":2,"name":"зарубежная классика","item":"https://bookra.app/genre/5214"},{"@type":"ListItem","position":3,"name":"Dziwna historia","item":"https://bookra.app/books/0nSxyA9z"}]},{"@context":"https://schema.org","@type":"WebPage","@id":"https://bookra.app/books/0nSxyA9z","url":"https://bookra.app/books/0nSxyA9z","name":"«Dziwna historia». Читать бесплатно онлайн","description":"Полный текст книги «Dziwna historia». А также краткое содержание, главные мысли, конфликт, темы, персонажи, цитаты и ответы на вопросы.","breadcrumb":{"@id":"https://bookra.app/books/0nSxyA9z#breadcrumb"},"mainEntity":{"@id":"https://bookra.app/books/0nSxyA9z#work"},"primaryImageOfPage":{"@type":"ImageObject","url":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5c17d3c0-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp"}},{"@context":"https://schema.org","@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0nSxyA9z#work","name":"Dziwna historia","url":"https://bookra.app/books/0nSxyA9z","description":"„Anioł Gabriel… – powtarza Gębarzewski, przewracając księgi – Takiego nazwiska u nas nie ma… Jest tylko Cherubin, ale Mordko…” W Noc Sylwestrową zdarzyć się może wszystko. Nawet rozpatrzenie zażalenia przed siłę wyższą.Są lepsze miejsca na świętowanie nadejścia Nowego Roku, niż zasypany śniegiem pociąg, choćby salony Resursy Obywatelskiej. Uczestnicy balu nie poznają jednak historii, snutej przez telegrafistę i nie dowiedzą się, jak zakończył się spór fizyka z aniołem i po co właściwie potrzebna jest siła tarcia.Bolesław Prus (właściwie Aleksander Głowacki) był świetnym obserwatorem, co znalazło odzwierciedlenie w jego twórczości – nikt tak jak on nie opisywał nastrojów i mechanizmów społecznych. Współpracował z wieloma gazetami, m.in. „Niwą” i „Tygodnikiem Ilustrowanym”, a ukazujące się w „Kurierze Warszawskim”, opisujące życie miasta, „Kroniki” cieszyły się dużą popularnością. Brał udział w licznych inicjatywach społecznych i oświatowych.","image":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5c17d3c0-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","inLanguage":"pl","genre":["зарубежная классика","зарубежная старинная литература"],"sameAs":["https://litres.ru/book/boleslav-prus/dziwna-historia-55843218/"],"author":[{"@type":"Person","@id":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7#person","name":"Болеслав Прус","url":"https://bookra.app/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","sameAs":["https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"]}],"about":[{"@type":"Thing","name":"зарубежная классика"},{"@type":"Thing","name":"зарубежная старинная литература"},{"@type":"Thing","name":"чтение онлайн"},{"@type":"Thing","name":"саммари"},{"@type":"Thing","name":"AI-разбор"},{"@type":"Thing","name":"персонажи"},{"@type":"Thing","name":"цитаты"}],"workExample":{"@type":"Book","@id":"https://bookra.app/books/0nSxyA9z#edition","url":"https://bookra.app/books/0nSxyA9z","bookFormat":"https://schema.org/EBook","inLanguage":"pl","sameAs":["https://litres.ru/book/boleslav-prus/dziwna-historia-55843218/"],"isAccessibleForFree":true,"potentialAction":{"@type":"ReadAction","name":"Читать бесплатно онлайн «Dziwna historia»","target":{"@type":"EntryPoint","urlTemplate":"https://bookra.app/books/0nSxyA9z","actionPlatform":["https://schema.org/DesktopWebPlatform"]},"expectsAcceptanceOf":{"@type":"Offer","category":"nologinrequired"}}}}],"book":{"idCatalog":762713,"shortId":"0nSxyA9z","title":"Dziwna historia","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5c17d3c0-aff4-11ea-a162-441ea14f7ef4/thumbs/1200.webp","annotationText":"„Anioł Gabriel… – powtarza Gębarzewski, przewracając księgi – Takiego nazwiska u nas nie ma… Jest tylko Cherubin, ale Mordko…” W Noc Sylwestrową zdarzyć się może wszystko. Nawet rozpatrzenie zażalenia przed siłę wyższą.Są lepsze miejsca na świętowanie nadejścia Nowego Roku, niż zasypany śniegiem pociąg, choćby salony Resursy Obywatelskiej. Uczestnicy balu nie poznają jednak historii, snutej przez telegrafistę i nie dowiedzą się, jak zakończył się spór fizyka z aniołem i po co właściwie potrzebna jest siła tarcia.Bolesław Prus (właściwie Aleksander Głowacki) był świetnym obserwatorem, co znalazło odzwierciedlenie w jego twórczości – nikt tak jak on nie opisywał nastrojów i mechanizmów społecznych. Współpracował z wieloma gazetami, m.in. „Niwą” i „Tygodnikiem Ilustrowanym”, a ukazujące się w „Kurierze Warszawskim”, opisujące życie miasta, „Kroniki” cieszyły się dużą popularnością. Brał udział w licznych inicjatywach społecznych i oświatowych.","catalogType":"PUBLIC_DOMAIN","catalogTypeLabel":"Общественное достояние","authorLine":"Болеслав Прус","authors":[{"id":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","displayName":"Болеслав Прус","protectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","wikipediaUrl":"https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9F%D1%80%D1%83%D1%81%2C_%D0%91%D0%BE%D0%BB%D0%B5%D1%81%D0%BB%D0%B0%D0%B2","wikidataUrl":"https://www.wikidata.org/wiki/Q144439"}],"genres":[{"id":5214,"title":"зарубежная классика","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5214"},{"id":5215,"title":"зарубежная старинная литература","token":null,"publicUrl":"https://bookra.app/genre/5215"}],"keywords":[],"facts":[{"key":"dateWritten","label":"Дата написания","value":"1970-01-01"},{"key":"bookLanguage","label":"Язык книги","value":"pl"},{"key":"adult","label":"Возрастное ограничение","value":"0+"}],"seoSections":[],"authorSummary":null,"hasArtifacts":false,"canReadInApp":true,"readUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762713","artifactsUrl":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762713","readCtaLabel":"Читать бесплатно","artifactsCtaLabel":"AI-разбор","appReadLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=r_762713","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=r_762713","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=r_762713","web":"https://web.bookra.app/?startapp=r_762713"},"appAnalysisLinks":{"tg":"https://t.me/bookra_lib_bot/BookRa?startapp=b_762713","vk":"https://vk.com/app54470698#startapp=b_762713","max":"https://max.ru/id7751370047_bot?startapp=b_762713","web":"https://web.bookra.app/?startapp=b_762713"},"guestReaderUrl":"/books/0nSxyA9z?page=2#reader-content","authorCtaLabel":"Все книги автора","authorProtectedUrl":"/author/dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","readersCount":0,"adultLabel":"0+","yearLabel":null,"datePublished":null,"publisherLabel":null,"isbn":null,"oclc":null,"lccn":null,"partnerUrl":null,"accessNote":"Полный текст книги и AI-разбор откроются на защищенных страницах BookRa после входа."},"reader":{"page":2,"totalPages":4,"hasPrev":true,"hasNext":true,"prevPageUrl":"/books/0nSxyA9z#reader-content","nextPageUrl":"/books/0nSxyA9z?page=3#reader-content","progressLabel":"Страница 2 из 4","sections":[{"id":"content0:38","kind":"paragraph","text":"– Jak kto – odparł sucho telegrafista, dając tym sposobem do zrozumienia, że wobec spirytyzmu płeć piękna obojętnieje."},{"id":"content0:39","kind":"paragraph","text":"– Rok temu – ciągnął po chwili telegrafista – naczelnik ekspedycji wydelegował Gębarzewskiego do przyjmowania towarów. Było to między Świętami a Nowym Rokiem. Chłopak latał po wizytach, jak kot z pęcherzem, a tego właśnie dnia miał ich odrobić sporo. Siedzi więc przy biurku (sam mi to opowiadał), wydaje kwity interesantom, ale mało się nie skręci, że jeszcze tak dużo pak leży na ziemi i że je tak powoli przesuwają do magazynu."},{"id":"content0:40","kind":"paragraph","text":"– „Prędzej tam, do stu diabłów” – wołał na tragarzy."},{"id":"content0:41","kind":"paragraph","text":"– „Cóż pan myśli, że paki tak łatwo suną się po podłodze, jak po lodzie?” – odpowiedział mu jeden z tragarzy."},{"id":"content0:42","kind":"paragraph","text":"Wtedy Gębarzewskiemu zaczęły snuć się po głowie paskudne myśli."},{"id":"content0:43","kind":"paragraph","text":"– „Po co to Pan Bóg – mówi – stworzył siłę tarcia? Gdyby nie było tarcia, to i konie mniej by pracowały, ciągnąc ładowne wozy po bruku, i ludzie mniej by męczyli się, pchając ciężary po podłodze, i – te przeklęte paki od dawna byłyby już w magazynie, a ja poszedłbym z wizytą."},{"id":"content0:44","kind":"paragraph","text":"„Plotą księża – myślał sobie dalej – że światem rządzi mądrość. Cóż to za mądrość mogła stworzyć tarcie, które pochłania tyle sił, pracy i czasu? Gdyby nie to głupie tarcie, nie zapalałyby się osie u wagonów, ani psułyby się machiny. Człowiek także, zamiast wlec się po ziemi jak wół i potnieć na każdym kroku, ślizgałby się tylko, jak łyżwiarz. Rozumiem ja to dobrze, bo przecież uczyłem się fizyki.”"},{"id":"content0:45","kind":"paragraph","text":"I tak rozmyślając, Gębarzewski rzucał niekiedy półgłosem bluźnierstwa, aż żegnali się zgorszeni tragarze."},{"id":"content0:46","kind":"paragraph","text":"– „Już ja bym tam lepiej świat zbudował…” – powtarzał sobie."},{"id":"content0:47","kind":"paragraph","text":"A na to mu jeden z tragarzów odburknął:"},{"id":"content0:48","kind":"paragraph","text":"– „Kiedyś pan taki mądry, to dlaczego już trzy lata siedzisz w ekspedycji na trzystu rublach pensji? …”"},{"id":"content0:49","kind":"paragraph","text":"Nareszcie paki wepchnięto do magazynu, interesanci i tragarze rozeszli się, a mój Gębarzewski został w sali sam i kończył rachunki. Naraz podnosi głowę i spostrzega za kratą bardzo pięknego młodzieńca. Rysy twarzy dziwnie szlachetne, blond włosy elegancko uczesane, oczy niebieskie, palto bobrowe."},{"id":"content0:50","kind":"paragraph","text":"– „W pierwszej chwili – mówił mi Gębarzewski – myślałem, że to Prażmowski. Tak był do niego podobny ów młodzieniec…”"},{"id":"content0:51","kind":"paragraph","text":"– Ten z teatru Prażmowski? – wtrącił nadkonduktor."},{"id":"content0:52","kind":"paragraph","text":"– Piękny chłop."},{"id":"content0:53","kind":"paragraph","text":"– Właśnie – odparł telegrafista. – „Ale potem – mówił mi Gębarzewski – widzę, że to ktoś inny.”"},{"id":"content0:54","kind":"paragraph","text":"– „Pan ma interes?” – pyta się Gębarzewski młodzieńca."},{"id":"content0:55","kind":"paragraph","text":"– „Tak jest, panie” – odpowiada młodzieniec i patrzy na niego takim wzrokiem, jakby był co najmniej prezesem wszystkich dróg żelaznych. Gębarzewskiego zdjęła niepojęta trwoga, więc, sam nie wiedząc co mówi, pyta się młodzieńca:"},{"id":"content0:56","kind":"paragraph","text":"– „Godność pańska? …”"},{"id":"content0:57","kind":"paragraph","text":"– „Jestem anioł Gabriel” – odpowiada młodzieniec."},{"id":"content0:58","kind":"paragraph","text":"(Dwaj słuchający konduktorowie i nadkonduktor wydali w tym miejscu okrzyk zdumienia)."},{"id":"content0:59","kind":"paragraph","text":"– Gębarzewski – ciągnął telegrafista – tak zgłupiał, że nie wiedząc po co to i na co to, zaczyna przeglądać księgi."},{"id":"content0:60","kind":"paragraph","text":"– „Anioł Gabriel… – powtarza Gębarzewski, przewracając księgi – Takiego nazwiska u nas nie ma… Jest tylko Cherubin, ale Mordko…”"},{"id":"content0:61","kind":"paragraph","text":"– „Jestem aniołem nie z nazwiska, lecz z urzędu – przerywa mu ów młodzian. – A ponieważ przed godziną drwiłeś pan z siły tarcia, jakoby na nic nieprzydatnej, oświadczam więc, że za karę ciało twoje na 24 godziny będzie pozbawione siły tarcia…”"},{"id":"content0:62","kind":"paragraph","text":"To powiedziawszy, młodzieniec kiwnął Gębarzewskiemu głową, i trzaskając drzwiami, wyszedł z sali."},{"id":"content0:63","kind":"paragraph","text":"– Wierutne bajki – krzyknął nadkonduktor."},{"id":"content0:64","kind":"paragraph","text":"– Z Tysiąca i Jednej Nocy… – dodał konduktor brunet."},{"id":"content0:65","kind":"paragraph","text":"– Słuchajcie panowie dalej – prawił telegrafista. – Po wyjściu młodzieńca Gębarzewski nieco ochłonął. „Do diaska! – mówi – wzięli mnie na kawał, boć anioł powinien by mieć skrzydła…”"},{"id":"content0:66","kind":"paragraph","text":"Tak sobie myśli i chce kończyć rachunki. Bierze pióro… pióro wyślizguje mu się z ręki; bierze drugi raz… To samo. Chcąc siąść na krześle, zjeżdża z krzesła, robi krok naprzód, a nogi chodzą mu po podłodze, jak łyżwy po lodzie… Zdjął go strach. Sięga po karafkę, ażeby napić się wody, a karafka wymyka mu się z rąk jak piskorz i bęc! Na ziemię… Pot wystąpił mu na czoło, lecz – lecz nie obtarł się, bo nie mógł ująć ręką chustki, która mu się wymykała. Zaczyna chodzić, lecz czuje, że zamiast chodzić, ślizga się. Był znakomitym łyżwiarzem, więc ślizgawka nie robiłaby mu kłopotu, gdyby nie okoliczność, iż podłoga zdawała się bez porównania bardziej śliską, niż lód. Skutkiem tego wcale nie mógł umiarkować swoich ruchów, co krok z wielkim impetem uderzał się o ściany, i nareszcie – wpadł na okno tak gwałtownie, że wyleciało na ulicę. Na hałas zbiegła się służba i sam naczelnik ekspedycji."},{"id":"content0:67","kind":"paragraph","text":"– „Co to znaczy? … Co pan wyrabiasz? – woła naczelnik – Gdzie rachunki? …”"},{"id":"content0:68","kind":"paragraph","text":"– „Nie skończyłem, nie mogę pióra utrzymać w ręku” – odpowiada Gębarzewski."},{"id":"content0:69","kind":"paragraph","text":"Wtem – kamasz8 zsunął mu się z nogi. Mój chłopak pochyla się i pada na ziemię, potrącając przy tym naczelnika."},{"id":"content0:70","kind":"paragraph","text":"– „Pan jesteś pijany!” – woła naczelnik."},{"id":"content0:71","kind":"paragraph","text":"– „Nie, panie! To anioł Gabriel pozbawił mnie siły tarcia…”"},{"id":"content0:72","kind":"paragraph","text":"Tego było za wiele. Naczelnik, ateusz9 i pozytywista, zamiast zbadać rzecz głębiej, polecił woźnym wsadzić Gębarzewskiego do sanek i odwieźć go do domu, a sam złożył raport do zarządu."},{"id":"content0:73","kind":"paragraph","text":"Nieszczęśliwy chłopak, znalazłszy się na ulicy, kazał jechać do pewnych państwa, którzy byli spokrewnieni z dyrektorem i Gębarzewskiego dosyć lubili. Tu jednak przyszło mu wdrapywać się na schody; uważajcie: na schody, bardziej śliskie niż lód! Ile razy potknął się i stoczył z nich biedak, tego on sam nawet nie pamięta; ostatecznie jednak wszedł na piętro, czepiając się szczeblów poręczy swoimi śliskimi rękoma, jak hakami."},{"id":"content0:74","kind":"paragraph","text":"Krewni dyrektora siedzieli właśnie przy kolacji z kilku nieznanymi osobami. Gębarzewski, nie chcąc opowiadać o swym nieszczęściu przy obcych, dotarł jakoś do stołu, umieścił się na krześle i, naglony przez gospodarzy, począł jeść i pić."},{"id":"content0:75","kind":"paragraph","text":"Wieczór ten był dla niego torturą. Co moment chwiał się na krześle (dzięki śliskości swego ciała) i bezustannie skupiał całą uwagę, ażeby nie upaść. Trudno też opowiedzieć, jakich używał sztuk, aby utrzymać w ręku szklankę, nóż i widelec, które mu się wciąż wymykały. Był tak zaprzątnięty swoją mordującą gimnastyką, że w końcu zapomniał o wszystkim poza obrębem bezpiecznego siedzenia na krześle i utrzymywania widelca."},{"id":"content0:76","kind":"paragraph","text":"Można więc wyobrazić sobie jego zdumienie, gdy ujrzał, że nagle wszyscy podnoszą się od stołu i wychodzą do dalszych pokojów, jego zaś zapytuje przestraszony i rozgniewany gospodarz:"},{"id":"content0:77","kind":"paragraph","text":"– „Panie! Co się z panem dzieje? Jak pan mogłeś przyjść do nas w takim stanie?”"},{"id":"content0:78","kind":"paragraph","text":"Biedny młodzieniec spojrzał nagle na podłogę i – o mało nie padł trupem. Proszę sobie wyobrazić, że ponieważ nawet wnętrze jego ciała straciło siłę tarcia, wszystko więc, co wypił i zjadł, przeleciało mu tylko przez usta i… znalazło się na podłodze! …"},{"id":"content0:79","kind":"paragraph","text":"– „Pan upiłeś się!” – wrzasnął gospodarz, pokazując mu drzwi."}],"toc":[{"id":"content0:0:1","label":"Bolesław Prus Dziwna historia","page":1,"pageUrl":"/books/0nSxyA9z#reader-content"},{"id":"contentnotes0:0:3","label":"1","page":3,"pageUrl":"/books/0nSxyA9z?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:3:3","label":"2","page":3,"pageUrl":"/books/0nSxyA9z?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:6:3","label":"3","page":3,"pageUrl":"/books/0nSxyA9z?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:9:3","label":"4","page":3,"pageUrl":"/books/0nSxyA9z?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:12:3","label":"5","page":3,"pageUrl":"/books/0nSxyA9z?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:15:3","label":"6","page":3,"pageUrl":"/books/0nSxyA9z?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:18:3","label":"7","page":3,"pageUrl":"/books/0nSxyA9z?page=3#reader-content"},{"id":"contentnotes0:21:4","label":"8","page":4,"pageUrl":"/books/0nSxyA9z?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:24:4","label":"9","page":4,"pageUrl":"/books/0nSxyA9z?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:27:4","label":"10","page":4,"pageUrl":"/books/0nSxyA9z?page=4#reader-content"},{"id":"contentnotes0:30:4","label":"11","page":4,"pageUrl":"/books/0nSxyA9z?page=4#reader-content"}]},"similarBooks":[{"idCatalog":787516,"shortId":"038AHbna","title":"Человек-зверь","authorLine":"Эмиль Золя, В. Ранцова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/46378965-70f6-41f4-9510-013fea11211d/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/038AHbna"},{"idCatalog":7183,"shortId":"4SSnge7p","title":"Фараон","authorLine":"Болеслав Прус, Е. Н. Троповский","primaryAuthorId":"dcbe6513-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/32aeea09-f542-4c48-ba6c-1464e0288595/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4SSnge7p"},{"idCatalog":521096,"shortId":"39RurXks","title":"Хагакурэ, или Сокрытое в листве","authorLine":"Цунэтомо Ямамото, Сергей И. Логачев","primaryAuthorId":"292e10ef-2a83-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/d2c8ca1b-24e9-11ee-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/39RurXks"},{"idCatalog":790354,"shortId":"08oOsnCu","title":"Сон в летнюю ночь","authorLine":"Уильям Шекспир, Николай Михайлович Сатин","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/9cb6e365-8043-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/08oOsnCu"},{"idCatalog":788220,"shortId":"0Tjejja2","title":"Нана","authorLine":"Эмиль Золя, Т. Иринова","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/5a387752-aafd-4f3d-bb91-627dfd767da4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0Tjejja2"},{"idCatalog":577406,"shortId":"0q0GFNSG","title":"Золотой осел","authorLine":"Луций Апулей, Михаил Алексеевич Кузмин","primaryAuthorId":"673278e9-2a98-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c0602770-11db-11ef-8496-0cc47af30fe4/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0q0GFNSG"},{"idCatalog":763844,"shortId":"0k1CVPMc","title":"Ромео и Джульетта","authorLine":"Уильям Шекспир, Дмитрий Лаврентьевич Михаловский","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/8c3c1916-803a-11e7-8179-0cc47a520474/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0k1CVPMc"},{"idCatalog":766049,"shortId":"4TrGYIUx","title":"Гамлет, принц Датский","authorLine":"Уильям Шекспир, Петр Петрович Гнедич","primaryAuthorId":"c577ea96-2a81-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/e925d796-803b-11e7-af8e-0cc47a1952f2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4TrGYIUx"},{"idCatalog":46756,"shortId":"1wKz5vUM","title":"Монахиня","authorLine":"Дени Дидро, Дебора Григорьевна Лившиц","primaryAuthorId":"b1401df8-2a93-102a-9ac3-800cba805322","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/37ba23fd-6a81-102c-a19b-edc40df1930e/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/1wKz5vUM"},{"idCatalog":788440,"shortId":"0L94UZhC","title":"Доктор Паскаль","authorLine":"Эмиль Золя, Константин Григорьевич Локс","primaryAuthorId":"82d512ee-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/61f13980-8201-4459-bcd1-e04d976a5570/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/0L94UZhC"},{"idCatalog":11697,"shortId":"2MoUDOAh","title":"Сон в красном тереме. Том 1","authorLine":"Лев Николаевич Меньшиков, Владимир Андреевич Панасюк, Цао Сюэцинь","primaryAuthorId":"4e036549-1455-11e8-a22f-0cc47a5454c6","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-litres-public/content/c9377cb2-c07d-4c18-a638-1db65e2e0cf2/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/2MoUDOAh"},{"idCatalog":792368,"shortId":"4ft6F5H0","title":"Саламбо","authorLine":"Гюстав Флобер, Николай Максимович Минский","primaryAuthorId":"526ac12b-2a82-102a-9ae1-2dfe723fe7c7","coverUrl":"https://storage.yandexcloud.net/bookra-catalog-pd-public/content/d8927887-c0aa-11e0-9959-47117d41cf4b/thumbs/400.webp","publicUrl":"https://bookra.app/books/4ft6F5H0"}],"similarBooksPagination":{"page":1,"pageSize":12,"totalItems":2333,"totalPages":195,"hasPrev":false,"hasNext":true}},"notFound":false}